Dodaj do ulubionych

Powiedzmy coś o sobie!

    • blanka_e Re: Powiedzmy coś o sobie! 05.06.07, 11:27
      to i ja trzy słowa o sobie: podobnie jak nula8 i biljana jestem prawniczką po
      30-tce, mieszkam w dość nieciekawym mieście, ale myślę sobie, że dzięki temu
      mogę pełniej dostrzegać i doceniać piękno i niezwykłość miast inszych. Ciagle
      wybieram się do Poznania i wciąż się nie składa, żeby wreszcie tam dotrzeć (jak
      ta sójka za morze). Jeżycjadę w całości poznałam w wieku 28 lat (kupiłam całą
      serię prawie hurtem), chociaż z Brulionem zetknęłam się w podstawówce, ale
      jakoś wówczas na tym tomie poprzestałam.
      Lubię jazz, Remarque a, stare polskie komedie no i swojego psinę -
      foksterierka. Dzieci i męża-brak (jak narazie).
      A imię mam po Orzeszkowej:)
      • kwirynka Re: Powiedzmy coś o sobie! 07.06.07, 13:02
        Dzisiaj trafiłam tutaj szukając informacji o czym innym jak nie o Jeżycjadzie.
        Mam lat 14 już od 26 maja. Mam na imię Kasia, a mój nick jest wspaniałym imieniem, którym chcieli obdarzyć mnie moi rodzice, jednak jakiś ponury urzędnik nie zrozumiał fantazji mych Rodziców za co jestem mu wdzięczna.
        Z Jeżycjadą zetknęłam się może w 5 klasie. Dzięki fragmentowi w podręczniku od polskiego. Pierwszy był KK potem Kłamczucha i Szósta klepka.
        Dopiero w tym roku biblioteka gminna w tej mojej mieścinie wyposażyła się w kolejne tomy, które mogłam pokochać. Ta mieścina ma 3000 mieszkańców i leży na Kurpiowszczyżnie. O ile wie ktoś gdzie to jest. Może coś więcej o mnie.
        Zbieram znaczki pocztowe, kiedyś chciałabym być politykiem. Jestem ścisłą humanistką. Lubię robić coś wbrew całemu światu. To na przykład czytanie książek, po które w mojej klasie sięga może oprócz mnie 3 osoby rocznie?
        Nieciekawy robi się ten wywód.
        Daję jeszcze adres bloga i pozdrawiam!
        zapisac-marzenia.blog.onet.pl
        • ginestra Re: Powiedzmy coś o sobie! 11.06.07, 17:06
          Fajna z Ciebie dziewczyna Kwirynko! :)
          To co piszesz czyta się bardzo ciekawie, naprawdę. Blog też bardzo sympatyczny :)
          Powodzenia!!
    • yasemin Re: Powiedzmy coś o sobie! 24.08.07, 09:20
      Pozwólcie, że i ja się przedstawię, choć trochę późno;)
      Mam piękne długie imię o żródłosłowie greckim i mieszkam w niezbyt wielkim, ale
      bardzo znanym z pielgrzymek mieście nad Wartą. Włąśnie skończyłam filologię
      germańską (praca mag. o grotesce w utworach Franza Kafki). Jeszcze bardziej
      jednak niż niemieckim interesuję się kulturą Turcji i pokrewnych kulturowo
      krajów, no a poza tym oczywiście literaturą... oprócz Kafki i Musierowicz
      bardzo lubię twórczość Pamuka, Dostojewskiego, Brunona Schulza... no a oprócz
      tego religiami i psychologią, szukam dla siebie miejsca na świecie, ale nie
      mogę znaleźć jak na razie...
      • sowca Re: Powiedzmy coś o sobie! 06.02.08, 15:04
        O, moi drodzy, tak pieknego i cieplego wątku nie można skazywać na
        kurzenie w mrokach archiwalnych ;) zwłaszcza, że ostatnio tyle
        nowych osób na forum przybyło :)
        Ja: osoba, której imiona zdradzają literackie sympatie rodziców:
        Aleksandra Helena. Lat prawie 20, studentka wymarzonej socjologii na
        Uniwersytecie Łódzkim. Właścicielka jednej kotki, prawdziwej kociej
        damy nieprzeciętnej urody o imieniu Połówka. Wielbicielka MM, LMM,
        J.R.R.Tolkiena, J.K.Rowling, Agathy Christie, Joanny Chmielewskiej,
        Zbigniewa Nienackiego i wielu wielu innych wspaniałych autorów.
        Kocham czytanie i bez tego nie wyobrażam sobie życia! Z rzeczy
        bardziej przyziemnych: lubię malowac paznokcie i tworzyć na nich
        niepowtarzalne dzieła ;) Lubię długie, smakowite dyskusje z
        ciekawymi ludźmi. Uwielbiam skrabelka, szczególnie z osobami, z
        którymi niełatwo wygrać!i kocham góry - jednym z moich największych
        marzeń jest zamieszkać w Pieninach, choć nie wem, czy jest to
        marzenie realne ;) Nie lubię głupiego gadania, marudzenia,
        komunikacji miejskiej, wczesnego wstawania (brrr...) i matematyki ;)
        • sulla Re: Powiedzmy coś o sobie! 06.02.08, 15:44
          więc ja równiez się dołaczę
          imię mam aramejskie, ale uzywam pieknego męskiego łacińskiego przydomku Sulla,
          po znanym rzymskim dyktatorze - trochę z przekory, a trochę z zamiłowania do
          pieknie brzmiących imion rzymskich :)
          mam 25 lat i jestem filologiem klasycznym, a byłabym tez i bibliotekoznawcą i
          wtedy zmieniłabym imię na Igancy :D Ale bibliotekoznawsto jednak sobie odpuściłam.
          Czytam wszystko i wciąż po kilka książek na raz, wydaję za duzo pieniędzy na
          ksiązki i na prasę, ale nic na to nie poradzę i w sumie nie chcę ;p
          tez kocham góry i skrabelka, i jestem współwlascicielką (na spółkę z Małżonkiem)
          kota, który jest Wstrętnym Małym Dziadem, ale go uwielbiamy :)
          Nie mogę się zdecydować, czy wolę Gabę czy Idę, i chyba się już nie zdecyduję!
          • ding_yun Re: Powiedzmy coś o sobie! 06.02.08, 18:54
            Oho, reaktywacja wątku. Wypada wspomnieć coś o sobie, jak się działa
            na forum od niedawna.

            Ekhm... Na imię mam Aleksandra, nawet ładnie tylko trochę
            pospolicie :). Lat 18. Kursuję pomiędzy Łodzią, z której pochodzę,
            Warszawą, gdzie spędziłam połowę dotychczasowego życia, Manchesterem
            w którym obecnie mieszkam a Londynem w którym pomieszkać bym chciała
            czas jakiś.

            Studiuję ekonomię (to brzmi dla większości osób nudno) z językiem
            chińskim (a to dla odmiany ciekawie).

            Lubię siedzieć godzinami z książką w kawiarni w wielkim mieście. Nie
            lubię jak ktoś uważa, że jest lepszy od innych. Poza tym jestem na
            etapie poszukiwania własnej tożsamości ale to brzmi górnolotnie więc
            nie będę o tym pisać, każdy przechodził.

