Dodaj do ulubionych

"Saga rodu Borejków"

10.09.06, 17:14
O tej książce w niektórych wątkach wspominano, ale nie doczekała się chyba
jeszcze odrębnego wątku...Jeśli nie mam racji, to przepraszam za mnożenie
bytów.
W każdym razie spieszę donieść, że na allegro książka ta jest wystawiona za
33 zł. Chciałam już zalicytować, ale ręka mi drgnęła...i okazało się, że w
Kapitałce można ją kupić wysyłkowo za 12,45 zł! Jeśli ktoś jest z Poznania,
to może odebrać osobiście, i w ogóle nie płaci za przesyłkę. Jest więc bardzo
tanio.

Dla nieorientujących się - to książka wydana przez Uniwersytet Śląski. Ma
podtytuł "Kulturowe konteksty Jeżycjady". I teraz pytanie - czy ktoś z Was
ma/czytał? Czy faktycznie zagadnienie jest potraktowane z kulturowej strony?
Nie żałuję impulsu, ale chciałabym się dowiedzieć o książce czegoś więcej, że
tak to ujmę, straight from the horse's mouth:)
Obserwuj wątek
    • klymenystra Re: "Saga rodu Borejków" 10.09.06, 23:02
      powaznie tak zatytulowali ksiazke ?
      przeciez jak saga, to wiadomo, ze rodu. "saga borejkow" albo "saga o borejkach"
      powinno byc....
      • bluejanet Re: "Saga rodu Borejków" 11.09.06, 09:28
        Doskonaly tytul!!
        Na pewno to nawiazanie do nie mniej slynnej sagi ;)
        "Saga rodu Forsyte`ow" - i juz Jezycjada wchodzi do swiatowej literatury
        najwyzszej klasy :D

        "Saga o Borejkach" - to juz tytul o mniejszej aspiracji ;) cos jak "Saga o
        Ludziach Lodu", takie czytadlo.
        • klymenystra Re: "Saga rodu Borejków" 11.09.06, 17:55
          hyhy wypraszam sobie, "saga o ludziach lodu" jest fantastyczna
          ale czytadlo :P
          • nchyb Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 18:35
            > hyhy wypraszam sobie, "saga o ludziach lodu" jest fantastyczna
            do wypraszających sobie kolejna miłośniczka Sago się dołącza... :-)
            • bluejanet Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 18:41
              ach bije sie w pierwsi ;) posypuje glowe popiolem ;)
              nie chcialam urazic nikogo, SoLL rowniez zdarzylo mi sie przeczytac, poczatkowe
              tomy dobre, koncowe litosciwie zmilcze ;)
              chcialam tylko powiedziec, ze ten tytul (nie wnikam w tresc, bo ksiazki nie
              czytalam prezciez) jest bardzo dobry jako tytul, od razu przykuwa uwage poprzez
              nawiazanie do znanego dziela literackiego, mnie by ten tytul zaciekawil, a nie
              wywolywal pytan "czemu tu niegramatycznie"
    • jhbsk Re: "Saga rodu Borejków" 11.09.06, 08:04
      Czytałam. Jest to wydana drukiem praca naukowa.
      • nighthrill Re: "Saga rodu Borejków" 11.09.06, 13:27
        I jak oceniasz? Napisz, proszę, parę słów o tej książce.
        • jhbsk Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 08:38
          Czytałam z przyjemnością, ale trzeba pamiętać, że nie jest przeznaczona dla tzw.
          szerokiego odbiorcy (właśnie dlatego, że to praca naukowa).
          Na pewno warto tę książkę przeczytać.
          • jottka Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 10:39
            to ja sie wtrącę, zwłaszcza że dzieło czytałam parę lat temu i tylko ogólne
            wrażenie pamiętam - a polegało ono na tym, że nie ma po co najpierw przywoływać
            obszernie głębokich teorii socjologicznych czy innych takich, żeby potem nic
            nowego nie napisać:) najpierw mamy groźny stan badań, a potem wniosek, że np.
            pani mm hołduje wartościom tradycyjnem - z czego kompletnie nic nie wynika, bo
            tyle czytelnictwo samo zauważa.

