07.12.05, 13:41
Przeczytałam sobie właśnie "Brulion Bebe B." ktory czytalam dotad tylko raz i
to wieeele lat temu i zaskoczylo mnie, ze Aniela wystepuje tam dosc
czsto "boso"
Naprawde wyobrazacie sobie ze boso chodzila po Poznaniu, po tym asfalcie i
nierownych płutkach chodnikowych? że boso poszła do bodajże Parku Wilsona z
dentystą? Ja pomijam niebezpieczenstwo zranienia chocby o porozbijane butelki
ktorych nigdy nie brakowało a zwlaszcza w czasach, gdy plastikowych opakowan
nie było, ale czy Aniela pozwoliłaby sobie na randkę mając czarne pięty? Mało
to romantyczne, a jakby nie patrzec takie bose chodzienie zwłascza po
asfalcie i betonie powoduje, ze pięty twardnieją, czernieja, grubieją i wcale
nie tak łatwo je doprowadzić do romatycznej delikatności.
W ogole w BBB jest jakaś bosa tendencja, bo Bebe na dworzec w koncowej scenie
tez wpada boso, a moim zdaniem w klapkach biegłaby duzo szybciej, ale niech
jej bedzie.
Obserwuj wątek
    • lunatica gdybym tylko mogała 07.12.05, 13:53
      to bym chodiła :-)
      uwielbiam takie chwile latem, gdzie łaże boso, albo jak mnie w mieście złapie
      deszcz i muszę zdjąć buty (oczywiście latem) i moge pobiegać boso :-)
      <LOL>
      • senseeko Re: gdybym tylko mogała 07.12.05, 14:01
        lunatica napisała:

        > to bym chodiła :-)
        > uwielbiam takie chwile latem, gdzie łaże boso, albo jak mnie w mieście złapie
        > deszcz i muszę zdjąć buty (oczywiście latem) i moge pobiegać boso :-)
        > <LOL>

        Ja tez lubie boso ale nie po brudnym zabenzynionym i zasmołowanym asfalcie!
        Poza tym sama napisałas "gdybym mogła" Czemu Ty nie mozesz, a Aniela mogła?
        Bo to nie były chwile "złapał deszcz i musiała zdjac buty" nie, ona chadzała
        boso wrecz z premedytacją.
        A moze to tez jakis klucz literacki?
        Jak myslicie?
        Do kogo by MM nawiazywała?
        • qlka_79 Re: gdybym tylko mogała 07.12.05, 21:04
          >A moze to tez jakis klucz literacki?
          >Jak myslicie?
          >Do kogo by MM nawiazywała?
          Do rusałki;)
          • poznananka Re: gdybym tylko mogała 07.12.05, 21:40
            qlka_79 napisała:

            > >A moze to tez jakis klucz literacki?
            > >Jak myslicie?
            > >Do kogo by MM nawiazywała?
            > Do rusałki;)
            >
            Świtezianka? Ale "o hiszpanskiej urodzie"? Eeee...
            • qlka_79 Re: gdybym tylko mogała 08.12.05, 19:22
              > Świtezianka? Ale "o hiszpanskiej urodzie"? Eeee...
              Nie świtezianka, tylko właśnie rusałka albo wręcz elf! ;)
              Chociaż tak sobie myślę, że z ta jej urodą i sposobem bycia przypominała
              cyganichę - ale żadnego utworu litrackiego o takowej nie znam:)
              • ready4freddy Re: gdybym tylko mogała 15.06.06, 15:12
                Carmen.
                • le_lutki9 Re: gdybym tylko mogała 19.06.06, 13:51
                  Esmeralda ;)
                  • ready4freddy Re: gdybym tylko mogała 19.06.06, 18:28
                    Esmeralda Villalobos w Pulp Fiction, prowadzi taksowke boso :)
    • dolmadakia Re: BOSO?!!! 07.12.05, 22:37
      a może to były tak skąpe sandałki,że była prawie bosa.... takie z jednym
      cieniutkim paseczkiem...wręcz westchnieniem paseczka....wspomnieniem
      paseczka...delikatne klapeczki....jakby ich nie było...w sam raz dla nimfy...
      bo latać boso po brudnym chodniku,zaplutym i obs....przez psy to sobie nie
      wyobrażam:-((( pfeeee!!!
    • k_linka Re: BOSO?!!! 07.12.05, 23:32
      No i mnie to tez zawsze zastanawialo... Wyobrazilam to sobie tak - Krystian
      dowiozl ja do parku - a w parku to juz po swiezej trawie i czystych alejkach...
      Nie znam poznanskich realiow.