            MM czytam od wczesnych lat podstawówki i nie ruszam się nigdzie na
            dłużej bez przynajmniej jednej jej książki pod ręką.
            • verte34 Re: Powiedzmy coś o sobie! 06.02.08, 21:53
              Cześć:) Jestem z Krakowa, ale mieszkam na Górnym Śląsku w miasteczku
              o bardzo smacznej nazwie. Moje imię właściwie nie jest imieniem lecz
              nazwiskiem, a raczej przydomkiem wziętym z nazwy jakiejś zapadłej
              dziury z Nowego Testamentu:P
              Jestem chyba rówieśnicą Idy, ale sytuację domową mam prawie
              dokładnie jak u Gaby, z tą różnicą że drugie z kolei dziecko (bardzo
              duże) jest chłopcem. W linku poniżej jest odpowiednik Ignasia, z
              charakteru raczej Józinek (taki kumpot co nic po ludzku nie mówi). Z
              zawodu jestem tym, co kiedyś robiła Nutria, ale mam lepsze
              kwalifikacje;)
              "Kalafiora" przeczytałam jaki nastolatka, wtedy przeszło bez echa.
              Mania pojawiła się u mnie w tym samym czasie jak u
              córki, "dochodziło do gorszących scen" gdy ścigałyśmy się łazienki
              by tam zamknąć się z nowym tomem... pozdrawiam:)
              • kaliope3 Re: Powiedzmy coś o sobie! 06.02.08, 22:12
                Ja już wcześniej chciałam tu coś napisać,ale nie miałam odwagi.Teraz też tępo
                siedzę i myślę co by tu błyskotliwego napisać.Wychodzi mi że niewiele.Za jakie 2
                tyg wejdę w wiek tzw chrystusowy(mi najtrudniej w to uwierzyć),mieszkam we
                Wrocławiu i też kiedyś lubiłam czytać.Od 16 miesięcy jednak nie bardzo mi to
                wychodzi bo mam dziecko.Dziecko oczywiście jest wspaniałe i nadzwyczajne ale w
                tej chwili to właściwie jest głównie ono.Ja zaś jestem na etapie zmian i
                poszukiwań,może coś w końcu dla siebie znajdę.MM zaczęłam czytać w wieku około
                12 lat i czytam nadal niezmiennie pomimo że to już jakby nie to.Rozczuliło mnie
                maleństwo w poprzednim poście(można tak napisać?),śpi zupełnie jak moja M.Lubię
                to forum,dobrze że jest.Pozdr.
        • szprota Re: Powiedzmy coś o sobie! 09.02.08, 19:03
          O, proszę, nie dość, że koleżanka po fachu, to jeszcze z tej samej uczelni (o
          koteczce już nawet nie wspomnę. Mnóstwo kociar i kociarzy tutaj).
          Przypomniał mi się drobiazg, który pewnie nadaje się również na wątek o ESD. A
          przypomniał mi się dlatego, że nastąpił przy wybitnym udziale pewnego psora,
          który naucza na Sówki i mojej uczelni - psychologii społecznej, a potem także
          etycznych problemów poznania (BTW, pisemną pracę z tego ostatniego przedmiotu
          zaczęłam limerykiem i chyba dlatego dostałam z niej 5). Otóż: moja
          najcudowniejsza przyjaciółka kiedyś postanowiła skompletować Jeżycjadę. Kupowała
          po troszku, w tych czasach studentce dziennej przystawało szlachetnie ubóstwo ;)
          Zwierzyłam się z tego psorowi (bo się do takich zwierzeń nadawał, zresztą
          cudownie się z nim gadało o książkach). Psor poza uczelnianymi zajęciami
          recenzuje również bestsellery do jednego z ogólnopolskich dzienników i w związku
          z tym otrzymuje mnóstwo egzemplarzy tego, co podległo jego recenzji. I jakież
          było moje zdumienie, gdy na następne zajęcia wkroczył z naręczem książek M.M. i
          słowami "To dla tej twojej Joanny"...
    • ranusza Re: Powiedzmy coś o sobie! 09.02.08, 20:10
      czas się rzeczywiście wreszcie przedstawić :)
      jestem 25letnią (prawie), rodowitą wrocławianką.
      imię o rodowodzie hebrajskim, baardzo popularne :) nadane przez
      rodziców znajdujących się pod wpływem hitu jednego z pierwszych
      polskich boys bandów.
      ostatnio poświecam się intensywnemu rozwojowi wewnętrznemu.
      od zawsze uwielbiam podróżować, wspinać się po górach i czytać
      książki(wszelkie).
      każdy poranek zaczynam od mocnej kawy.
      mam psa. koty za mną (za jedynym znanym mi wyjątkiem) nie przepadają.
      • kaliope3 Re: Powiedzmy coś o sobie! 10.02.08, 00:23
        Pozdrawiam wrocławiankę-ja jednak po kociej stronie,chociaż kota nie
        mam(alergia-nie moja wprawdzie),ale mocną kawę rano to jak najbardziej
        • mama_gabonka Re: Powiedzmy coś o sobie! 19.02.08, 15:46
          Dzień dobry,
          Podczytuję to forum od kilku tygodni, wreszcie postanowiłam się zapisać i przedstawić :)
          Mam 30 lat, super męża (Baltona, tylko że prawdziwy :)) i roczną córeczkę Gabrysię.
          Jestem fanką Jeżycjady od 11 roku życia, uwielbiam przede wszystkim Kwiat kalafiora, Pulpecję, Noelkę i Szóstą klepkę. Moimi ulubieńcami są: nastoletnia Gaba - potem już niestety jest z nią tylko gorzej :( - i Pulpecja z Baltoną.
          Pozdrawiam wszystkich gorąco!
    • lakasha Re: Powiedzmy coś o sobie! 28.02.08, 10:52
      Nazywam sie Asia mam 27 lat(ciągle 24 w sercu:)))))) syneczka Wiktorka skarba
      mojego kochanego. męża Sylwiego i psa Zarena.....którego bardziej kocham nie
      wiem;)))))))))))kompromis poszedł ze inaczej kazdego:)wykształcenie ekonomiczne
      do niczego mi sie nie przydało,poniewaz mąż mózg rodziny założył interes
      informatyczny.Ja sobie siedze w domu wychowuje synka i czytuje ksiażki jak
      zasnie:)i jak juz zrobie obiad i jak popiore i jak....ojojojoj
      .....Pozdrawiam:***********
      • papieska_kremowka Re: Powiedzmy coś o sobie! 24.05.08, 21:00
        Tutaj też przylazłam, coby się przywitać kulturnie raz jeszcze i zarazem dokonać stosownej autoprezentacji, żeby nie było, że się urwałam z kosmosu ;)
        Nosze imię "o niejasnej etymologii", jak powiadają google. Kilka lat temu stuknęła mi dwudziestka, mieszkam we Wrocławiu i studiuję kierunek ni to historyczny, ni to etnologiczny, acz z dużą dozą łopatologii stosowanej ;) Mam psychodelicznego kocura, który gryzie mnie po piętach. Uwielbiam literaturę wszelaką (Pratchett! Pratchett!), komiksy takoż, Disneya i koniecznie tandetne patetyczne amerykańskie filmy, na których ryczę jak bóbr. Piszę do szuflady. Słucham cold wave, mhrocznego rocka, folku, bluesa i stu tysięcy innych gatunków (niektóre wybiórczo). W przyszłości zamierzam zostać powietrznym piratem jak kapitan Szekspir z Gwiezdengo pyłu. Wraz z owym psychodelicznym kocurem gnieździmy się w kawalerce, ciasnej, ale niemalże własnej.
        MM czytam od wielu lat, najpierw z dzikim zachwytem, teraz już coraz bardziej krytycznie, ale nie przeszkadza mi to wracać do niej z sentymentem. Mimo że sama prowadzę stanowczo nieborejkowski styl bycia. ;)
        • idomeneo Re: Powiedzmy coś o sobie! 24.05.08, 21:27
          kultura i etymologie ważna rzecz, panie tego, ale lepiej wyznaj od razu grzechy
          swoje
          • papieska_kremowka Re: Powiedzmy coś o sobie! 24.05.08, 21:32
            Grzechy moje okrutne a zgroźliwe, Ignac by mnie pogonił z kapciem. Ale wyznam w odpowiednim topiku, a co ;)
            • frigideira Re: Powiedzmy coś o sobie! 24.05.08, 21:51
              wątek podciągnięty, to i ja się przedstawię.

              jestem z urodzenia i zamiłowania wrocławianką. noszę imię o greckim
              źródłosłowie, za którym nie przepadam (za imieniem, nie źródłosłowem) ale cóż
              zrobić, jak się tato uparł.
              jestem na przedostatnim roku studiów filologicznych, dzięki którym zakochałam
              się bez pamięci w językach i kulturach Półwyspu Iberyjskiego.
              Czytać Jeżycjadę zaczęłam za wcześnie i to od BBB, który mi się wtedy zupełnie
              nie spodobał (miałam z 10 lat), ale trochę później wpadła mi w ręce Kłamczucha i
              poszło już z górki;)
              miałam kota ale uciekł, nie mam męża ani kandydata na takowego (ale mam nadzieję
              hehe;), mam plany i marzenia, które staram się po-malutku a jak się da to
              po-większutku realizować.

              poza tym to forum czytam od ponad roku i bardzo Was przez ten czas polubiłam:)
              pozdrawiam!
              • uccello Re: Powiedzmy coś o sobie! 24.05.08, 22:21
                No to przygarniamy Was czule do forumowego łona.
                Pół roku się kisić w internetowych krzakach, no, no!
                • szprota Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 00:09
                  no, ja to bym nie wytrzymała

                  Tak czytam ten wątek i sobie myślę, że niektórym należą się update'y. Dzidka już
                  nie mieszka w Poznaniu, ja już nie zajmuję się sprawami technicznymi, lecz
                  siedzę w korespondencji, o wieku nie będę wspominać, bo wiadomo, żeśmy wiecznie
                  młodzi ;)
                  Lingwistki, socjolożki i kociary z nas, ot co.
                  • vauban Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 00:33
                    No, ja też miałbym z tym kłopot.

