anchema 06.12.20, 14:32 bar Kociak (ten z Kłamczuchy) miał być zamknięty, ale wygląda na to, że uda się go uratować :) www.facebook.com/kawiarniakociak/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tt-tka Re: bar Kociak 06.12.20, 15:40 Kociak ? Nie wiem czemu wydawalo mi sie, ze Klamczucha umawiala sie w Marzence :) Odpowiedz Link
marutax Re: bar Kociak 06.12.20, 18:56 tt-tka napisała: > Kociak ? Nie wiem czemu wydawalo mi sie, ze Klamczucha umawiala sie w Marzence > :) Marzenka to siostra Pawełka. Z lokali był kawiarnia w hotelu Merkury, kawiarnia Ewa i Kociak właśnie. Odpowiedz Link
ako17 Re: bar Kociak 06.12.20, 22:26 ależ był Kociak, był :) Słodka nazwa, swoją drogą :) Odpowiedz Link
bupu Re: bar Kociak 07.12.20, 12:41 marutax napisała: > tt-tka napisała: > > > Kociak ? Nie wiem czemu wydawalo mi sie, ze Klamczucha umawiala sie w Mar > zence > > :) > > Marzenka to siostra Pawełka. Z lokali był kawiarnia w hotelu Merkury, kawiarnia > Ewa i Kociak właśnie. Piękne czasy, kiedy do lokali chodzili w Jezycjadzie normalni ludzie, a nie fuje i fubrawcy... Odpowiedz Link
ako17 Re: bar Kociak 07.12.20, 15:25 bupu napisała: > Piękne czasy, kiedy do lokali chodzili w Jezycjadzie normalni ludzie, a nie fuj > e i fubrawcy... > o właśnie! Odpowiedz Link
guineapigs Re: bar Kociak 09.12.20, 23:17 Zabrzmi to brutalnie, wiem. Ale napisze: to niby jak sie maja ludzie poznawac, jesli nie na randkach w lokalach? Od razu 'idziemy do mnie czy do ciebie'' czy co? I nie mam tu na mysli spraw 'przyzwoitosci' ale zwyklego bezpieczenstwa. W zyciu nie poszlabym do mieszkania kogos, kogo znam tydzien i w zyciu nie zaprosilabym do siebie kogos, kogo znam tydzien. I nie tylko z obawy, ze bym ulegla, ale przede wszystkim dlatego, ze ta osoba moze byc morderca. Albo 'tylko' zlodziejem. Jednak jak sie wspolnie troche 'pochodzi' po lokalach/klubach itp to anonimowosc zanika i 'w razie czego' sa swiadkowie na to, z kim sie ktos spotykal. Oczywiscie nic nie jest na sto proc. bezpieczne, ale jednak 'cale ESD plus pobliskie kawiarenki widzialy ich razem' versus 'nikt nigdy nie widzial ich razem' - to zupelnie zmienia postac rzeczy jesli chodzi o bezpieczenstwo. Odpowiedz Link
tt-tka Re: bar Kociak 10.12.20, 10:51 Owszem. Oraz - procz wzgledow bezpieczenstwa - dobrze jest zobaczyc czlowieka, ktory nas interesuje, w przestrzeni publicznej. Na tle innych, w interakcji z innymi, jak sie zachowuje, jak zachowuja sie inni wobec niego czy niej, co zauwaza, co pomija, co lekcewazy... Odpowiedz Link
bupu Re: bar Kociak 10.12.20, 16:18 tt-tka napisała: > Owszem. Oraz - procz wzgledow bezpieczenstwa - dobrze jest zobaczyc czlowieka, > ktory nas interesuje, w przestrzeni publicznej. Na tle innych, w interakcji z i > nnymi, jak sie zachowuje, jak zachowuja sie inni wobec niego czy niej, co zauwa > za, co pomija, co lekcewazy... > No przeż w Neoniadzie to jest zbędne. Jeden rzut oka w oczy tej łónej lub tego łónego i wiesz już wszystko. Nawet nie trzeba jednej bodaj pogawędki uciąć przed zaręczynami. Odpowiedz Link
ako17 Re: bar Kociak 10.12.20, 18:10 bupu napisała: > No przeż w Neoniadzie to jest zbędne. Jeden rzut oka w oczy tej łónej lub tego > łónego i wiesz już wszystko. Nawet nie trzeba jednej bodaj pogawędki uciąć prze > d zaręczynami. > > > ale gdzieś ją/jego musisz zobaczyć. to niby gdzie? Nie kazdy ma szczęście bywać w sklepie U Kasi. Kiedyś rzeczywiście ludzie się poznawali w lokalach gastronomicznych lub rozrywkowych (na dyskotece :)). A teraz gdzie? na Tinderze? Przecież nie Borejki... Odpowiedz Link
tt-tka Re: bar Kociak 10.12.20, 18:46 Kiedys (dawno dawno temu, gdy bylam mloda i piekna) ludzie poznawali sie robiac cos wspolnie. Czy to w szkole, czy w harcerstwie, klubie sportowym, na zjezdzie, zlocie, rajdzie, rejsie itd. Z tego w neo tylko Luska poznala swojego polJaponczyka na SDM, co mozna podciagnac pod wspolnote dziala i zainteresowan. Odpowiedz Link
tt-tka Re: bar Kociak 10.12.20, 18:53 ...ucieklo jesli w necie, to niekoniecznie na tinderze. Sa fora tematyczne, jest blogosfera i tam zawiazana znajomosc tez odznacza sie tym, ze ludzi cos laczy, czy to wspolnota pogladow, czy zainteresowan. Odpowiedz Link
bupu Re: bar Kociak 10.12.20, 19:14 tt-tka napisała: > Kiedys (dawno dawno temu, gdy bylam mloda i piekna) ludzie poznawali sie robiac > cos wspolnie. Czy to w szkole, czy w harcerstwie, klubie sportowym, na zjezdzi > e, zlocie, rajdzie, rejsie itd. > Z tego w neo tylko Luska poznala swojego polJaponczyka na SDM, co mozna podciag > nac pod wspolnote dziala i zainteresowan. Hy hy. Hy. Borejki od dawna nie miewają zainteresowań, ani żadnej potrzeby, żeby robić coś z ludźmi nie przynależnymi do rodziny. Ostatnia była zdaje się Nutria z żaglami, ale żagle w sumie były mężologiczne i wywołane Tuniem. ...a nie, przepraszam, małoletni pitekantrop, pardą, rycerz, haratający w gałę jeszcze był. Odpowiedz Link
sayoasiel Re: bar Kociak 11.12.20, 15:34 Jeszcze były siostry Górskie na obozie językowym. Tam poznały Hiszpanów. A może on był obozem tancerek ? Laura też chodziła do ogniska muzycznego. Nie wymienia się jednak żadnych jej towarzyszy w tym śpiewie. Odpowiedz Link
ako17 Re: bar Kociak 11.12.20, 15:59 No ok, ale skoro młodzi Borejkowie bywają głównie w domach swoich i rodziny i widują się głównie z rodziną (babcia-dziadek, ciotki, kuzyni) to skąd mają brać Swoje Miełości? Z grona rodziny byłoby tak trochę chyba nie za dobrze... Ja rozumiem, że ciepła, miła i dzielna rodzina Z Grzywką, ale to już chyba przesada... Tylko ze szkoły? A jak które chodzi do klasy o profilu wyraźnie ciążącym w stronę jednej płci? Tożsamej z osobą z klanu poszukującej miłości? Odpowiedz Link
tt-tka Re: bar Kociak 11.12.20, 17:53 Siostry Gorskie byly na obozie w Hiszpanii. Czy on jezykowy, czy taneczny, czy inny - nie zapodano. Odpowiedz Link