      Moze jakies lekkie pantofelki miala schowane w torebce czy nawet kieszeni? Np
      espadryle albo baletki na miekkiej podeszwie?
      • toman5 Re: BOSO?!!! 09.12.05, 10:27
        W Brulionie wszechdominująca jest kontestacja. Tak, oczywiście o politycznym
        przesłaniu, ale wyrażająca się (cenzura) w formie artystycznej (Bernard na
        wiacie z głośnikiem). Kontestowana jest nie tylko rzeczywistość polityczna, ale
        też społeczeństwo, które pozwala na trwanie tego koszmarnego ustroju, daje się
        kupić za ochłapy. Nie ma w Brulionie tej jedności jaka jest w Opium, gdzie na
        każdej stronie widać, kto my, a kto oni. Są "karki" taszczące kontenerek coli,
        jest obleśny inteligent proponujący Anieli jabłuszko, zgniła szkoła, w której
        brak miejsca dla Dmuchawca, a Piróg nie rozumie nawet, jakim jest upiornym
        skurwielem.
        Aniela kontestuje tę zgniliznę, ten bezruch, bezideowość. Nawiązując również do
        flower people i hippiesów.
        • zgred67 Re: BOSO?!!! 09.12.05, 11:43
          Właśnie! Tak czułem, że to nawiązanie do hipisów!
          A z całym wyjaśnieniem też się zgadzam.
    • ryza_malpa1 Re: BOSO?!!! 08.12.05, 10:58
      WIerzymy.
      Nie takie pomysły sie miało za młodu...
    • tupot Re: BOSO?!!! 08.12.05, 13:35
      Ech, nigdy nie patrzyłam na to w tak praktyczny sposób;)))
      Tymczasem doskonale znam Park Wilsona i owszem, po trawie (fragmencie trawy
      właściwie) można sobie boso hasać- wątpię jednak, żeby zakaz wchodzenia z psami
      obowiązywał w tamtej rzeczywistości, a co za tym idzie, żeby było to wtedy
      bezpieczne. Do tego jest tam mnóstwo ptactwa z tendencją do "upiększania"
      wszystkiego co się da. Same uliczki wokół parku są aż słynne z ilości śladów
      obecności zwierzaków. I generalnie jest tam syf. Mam niejakie podejrzenia, że
      był zawsze. Tym bardziej na Jeżycach-mieszkałam przez lata po sąsiedzku z
      Borejkami, Bitnerami i całą resztą towarzystwa. Nie odważyłabym się raczej:) No,
      ale Aniela...toż to demon, nie kobieta;) Ona na pewno była do tego zdolna;)
      (oczywiście zanim została słynną artystką;)
      • filimar Re: BOSO?!!! 08.12.05, 13:57
        1. bebe wybiegła z domu z kapciach i podczas biegu na dworzec, albo na samym
        dworcu je zgubiła

        2. a Aniela... może chodzi o to, że boso, ale w ostrogach?
      • k_linka Re: BOSO?!!! 08.12.05, 14:11
        Coraz bardziej podoba mi sie moja teoria... Wszak Aniela chodzila po ulicach w
        okularach, na widok ukochanego sciagala je i do kieszeni. Pewnie podobnie bylo
        z butami... Taka autokreacja...
        • noida Re: BOSO?!!! 08.12.05, 19:21
          A może po prostu nie widziała, po czym idzie ;-) Więc nie mogła wiedzieć, w co
          wdepnęła ;-)
    • noida A mnie zastanowiło co innego... 08.12.05, 19:29
      chociaż nie w temacie raczej, ale nie chciałam zakładać osobnego wątku- w czym
      wystąpiła Gabrysia na własnym ślubie? Czy wbiła się w suknię w stylu Scarlett
      O'Hara, czy też wystąpiła w skromnej garsonce? Co zrobiła z własnoręcznie
      strzyżonymi włosami? I w ogóle, jak ona to przeżyła, skoro na codzień chodzi
      zawsze "w koszuli wujka"?
      • mankencja Re: A mnie zastanowiło co innego... 08.12.05, 20:10
        w którejś książce było coś o niezbyt twarzowym kostiumiku, czy czymś takim
      • qlka_79 Re: A mnie zastanowiło co innego... 08.12.05, 23:03
        Nie w koszuli wujka, tylko w swojej "odwiecznej kraciastej bluzce"* (i żółtej
        pelerynie żeglarskiej!).:)


