nioszka
09.08.07, 15:25
czyli czy bierzemy przykład z Idy Sierpniowej? :)
Ja w swoim życiu miałam tylko jeden sezon takiej typowej pracy
wakacyjnej, to było w 1994r. Z koleżanką zatrudniłyśmy się w firmie
rozwożącej lody i mrożonki. Pracę dostałyśmy właściwie z biegu, od
kogoś tam zdobyłyśmy info, że potrzeba do pracy, poszłyśmy w
poniedziałek i od razu wsiadałyśmy do auta :) Roznosiłyśmy ulotki.
Mnie od razu w pierwszej miejscowości ugryzł w nogę pies, z tego
wszystkiego nawet nie poszłam spytać, czy był on szczepiony i przez
następne dni i tygodnie drżałam z niepokoju ;)