Dodaj do ulubionych

Brulion Bebe B

24.07.06, 10:05
Wiele osób tej książki nie lubi, ale ja chętnie do niej wracam.
Jeśli ktoś lubi Bebe, Damba, Bernarda, Kozia, lub Anielę, albo jest zauroczny
limerykami czy happeningiem zorganizowanym przez pana Ż. niech się
wpisze :D
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: Brulion Bebe B 24.07.06, 10:45
      Wpisuję się:)
      • liliaweneda Re: Brulion Bebe B 24.07.06, 10:49
        a możesz napisać, za co lubisz tę książkę?
      • ci_i Re: Brulion Bebe B 25.07.06, 01:38
        bardzo lubie :-))
    • nighthrill Re: Brulion Bebe B 24.07.06, 10:57
      Czytałam wczoraj forumowy wątek "Wybieramy najgorszą", i wierzyć mi się nie
      chciało, że tyle osób wymienia "Brulion" jako książkę słabą - bo bez klimatu,
      bo bohaterka mało charakterystyczna...
      No gdzie tam :) "Brulion..." ma klimat, i to jaki. Klimat schyłku komunizmu,
      rok 1988,czasy, które i ja pamiętam, choć zaczynałam wtedy dopiero podstawówkę.
      Czasy marazmu, zmęczenia, a z drugiej strony - oczekiwania na coś nowego.
      Bohaterowie - Bebe, Kozio, Dambo, Bernard, jak i powracająca w tym tomie
      Aniela - są pełnokrwiści, ciekawi. Historia uczucia Bebe i Damba też bardzo mi
      się podoba.
      I czego nie lubić w tej książce?:)
      • the_dzidka Re: Brulion Bebe B 24.07.06, 11:08
        Ja nie lubię BBB mimo jej wyrazistości, bo jest to książka szalenie
        pesymistyczna i smutna. Pełna marazmu, beznadziei i czarnowidztwa. Gorzko
        opisująca rzeczywistość. Nie ma w niej żadnych pozytywów. To juz nawet "OwR", z
        zalożenia opisujące czarny okres naszych dziejów, było sto razy bardziej
        optymistyczne - mówiło o solidarności ludzkiej, o nadziei, o pozytywnych
        uczuciach. W BBB tego nie ma, są za to niedobrzy ludzie i niedobre myśli.
        Książka jest tak smutna i pesymistyczna, że zastanawiam się, czy MM nie pisała
        jej w jakimś trudnym okresie swojego zycia...
      • teklat Re: Brulion Bebe B 24.07.06, 11:09
        Lubię tę książkę za klimat - klimat mieszkania Józefiny, urządzonego stylowo i
        wbrew panującej wokół bylejakości. Lubię za upalne lato i zaciszny nastrój
        uliczki, przy której mieszka Bebe. Za bohaterów umiejętność radzenia sobie w
        trudnych sytuacjach, za rozwiązywanie problemów - często nieporadne, ale zawsze
        z jakimś wdziękiem. Za humor, fantazję, limeryki. No i za scenę z bluzką. Nie
        ma sobie równych w całej Jeżycjadzie.
        Obok "Noelki" to moja ulubiona część. Ma nieuchwytny wdzięk.
      • liliaweneda Re: Brulion Bebe B 24.07.06, 11:14
        Przyznam, że najbardziej lubię czytać tę książkę ze względu na Bebe i Damba,
        których bardzo polubiłam, a z Beatą nawet się trochę utożsamiam. Uwielbiam też
        limeryki oraz wpisy Bernarda do brulionu Bebe i jego podpisy: B. Żeromski, wuj.
        Za każdym razem, kiedy czytam o popisach Bernarda na wywiadówce pieję ze
        śmiechu.
        • tennesee Re: Brulion Bebe B 24.07.06, 12:28
          przyznam szczerze, że szcena z koszulą Damba jest naprawde mocna. Przy pierwszy
          czytaniu sama czułam fizycznie ten wstyd Bebe, aż mnie policzki piekły do bólu.

