Dodaj do ulubionych

Lokum Natalii

18.10.15, 21:11
Mieszkanie Idy w suterenie zostało juz dokładnie omówione, a nigdzie ( chyba) nie znalazłam wątku o lokum Natalii i Robrojka na Noskowskiego. To była własność Kowalików i z tego co pamiętam to było malusieńkie poddasze, z dwoma mikroskopijnymi pokoikami oraz kuchenką. Pomimo, że minęło tyle lat i Rojki zdążyły się dorobić dwójki dzieci- nadal tam siedzą. Nie rozumiem, nie stać ich na nowe, większe mieszkanie? Przecież Robert ma dobrze prosperującą firmę, Natalia też ma stałą pracę w prywatnym LO- bez problemu dostaliby kredyt i zainwestowali w coś większego- gdzie dwójka dzieci miałaby lepsze warunki. Czemu więc kiszą się ciągle w tej klicie? Bo blisko na Roosevelta??
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Lokum Natalii 18.10.15, 21:56
      Bylo troche o lokum Rojkow, acz chyba porozpraszane po roznych watkach.
      I tego ugrzezniecia nie tlumaczy bliskosc rodziny, bo ta bliskosc nikomu tam nie wydaje sie byc jakos wybitnie potrzebna. Natalia z mezem bywa na Roosevelta nieczesto (przynajmniej rzadko tam ich widzimy), dzieci podrzucaja sporadycznie... Na niedzielny obiad/sylwestrowe popoludnie to mozna i z drugiego konca miasta dojechac. Albo i spod miasta.
    • buka_z_muminkow Re: Lokum Natalii 18.10.15, 22:34
      a czy nie było czasem informacji, że Rojkowie przejęli większą część tego domu? do tej pory żyłam w takim przekonaniu, teraz juz sama nie wiem, czy coś sobie ubzdurałam, czy też było to w książkach. ;)
        • miodowocytrynowa Re: Lokum Natalii 18.10.15, 23:10
          Nie, na pewno nie urosło. Przecież większą całość wciąż zajmują Kowalikowie. Ja podejrzewam, ze to jednak bliskość Roosevelta ich tam trzyma. Natalia, która ma zdolności telepatyczne porozumiewa się podprogowo z mamą i Gabrysią. Gdyby zamieszkała gdzieś dalej nie byłoby zasięgu;)
            • tt-tka Re: Lokum Natalii 03.11.15, 18:52
              Sie zwolnilo, ale nie na poddaszu, ktore zajmuja Rojkowie. Tam od zawsze bylo i nadal jest to, co jest. I zadnej wzmianki, ze cos przybylo, powiekszylo sie, uleglo adaptacji...