                    Retyści, a skąd tu tyle socjolożek / socjologów ? Miałobyż to jakiś
                    ponadstatystyczny związek przyczynowo - skutkowy, atoli ? Musierowicz wpływa,
                    czy może socjologia zachęca ? Do lektury ?
                    • szprota Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 00:40
                      Socjo naliczyłam łącznie cztery: ja, Ty, Sówka i Nikadaw (która się tu nie
                      wpisywała, ale wyznała na spotkaniu). Może to zacięcie M.M. do tych drobnych
                      obserwacyjek paraspołecznych nas pociągnęło. A może, jak w moim przypadku, chęć
                      rozgryzania, co w tym człeku siedzi i co na niego wpływa? (zawsze byłam pomiędzy
                      psycho a socjo) A może wiara, że nawet jak się runęło na pysk i zastukało w dno
                      od spodu, to jeszcze nie jest za późno? (to znów moja terapia uzależnień).
                      Hmmm...
                      • vauban Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 00:55
                        Cztery ? To wcale niemało...
                        Coś w tym musierowicz być, jakieś skrzywienie zawodowe, czy co...
                        Świat powieściowy to taki świat, jakim by chętnie widzieli socjologowie: małe
                        grupy pierwotne, pełne wsparcia i zero patologii.
                        • szprota Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 01:04
                          A, to być może. I stosunkowo łatwo prześledzić więzi i zrozumieć, kto na kogo
                          jak wpływa i jak to się objawia.
                          To teraz rozgryźmy jeszcze kociarstwo!
                          U mnie koty mieszkają dlatego, że:
                          - Kota nie miała domu (pomijając nieogrzewaną piwnicę), a Kotangens nie mógł
                          znaleźć nowego (a poza tym jest takim komicznym tępym osiłkiem)
                          - są mniej wymagające niż psy: dwadzieścia minut głasków dziennie, codziennie,
                          pełna micha, w miarę czysta kuweta i ewentualnie ciekawe widoki za oknem. A ze
                          psem trzeba wychodzić! (lubię psy. Jeśli jakiegoś bez wzajemności, to uważam to
                          za osobistą porażkę)
                          - są niezależne i nie do wytresowania, jak ludzie (mam teorię, że przebywanie z
                          kotami dużo lepiej dostosowuje do pożycia społecznego niż z ex definitione
                          bardziej uległymi psami)
                          • vauban Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 01:31
                            Kot pierworodny, czyli Zyzio pojawił się wbrew mojemu trzydniowemu protestu,
                            który zawrzeć można w formie: " weźmy kotka, on biedny taki, bez oka, i nikt go
                            nie chce" - " a na co nam kot, ani z nim na spacer, ani na żółwie". Dobra,
                            dobra. Na drugi dzień kotecek był przewożony z Torunia do Olsztyna. Ze...ł mi
                            się pod nosem, myślałem, że oddam wprzód :( Następnego dnia wlazł mi na brzuch,
                            podeptał i już był mój. Wciąż jest i będzie.
                            Kolejny, to był już mój pomysł "bo Zyzio się nudzi". Ironia losu sprawiła, że
                            bezdomny kociak trafił na trochę do Olsztyna, aby wrócić do domu, w Toruniu,
                            bowiem dowiedziałem się, że został zabrany z ul. Antczaka, dwie przecznice od
                            obecnego miejsca zamieszkania...
                            Trzeci kot, to bydgoszczak, paskudnik i tyfus, wielki, ciężki oraz miziasty
                            kocio Duduś. Lidka uratowała mu życie, i zapewne stąd jego nieprzytomna miłość
                            do Pańci. Był maleńkim kociakiem, a teraz jest największym z domowych kocurów.
                            Niezły z niego niedźwiedź, swoją drogą.
                            Tak naprawdę, wszystko to ma się całkiem nijak do tematu forum, zle skoro
                            zostałem wywołany do tablicy, to czemu nie ? Że to nie ma logicznego związku ? A
                            kto powiedział, że musi ? Koty mają swoje własne forum... No i co z tego ?
                            Ale jedno ma związek: do kotów trzeba dorosnąć. I do MM też.
                            • anutek115 Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 10:17
                              OT, troszeczkę - Vauban, jesteś z Torunia? Sekcja toruńska nam się zatem
                              rozrasta i - miejmy nadzieję - umacnia, to samo zdaje się sekcja wrocławska, o
                              ile dobrze liczę, dwie nowe wrocławianki się ujawniły (no, Kaliope to już nie
                              całkiem nowa :-)).
                              Odnosnie uaktualniania danych, to mi przybył jeden potomek :-).
                              • szprota Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 11:58
                                Mogę odpowiedzieć za Vaubana, że jest z Turonia.
                                Za to sekcja łódzka coś mało aktywna: w sumie prócz mnie i Sówki mało kto się
                                odzywa.
                                • ding_yun Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 16:31
                                  szprota napisała:

                                  > Mogę odpowiedzieć za Vaubana, że jest z Turonia.
                                  > Za to sekcja łódzka coś mało aktywna: w sumie prócz mnie i Sówki
                                  mało kto się
                                  > odzywa.

                                  Ja jestem tak trochę z sekcji łódzkiej :) trochę też z sekcji
                                  warszawskiej, a obecnie to z sekcji brytjskiej, jestem
                                  wielozadaniowa i wzmacniam różne sekcje :P
                                  • yowah76 Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 19:42
                                    Takoz i ja, ogolnie lodzka, czasowo brytyjska tylko warszawska
                                    nienienie i za nic - bez urazy, ale jak wysiadam z pociagu w
                                    Warszawie to momentalnie mnia zaczyna bolec glowa...
                            • yowah76 Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 19:45
                              A zolwie czemu tu na rzeczy?;)
                              • onion68 Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 19:52
                                Śnił mi się dzisiaj żółw - że ktoś chce z niego ugotować zupę, a ja staram się
                                temu przeciwdziałać ze wszystkich sił. Dziwne, dawno nie czytałam "Pomniejszych
                                bóstw" ;-)
                                • lezbobimbo Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 20:15
                                  onion68 napisała:
                                  > Śnił mi się dzisiaj żółw - że ktoś chce z niego ugotować zupę, a ja >staram
                                  się temu przeciwdziałać ze wszystkich sił.

                                  To nie tylko pomniejsze bóstwa, to tez wypisz wymaluj sen z dziela "Uczta
                                  Babette" (ja cos monotematyczna ostatnio) ;)))))
                  • anutek115 Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.05.08, 10:27
                    Ja sie kisiłam, nie odwazając się słowa wyklepać, chyba nawet dłużej... :-),
                    więc rozumiem te obawy :-). Jakże, nieprawdaż, okazały się one bezpodstawne :-)))).
    • veranillo Re: Powiedzmy coś o sobie! 26.05.08, 16:08
      Witam i ja :) Jestem krakowianką, imienniczką Natalii, lat 22. Studiuję kierunek, który wybrałam sobie sama, ale wybrałam źle, więc się nim nie chwalę. Ostatnio intensywnie myślę nad alternatywnym, możliwie ciekawym tematem pracy magisterskiej.
      Włóczykij ze mnie, uwielbiam życie na walizkach i podróże, a moim marzeniem jest postawić kiedyś stopę na każdym z kontynentów - zostały mi jeszcze dwa - Ameryka Południowa i Australia.
      Poza tym, uwielbiam wszystko, co latynoamerykańskie (muzykę, literaturę, język hiszpański - znany mi, zresztą, całkiem nieźle ;), długie spacery, żeglarstwo i kino - szczególnie filmy Tima Burtona :)
      Nie umiem gotować, nie mam narzeczonego, mam bardzo mało czasu i z zasady nie sypiam po nocach, ale żeby nie było, że jestem całkiem antyborejkowska - chciałabym kiedyś założyć rodzinę i mieć dziecko, to wszystko jednak będąc jednak w nieco innej sytuacji wyjściowej niż np. Róża :)
      Mam za to psa, ślicznego czarnego sznaucera, który skutecznie zajmuje mi wolny czas. W czasie wolnym nie zajętym przez psa głównie czytam albo z zapałem godnym lepszej sprawy wyszukuję tanich biletów lotniczych do miejsc, gdzie jeszcze nie byłam ;)

      W świat Jeżycjady wprowadził mnie mój ukochany śp. dziadek, który był, podobnie jak Ignacy B., bibliofilem (z tą jednak różnicą, że zestarzał się o wiele fajniej, nie raczył mnie przy byle okazji cytatami, a w dodatku do końca życia był aktywny fizycznie i na pewno nie spadłby z drabiny :). Miałam chyba 7 lat, byłam chora i znudzona, i poprosiłam dziadka, by wypożyczył mi coś z biblioteki młodzieżowej, której byłam stałym bywalcem. Ponieważ sam się za bardzo nie orientował w temacie, poprosił bibliotekarkę o "coś, co czytają nastolatki, moja wnuczka, co prawda nie jest nastolatką, ale jest nadzwyczaj inteligentna" i w ten sposób w moje ręcę trafiła "Szósta klepka", a potem to już poszło bardzo szybko.
      Pozdrawiam wszystkich! :)
      • kaliope3 Re: Powiedzmy coś o sobie! 26.05.08, 16:53
        Witaj Veranillo!
        Witam tez serdecznie Wrocławianki!!Jak świetnie że nam sie wrocławska frakcja
        powiększa!
        • moniko78 Re: Powiedzmy coś o sobie! 26.05.08, 22:26
          Witajcie,
          do forum zaglądam od 1,5 roku, biernie, ale z drugiej strony wydaje
          mi się że wszystkich Was dobrze znam, muszę się przyznać, że
          niektóre wątki czytam po to żeby poznać opinie niektórych
          forumowiczów :-)
          Monika, lat 30, od 11 lat Poznanianka:-), z wykształcenia
          polonistka, Jeżycjadę czytam od 20(!) o mój Boże lat!!!
          Opócz MM kocham Chmielewską, Jamesa Bonda (!), Mankella...
          I żeby wkupić się w wsze łaski, tudzież wzbudzić zazdrość :-)
          powiem, że na Roosevelta bywam codziennie - firma zrobiła mi
          niespodziankę i tam się ulokowała.
          pozdrawiam Wszystkich gorąco!
          • idomeneo Re: Powiedzmy coś o sobie! 26.05.08, 22:30
            witaj Moniko!
            • moniko78 Re: Powiedzmy coś o sobie! 26.05.08, 22:39
              hello Idomeneo! (Ignacy Borejko by się wściekł za to nadużywanie
              zwrotów angielskich - jego "wrażliwość leksykalna" bardzo by na tym
              ucierpiała!)
              Miło mi!
      • szprota Offtop o Timie Burtonie (i komórkach) 26.05.08, 17:07
        Innych filmów (jeszcze!) nie widziałam, ale Sweeney Todd tak mnie zainspirował
        wizualnie, że nawet skomponowałam sobie motyw na telefon z obrazkami z filmu.
        Bardzo przepięknie wygląda Johny Depp z pełnią rynsztunku golibrody z większą od
        siebie słuchawką wyświetlającą się przy wykonywaniu połączenia.
        • papieska_kremowka Re: Offtop o Timie Burtonie (i komórkach) 27.05.08, 10:23
          Uwielbiam Burtona! A przy czytaniu twojego posta naszła mnie wizja rozkładanego telefonu w kształcie brzytwy....
          • szprota Re: Offtop o Timie Burtonie (i komórkach) 11.06.08, 19:28
            Motorola ma serię razor, a wersja V8 nawet była reklamowana jako tak ostra i
            cieniutka, że wbijająca się w ścianę.
            pl.youtube.com/watch?v=w4nxT0F_EIs
            zerżnięte z "Ostatniego Lotu Ozyrysa", ale sympatyczne.
            • puanani Re: Offtop o Timie Burtonie (i komórkach) 16.06.08, 09:02
              Cześć! Ja jestem Agnieszka, mam 38 lat. Dopiero wczoraj odważyłam
              się napisać coś na forum, moskalika mianowicie. Do tej pory, jak
              tylu przede mną czaiłam się i tylko Was podczytywałam. Książki
              Małgorzaty Musierowicz czytam od lat mniej więcej 28, a zaczęłam
              od "Szóstej Klepki". W moim przypadku można mówić o prawdziwym
              uzależnieniu od czytania w ogóle, a od Jeżycjady zwłaszcza.
              Pozdrawiam wszystkich, bardzo fajne forum.
              • ginestra Re: Offtop o Timie Burtonie (i komórkach) 16.06.08, 11:16
                Witaj Puanani!
                Pisz śmiało. :) Tu sami uzależnieni od czytania chyba, a więc można się poczuć
                swojsko ;)
                Pozdrawiam!
    • mamapodziomka Re: Powiedzmy coś o sobie! 18.06.08, 14:43
      Poniewaz jestem tu juz troszke, postanowilam powiedziec cos o sobie ;)