          A sama książka ma klimat, bo jest pierwszą z czasów, które mam szansę pamiętać,
          a z drugiej strony opisuje czas kiedy byłam naprawde dzieckiem. No i moja mama
          tak jak józefina była w tym samym czasie hen, daleko, choć na północ od józefiny.
          • baba67 Re: Brulion Bebe B 24.07.06, 12:40
            To jest dla mnie ksiazka o najwyrazistszym klimacie zaraz po Noelce-za nia
            plasuje sie Nutria I Nerwus.Rzecz w tym, ze klimat pierwszejh i trzeciej jest
            uniwersalny, Brulionu- nie.Dla mlodszych czytelniczek nie do odczucia.Ja bylam
            wtedy studentka, i te atmosfere bardzo dobrze pamietam.Kiedy ja czytam, zawsze
            przypominaja mi sie szczegoly z mojego zycia o ktorych myslalam, ze zapomnialam,
            tak bardzo jest sugestywna ta ksiazka.
    • azanna uwielbiam Brulion:) 24.07.06, 14:24

      • azanna Re: uwielbiam Brulion:) 24.07.06, 14:26
        Za szybko nacisnęłam:)

        Bahaterzy Brulionu są niesamowicie wyraziści, ta część jest dla mnie chyba też
        najbardziej humorystyczną - jak sobie przypomnę bluzkę Bernarda i jego tatuaż
        to nawet teraz głupio uśmiecham się do komputera.
        • jessy3 Re: uwielbiam Brulion:) 24.07.06, 17:13
          Uwielbiam Brulion właśnie za "historię", za czas marazmu,zniechęcenia, a
          jednocześnie oczekiwania na coś nowego, przełomowego. I Dambo i Bebe
          urzekający, i ten księżyc niby jeden z bohaterów ciągle czuwający nad Poznaniem
          lat '80 i wspaniała Aniela ( uwielbiam jej 'odzywki' do Bebe i Kozia;)) i
          trafie opisana szkoła z pierogiem na czele i Bernard ze swoim kwiecistym
          językiem.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Brulion Bebe B 24.07.06, 18:09

      Przypomniało mi się, dlaczego zaczęłam czytać Musierowicz!

      Otóż w pradawnym piśmie dla młodzieży, "Płomyku", była kiedyś drukowana ta
      powieść w odcinkach. Poziom edytorski ówczesnych wydawnictw jest znany. Tym
      bardziej wkładki w środku gazety, z książką w odcinkach drobnym maczkiem,
      wyglądały zupełnie już szajsowato. Nigdy nie czytałam tej makulatury, ale
      pewnego razu tak strasznie mi się nudziło i tak nie miałam nic do czytania, że
      wyjęłam jedną taką wkładkę... Trzeba było ją odpowiednio pociąć i poskładać, ale
      mnie się nie chciało. Zaczęłam czytać, obracając kartki wte i wewte, żeby
      znaleźć kolejne strony, bo to było wydrukowane w poprzek i jakoś nie po kolei. I
      akurat natrafiłam na opis wywiadówki z Bernardem...! :-D Zachwyciła mnie ta
      scena. I chyba niedługo po tym książka została wydana... Chociaż... moje
      wspomnienia mówią mi wręcz, że druk w "Płomyczku" szedł całkiem równolegle z
      ukazaniem się jej w księgarniach. To absurdalne z punktu widzenia marketingu,
      ale w tamtych czasach panowała gospodarka socjalistyczna. Albo jej szczątki. W
      każdym razie dzięki temu urywkowi z Bernardem kupiłam książkę i zaczęłam czytać
      Musierowicz.

      → → → → → → → → → →
      Odkryjmy Białoruś!
      odkryjmybialorus.blox.pl
      • elwinga Re: Brulion Bebe B 24.07.06, 18:17
        > Chociaż... moje
        > wspomnienia mówią mi wręcz, że druk w "Płomyczku" szedł całkiem równolegle z
        > ukazaniem się jej w księgarniach.

