sevilay
24.03.07, 10:44
Skoro mozna dyskutować na inne tematy to ja chciałabym zacząć:
Przeczytałam w przyszpilonym wątku,ze dużo z Was ma w domu kota i dlatego
chciałabym się poradzić.
Jak już może przeczytaliście w innym miejscu mam troje dzieci-prawie 5
lat,prawie 3 i najmłodszego-9 miesięcy.Wiecie też,że oprócz dzieci posiadam i
męża.To właśnie mój mąz ostatnio zapałał gwałtowną chęcią posiadanie kota, a
ja się nad tym zastanawiam.Nawet byłabym się w stanie zgodzić bo mój mąż miał
ciężkie dzieciństwo i zawsze marzył o posiadaniu jakiegoś zwierzaczka a nie
mógł go trzymać,ale:
-nie mieszkamy u siebie tylko w domu mojej Ciotuni,która teraz jest za granicą
i za dwa lata wraca.
-Jak napiszałam wyżej najmłodsze dziecko ma 9 miesięcy i nawet nie o niego się
obawiam tylko o tego kota.Starszym mozna wytłumaczyć,ze nie wolno kotka
ciągnąć za ogon,podnosić dusić,wozić w wózku i itd, ale Maluszek przeciaż nie
jestem w stanie tego upilnować.Poza tym on już raczkuje,co będzie jak zechce
kotu wyjadać z miski albo w kuwecie sobie pogrzebać? U moich rodziców próbował
już wyciągać psu z miski suchą karmę(bo to takie ładne kolorowe) na szczęście
w porę go powstrzymałam.
-czy to prawda,że kot się przywiązuje do miejsca? Bo my się za jakieś dwa
lata przeprowadzamy do swojego domu i co wtedy kot na to?
-Czy wszystkiego koty gdzieś wychodzą na jakieś samotne długie wycieczki.Bo
boję się,ze jak kot gdzieś pójdzie i przepadnie to moje dzieci będą za nim
rozpaczać( no i ja szczerze mówiąc też).
-lepiej wziąć kota czy kotkę?
a może powinniśmy te dwa lata zaczekać? Będziemy mieli swój dom,dzieci będą
większe i kot nie będzie musiał miejsca zmieniać?
Acha,jeszcze muszę napisać,że mój mąż się bardzo zdziwił jak mu powiedziałam o
kuwecie,bo myślał,ze kota się wypuszcza na dwór tak jak psa:).
Poradźcie mi proszę.Piszę o tym tutaj bo to takie przyjazne forum na innym się
zaraz na człowieka rzucają z pazurami.
pozdrawiam wszystkich,