            no tła nie było, szerokich panoram porównawczych czy też domyśliwanych do końca
            wniosków, jakich choćby tu na forum pełno - praca na stopień czy tytuł i tyle
            • nighthrill Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 11:33
              Ja się aktualnie zajmuję kobietą w kulturze japońskiej, coby tytuł zdobyć w
              końcu, ale przede wszytskim z powodu szczerego zainteresowania:) Wszystkie
              prace naukowe dotyczące kobiet, obyczajowości i płci bardzo mnie ciekawią, więc
              mam nadzieję coś podobnego w tej pracy o Borejkach odnaleźć. Oby.
              Zdam relację, jak mi w końcu przyślą i poczytam:)
              • jottka Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 11:46
                to nie jest praca dotyczaca kobiet, to sa ogolne teksty o wspolczesnej rodzinie
                polskiej i takie sprawdzanie, na ile modelowa rodzina mm odpowiada modelowi
                znanemu ze statystyki czy publicystyki

                literatura femi zdecydowanie na innej poleczce:)
                • nighthrill Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 11:47
                  Szkoda, ale i tak warto przeczytać zapewne:) Informacyjnie przynajmniej.
                  • jottka Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 11:57
                    sie obawiam, ze moze nijak nie pasowac do bibliografii uczonej pracy nt. kobiety
                    japonskiej:) ale wlasnie czytam krwawy thriller goddarda z japonska femme fatale
                    (przynajmniej w porywach), "dying to tell", moze by ci sie przydal?:)
                    • nighthrill Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 12:01
                      Pasować od bibliografii praca o kobietach polskich, które są bohaterkami
                      literatury młodzieżowej na pewno nie będzie:) Ale jako że interesuje mnie płeć
                      w różnych kulturach, to i Musierowicz podciągnę pod moje zainteresowania i
                      chętnie takie opracownaie przeczytam.
                      Japońska femme fatale? :) Hmm, ja się zajmuje manghą pornograficzną hentai,
                      kulturą kawaii i androgynią w teatrze Takarazuka w tym momencie...ale każda
                      książka o japońskich kobietach mnie interesuje. Z którego to roku i gdzie
                      dostępne?
                      • jottka Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 12:15
                        ale dlaczego ty własciwie czynisz założenie, że ta 'saga..' to na temat kobiet?
                        najbardziej obszernie o widzeniu kobiety przez mm to sie chyba kinga dunin w
                        felietonach wypowiadała:) ew. w którychś numerach 'zadry' były jakieś artykuły
                        (ale raczej nie monograficzne, tylko fragmenty, tytułem przykładu na pewien typ
                        myślenia)

                        a co do goddarda, to nie podniecaj siem przesadnie:) skumplikowana powieść typu
                        zabili go i uciekł rozgrywa sie częściowo w japonii, no i tam kluczową postacią
                        jest dzielna, acz leciwa mayumi, która za młodu z amerykanami sie kumała - ale
                        kobieta japońska jest tam albo kantowana przez białego człowieka, albo pod jego
                        rycerską opieką, sie nie pożywisz. książka z 2001 r.
                        • nighthrill Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 12:28
                          Czynić nie czynię:) Ale jeśli ta książka analizuje kulturowe konteksty
                          jeżycjady, to trudno żeby o kobietach, ich roli w rodzinie itp. w ogóle nie
                          wspomniała. Może się napalam przesadnie:)
                          Ja z zadupia pochodzę i część roku mieszkam w lesie ( dosłownie), więc "Zadry"
                          nie wszystkie mi w ręce wpadały...muszę poszperać, w tych, co ocalały po wielu
                          przeprowadzkach z artykułem o Musierowicz się nie spotkałam. dzięki za cynk:)

