Dodaj do ulubionych

MM a Sienkiewicz

26.07.07, 17:54
Było już o syndromie Bohuna w Jeżycjadzie, ale ja zauważyłam jeszcze inne
podobieństwo występujące między książkami MM a twórczością Sienkiewicza,
które łączy się z tym wspomnianym wcześniej. Mianowicie Sienkiewicz zawsze
tworzył trójkąty miłosne: Danusia, Jagienka i Zbyszko, Bohun, Helena i
Skrzetuski, Oleńka, Kmicic i Bogusław, Basia, Michał i Azja, a przedtem
Michał, Krzysia i Ketling itd. u MM też występuje dużo takich trójkątów:
Cesia, Brodacz i Hajduk, Aniela, Danusia i Paweł, albo Aniela, Paweł i
Robrojek, Matylda, Kreska i Maciek, albo Kreska, Maciek i Jacek Lelujka,
Patrycja, Roma i Baltona, Elka, Baltona i Tomek, Natalia, Robrojek i Filip,
Mila, Ignacy i Zbysław, Kozio, Aurelia i Gburek itd.
Obserwuj wątek
    • lezbobimbo Re: MM a Sienkiewicz 26.07.07, 18:36
      laura-gomez napisała:
      > Było już o syndromie Bohuna w Jeżycjadzie, ale ja zauważyłam jeszcze inne
      > podobieństwo występujące między książkami MM a twórczością Sienkiewicza,

      Czytalam gdzies, ze tak jak Sienkiewicz tworzyl slabe postacie kobiece, tak pani
      MM tworzy slabe postaci meskie..

      > które łączy się z tym wspomnianym wcześniej. Mianowicie Sienkiewicz zawsze
      > tworzył trójkąty miłosne (...)
      >Bohun, Helena i Skrzetuski,
      >Oleńka, Kmicic i Bogusław,
      >Basia, Michał i Azja,

      - otóz niecalkiem sie tu zgodze, panie w owych trójkatach bynajmniej nie
      pozadaja swoich "niegrzecznych" adoratorów. To, ze Azja, Bohun i Boguslaw
      porywali je i wiezili, to furda! - przeciez porwane wiernie w pamieci zachowaly
      swych "poprawniejszych" narzeczonych ku chwale ojczyzny (moze Olenka w mniejszym
      stopniu, ale nie znaczy to, ze czula miete do Boguslawa).
      To nie tyle trójkaty, co uklady V, gdzie ramionami sa 2 panowie, pozadajacy tej
      samej pani. Chyba ze zle pamietam??

      >u MM też występuje dużo takich trójkątów:
      > Cesia, Brodacz i Hajduk,

      Ale Cesia chyba nie miala trudnosci wyboru miedzy owymi panami? Brodacz Zygmunt
      gdzies tam zaginal w odmetach po kilku wypadach do kina?

      >Aniela, Danusia i Paweł, albo
      >Aniela, Paweł i Robrojek,

      Pawelek pomimo bezwstydnego flirtu na wakacjach z Aniela nigdy nie byl wolny -
      Danusia zawsze miala ostatnie slowo. Na Pawelka leciala tez Joanna Borejko, ale
      czy zaliczyc ja zaraz do trójkata?
      • laura-gomez Re: MM a Sienkiewicz 27.07.07, 11:46
        > - otóz niecalkiem sie tu zgodze, panie w owych trójkatach bynajmniej nie
        > pozadaja swoich "niegrzecznych" adoratorów. To, ze Azja, Bohun i Boguslaw
        > porywali je i wiezili, to furda! - przeciez porwane wiernie w pamieci
        zachowaly
        > swych "poprawniejszych" narzeczonych ku chwale ojczyzny (moze Olenka w
        mniejszy
        > m
        > stopniu, ale nie znaczy to, ze czula miete do Boguslawa).
        > To nie tyle trójkaty, co uklady V, gdzie ramionami sa 2 panowie, pozadajacy
        tej
        > samej pani. Chyba ze zle pamietam??

        Ale w przypadku Kreski i Maćka było tak samo - Janka wcale nie była
        zainteresowania Jackiem Lelujką, to on się w niej kochał

        Ale Cesia chyba nie miala trudnosci wyboru miedzy owymi panami? Brodacz Zygmunt
        > gdzies tam zaginal w odmetach po kilku wypadach do kina?

        Oleńka, Helena i Basia też nie miały problemów z wyborem tego jednego jedynego
    • sevilay Re: MM a Sienkiewicz 26.07.07, 19:06
      Mi się wydaje,ze jest esze inna wspólna cecha- nadmierna dziecinnośc u niektorych bohaterek.
      Taka Danusia z "Krzyzaków"- o ile mnie pamiec nie myli to na początku miała ona dwanascie lat a opisywana jest jakby miała pięc: zagryza ząbki,tupie nózką, łypie oczkami zza spodnicy księznej i aż do końca prawie jest noszona na rękach. No aż zgrzytałam zębami jak to czytałam. Podobnie została przedstawiona Anusia Borzobohata-też nózka,rączki,ząbki, oczka i w dodatku ogólnie jaks taka pusta. Niestety i Baśka Wolodyjowska nie lepsza, przynajmniej z poczatku- też się zachowuje jakby miała z pięc lat.

      No i teraz weźmy taką Elkę, ktora tupała nogami. Albo Pyza- dziecinna nawet w ciązy.

      Takze Aurelia zdawała mi się bardziej dorosła w wieku lat sześciu niż szesnastu ( nawet później).