        Chyba jednak nie, bo ja z kolei pamiętam, że najpierw czytałam w "Płomyku" (nie
        "Płomyczku"! - "Płomyczek" też był, ale dla młodszych dzieci!), a potem, jak
        kupiła, to zauważyłam drobne różnice w tekście. Niewielkie, zupełnie
        kosmetyczne, ale jednak.
        • the_dzidka Re: Brulion Bebe B 24.07.06, 18:54
          Na pewno w "Plomyku", nie w "Płomyczku". A ja też dzięki "Płomykowi" poznalam
          MM - czytałam odcinkowe "Opium w rosole" :)
    • sylvie21 Re: Brulion Bebe B 25.07.06, 10:10
      ja lubię:)
    • aasiek Re: Brulion Bebe B 25.07.06, 22:27
      "BBB" kiedyś nie lubiłam szczerze, wkurzała mnie strasznie Bebe. I tak było
      przez dłuzszy czas. Az do ostatniego przeczytania - czyli jakieś dwa miesiące
      temu. Z lekkim przerażeniem stwierdziłam bowiem, ze jestem dosyć podobna do
      Beaty... Z charakteru oczywiście ;) Dziwne, że wcześniej tak na to nie
      patrzyłam. A poza tym - klimat, o którym wspominaliście, taki przytłaczający,
      ciężki, ponury jak sceny z pierwszego dnia szkoły - cóż, nie jest to miły
      nastrój, ale jak świetnie oddany. Skłaniałabym się nawet do teorii jaką wysnuła
      tu Dzidka, no, chyba ze pani Musierowicz potrafi opisywać smutne czasy wbrew tym
      czasom właśnie.
      • psycho_cherry Re: Brulion Bebe B 25.07.06, 22:59
        Poza tym BB byla prekursorka wszechpanujacych obecnie grzywek :)
        • juleg Re: Brulion Bebe B 27.07.06, 13:58

          • aska_manfredzik Re: Brulion Bebe B 27.07.06, 21:10
            to jest stanowczo jedna z moich ulubionych czesci:D
            • gaudia Re: Brulion Bebe B 29.07.06, 01:22
              świetna część, choc nie bez uproszczeń, ale to charakterystyczne dla MM
              limeryki (jakze celne)
              wyraziste postaci
              Dmuchawiec o artystycznych duszach - zapadło mi w pamięć na zycie
              traktat o introwertykach
              i w ogóle
    • emae Re: Brulion Bebe B 31.07.06, 12:45
      Wpisuję się obiema rękami :)
      Moim zdaniem można nie lubić tej książki, ale po prostu obiektywnie, to nie
      jest słaba książka. Jest niesamowicie dojrzała, zawiera dużo mądrości, ma
      nastrój, jest zabawna, no i świetnie pisana. Uwielbiam jedno z pierwszych zdań
      w tej książce, to o drzewach, które o ile nic się jeszcze nie zmieniło w tym
      zwariowanym świecie, dalej parają się fotosyntezą.
      Bebe jest niesamowita, chyba najbardziej zagadkowa ze wszystkich bohaterek
      (może na równi z Aurelią). Scena z bluzką i inne, ta kiedy Bebe mówi "Jesteś
      zupełnie nienormalny", i ten Bodyguard ;) na końcu... Strasznie wzruszająca
      książka.
      Krótko mówiąc, książka dokładnia taka jak Bebe, o której rozmawiają Bernard i
      Dambo. "-Miła, ale w środku niewiele; - Mylisz się. To najbardziej zagadkowa
      dziewczyna, jaką znam" (Cytat bardzo iedokładny).
    • klaudziol111 Re: Brulion Bebe B 01.08.06, 13:07
      moja ulubiona + język trolli oczywioście :)
      • tuskaroz Re: Brulion Bebe B 14.08.06, 16:09
        Zgadzam sie:)
        To tez mooja ulubiona książka. Najbardziej to podoba mi sie jak Bebe pisze
        liryki z Dambem(?):)Moja ulubiona książka
        +jezyk trolli, szóstka klepka i kwiat kalafiora oczywiście:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka