miodowocytrynowa
01.03.16, 23:39
Wrócę jeszcze do tematu wesołego kołchozu u Patrycji, bo frapuje mnie jedna rzecz. Słuchajcie jak oni rozliczają się finansowo? Górscy mają na karku ok. 10 osób i co utrzymują ich wszystkich ?? Przecież na śniadanie dla takiej ferajny trzeba conajmniej kilka bochenków chleba, że nie wspomnę o reszcie jedzenia. A co z prądem, wodą, gazem etc? Też im fundują, czy może jakieś składki dzienne robią? Bo jakoś nie za bardzo to sobie wyobrażam, aby wszyscy siedzieli na garnuszku u Patrycji? I nieporozumień zadnych w rodzaju " kupiłam 2 kg szynki a chłopcy Natalii wszystko zjedli do kanapek i nie ma co podać na kolację"- nie ma? Rozumiem, że mozna kogoś ugoscić przez kilka dni- ale na Boga nie przez całe wakacje i nie tyle osób.
Jak sądzicie?