      Mam na imie Gosia, 31 lat. Mieszkam w Berlinie, posiadam jedno dziecie, plci
      zenskiej, lat 4.5. Na szczescie dziecie jest mocno w typie Bobcia. Zwierzat
      chwilowo brak, byly i sa w planach kot(y).

      Nie pamietam kiedy zaczelam czytac Jezycjade, ale bardzo, bardzo dawno temu.
      Zaczelam od Klamczuchy, ktora mi sie wtedy spodobala mniej, zeby teraz podobac
      mi sie bardziej ;) Jak wiekszosc z Was, mam tym nowszym ksiazkom sporo do
      zarzucenia, choc nadal bardzo chetnie do nich wracam, bo paruje z nich taka
      cudna odrealniona atmosferka.

      Oprocz MM uwielbiam tez JCh, i to wlasnie do tych ksiazek wracam kiedy zycie
      uklada sie nie tak jak ukladac sie powinno. Zdaje sie, ze co poniektore
      egzemplarze czytalam tak kolo 30 razy.

      Zawodowo zajmuje sie pisaniem programow komputerowych, od niedawna na nowo po
      przerwie. W zwiazku z tym usiluje sie przyzwyczaic do nowej rutyny i mysle, ze
      powrot do ulubionych lektur powinien troche te zmiany zneutralizowac. Tym
      bardziej, ze wakacje beda bez dziecka, za to z praca, wiec bedzie sie mozna
      pobyczyc czytajac wieczorami.



      • 4nek Re: Powiedzmy coś o sobie! 22.06.08, 19:46
        mam 23 lata a imię moje zaszyfrowane w nicku jest;) musierowicz czytam od dawna,
        pierwsza była ida sierpniowa i dalej już poleciałooooo. jeżycjada to do-słowne
        lekarstwo na całe zło i od razu się człowiekowi lepiej po lekturze takowej robi
        na duszy, pomimo sfiksowanej promotorki, b. prawdopodobnej kampanii wrześniowej,
        czy eks-psiapsiółki, która jest mistrzem czarnego PRu...tak poza tym studentką
        (jeszcze) jestem, szukam księcia z bajki i kocham animalsy i knigi czytać, bo
        ich pisać niestety nie umiem.
      • szprota Re: Powiedzmy coś o sobie! 24.06.08, 22:02
        Się zastanawiam, czy my się aby nie znamy. Bardzo mi życiorysem podstawówkową
        koleżancię jedną przypominasz :)
        • mamapodziomka Re: Powiedzmy coś o sobie! 24.06.08, 22:21
          I bardzo slusznie Ci przypominam ;)
          • szprota Re: Powiedzmy coś o sobie! 24.06.08, 22:40
            A to spotkanie :)
    • carlissima Re: Powiedzmy coś o sobie! 24.06.08, 00:22
      Witajcie!

      Forum podczytuję już od dawna, choć z różną intensywnością. Od paru dni jestem tu codziennie, gdyż sesja trwa, a jak wiadomo, w czasie okołoegzaminacyjnym wzrasta sentyment do literatury każdej, tylko nie naukowej i aktywność na przeróżnych forach i portalach też :)

      Mam na imię Karolina, ale mało kto go używa w tej formie- dla przyjaciół jestem Karlą, a dla rodziny już chyba na zawsze pozostanę Karolkiem. Wbrew temu na co wskazuje ksywka rodzinna, mam lat 22 i ciągle rosnę. Jak już wspomniałam, studiuję (psychologię)i prowadzę żywot niebieskiego ptaka w Krakowie, które to miasto bardzo lubię (ośmielę sie stwierdzić, że z wzajemnością).

      Książki p. Musierowicz kocham szczerze i wiernie, podobnie jak resztę książek czytanych przeze mnie w wieku dziecięcym (i tym późniejszym, durnym, także).
      Poza tym, uważam, że to forum wciela w życie borejkowskie ciepełko, którego jakby ostatnimi czasy brakuje w książkach. Trudno się Wam oprzeć, drodzy Forumowicze, zatem nie opieram się dłużej- i oto jestem :)
      • idomeneo Re: Powiedzmy coś o sobie! 24.06.08, 00:27
        Cześć Dziewczyny, witajcie na forum :)
        • jaswedrowniczek1 Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.06.08, 05:17
          Witam,
          Imię pochodzenia hebrajskiego zobowiązuje,dlatego też jestem miłośniczką kultury żydowskiej;)Wiek taki,że mogę sobie bez wyrzutów odejmować kilka lat(ale tego nie robię,bo taka coś prawdomówna jestem;),no niech będzie-rówieśniczka Geniusi (wg rozpiski na "Języku Trolli").Bezdzietna,żyjąca w niesakramentalnym związku od prawie 10 lat,niewykazująca żadnej ochoty do zmiany tego stanu,ponieważ z religią chrześcijańską(kościół katolicki zostawiwszy poza dyskusją) jestem od wielu lat na bakier,a papierek z USC mnie nie cieszy.Niedoszły filozof(w sensie wykształcenia,bo zainteresowanie tematem nadal jest),a raczej historyk filozofii,zdeklarowana psiara,prawdopodobnie przyszły treser(czy raczej trener) najlepszego przyjaciela człowieka oraz instruktor nauki jazdy w kraju,w którym jeździ się po złej stronie;)).Przeglądając od jakiegoś czasu to forum,obiecałam sobie solennie,że nie będę reagować na wpisy nie mające nic wspólnego z Jeżycjadą,bo jakbym się chciała powyżywać z moimi poglądami,to poszłabym sobie precz na inne forum.Nie mam nic przeciwko sensownej wymianie poglądów,ale obrzucanie się inwektywami,oraz przerzucanie stwierdzeniami,kto jest homo,kto komuchem a kto jeszcze innym nie-wiadomo-czym,wybaczcie,ale nie leży w kręgu moich zainteresowań.Jestem tu przez i ze względu na Jeżycjadę i w miarę możliwości będę się włączać w dyskusje na tzw.temat.
          • onion68 Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.06.08, 06:19
            Witam serdecznie.
            Zachęcam również do lektury starszych wątków, wtedy zauważysz, że tematy i tom
            dyskusji, o którym wspominasz, pojawiły się stosunkowo niedawno i właśnie trwa
            praca nad zmianą tego stanu rzeczy.
            • jaswedrowniczek1 Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.06.08, 09:21
              Czytałam.I do takich wniosków doszłam właśnie po tej lekturze.Nie karmić,oj nie
              karmić.Można dyskutować trzymając fason,ale zazwyczaj to nie trafia do
              oponenta,albo można zostać oskarżonym o chamski poziom(bo przecież każdemu
              kiedyś puszczają nerwy).Tak czy inaczej,jestem pełna wiary,że paskudztwo samo
              zdechnie.Z nudów.Więc ja dokarmiać nie będę;)))
    • mmaupa Re: Powiedzmy coś o sobie! 25.06.08, 12:07
      Wreszcie sie odzywam w tym watku ja - przyczajona mmaupa. Forum czytam od
      dobrych kilku lat, ale zaczelam pisac w miare niedawno (przedtem tylko
      okazjonalne komentarze raz na pol roku). Zawsze tu jest tak milo...

      Imie: Moje imie nosza dwie Jezycjadowe bohaterki, takie mniej wazne. Jedna z
      KK/IS, druga z Kalamburki.

      Wiek: Rowiesniczka Tygrysa.

      Lokalizacja: Pochodze z Gdanska, ale mieszkam od dwoch lat w Anglii - a jako ze
      wlasnie zaczelam tu doktorat to pobede na Wyspach przez nastepne 3 lata.
      Zupelnie nie po borejkowsku mieszkalam do tej pory na trzech kontynentach, a
      stope postawilam na szesciu. Co mniej wiecej pol roku ciagnie mnie w jakies nowe
      miejsce - i zawsze jakims cudem udaje mi sie znalezc fundusze i czas na podroz.