      Ale moze to tylko takie moje odczucie?
      • lezbobimbo Re: MM a Sienkiewicz 26.07.07, 20:03
        sevilay napisała:

        W pierwszej chwili odczytalam dziecinnosc jako dzieciatosc ;) Tzn, ze u HS & MM
        pozytywne bohaterki zostaja nagrodzone wianuszkiem pacholat ;)

        > No i teraz weźmy taką Elkę, ktora tupała nogami. Albo Pyza- dziecinna nawet w
        ciązy.> Takze Aurelia zdawała mi się bardziej dorosła w wieku lat sześciu niż
        szesnastu> ( nawet później).

        A to ciekawe odczucie, bardzo dobrze, nastepna soczysta dyskusja :) Akurat Elka
        miala uzasadnienie "podobne wychowanie zrobiloby osobe niecierpliwa nawet z
        fakira". Powiedzialabym, ze Pulpecji obfite marzenia o karierze tez cechowaly
        sie naiwnoscia (bycie bizneswoman nie polega na chodzeniu w "modnych kolorach /
        szpilkach od Diora" ani bluzkach koszulowych (eeee?) tylko rwaniu sie do
        transakcji i sprawnosci w jakims konkretnym i dobrze platnym zawodzie, jesli zas
        "nieszczesna maturzystka" ma zawsze jakies problemy z matematyka, to...

        Sienkiewicz zreszta ulubiona lektura Ignaca B, mysle ze coponiektóre wartosci
        mieliby wspólne - patriotyzm, panbuczek, prorodzinnie etc.
        Ciekawe czy nadal tak bedzie po tegorocznych przeflancowaniach lektur - czy
        pani MM odetnie sie od Nowego Literaturoznawcy? Co to myslal, ze Nasza Szkapa
        równiez jest Sienkiewicza? :D *tu wstaw smiech, placz lub dowolne ciecze umyslu*
    • the_dzidka Re: MM a Sienkiewicz 26.07.07, 21:02
      > u MM też występuje dużo takich trójkątów

      E, dla mnie to nie jest podobieństwo do Sienkiewicza, a wymóg literacki.
      Przecież książka, w której nie byłoby takich emocji i uczuciowych komplikacji,
      byłaby nudna :-)
      • uccello Podobieństwa 26.07.07, 21:55
        Jak dla mnie podbieństwo głównie zasadza się na intencjach Autorów.
        Mam nieodparte wrażenie,że oboje piszą/pisali ku pokrzepieniu wiadomego organu.
      • klymenystra Re: MM a Sienkiewicz 26.07.07, 22:40
        nawet nie wymog literacki.
        zycie, zycie...
        na tej samej zasadzie mozna szukac podobienstw miedzy MM a LMM- Ania tez byla
        miedzy Gilbertem a Robertem. a Rilla? piekny Kssysio i ten, syn pastora
        (Arnold, Fred???). A z drugiej strony (podobnie, jak w jezycjadzie) kupa par
        skojarzonych we wczesniej mlodosci (Diana i ten jej maz- nastolatkami byli),
        Flora i Jim, Di (czy tez Nan) i Karolek. dosyc to na sile.
        ba, nawet u Orwella jest trojkat milosny ;)- Winston, Julia i Partia :P
      • ida198511 Re: MM a Sienkiewicz 27.07.07, 17:04
        the_dzidka napisała:

        > > u MM też występuje dużo takich trójkątów
        >
        > E, dla mnie to nie jest podobieństwo do Sienkiewicza, a wymóg literacki.

        To jednak jest podobieństwo do Sienkiewicza. A że w wielu innych książkach
        także występują trójkąty, to już inna sprawa

      • ida198511 Re: MM a Sienkiewicz 27.07.07, 17:07
        Inne podobieństwa:
        - MM i HS to katolicy
        - w ich książkach dobro zawsze zwycięża i wszystko dobrze się kończy (a
        przynajmniej prawie wszystko), a bohaterowie żyją długo i szczęśliwie
        (nieliczne wyjątki) i mają liczne potomstwo
        • anutek115 Re: MM a Sienkiewicz 30.07.07, 18:20
          O, przepraszam, Ido, ale liczne potomstwo mieli tylko Skrzetuski i Helena.
          Kmicic i Oleńka na początku "Pana Wołodyjowskiego" oczekiwali swojego pierwszego
          potomka, po długich staraniach, Michał Wołodyjowski i Basia w ogóle nie mogli
          doczekać się dzieci, Ketling i Krzysia mieli jedno, a drugie było w drodze
          podczas wyprawy do kamieńca (co oczywiście oznacza, że trzeciego w ogóle nie
          będzie...).
          Pod względem łatwości poczynania i wydawania na świat potomstwa bohaterowie MM
          biją sienkiewiczowskich o kilka długości.
          • ida198511 Re: MM a Sienkiewicz 30.07.07, 18:40
            > O, przepraszam, Ido, ale liczne potomstwo mieli tylko Skrzetuski i Helena.

            oraz Jagienka i Zbyszko

            > Pod względem łatwości poczynania i wydawania na świat potomstwa bohaterowie MM
            > biją sienkiewiczowskich o kilka długości.

            No może nie o kilka długości, ale faktycznie więcej dzieci rodzi się w
            książkach MM
            • anutek115 Re: MM a Sienkiewicz 30.07.07, 18:48
              A, no fakt, jakoś się tylko na Trylogii skupiłam :-).

              U pani MM to jeszcze zróżnicowanie płciowe dochodzi, bo, o ile pamietam, to
              Jagienka jednego chłopaka po drugim rodziła, a Helenie też się "poczęła płeć
              piękna" dopiero w "Panu Wołodyjowskim".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka