andrzej585858
25.08.09, 21:05
Pozwolę sobie na jeszcze jeden temat niezbyt Jeżycjadowy , mam nadzieję że nie
zostanę karnie za to usunięty :-))
Jak zdążyłem się zorientować w kategorii ulubiony pieszczoch zdecydowana palma
pierwszeństwa na forum należy do kotów maści wszelakiej.
No i w temacie kocim znalazłem dzisiaj ciekawy przyczynek historyczny.
Otóż koty w pewien sposób przyczyniły się w do upadku jednej z
najpotężniejszych kongregacji zakonnych w średniowieczu jaką była kongregacja
klasztorów związanych z opactwem w Cluny.
Nie wdając się w dywagacje historyczne , mówiąc dzisiejszym językiem opaci
Cluny w okresie X - XIIw. trzęśli dosłownie Europą.
Niestety w związku z tym obrośli także w zbytki.
Co zaś maja z tym wspólnego koty a ściślej biorąc kocie futra? :-)))
Oto co pisze jeden z największych opatów Cluny Piotr Czcigodny - bardzo
ciekawa postać poza tym, ale to już inny temat. Kiedy słyszy się opata
kluniackiego mówiącego o futrach z kota, wydaje się, że musiały one być jakąś
niepohamowaną pasją, bowiem:
"gardząc skórami kotów z Francji, zakonnicy przenieśli swą ciekawość na koty
iberyjskie i włoskie. Liczni przeorzy i ci, którzy byli szczególnie blisko
nich, utrzymywali, że nie mają niczego, jeśli nie udało im się zakupić za
wielką cenę kołdry z tych puszystych skór kocich z Numancji dla przykrycia i
zarazem ozdobienia łóżka. To zło powoli rosło i teraz doszło do tego, że
nabywają kołdry za sto soldów, do czego doliczyć trzeba ubranie za cenę wyższą
niż średnia. Bogatsze domy są z tego powodu obciążone wielkimi długami,
podczas gdy najuboższe zostały niemal zrujnowane".
Jak widać posiadanie kołdry z skóry kociej było wyrazem wielkiego zbytku który
pociągał za sobą także wykwintne habity a co za tym idzie zwiększone wydatki
co niechybnie prowadziło do ruiny ekonomicznej.
Ech te koty - zarówno żywe jak i martwe potraficie wodzić na pokuszenie i
wpływać na bieg historii. :-)))