                          Co do kryminałów i ogólnie części książek pisanych przez ludzi z Zachodu, akcja
                          których rozgrywa się częściowo w Japonii lub w których występują japońskie
                          kobiety, to zazwyczaj obraz tych kobiet jest spaczony jak cholera i widziany
                          okiem, excuse le mot, białego człowieka. Tak to już jest, że pewne grupy
                          traktowane są stereotypowo, a stereotypy dotyczące Japończyków są dość silnie
                          zakorzenione w kulturze euroamerykańskiej. Czasem mi się wszystko przewraca,
                          gdy coś takiego czytam, i mam ochotę mejlować do autora, że to nie tak i tamto
                          też nie...:)Ale i tak takie książki zdarza mi się czytać, choćby dla smaczków
                          japońskich, np. opisów przygotowywania herbaty czy jedzenia klusek ramen:)
                          Rozpisałam się, sorry:)
                          • jottka Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 12:36
                            jak nie jest ci to potrzebne na wczoraj, to moge popatrzec w te 'zadry', co mam
                            w domu i dac ci konkretne namiary, o wiele cos znajde, ale to dopiero w -
                            powiedzmy - piątek

                            a najładniejszy obraz wprawdzie nie kobiety, ale kota japońskiego, jest moim
                            zdaniem w podróżach z myszołowem czy jakoś tak andrzeja urbańczyka, tego
                            żeglarza - spędził rok w japonii i jego kocur upasł sie na darach dla lokalnych
                            bóstw oraz był wielbiony przez okoliczną dzieciarnie:)
                            • nighthrill Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 12:45
                              Jakbyś mogła rzucić okiem na "Zadry" i dać tu jakiś namiar, w którym numerze co
                              jest to byłabym wdzięczna i pewnie nie tylko ja, bo dziewczyny z forum ( i
                              chłopakom też kontakt z "Zadrą" by nie zaszkodził) mogłyby zerknąć.
                              Tym kotem spasionym na darach świątynnych muszę się zainteresować:) Dzięki.
                              • jottka Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 12:53
                                to zerkne, tylko spod roboty wyleze, a planuje jutro, najdalej pojutrze

                                no nawet sie nauczylam, ze to neko po ichniemu:) to będzie chyba w 'myszołowie,
                                kocie wspaniałym', ale mowa o nim jest w kilku książkach urbańczyka, no
                                niebanalne było kocisko - o ile dobrze pamiętam, chodziło o coś w rodzaju
                                kapliczek przydrożnych, gdzie wg autora starsze panie pilnie składały miseczki z
                                czymś smacznym każdego ranka, a w dyskretnym oddaleniu czekały grzecznie
                                uśmiechnięte koty:)
                                • nikusz Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 13:27
                                  jottka, a mialabys mozliwosc ewentualnie zeskanowania tego artykulu zadrowego i
                                  podeslania? bo ja do swoich zadr mam chwilowo pare tysiecy kilometrow :(
                                  z gory dzieki za info
                                  nika
                                • nighthrill Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 13:29
                                  Rzucę w takim razie okiem na książki Urbańczyka:)
                              • zgred1967 Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 15:40
                                Ja sobie wypraszam...
                                Może pani Dunin ma zawsze rację, jak coś napisze,
                                może walczy o słuszne prawa kobiet. Ale odkąd
                                w programie telewizyjnym zaczęła przekraczać
                                jakże subtelną granicę między zapałem polemicznym
                                a pogardą dla własnego gościa, została zdyskwalifikowana w moich oczach
                                i ośmieliłem się umieścić ją w tej samej przegródce,
                                co polityków w charakterystycznych krawatach, czy też,
                                wspomniane gdzie indziej na tym forum, dwa nieloty.
                                Czyli, trawestując pewnego dżentelmena starej daty powiem:
                                nie znam pani Dunin.
                                • jottka eee 13.09.06, 16:35
                                  że tak powiem wytwornie, a o co ciebie idzie? koleżanka pyta o teksty poświęcone
                                  twórczości pani mm, koleżance należy odpowiedzieć w miare sił i możności, a nie
                                  przezornie milczeć ze wszystkich sił, bo może zgred nie lubi pani dunin, a
                                  zgredka pana legutki

                                  nb. nie mam pojęcia, czy legutko sie wypowiadał nt. jeżycjady:)

                                  apropo - ja nie wiem, czy w tych 'zadrach', co mam, jest coś na temat mm, ale
                                  jak jest, to postaram sie uprzystępnić
                                • zgred1967 Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 23:43
                                  Strasznie wszystkich zainteresowanych przepraszam,
                                  ale cały czas myślałem o pani Szczuce, a pisałem
                                  o pani Dunin. Troche mnie sie pozajączkowało.
                                  • nighthrill Re: "Saga rodu Borejków" 14.09.06, 12:33
                                    Właśnie mi się to wydawało dziwne...gdzie Dunin w telewizji? Co do felietonów
                                    tej pani w "Wysokich..." to są bardzo fajne - zgryźliwe, ale pisane z poczuciem
                                    humoru. Szczukę też bardzo lubię i polecam Ci jej książkę "Milczenie owieczek",
                                    jeśli nie czytałeś.
                                    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: "Saga rodu Borejków" 14.09.06, 22:43

                                      Emm... To wszystko przez to, że mamy w Polsce aż dwie feministki.

                                      ;->

                                      → → → → → → → → → →
                                      Odkryjmy Białoruś!
                                      odkryjmybialorus.blox.pl
                                    • zgred1967 Re: "Saga rodu Borejków" 17.09.06, 00:47
                                      Sądząc z tytułu to o problemach Kościoła?
                                      Nie sądzę, żeby po "Adieu", a szczególnie
                                      "Truflach" Grzegorczyka można było na ten
                                      temat napisać coś bardziej drastycznego.
                      • ready4freddy Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 22:31
                        mozna pisac prace o hentai?!? a ja, glupi, inzynierem zostalem... zeby to
                        czlowiek wiedzial ;)
                        • nighthrill Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 22:48
                          O wszystkim można na antropologii:) Wszystko jest kulturą.
                          W każdym razie ja nie piszę o hentai konkretnie, wspominam tylko o tym w
                          kontekście podejścia do cielesności i seksualności w kulturze japońskiej.
                          • ready4freddy Re: "Saga rodu Borejków" 14.09.06, 15:14
                            no tak, juz sie rozmarzylem, ze to jakas (solidnie ilustrowana) monografia na
                            temat hentai ;) ale zarty zartami, a temat brzmi ciekawie - nie dosc, ze o
                            kobietach, to jeszcze o Japonii. powodzenia!
                            • nighthrill Re: "Saga rodu Borejków" 14.09.06, 17:14
                              Dziękuję:)
    • nighthrill Re: "Saga rodu Borejków" 13.09.06, 20:35
      Dotarła dziś do mnie ta książka, czyta się nieźle, choć pierwsze trzydzieści
      stron zawiera głównie dywagacje na temat definicji i kondycji powieści dla
      dzieci i młodzieży. O Borejkach na razie autorka jedynie napomknęła.
      Jestem około 40 strony, więc całościowej recenzji jeszcze nie zamieszczam. W
      każdym razie chyba pani Gomóła odziedziczyła po MM tendencję do wpadek. Na
      stronie 41 tego dzieła nabija się z niejakiej pani Beaty Kupiec, która pokusiła
      się kiedyś o stworzenie czegoś w rodzaju drzewa geneaolgicznego Jeżycjady. Pani
      owa nastrzelała pełno byków jeśli chodzi o imiona i nazwiska ( np. profesor
      Dmuchawek, Skoppe zamist Schoppe itp.), które to Anna Gomóła prostuje. Sama
      jednak pisze, że Patrycja wyszła za mąż za FLORIANA GÓRECKIEGO.
      Dziw nad dziwy, niby nie o to tak naprawdę chodzi, ale to jednak praca
      naukowa...Nie mogła sprawdzić?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka