ida198511
20.07.07, 16:20
Wiem, że ktoś juz pisał na ten temat, ale nie w osobnym wątku..
Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że postawienie domu, wykończenie go i
umeblowanie jest dużo droższe od kupienia kawalerki, czy nawet mieszkania.
Jeśli młodego małżeństwa (w przypadku Pyzy i Fryca jeszcze nie małżeństwa)
nie stać na własne lokum, to dobra rodzina pomaga mu finansowo, ale żeby od
razu fundować mu domek pod lasem?! Borejkowie naprawdę nie należą do ludzi
biednych, czy nawet zamożnych - oni musza być bogaci! Nawet, jeśli nie
wiedzą, co zrobić z ogromną ilością pieniędzy, które najwyraźniej posiadają,
nie powinni ich inwestować w domek pod lasem dla Pyzy i Frycy, którym
wystarczyłoby dwu- lub trzypokojowe mieszkanie w Poznaniu, z którego Fryderyk
miałby blisko do pracy, a Róża do szkoły, a potem też do pracy, żłobka,
przedszkola itp. Zresztą jak się mieszka pod miastem, to trzeba mieć
samochód, a na niego tez chyba młodych Schoppe'ów nie stać. Ciekawe jak będą
się dostawać do Poznania: taksówkami? A może dobrzy Florek z Pulpą udostępnia
im swój wóz? Pomijam fakt, że Pyza i Frycek chyba nigdy nie będą w stanie
oddać pieniędzy ciotkom i rodzicom. Jakoś ten pomysł z domkiem zamiast
mieszkania wydaje mi się dziwaczny i mało prawdopodobny, a wam??