              Kowalikowie dla siebie maja wiekszy metraz, i owszem. Rojkowie nie.
    • butterfly-factory Re: Lokum Natalii 19.10.15, 00:40
      Góra willi na Noskowskiego przedstawia się tak: Kuchnia, łazienka, pokoik gdzie w Kłamczusze gnieździli się Mamertowie z dziećmi, plus pokoik 6m kw. gdzie mieszkała Aniela, plus strych.
      Więc Robrojek miał do dyspozycji coś na kształt 3-pokojowego mieszkanka. Remonty, troche ulepszeń i da się z tego zrobić przytulne lokum dla czteroosobowej rodziny. Zresztą już za czasów CR, razem z Bellą odświeżali wszystko tam.
      • dakota77 Re: Lokum Natalii 19.10.15, 05:40
        Przytulne nie znaczy wygodne :D Przeciez nawet jeśli chcieli mieszkac blisko Borejkow, mogli sobie kupic cos normalnej wielkości w okolicy. Jestem przekonana, ze ich stać. Ale nie, klan Borejkow et consortes musi się umartwiać.
          • dakota77 Re: Lokum Natalii 19.10.15, 07:35
            To możliwe, ale tak czy owak, w przekonaniu innych niż MM ludzi kupienie mieszkania, kiedy można sobie na to pozwolić, to jeszcze nie jest dorobkiewiczostwo :)
            Takie poddasze może być fajnym mieszkankiem dla studenta czy młodej pary, ale już niekoniecznie dla czteroosobowej rodziny, która przecież biedy raczej nie klepie.
            • kopiec_esmeralda Re: Lokum Natalii 19.10.15, 10:40
              "To możliwe, ale tak czy owak, w przekonaniu innych niż MM ludzi kupienie mieszkania, kiedy można sobie na to pozwolić, to jeszcze nie jest dorobkiewiczostwo :)"
              Tak, ale właśnie MM pisze te dzieła i ja tak właśnie interpretuję wsadzanie bohaterów w mieszkania w dziuplach i na qpie, poza Patrycją z Baltoną i przychówkiem. Którym w końcu lokatorzy minimalistycznych przytulnych mieszkanek zwalają się na głowy. Więc może jednak nie tak do końca sprawdza się ów szlachetny minimalizm ;).
      • ciotka_scholastyka Re: Lokum Natalii 19.10.15, 09:00
        Szaleńczo przytulne. Dwa pokoiki, z czego jeden sześciometrowy, dla dwojga dorosłych i dwóch nastolatków. Przypominam, że o żadnym strychu nigdzie nie ma mowy, a gdybać to sobie można. Gdybyż jedno zdanie, że Robert wykupił ten strych i zaadaptował na mieszkanie - i już nie ma problemu. Ale skąd.
            • tt-tka Re: Lokum Natalii 19.10.15, 12:32
              A lekcje odrabiala na parapecie ,bo stolik sie juz nie miescil...
              Jest wzmianka, ze Patrycja z Florkiem wynajeli od Kowalikow dwa pokoje, dawne mieszkanie cioci Lili, tez niezrozumiala - myslalam, ze w dawnym cioci Lili wlasnie Mamertowie mieszkaja. Widac w tym czas (Imieniny) przejeli juz cala wille.

              Niemniej Rojki mieszkaja na dawnym podaszu , nie znalazlam, by cos sie zmienilo i tez nie rozumiem, jak kolezance z dwoch pokoikow, mikroskopijnej kuchni i lazienki wyszlo "cos na ksztalt trzypokojowego mieszkanka". A chlopcy Rojkow sa juz starsi, niz byly Mamerciatka w Klamczusze...Kolejna para, ktora mieszka z synami za regalem...
              • iwoniaw Re: Lokum Natalii 19.10.15, 12:37
                Wiesz, ja tam samą ideę pary z synami za regałem uważam za realistyczną, w końcu ludzie mają b. różne warunki (lokalowe i finansowe), tylko to jest kolejna para, która umartwia się w ten sposób bez żadnego powodu (Natalia i Robert nie są wszak bezrobotnymi bez prawa do zasiłku, zawodu i dochodu, a wprost przeciwnie) i to jest właśnie takie irytujące.
              • la.spinka Re: Lokum Natalii 19.10.15, 12:43
                tt-tka napisała:
                > Jest wzmianka, ze Patrycja z Florkiem wynajeli od Kowalikow dwa pokoje, dawne
                > mieszkanie cioci Lili,

                Możesz podać nr strony? Mamertowie mieszkali na poddaszu, a ciotka Lila na parterze, o ile dobrze pamiętam.
                • tt-tka Re: Lokum Natalii 19.10.15, 13:10
                  Boszsz, za jakie grzechy ? ale dobrze, poszukam. CR albo I, pol zdania, ze Florkowie wynajmuja. Jak sie dogrzebie, to dam znac, ale to dopiero wieczorem.
                  Za to na szybko znalazlam w CR, w mojej e-wersji str. 159, zdanko "to malutkie mieszkanko, przebudowane ze strychu". Znaczy te dwa malenkie pokoiki, kuchnia i lazienka to juz byl zaadaptowany strych ! Co bylo za drzwiami, ktore w K opisane sa jako drzwi prowadzace na strych, pozostaje zagadka.
                  • ciotka_scholastyka Re: Lokum Natalii 19.10.15, 13:27
                    > Co bylo za drzwiami, ktore w K opisa
                    > ne sa jako drzwi prowadzace na strych, pozostaje zagadka.