      Czym sie zajmuje: Studiuje zoologie, kierunek moim zdaniem najciekawszy na
      swiecie - bo z czym moze sie rownac mietolenie zwierzat?

      Zainteresowania: Zwierzaki, rzecz jasna, i ochrona srodowiska/gatunkow.
      Ulepszanie swiata. Poza tym taniec towarzyski, czytanie komiksow internetowych,
      rower (czynnie), pilka nozna (biernie), jezyki slowianskie - i kazde inne w
      zasadzie tez, ciuchy vintage (zaspokajaja moj instynkt lowiecki). Z ksiazek
      lubie te "o prawdzie", czyli autobiografie, literature wojenna, pozycje
      popularno-naukowe. W ostatecznosci powiesci obyczajowe. Z tworczoscia MM
      zetknelam sie na koloniach w wieku lat 8. Niewiele rozumialam z KK, ale bardzo
      podobaly mi sie tabelki w protokolach ESD. Rok pozniej 6K i KK przeczytalam juz
      ze zrozumieniem :)

      Pozdrawiam wszystkich.
    • ginny22 Re: Powiedzmy coś o sobie! 27.06.08, 17:29
      Wyszło mi, że się jeszcze nie przedstawiałam, a z okazji Euro tak
      się tu rozhasałam, że przedstawić się winnam.

      Wiek: 25 lat, z czego 19 w Białymstoku, a reszta w Warszawie, co
      było moim wielkim marzeniem (choć Białymstok kocham miłością
      pierwszą).
      Wykształcenie wyższe - socjolożka. I niebawem polonistka. Jeśli się
      uda - od jesieni doktorantka.
      Pochodzenie: z rodziny cudownej i całkowicie niejeżycjadowej.

      Lubię: koty. Czytać książki, chodzić do kina i do teatru. Szymborską
      i Miłosza. Jeżycjadę, "Harry'ego Pottera", "Kamienie na szaniec"
      i "Biesy". "Brokeback mountain" i "Billy'ego Elliota". Marcina
      Hycnara i Łukasza Podolskiego.

      Nie lubię: Żeromskich - Stefana i Bernarda. Śledzi i bananów. I
      zaciekłej głuchoty na odmienne racje, poglądy, wartości.

      Przygodę z MM zaczęłam w wieku 8 lat, kiedy dorwałam na półce w
      pokoju brata "Kwiat kalafiora". I nie było odwrotu :)
      • anutek115 Re: Powiedzmy coś o sobie! 27.06.08, 18:10
        A co ja cię witać będę, jak my się już niemalże na ustawkę umawiałysmy ;-).
        Może tylko nadmienię, że tez lubię "Billy Elliota".
        • ginny22 Re: Powiedzmy coś o sobie! 27.06.08, 18:17
          Zawsze jeszcze możemy się poustawiać, nic straconego ;)
          • gabrielafrancuz Re: Powiedzmy coś o sobie! 05.07.08, 00:53
            Melduję się tu z pewną dozą nieśmiałości, po ok. tygodniu od zapoznania się z
            tym forum :-)
            Jestem imienniczką Gaby.
            Żeby forumowej tradycji stało się zadość, lubię koty i herbatę (szczególnie Earl
            Greya), a także wieczory z książką.
            Lubię również podróżować- rok bez zobaczenia czegoś nowego, rok kiszenia się w
            jednym miejscu jest dla mnie rokiem straconym.
            Interesuję się modą, lubię łazić po ciucholandach i wyszukiwać różne fajne
            ubrania, po czym komponować z nich zestawy.
            Lubię też gotować, chodzić po swoim pięknym mieście i robić zdjęcia.
            Chciałabym z modą związać swoją przyszłość, pisząc o niej. Zobaczymy, co z tego
            wyniknie.
            Jestem strasznie roztrzepaną bałaganiarą, czasem ludzie muszą mieć głowę na
            karku za mnie. Mam nadzieję, że to minie z wiekiem. ;-)
            • dakota77 Re: Powiedzmy coś o sobie! 05.07.08, 07:50
              O, witaj:-)
              • gabrielafrancuz Re: Powiedzmy coś o sobie! 05.07.08, 10:11
                Skąd my się znamy... :D
                • idasierpniowa28 Re: Powiedzmy coś o sobie! 05.07.08, 10:31
                  A znamy się? :P
                  • gabrielafrancuz Re: Powiedzmy coś o sobie! 05.07.08, 10:35
                    To było do Dakoty, bo obie dość często przesiadujemy na Forum Moda :-))
                    • idasierpniowa28 Re: Powiedzmy coś o sobie! 05.07.08, 10:50
                      A,to sorry ;)
                    • dakota77 Re: Powiedzmy coś o sobie! 05.07.08, 19:10
                      gabrielafrancuz napisała:

                      > To było do Dakoty, bo obie dość często przesiadujemy na Forum Moda :-))

                      Tu tez sobie fajnie podyskutujemy, fajnie, ze jestes:-)
            • idasierpniowa28 Cześć Gaba:) 05.07.08, 10:10
              Też jestem tu nowa:) I Krasnoludek też, więc we trzy nam będzie
              raźniej ;)
              Ja jestem poniekąd imienniczką Idy ( poniekąd bo nie jest to moje
              pierwsze imię,a trzecie, wybrane przeze mnie na bieżmowaniu z pełną
              świadomością i na cześć bohaterki:P) Z Idą łączy mnie
              tzw "charakterek" a z Gabą trochę studia bo skończyłam filologię,
              tyle że słowiańską.Teraz zgłębiam tajniki hotelarsko- turystyczne, a
              w ogóle to mi się marzy otwarcie niedużej knajpeczki...Ale
              to na razie tylko marzenia :)
              Manii czytania uległam od chwili kiedy samodzielnie zaczęłam składać
              pierwsze literki, czyli od dumnego wieku lat czterech:) I teraz
              czytam wszędzie: w środkach komunikacji miejskiej ( przez co
              niejeden raz przejechałam przystanek), na spacerze z psem, na
              nudnawych zajęciach z głową pod ławką... Oprócz Jezycjady uwielbiam
              Chmielewską, literaturę rosyjską, zarówno klasykę jak i współczesną,
              dobre kryminały, oj słowem dużo tego..

              Podejrzałamw Twojej wizytówce że też jesteś z Krakowa:) Fajnie:)
              • anutek115 Re: Cześć Gaba:) 05.07.08, 10:56
                Zaraz we trzy raźniej :-). Tu wszyscy zyczliwi, nie trzeba kupą wchodzic, coby
                raźniej było :-))).
                Witajcie, dziewczyny a nie znikajcie aby!
                • idasierpniowa28 Re: Cześć Gaba:) 05.07.08, 11:15
                  Ja tam znikać nie zamierzam ;))
                  • anutek115 Re: Cześć Gaba:) 05.07.08, 11:19
                    Postawa godna podziwu! Brawo! :-)
                    • paulina.galli To ja tez ja tez!!! :) 08.07.08, 21:41
                      Z urodzenia wrocławianka z zamieszkania - warszawianka.
                      Imie - no coz nie trudno zgadnac
                      pracuje jako architekt w pewnej firmie ale coraz bj. korci mnie zeby to rzucic w
                      cholere i przejsc " na swoje" - ale mam troche cykora jak sobie poradze wiec na
                      razie sie waham :)
                      Nie mam męża , nie mam dzieci , mam za to KOTA :) I zawsze zalowalam ze u MM
                      wystepuje dziwny brak zwierząt.
                      MM czytam od dawna - pierwsza chyba byla "Kłamczucha" ktora do dzis pozostaja
                      moja ulubiona ksiazka . Ostatnie ksiazki - zdec. mniej mi "podchodza" - moze sie
                      starzeje :(
    • kasnia Re: Powiedzmy coś o sobie! 22.07.08, 19:09
      Witam :)
      Jestem z Wrocławia: urodzona tutaj, zamieszkała tutaj i wszystko na to wskazuje, że tutaj pozostała. ;)
      Swoją przygodę z MM zaczęłam od Kłamczuchy, którą to miała moja o 4 lata starsza kuzynka i serdecznie mnie do niej zachęcała. Zachęcanie trochę trwało (mimo że jak na swoje czasy zaczęłam szybko czytać i od zawsze uwielbiałam - co mi pozostało do dziś-ale jakoś do mnie nie wiedzieć czemu, Kłamczucha nie trafiała).
      W końcu stało się- w wieku 11 lat przeczytałam, wsiąkłam... minęło kolejnych 18 a ja nadal czytam i kolekcjonuję Jeżycadę.
      Ukochaną książką MM jest... z pierwszych tomów Kwiat kalafiora,Ida sierpniowa i Opium (kolejność dowolna) a z późniejszych Noelka, Dziecko piątku i Pulpecja (kolejność właśnie taka).
      Z innych czczonych to S. Grodzieńska i J. Chmielewska.
      (no dobra, mam też na półkach Anię...)

      Ze zwierząt domowych-futerka w domu obecnie nie ma, bo wiem, jakby tęskniło przy trybie życia, jakie prowadzimy z mężem. Rodzice i teściowie mają psa (po psie, znaczy- jednym się nie dzielą ;) ), więc jak odwiedzamy, mamy namiastkę.
      • kasnia Re: Powiedzmy coś o sobie! 22.07.08, 19:11
        miało być 10 lat.
        jak przeczytałam Kłamczuchę.
        li i tyle.
        :)
        • kaliope3 Re: Powiedzmy coś o sobie! 22.07.08, 23:11
          Witaj wrocławianko Kasniu, ja też z Wrocławia. A Ty na erze teraz nie tkwisz?
          • kasnia Re: Powiedzmy coś o sobie! 23.07.08, 15:34
            kaliope3 napisała:

            > Witaj wrocławianko Kasniu, ja też z Wrocławia. A Ty na erze teraz nie tkwisz?
            y-y :)
    • angendil Re: Powiedzmy coś o sobie! 23.07.08, 13:00
      Jestem na tym forum nowa,tzn jest to mój pierwszy post. Czytam forum już od
      dawna ale jakoś nie miałam odwagi się odezwać. A więc... Niedawno skończyłam 18
      lat ( choć dowodu ciągle nie mam). Jeżycjadą zaczytuję się maniakalnie jak
      zresztą wieloma książkami. Moja przygoda z tą serią zaczęła się od od
      Kłamczuchy, którą dostałam na gwiazdkę. Ostatnio zajmuję się robieniem prawa
      jazdy :( Posiadam pewnego bezimiennego kota o przezwisku Okrutnik, co w pełni
      oddaje jego piekielny charakter oraz dwa urocze pieski. Co by jeszcze tu
      napisać? Mieszkam w okolicach Tarnowa ( na wsi,) interesuję się ... trudno
      powiedzieć.., modą? projektowaniem ubrań? Cóz, odbiegam nieco od bohaterów
      Jeżycjady ale i tak uwielbiam te książki :)
      • dakota77 Re: Powiedzmy coś o sobie! 23.07.08, 13:02
        Witaj! Nie jestes tu jedyna osoba, ktora interesuje sie moda:-). Kiedys
        prowadzilysmy tu dluga dyskusje o ciuchach Borejkow:-))
        • lan-ja Re: Powiedzmy coś o sobie! 09.08.08, 13:49
          Lan-ja. Mam 23 lata. Skończyłam administrację. Pracuję w ratuszu od
          tygodnia w miasteczku niewielkim, ale sympatycznym. Mam nadzieję, że
          spotkam interesujących, sympatycznych ludzi.
          • isk.ierka Re: Powiedzmy coś o sobie! 30.03.09, 22:30
            Cześc. A ja mieszkam sobie w wojewodztwie podkarpackim, w takiej
            małej wioseczce o nazwie Dębica. Jestem polonistką z wykształcenia,
            więc nie wyobrażam sobie życia bez książek . Kocham góry i
            przyrodę. I jeśli chodzi o koty , to chyba pobiję rekord bo mam
            ich...5. pozdrawiam.
    • mmaupa Re: Powiedzmy coś o sobie! 11.09.08, 22:55
      Dzidko, moze by tak przyszpilic ten watek? Kiedys byl przyszpilony, ale spadl -
      a tu teraz kilka nowych osob sie pojawilo.
      • pola_lawendowe Re: Powiedzmy coś o sobie! 12.09.08, 09:26
        Teraz chyba moja kolej, bo, skoro dojrzałam do czynnego uczestnictwa
        (wcześniej będąc tylko gorliwą podczytywaczką) wypadałoby, mimo
        chorobliwej dzikości, dygnąć nóżką?:) ( i natentychmiast schować się
        za zasłonką) :))

        Będąc dziewięcioletnim, wiecznie głodnym lektur dzieckiem,
        zauważyłam u koleżanki książkę w zielonej okładce, na której
        wyrysowano nadąsaną pannicę. Autorka brzmiała obco, ale książka była
        obiecująco gruba i "gęsto drukowana", wtedy miało to dla mnie
        niebagatelne znaczenie:) Była to Kłamczucha, za którą machnęłam
        lalkę Barbie ( rodzina jakoś nie wpadła na pomysł, żeby dziecięciu
        kupować książki, za to, za lalki które ważyłam sobie lekce, mogłabym
        wtedy pewnie wykupić mały antykwariat):)
        Porzuciłam rąbnięty rodzicom ( "gęsto drukowany"!) Dekameron
        Boccaccio, który męczyłam bez przekonania i zakochałam się w Anieli
        i rodzinie Mamertów:) Za jakiś czas, w bibliotece, dopadłam Kwiat
        Kalafiora i wstrząsnęło mną podejrzenie, że "tego" musi być więcej:)
        Drogą spuszczania łba, niezdrowych wypieków i mamroczących marudzeń,
        wyłudziłam od zdjętej litością bibliotekarki jej prywatną Idę
        Sierpniową, a później już poo-ooszło:)
        Na przestrzeni lat jeżycjadowy stos rósł, życie rzucało mną od portu
        do portu, książki były gubione, pożyczane na wieczne nieoddanie,
        uciekały podczas przeprowadzek, słowem, przytrafiały im się rozmaite
        nieszczęścia:) Jeżystos, syzyfową pracą, cierpliwie uzupełniam,
        niektóre pozycje więcej niż raz ( i nagle nadlatuje głodny sęp i
        wyżera którąś wątrobę, książkę znaczy):)) Teraz pewnie brakuje mi ze
        dwóch. Być może, jeżeli pozwolicie, założę o tym osobny wątek?:) "
        Głupia sprawa, czyli dziwne historie z Jeżycjadą"?:))

        Gdyby ktoś musiał zadecydować kim jestem w Jeżycjadzie, najpewniej
        obsadzonoby mnie w roli Marty Lewandowskiej, "jednej z tych osób,
        które nie potrafiłyby napisać pracy naukowej, ani poematu, ale które
        bez wahania przygarną bezdomnego kota (...) i bez niczyjej namowy
        będą przynosić zakupy bezradnej staruszce":)

        Z wyboru odebrałam mało staranne wykształcenie i prochu, ani nawet
        proszku raczej nie wymyślę ( " jest tyle kobiet, które nie myślą i
        jakoś im idzie":)). Nie zamierzam też zmienić stanu rzeczy, chociaż
        podziwiam ludzi, którzy kochają zdobywać wiedzę:)

        W literaturze największą radością jest dla mnie złoty i srebrny
        okres literatury rosyjskiej, w muzyce, przywołany w wątku obok
        Mozart. Nie potrafię o nich prowadzić uczonych dysput, ale potrafię
        pokazać na dowolny fragment książek i utworów paluchem i
        opowiedzieć, dlaczego mnie cieszą:))

        Pozdrawiam:)











        • anutek115 Re: Powiedzmy coś o sobie! 12.09.08, 09:32
          Patrzcie, państwo, jakie to ludzie mają zbliżone wspomnienia z dzieciństwa
          względem "gęsto zadrukowanego" ;-). Ja czytałam (z rozpaczy, bo przetrzebiłam
          już biblioteczkę rodziców, o swojej nie wspominając, i niczego innego, dotąd nie
          czytanego, nie znalazłam) "Doktorze, nerki bolą", z której to pozycji utkwiła mi
          w pamięci rycinka przedstawiająca dokonywanie operacji usunięcia kamieni
          nerkowych. W XVIII wieku czy innej podobnie zamierzchłej epoce. Na żywca. Nie
          czytałaś przypadkiem ;-)?
          Już witałam, ale witam jeszcze raz - i nie chowaj się wacpanna za zasłonką, pisz!!!!
          • pola_lawendowe Re: Powiedzmy coś o sobie! 12.09.08, 12:41
            anutek115 napisała:

            Ja czytałam (z rozpaczy, bo przetrzebiłam
            > już biblioteczkę rodziców, o swojej nie wspominając, i niczego
            innego, dotąd ni
            > e
            > czytanego, nie znalazłam) "Doktorze, nerki bolą", z której to
            pozycji utkwiła m
            > i
            > w pamięci rycinka przedstawiająca dokonywanie operacji usunięcia
            kamieni
            > nerkowych. W XVIII wieku czy innej podobnie zamierzchłej epoce. Na
            żywca. Nie
            > czytałaś przypadkiem ;-)?


            Niestety, nie:) Biblioteczka moich rodziców była raczej skromna, ot,
            trochę Sienkiewicza, trochę Wańkowicza, Grzesiuka, encyklopedia w
            pięciu tomach, tu Saga rodu Whiteoaków, tam Krystyna córka Lavransa,
            ówdzie Fleszarowa-Muskat z Pozwólcie nam krzyczeć, łamane przez
            Nałkowską, Poradnik Działkowca i Kuchnię Polską. Wszystko to
            stłoczone w segmencie z lat siedemdziesiątych, podlane Bocznymi
            Drogami Chmielewskiej, paroma kupionymi ( kiedy? dlaczego? bo
            rzucili?:)
            bez klucza albumami o sztuce. I kilkunastoma pozycjami literatury
            obcojęzycznej, wśród których ( a kierowały mną te same rozpaczliwe
            pragnienia, co Tobą, anutku,"proszę, chcę więcej liter, dajcie
            więcej liter") znalazłam dość cienką książeczkę o zachęcającym
            tytule. "Piękność dnia", mianowicie a mianowicie:))
            Porwałam. I niewinne dziecko, kombinując jak koń pod górę,
            usiłowało zrozumieć, dlaczego to Severine postanowiła zejść z
            uczciwej drogi na lukratywne(?) i niewątpliwie śliskie ścieżki
            prostytucji, na które według moich mało sprecyzowanych i mocno
            niejasnych poglądów, zazwyczaj schodziły kobiety, zmuszone to tego
            nędzą i ostatecznym niedostatkiem. Li i jedynie:)
            A tu! Żona! Lekarza! Dobry Boże!:))
            (zdaje się, że nie podzieliłam się spostrzeżeniami z resztą rodziny,
            chociaż książkę skonfiskowano i więcej jej w domu nie widziałam. nie
            szkodzi, zdążyłam ją przeczytać, więc mógł ją sam diabeł porwać,
            miałam ją w głowie):))
            Później, ilekroć miałam okazję oglądać Kessela zekranizowanego przez
            Buñuela, zawsze widziałam małą dziewczynkę wspinającą się po półkach
            i wyciągającą niedużą książeczkę z białym, niezadrukowanym
            grzbietem. Widziałam, jak unosząc zdobycz, chowa się, siadając na
            parapecie za kurtyną z zasłony i czyta, dopóki znowu ktoś nie
            zauważy, że powinna raczej przysiąść do tabliczki mnożenia:))
    • gothica666 Re: Powiedzmy coś o sobie! 07.10.08, 17:33
      Dziędobrydziędobry!!!
      Kilka dni temu dokonałam kilku nieśmiałych i mocno zarumienionych
      wpisów - więc pora się przedstawić, a nie tak z szafy podglądać :-)

      27-letnia kobieta po przejściach, już na prostej. Zakochana,
      szczęśliwa... często zaczytana. Z wykształcenia, powołania,
      wykonywanego zawodu i pasji psycholog-pomagacz.
      Mieszkam sobie w Gliwicach z moim Niemałżonem, Jej Wysokością (to o
      kocicy) i na chwile obecną niestety z mrówkami faraona. Zjawiły się
      miesiąc temu i żadną metodą perswazji nie dałam rady ich namówić do
      emigracji. Nawet próbowałam im pośpiewać a to okrutne narzędzie
      tortur;-)
      Jeżycjadę kocham, mimo (a może właśnie dzięki!!!) jej
      niedoskonałści. Gdybyż nie one nie mogłabym czytać tak smacznych,
      płomiennych dyskusji!!!
      Uwielbiam chodzić po górach.
      Lubię zajęcia domowe...zwłaszcza kuchenne:pichcić, piec,
      przyrządzać, gotować - jeść też lubie więc, cóż, często tu i ówdzie
      (zwłaszcza ówdzie) przrasta mi jakaś "warstewka ochronna"
      Konsekwentna jestem od czasu do czasu, czasem się rozklejam, zdarza
      mi się podramatyzować - po to żeby z siebie móc się potem pośmiać.
      Wierzę w magiczną moc autoironii - oczywiście w zdrowych dawkach :-)

      Podobnie jak Szanowne Forumowiczki lubię czytać - oprócz Jeżycjady,
      Chmielewskiej i książek kucharskich (pasjami!) także literaturę
      psychologiczną. Ostatnio natomiast dorwałam Douglasa Adamsa i wyję
      ze śmiechu nad trzecim tomem. Świetnie czyta mi się Bradbury'ego. I
      kryminały. I sensacje. I tak dalej...Zawsze mi smutno jak mi zostaje
      jakieś 50 stron do końca książki - czasem sie wracam do środka, żeby
      za szybko nie kończyć.

      Gdybym miała powiedzieć jaki jest mój ulubiony film - nie ma siły,
      decyzji podjąć bym nie umiała choćby mnie na ruszta jako prosię
      nadziewali. Uwielbiam "Forresta Gumpa", "Gwiezdne wojny", "Świat
      według Garpa" i wstyd przyznać horrory:-). Kiedy oglądam ostatnie
      sceny "Hair" płaczę. Zawsze.Z dziećństwa pamiętam sztukę "Napoleon
      VSOP" z Seniuk i Kowalewskim - byłam chora i oglądałam na video 3
      razy dziennie. Z chęcią obejrzałabym w ramach powrotu do
      dzieciństwa.Z dzieciństwem kojarzą mi sie orzechy - w niedziele rano
      zawsze obierałam z Tatusiem szanownym orzechy - paczki od Ciotki z
      Anglii. Po śniadanku łapka w łapę szliśmy na spacer z psem. A potem
      na lotnisko pooglądać samoloty (mieszkam w Gliwicach). Ehhh
      wspomnienia :-) Kiedy do nich wracam gdzieś w środku robi mi się
      tak...cieplutko. Moi szanowni rodziciele - to tak trochę Żakowie.
      Tatuś jest kochany, ma umysł ścisły wybitnie i lubi czasem sceny pod
      tytułem - "Zjem suchy chlebek żeby było bardzioej dramatycznie!"
      Mama jest artystką, ale troszkę mniej oderwaną od rzeczywistości niż
      Mama Żakowa. W każdym razie kocha makaronik!!!
      Lubię muzykę dzięki której moja wyobraźnia galopuje bardzo daleko,
      lubię marzyć....
      Wiele rzeczy lubię ("...lubię kartofelki, wszystko lubię!")

      Przede wszystkim goraco dziękuje Wam za cudowne forum, które na
      duchu mnie podtrzymuje - albowiem zdrowotnie zaniemogłam na tle
      zatokowo oskrzelowym i gdyby nie Wy to bym na smutno chorowała :-)
      Pozdrawiam serdecznie!!!
      • alitzja Re: Powiedzmy coś o sobie! 07.10.08, 17:55
        Aaaaa! Gothico! Co prawda mało się udzielam forumowo (za to czytam
        codziennie), ale chciałam powiedzieć, że ja TEŻ mieszkam w
        Gliwicach!:-)
        • gothica666 Re: Powiedzmy coś o sobie! 07.10.08, 18:16
          Ach! Jak miło! macham przez okno do Sąsiadki!!!
          • alitzja Re: Powiedzmy coś o sobie! 07.10.08, 18:46
            A ja odmachuję radośnie:-)
      • onion68 Re: Powiedzmy coś o sobie! 07.10.08, 18:55
        Fajnie, że piszesz :-) Witam serdecznie.
        • ginestra Re: Powiedzmy coś o sobie! 07.10.08, 19:21
          Witajcie dziewczyny!
          Rzeczywiście szkoda,że wątek co jakiś czas opada. A tu doszły nowe wpisy - i
          jakie wspaniałe, bogate, opisowe, nastrojowe. :)
          Lawendowe_pole, Gothico i wszystkie przybywające bądź ujawniające się osoby -
          jesteście mile widziane!
          • inkarri Re: Powiedzmy coś o sobie! 14.04.09, 11:12
            To i ja się przedstawię, skoro od dawna tu zaglądam.
            Imię mam greckie i lubię je tylko w pełnej formie, żadnych głupich zdrobnień.
            Już za parę dni stuknie mi 28 lat...
            W sumie to jestem trochę jak z książek MM - mieszkam od urodzenia w Poznaniu,
            charakterek mam jak Tygrysica, skończyłam kompletnie nieprzydatne studia
            (etnologia i antropologia kulturowa), męża poznałam w szkole (i to
            podstawowej...), mam małego synka i siedzę z nim w domu... (i tu mi jest
            strrrasznie dobrze, i miło, i bezpiecznie... i marzy mi się duża rodzina, choć
            jeszcze ze dwa lata temu wyśmiałabym każdego, kto by mówił, że macierzyństwo i
            bycie "kurą domową" jest fajne).
            mój dom rodzinny wyglądał bardzo podobnie, jak ten na Roosevelta 5. Tylko na
            szczęście dzieci było mniej... (nie lubię tłumów).

            ale są i różnice - mamy w domu aż dwa psy, co w połączeniu z małym dzieckiem
            daje niezły bałagan i urwanie głowy...
            słucham rocka i metalu - a nie muzyki klasycznej...
            całe życie mieszkam w blokach i je uwielbiam!!!

            z książkami MM zetknęłam się na początku podstawówki, pierwsza była chyba "Ida
            Sierpniowa". Z samą autorką też miałam okazję się spotkać - przy okazji
            szkolnych olimpiad, na które chodziła jako matka uczestniczki (z jej córką
            chodziłam potem do szkoły).
            • doratos Re: Powiedzmy coś o sobie! 11.06.09, 20:22
              Jestem tu nowa więc wypada się przedstawić:
              Mam na imię Dorota,mieszkam na Kaszubach,kiedys mieszkałam w Gdyni,a
              pochodzę wogóle ze środkowej Polski.
              Mam męża,czworo dzieci i jedną nowonarodzoną wnusię(czyzbym była tu
              najstarsza?).Sens mojego życia(oprócz rodziny)to książki,odczuwam
              podniecenie gdy mam do przeczytania nową książkę jednego z
              ulubionych pisarzy oprócz tego kocham rośliny(mam ogród całkiem
              spory)i namiętnie rozwiązuję jolki!Mam dwa pieski Sabę i
              Trampka,oraz koteczka Irbisa(i całe stadko kur
              niosek).Musierowiczównę pokochałam dawno temu od Kwiatu
              kalafiora...i poleciało,wielokroć byłam brana za wariatkę gdy
              rechotałam przy czytaniu jej książek.Wiele razy zarwałam noce
              czytając Jeżycjadę ,ale nie mogę odłożyć żadnej nowej książki z tej
              serii dopóki nie skończę,to moja mania.Mam większość jej książek i
              wciąż mam niedosyt moich ukochanych bohaterów!
              • andrzej585858 Re: Powiedzmy coś o sobie! 15.06.09, 09:30
                Hmm ponieważ ostatnio coś dużo zacząłem pisać na tym forum to może wypadałoby
                kilka słów powiedzieć o sobie. Na imię mi jak widać Andrzej lat - mozna policzyć
                bo te cyfry w nicku to mój rocznik. Zonaty od lat oj 27 dwoje dzieci syn -
                zbuntowany 20-kilku latek grajacy w kapeli deathmetalowej oczywiście niewierzący
                ale cenię gu niego to że poszukuje swojego miejsca , córka 18-letnia hmm .
                W tym miejscu pozwol e sobie na nieco osobisty komentarz - trochę wiem co to
                jest brak tolerancji gdyż mam akurat wlaśnie dziecko o zbyt bogatej wrażliwosci
                aby przyjmować racjonalnie zło tego świata - poza tym biega mo moim mieszkaniu
                jamnik , do jeziora mam 50 metrów i akurat widzę jak łabędzie pływaja ze swoim
                potomstwem.
                Mieszkam w malej miejscowosci na Warmii, wykształcenia zbyt bogatego nie
                posiadam , przerwane w stanie wojennym studia ale to tez inna historia.
                Uwielbiam Jezycjadę od zawsze - choc dopiero poczytując to forum zaczynam
                dostrzegać wiele wątków których do tej pory nie widziałem, nie ukrywam ze jestem
                naiwnym wielbicielem MM. Poza tym historyk z zamilowania zwłaszcza okres
                wczesnego sredniowiecza oraz Bizancjum a co za tym idzie także i teologia oraz
                nauka okreslana jako patrologia. Uwielbiam grac w brydza amatorsko oczywiście
                -świetny odpoczynek umyslowy no i od jakiegos czasu namietnie zbieram znaczki.
                Ot i tyle.
                • lu-coco Re: Powiedzmy coś o sobie! 27.07.09, 15:46
                  Witam!

                  Czytam forum już od dawna.
                  Postanowiłam także się przedstawić.
                  Mieszkam w Poznaniu od urodzenia. Pracuję w dziale obsługi klienta jednak mam
                  nadzieję ,że już niedługo. Niedawno skończyłam studia pedagogiczne, ale nie
                  jestem przekonana czy ten kierunek to był właściwy wybór.
                  Dzieci nie mam i nie planuję.
                  Jeżycjadę czytam od szkoły podstawowej. Stale do niej wracam.

                  Dodam jeszcze, że bardzo lubię czytać wypowiedzi, poglądy wielu osób tutaj na
                  forum. Z wieloma zgadzam się w 100%! Podoba mi się również poruszanie tematów
                  stereotypów czy tolerancji.

                  Pozdrawiam!
                  • kolczykizoldy Re: Powiedzmy coś o sobie! 08.12.09, 04:44
                    Odnalazlam ten watek i pomyslalam, ze teraz kolej na moich slow kilka do
                    mikrofonu :)

                    Za kilka tygodni skoncze 29 lat. Pracuje jako tlumaczka z rosyjskiego. Mieszkam
                    w Szkocji z angielskim partniorem o irlandzkich korzeniach. Lubie czytac ksiazki
                    popularnonaukowe, najchetniej z dziedziny genetyki, ewolucjonizmu lub astronomii
                    oraz ogladac dokumentalne programy przyrodnicze, zwlaszcza te produkcji BBC.
                    Zaluje, ze zostalam filologiem, a nie biologiem albo zoologiem albo zgola
                    astrofizykiem. W zwiazku z tym podjelam ostatnio kolejne studia...
                    literaturoznawcze.

                    Jezycjade czytam od nie pamietam kiedy, forum od roku. Oficjalnie oswiadczam,
                    jestescie boscy!
    • croyance Re: Powiedzmy coś o sobie! 10.12.09, 11:48
      Chcialam tylko napisac, ze wszystko, co pisalam o sobie w tym watku z
      2006 roku sie juz zdezaktualizowalo.
      • szprota Re: Powiedzmy coś o sobie! 13.12.09, 18:59
        Znaczy co? Nie masz rudych włosów, a Twój Miś nie jest cudowny? ;)
        • croyance Re: Powiedzmy coś o sobie! 13.12.09, 19:24
          To sie owszem, nie zmienilo, ale jednak wszystko jest inne. Mis jest
          cudowny w inny sposob. A ja to juz inna ja.
          • croyance Re: Powiedzmy coś o sobie! 13.12.09, 19:25
            Czekaj Ty, szprota, ja powaznie pisalam takie rzeczy, z Misiem w tle?
            Oh my my :-D Ah, bo Mis jeszcze nie byl wtedy Krojansiarzem :-)
            • szprota Re: Powiedzmy coś o sobie! 14.12.09, 20:52
              croyance napisała:

              > Czekaj Ty, szprota, ja powaznie pisalam takie rzeczy, z Misiem w tle?
              > Oh my my :-D Ah, bo Mis jeszcze nie byl wtedy Krojansiarzem :-)

              Nie wiem, czy poważnie, ale specjalnie wróciłam do Twojego posta, bo byłam
              ciekawa, co było wtedy :)
              Ja przeszłam np. w tym czasie przez dwie sekcje w mojej firmie i uznałam, że
              wspomniane wówczas przeze mnie spodnie absolutnie nie są fascynujące.
    • czekolada72 Re: Powiedzmy coś o sobie! 01.02.10, 09:33
      Witam po dlugasnej przerwie - chyba poki co ponadrabiam zaleglosci
      czytelnicze :)
    • czerwona_skarpeta Re: Powiedzmy coś o sobie! 03.03.10, 22:26
      Witam!
      chyba mi wybaczycie uaktywnienie wątku po tak długiej,miesięcznej ciszy
      Nie udzielam się tu jeszcze,ale was codziennie podczytuję i bardzo tu
      sympatycznie,z tego co zdążyłam zauważyć :-) Teraz planuję się nieco uaktywnić i
      mam nadzieję,że i mnie przyjmiecie życzliwie.
      Na imię mi Natalia(znana też powszechnie pod przezwiskiem Skowronek),lat mam
      prawie 18,w czerwcu mi dowód w łapy wpadnie.
      Mieszkam w Krakowie,uczę się tam w II klasie LO-profil dwujęzyczny.
      Plany na przyszłość jeszcze nie sprecyzowane,ale marzę o wyjeździe na studia do
      Anglii na University of Kent na Film Studies,a jak się nie uda,to zostanę w
      Polsce-być może filmoznawstwo na UAM,anglistyka na UAM(ta nasza na UJ to podobno
      płacz i zgrzytanie zębów) albo historia na UJ.
      Hobby-historia XX wieku,szczególnie od końca I wojny światowej do
      teraz,filmy-najchętniej wojenne,komedie(brytyjskim humorem nie pogardzę),języki
      obce-angielski to mój konik,oprócz niego uczę się też włoskiego.Mam jeszcze
      pewien sentyment do medycyny-całą podstawówkę chciałam być lekarzem :-)
      MM poznałam wieki temu,dzięki mojej mamie,która większość starszych powieści-od
      SzK do NiN(z wyjątkiem IS dokupionej później)zachowała jeszcze z domu.Po niej
      dorwałam się do nich ja i moja przygoda z Jeżycami trwa nadal-w sumie odkąd
      pamiętam.Oczywiście każdy kolejny tom jest przeze mnie kupowany i niemal
      natychmiast czytany.
      Niestety,moje marzenie wyjazdu do Poznaniu na razie nie zostało spełnione choć
      bardzo bym chciała:-)
      Pozdrawiam was ciepło i skarpetkowo-ja z gatunku tych ocieplanych i grzejących :-)
      • szprota Re: Powiedzmy coś o sobie! 03.03.10, 22:44
        Ach, wątek jest po to, by go uaktywniać chęcią przywitania się, niezależnie od
        tego, jak dawno temu był ostatni wpis :)

        Witaj, witaj nam Czerwona Skarpeto. Zgodnie z obyczajem forum umajam Cię oto
        grypserskim, łysym jelitkiem, co radośnie cija na Twój widok. Rozgość się i
        pisz. Lojalnie uprzedzam, że prócz sympatyczności bywa, że dyskutujemy bardzo
        zajadle ;)
        • aganoreg Re: Powiedzmy coś o sobie! 03.03.10, 22:52
          I ja cie witam Skarpetko, co prawda juz nie mieszkam w Kencie, ale czesto
          wizytuje to hrabstwo. Duzo zamkow tam maja... Spodoba ci sie :)
    • bat_oczir Re: Powiedzmy coś o sobie! 06.03.10, 13:36
      to może i ja coś od siebie dorzucę....

      39 już lat, imię Przemysław, zamieszkały w Krakowie, żonaty, jedno dziecko,
      aktualnie przeżywający wg wielu "kryzys wieku średniego" :) z wykształcenia i
      zawodu lekarz anestezjolog.

      Zamiłowania: literatura (bardzo szeroko pojęta - Sienkiewicz, Prus, Chmielewska,
      Musierowicz, Forsyth, MacLean, Verne, Lem oraz wszelkiego rodzaju biografie i
      pamiętniki), film (ze szczególnym uwzględnieniem kina polskiego oraz takich
      rezyserów jak Scorsese, Polański, Chaplin oraz serii Bondów); muzyka rockowa lat
      60-90 (ze szczególnym uwzględnieniem Rolling Stones, AC/DC, Led Zeppelin, Dire
      Straits, Depeche Mode i Guns`n`Roses); gry komputerowe (FPS i menadżery
      piłkarskie); piłka nożna (mania od ponad 30 lat).

      Lekturę Musierowicz zacząłem od "Kłamczuchy" i szedłem po kolei..."Szóstą klepkę
      nadrobiłem gdzieś tak w okolicach "BBB".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka