tajna_kryjowka_pyziaka
31.07.22, 23:02
Jak wiemy, o ile Róża nauczyła się betonować i bardzodzielnić, o tyle w kategorii pracy zawodowej już nie wzięła przykładu z dr. hab. Gab. Stryb.
Sama jestem bezrobotna i szczycę się tym. Jednakże, ja nie mam Frycobuca w rozjazdach i dwójki dzieci na utrzymaniu. Ratujmy więc sytuację bytową małych Szopiąt!
Albo chociaż wymyślmy jej ścieżkę kształcenia alternatywną do tej, którą niegdyś obrała. Taką bardziej pod nią, nie na doczepkę dla Szoppa.
Nie znam się na doradztwie zawodowym, zwłaszcza w przypadku jednostek pyzatych, ale na pewno coś dałoby się dla niej ogarnąć. Co Róża potrafi? Widzieliśmy na przestrzeni tomów jakieś jej zainteresowania lub jak robi coś w czym jest dobra (poza zmywaniem i prasowaniem cudzych gaci)? I jaki zawód lub interes możnaby z tego wykuć?