hybrid822
21.05.06, 10:42
Motyw ciąży Róży wraca na forum jak bumerang i budzi kontrowersje, aż miło:)
Nie mam zamiaru zapraszać do kolejnego wałkowania go po całości, niemniej
intryguje mnie pewna rzecz. Otóż jak Waszym zdaniem powinnyśmy (wg pani MM)
rozumieć dialog Róży i Idy odnośnie domniemanej pułapki biologicznej (cytuję z
pamięci, za ewentualne rozbieżnosci przepraszam):
- A zwabiłaś?
- Oczywiscie, że nie! Biologia sama zadziałała!
Przyznam, że sensu w tym nie widzę za grosz. Z tym że zapewne myślę po prostu
innymi kategoriami niż MM. Dla mnie jest to bowiem masło maślane - IMO Róża
faktycznie odpowiada twierdząco.
Nie tyle chcę oceniać postawę Róży (już były o tym rozmowy) ile zrozumieć ten,
dla mnie kompletnie zagadkowy, sposób myślenia. Jakie jest Wasze zdanie?