        *Opium w rosole, 1992, s. 55.
        • noida Re: A mnie zastanowiło co innego... 09.12.05, 11:48
          To Józinek jej zarzucił w Żabie, że po co ma się przebierać, skoro i tak
          pójdzie w koszuli wujka ;-)
          Swoją drogą ja rozumiem, że Gabrysia ma w nosie elegancję, ale całe życie w
          jednej kraciastej koszuli? Ech... mogłaby od czasu do czasu jakiś przyjemny
          golf włożyć ;-)
          • emusia Re: A mnie zastanowiło co innego... 09.12.05, 16:14
            otóż to. sama nie widzę gaby w małej czarnej, ale jest dużo rodzajów ubrań poza
            kraciastymi koszulami :)
            • czekolada72 Re: A mnie zastanowiło co innego... 12.12.05, 21:11
              No to ja staje w obronie kraciastych koszul :)
              sa swietne o kazdej porze roku, moga służyć za :
              - pizamke/koszulke nocna
              - szlafroczek
              - koszule kraciasta
              - bluze dresowa
              - wiatrowka/kurteczke
              no i bez przesady, w koncu raczej nie chadza w JEDNEJ I TEJ SAMEJ tylko zapewne
              jest to jej ulubiony typ ciucha, i bardzo dobrze ją rozumiem :))
              No i fakt, ze trudno mi sobie wyobrazic Gabę w spódnicy na codzien, to jednakze
              w małej czarnej - czemu nie!
              • qlka_79 Re: A mnie zastanowiło co innego... 12.12.05, 21:21
                Ja bym sobie życzyła, żeby ona czasem miała w sobie coś ze zwiewnego motyla, a
                nie wiecznie wygląd źle ostrzyżonego chłopaka. :)
                • czekolada72 Re: A mnie zastanowiło co innego... 12.12.05, 23:15
                  No, na to to juz chyba nie ma szans ;) Zreszta nie oszukujmy sie - 40letni czy
                  przeszło 40letni zwiewny motyl wyglada - smiesznie
                  • qlka_79 Re: A mnie zastanowiło co innego... 13.12.05, 18:36
                    Znam takiego motyla i zapewniam Cię, że do śmieszności mu dalej niż niektórym
                    nastolatkom.
                    • czekolada72 Re: A mnie zastanowiło co innego... 13.12.05, 20:08
                      ok ok, mnie co prawda nie przekonasz, ja jednak bardziej jestem za
                      wysportowanymi 40 w kraciastych koszulach przeistaczajacych sie "raz na 100
                      lat" w wampa niz za kwiatami-motylami, ale czemu nie ;)
      • troppo_bella Re: A mnie zastanowiło co innego... 13.12.05, 18:43
        Marzy mi się, że w Czarnej polewce, na slubie Pyzy (bo pewnie będzie taka
        uroczystość), Gabrysia wystąpi we fryzurze od fryzjera i w sukni jakiejś na
        swej niezłej figurze eks-koszykarki, umalowana.

        I wtedy Grześ jej nie pozna, bo nigdy nie widział jej bez kraciastej koszuli :-)

        -----
        • senseeko Re: A mnie zastanowiło co innego... 13.12.05, 19:15
          troppo_bella napisała:

          > Marzy mi się, że w Czarnej polewce, na slubie Pyzy (bo pewnie będzie taka
          > uroczystość), Gabrysia wystąpi we fryzurze od fryzjera i w sukni jakiejś na
          > swej niezłej figurze eks-koszykarki, umalowana.
          >
          > I wtedy Grześ jej nie pozna, bo nigdy nie widział jej bez kraciastej
          koszuli :-)

          Fajna scenka, chętnie bym cos takiego przeczytała w jeżycjadzie, jak to Grześ
          nie poznał Gabrysi, ale w takim razie sukienka nie może być zbyt hmmm
          wydekoltowana, czy w inny sposób hmm.. odsłonięta, bo wtedy... pozna, nie?
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A mnie zastanowiło co innego... 13.12.05, 20:12

            > ale w takim razie sukienka nie może być zbyt hmmm
            > wydekoltowana, czy w inny sposób hmm.. odsłonięta, bo wtedy... pozna, nie?

            Ehehe... po piegach na dekolcie...

            → → → → → → → → → → → →
            Nadchodzi Era Mohera!
            ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
            • troppo_bella Re: A mnie zastanowiło co innego... 13.12.05, 20:33
              Piegi Gaba zasmaruje fluidem. I wtedy klops. Przemknie niezauwazona przez
              kościół, niezauważona przez swoich, bo obcy panowie na pewno docenią jej
              zgrabne nogi i szczere wejrzenie w otoczeniu rzęs umalowanych na brąz.

              Na to Grześ ogoli zarost i zetnie tę inteligencką lwią grzywę, po czym nastąpi
              ogólne qui pro quo, bo nie pozna go nie tylko żona, ale i własny syn.

              Na to Mila ufarbuje siwiznę. Co jednak zauważą wszyscy poza Ignacym, który i
              tak będzie patrzył w książkę.

              Na to książka, założona po raz kolejny grzebieniem, powie: dość.
              • meduza7 Re: A mnie zastanowiło co innego... 15.06.06, 15:34
                MIla nie tylko się ufarbuje, ale nawet zrobi manikiur. Albo wręcz tipsy ;)))
                • szprota precedens już jest 16.06.06, 15:12
                  na ślub Idy sobie zrobiła. To znaczy, zrobiła jej Pulpa.
    • herbarium Re: BOSO?!!! 15.06.06, 16:50
      Zgadzam się z wyjaśnieniem kontestatorskim zachowania Anieli. W Brulionie nie
      ona jedna ma oryginalny strój (Bernard w kitelku i glanach, że o bluzeczce nie
      wspomnę). Po drugie - chodzenie boso to naprawdę kwestia przyzwyczajenia. Lat
      temu kilka, na Mazurach, łażąc boso po łódkach, portach, lesie i wiejskich
      dróżkach, równie ochoczo łaziłam np. w centrum Giżycka, wywołując baardzo
      zdziwione spojrzenia. Chodząc w butach też staram się nie wchodzić w psie kupy
      ani szkło.

      A Bebe zgubiła klapki biegnąc na dworzec.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Co za czasy!!! 15.06.06, 21:18

        Ale wy dziwnie reagujecie.
        Czasy się zmieniły, czy co? Wszyscy nagle z takim mega pędem do higieny?
        Jak byłam w liceum, to też nieraz chodziłam boso po mieście, zwłaszcza po
        osiedlu, blisko domu. Nie zauważałam wtedy żadnych zdziwionych spojrzeń.

        A jeszcze gdyby to było w Giżycku??? Miejscowości wypoczynkowej?? Niedługo
        trzeba tam będzie chodzić w lakierkach.

        Jasne, że takie chodzenie miało w sobie coś z kontestacji. No i trzeba było
        trochę uważać, czy szkło gdzieś nie leży na chodniku. Choć większy problem
        sprawiała parząca nawierzchnia w słoneczny dzień.


        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
        • klymenystra Re: Co za czasy!!! 15.06.06, 22:43
          kocham chodzic boso- szczegolnie po centrum krakowa. do goracego asfaltu mozna
          sie bez problemu przyzywczaic. a jeszcze piekniej jest, jak spadnie deszcz,
          ludzie znikaja, a grodzka plyna potoki wody= moze sie chluptac i tanczyc i
          skakac i jest pieknie :) po osiedlu tez chadzam boso.
    • martina.15 Re: BOSO?!!! 15.06.06, 23:38
      ja ostatnio latalam po jeleniej gorze na boso- w nocy, tak sobie zdjelam klapki-
      a jest XXI wiek :)
    • justyna302 Re: BOSO?!!! 16.06.06, 08:08
      Ja dzisiaj biegłam boso do pociągu z 50 metrów, bo wjeżdżał już na peron, a ja
      miałam japonki :):):)
    • croyance Re: BOSO?!!! 16.06.06, 14:51
      Bede okrutna (tak, tak), bo uwazam, ze to taka pretensjonalna pseudopoetycka
      kreacja; jak widze poete, co to leci czytac wiersze swe boso, wiem, ze bedzie
      kiszka.

      Pre-ten-sjo-nal-ne!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka