miodowocytrynowa
18.09.17, 20:11
Tak międlę sobie teraz " MC Dusię" z barwnym opisem przyjazdu Pyziaka na ślub Laury. Pyziak zamieszkuje sobie w hotelu, do Borejków przychodzi w dzień ślubu z prezentem i zamiarem pojechania z nimi do kościoła. Są wszyscy, oprócz.. Pyzy i jej rodziny. No własnie to mi się wydaje dziwne, Pyza zjeżdża z Anglii na ślub młodszej siostry, nie wiedzieć czemu zatrzymuje się u Pulpecji, nie wiadomo dlaczego jako ta dobra, starsza siostra nie pomaga Laurze w dniu ślubu, tylko chyba cały czas siedzi u ciotki. Nie ma również potrzeby spotkania się z rodzonym ojcem, pogadania, pokazania mu wnusi etc. Rozumiem, że powiedzmy mogła miec żal do Pyziaka- ale z drugiej strony nie jest to w książce pokazane, zresztą św Pyzunia na pewno by mu wszystko wybaczyła. Laura to jeszcze przynajmniej z nim rozmawia, przedstawia mu swoje żale, a ta nic. Jakby jej to nie dotyczyło. Jakieś to dziwne.