meduza7
22.01.09, 19:00
Chciałam odpowiedzieć na jakiś post w jakimś wątku, ale nie mogę go teraz
znaleźć, więc będzie osobno. Ktoś się zastanawiał, czemu to chudy i
nieatrakcyjny Fryc wygrał z atrakcyjnymi Lelujkami, padły jakieś słowa o
nieodpowiedniej rodzinie (może to było rozsiane po różnych wątkach, nie wiem).
Mnie przyszło do głowy inne wytłumaczenie. Otóż do pewnego czasu, zanim panią
M. naszło na pięciogwiazdkowe piękności, regularnie dostawaliśmy w powieściach
ten krzepiący schemat, w którym dziewczę niepiękne, ale za to sympatyczne
pozbywa się kompleksów i zdobywa Mężczyznę Swego Życia. To samo, tylko w
wersji męskiej, zaszło w "Imieninach". Oschły i chudy kujon Fryc wygrał z
przystojnymi Lelujkami. W dodatku mamy tu ciekawe odwrócenie motywu z "Opium",
kiedy to sympatyczny, lecz brzydki Jacek przegrał z pięknym Maćkiem.