                    Najprawdopodobniej właśnie... strych, taki, na którym Tosia wieszała pranie :) Nie było aby coś na ten temat w Kłamczusze, że po zrobieniu tego prania, nad którym myślała o niedoszłej karierze pianistki, szła to wszystko wywieszać?...
                  • la.spinka Re: Lokum Natalii 19.10.15, 13:34
                    tt-tka napisała:
                    > Za to na szybko znalazlam w CR, w mojej e-wersji str. 159, zdanko "to malutkie
                    > mieszkanko, przebudowane ze strychu". Znaczy te dwa malenkie pokoiki, kuchnia i
                    > lazienka to juz byl zaadaptowany strych ! Co bylo za drzwiami, ktore w K opisa
                    > ne sa jako drzwi prowadzace na strych, pozostaje zagadka.

                    W papierowej wersji jest na str. 197. Ale ok, rozumiem, że mieszkanie opisane jako Mamertów było wydzielone ze strychu, który pierwotnie zajmował całe poddasze willi. Czemu MM nie wspomina o reszcie powierzchni poddasza pozostaje tajemnicą. Zapomniała?

                    Czyli mamy dwie opcje, tak? Jedna - że Rojkowie zajęli całą willę (wraz z parterem po ciotce Lili i potem Florkach), i druga, że zaadaptowali całe poddasze, wraz z tajemniczym strychem? Bo w opcję trzecią - że wciąż gnieżdżą się w dwóch pokoikach nie uwierzę, na to Rojek jest zbyt praktyczny.
                    • ciotka_scholastyka Re: Lokum Natalii 19.10.15, 14:50
                      > Czyli mamy dwie opcje, tak? Jedna - że Rojkowie zajęli całą willę (wraz z parte
                      > rem po ciotce Lili i potem Florkach), i druga, że zaadaptowali całe poddasze, w
                      > raz z tajemniczym strychem? Bo w opcję trzecią - że wciąż gnieżdżą się w dwóch
                      > pokoikach nie uwierzę, na to Rojek jest zbyt praktyczny.

                      Zajmowanie całej willi albo adaptacja poddasza to tylko pobożne życzenia. Mowa jest tylko o mieszkaniu w tym samym mieszkanku, w którym poprzednio Rojek mieszkał z córką. Po prostu, autorce się jak zwykle zapomniało, że żadne to apartamenta.
        • la.spinka Re: Lokum Natalii 19.10.15, 12:41
          miodowocytrynowa napisała:
          > Jakie 3 pokoje i strych? To był własnie strych i tam były 2 malutkie pokoiki.

          W "Kłamczusze" mamy opisane mieszkanie Mamertów: łazienka (w której Tosia robi wielkie pranie), mała kuchnia (z telewizorem postawionym na odówce) i pokój, przedzielony regałami na dwie części: dzieci i dorosłych (ze stołem do pracy Mamerta) i pianinem Tosi.

          Aniela dostaje pokój po studencie.
          "- Który to ten pokoik? Bo widzę dwoje drzwi. (...)
          - Te są od strychu - Tosia wskazała drzwiczki na lewo od łazienki. - A tamte są twoje."
          K, s. 64.
          Gdyby przyjąć, że Robrojek faktycznie zaadaptował strych, to mogą mieć wcale duże i przyjemne mieszkanie. Powiedzmy, że pokój Mamertów miał 20m2, łazienka i kuchnia po 10m2, a strych 40m2, to mamy razem 80m2. Dla czteroosobowej rodziny idealne. Ze strychu zrobić dwa pokoje i każdy z synów ma swoją własną przestrzeń.
          TT-tko, daj znać, jak w Neobachoriadzie natkniesz się na jakąkolwiek wzmiankę o Rojkach; z tego, co sprawdziłam na szybko do Kalamburki włącznie nic nie ma o ich mieszkaniu.
          • dakota77 Re: Lokum Natalii 19.10.15, 13:06
            Gdyby przyjac. Ale z ksiazek nic nie wynika na temat zaadaptowania strychu, wiec wizja tego, ze cztery osoby gniezdza sie w dwoch malutkich pokoikach jest uprawniona.
            • tt-tka Re: Lokum Natalii 19.10.15, 13:48
              Znalazlam. Imieniny, e-wersja, str. 23
              "Patrycja i Florek mieszkali wciaz w willi Kowalikow przy Noskowskiego, tyle ze juz nie na zapleczu kwiaciarni, a w dwoch pokojach na parterze, w wynajetym od Mamertow mieszkanku ciotki Lili. W tym samym domu, na poddaszu, wynajmowal mieszkanie Robert z corka"
              Nawiasem mowiac, Robert w I przyjechal z Lodzi, gdzie najwyrazniej mieszka juz na stale, bo Gaba go pyta, kiedy znowu przyjedzie. Dalej wynajmuje od mamertow ? najwyrazniej stac go na dwa mieszkania wtedy :-)
              A wczesniej, w CR Tomek Kowalik zostawia zaraz po slubie lokum na Noskowskiego, by przeprowadzic sie do Elki, mieszkajacej z dziedkami. Oddzielny, bylo nie bylo, kacik na panienski pokoj Elki u Cyryla i Metodego zamienil. Oni to po prostu lubia, wszyscy bez wyjatku.
              • tt-tka Re: Lokum Natalii 19.10.15, 14:19
                Nie wydaje mi sie zeby ta kuchnia mala 10 metrow. Tosia "krzatala sie zwinnie po malutkiej kuhence ze skosnym dachem", a pozniej bella tez przechodzi przez malutka kuchenke. nawiasem mowiac do pokoju Anieli, do ktorego jako zywo w K nie wchodzilo sie przez kuchenke Tosi. Nie tylko na Roosevelta sciany faluja.
                • tt-tka Re: Lokum Natalii 19.10.15, 14:44
                  Przepraszam. Przez kuchenke Bella weszla do dawnego pokoiku Romy, a wczesniej Mamertow. Tez malutkiego. Dawny pokoj Anieli jest po drugiej stronie schodow i wzmiankowany jest jako "mikroskopijny". Czyli - malutka kuchnia, jeden pokoik niewielki i drugi mikroskopijny.
                  Niech sie Rojkom dobrze mieszka.
    • tt-tka Re: Lokum Natalii 20.10.15, 13:37
      W JT znalazlam jedna wzmianke. E-wersja, str. 39
      "...wiekowa willa, w ktorej mieszkala ciocia Natalia z rodzina. Ale okna ich facjatki byly ciemne."
      Na przelomie 2003/2004 Rojki nadal mieszkaja na facjatce. W tym czasie maja juz dwoch synow. Czytam dalej.
      • tt-tka Re: Lokum Natalii 21.10.15, 05:01
        Sprezyna, e-wersja, str. 79
        (Rojkowie) "pojawili sie (...) bardzo zgrzani, jakby przybyli tu w wielkim pospiechu z niedalekiego przeciez mieszkanka na poddaszu willi przy Noskowskiego"
        Nadal poddasze. I mieszkanko.
        • bupu Re: Lokum Natalii 21.10.15, 19:05
          tt-tka napisała:

          > Sprezyna, e-wersja, str. 79
          > (Rojkowie) "pojawili sie (...) bardzo zgrzani, jakby przybyli tu w wielkim posp
          > iechu z niedalekiego przeciez mieszkanka na poddaszu willi przy Noskowskiego"
          > Nadal poddasze. I mieszkanko.

          Natalia lubi się gnieść w warunkach kołchozowych, bo to Borejkówna, poza tym Rojki nie mogą sobie sprawić większego mieszkania, bo jeszcze przestaliby wyglądać na skromnych, prawdaż, i ubogich. A na takich wyglądać trzeba w Jeżywersum, bo inaczej się zostaje badgajem i CKNUKiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka