Dodaj do ulubionych

Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem

06.11.05, 23:56
...otwieram na jutro i na zaś smile)
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 00:05
      Ja mam zaburzenia czasowe wiec mnie dziendoberki o polnocy nie stanowia.
      Pracuje wiec i tak spac nie moge a nawet jakbym mogla to bym i tak nie zasnela.
      Pod wplywem opowiesci Nokatowychsmile)
      Pieknie pisze.
      Na weekend polecam Breslau.
      Patriota Lokalnysmile
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 08:29
      Witam jeszcze z Warszawy. Pochmurno. W sobotę ostatecznie wyprowadziła się córka.
      Ja pakuję się nadal. Trudno jest spakować prawie 30 lat( a w sumie, dużo więcej)
      do kilku pudełek....
      W dodatku, oboje z mężem reprezentujemy odmienną filozofię . Ja - sentymentalną,
      on pragmatyczną. Ja - zabieram wyszczerbione filiżanki i obtłuczone kieliszki,
      odziedziczone po mamie i ciociach - bo to pamiątka,nie wyrzucę, a dzieci nie
      chcą (dla nich nie pamiątka, a skorupa). Mąż - weź ten nowy komplet, nie po to
      kupiłaś mówiąc, że chcesz mieć jednakowe, żeby teraz zostawiać. W rezultacie,
      bierzemy i jedno - i drugie. No i te różne durnostojki - wazoniki, figurki,
      obrazki - niepotrzebne, a lubiane, oswojone, tworzące DOM.
      Pamiętacie, jak pięknie o tym pisał Tuwim w "Kwiatach Polskich"?

      ...."Mój dom. Mieszkanie. Pokój. Biurko.
      A w nim (pamiętasz) ta szuflada,
      Do której się przez lata składa
      Nie używane już portfele,
      Wygasłe kwity, wizytówki,
      Resztki żarówki, ćwierć - ołówki...
      Leży tam spinka, fajka, śrubka,
      Syndetikonu puste tubka,
      Jakaś pincetka czy pipetka,
      Stara podarta portmonetka,
      Kostka do gry, koreczek szklany,
      Bilet na dworcu nie oddany,
      Szary zamszowy futeralik,
      Zaschły pędzelek, lak, medalik,
      Przycisk z jaszczurką bez ogona,
      Legitymacja przedawniona,
      Brązowe pióro wypalane,
      Z białym napisem "Zakopane",
      Korbka od czegoś, klucz od czegoś,
      Lecz już oboje "do niczego" -
      Słowem, wiesz, jaka to szuflada...
      A gdy jej wnętrze dobrze zbadasz,
      Znajdziesz tam małe zasuszone
      Serce twe, w gratach zagubione...
      Więc nie wyrzucaj nic, nie sprzątaj...
      Przyda, nie przyda się - niech leży.
      Oszczędzaj graty przy "porządkach"
      W takich szufladach i zakątkach,
      Boś z każdym cząstkę życia przeżył
      Jak z tą szufladą, tak z ojczyzną:
      I trwasz nie wiedząc, z tą starzyzną...
      Nic nie wyrzucisz. Coś ci wzbrania
      Przetrząsnąć lamus przywiązania
      I "niepotrzebne", "nieużyte"
      Usunąć. Niech zostanie z tobą.
      Zabobon, mówisz. Tak, zabobon...
      Ludzie uczeni zwą to - mitem.
      I z tej codziennej mitologii
      Nagłych, z zaułka, zjawień, olśnień,
      To z barwy, linii, to z melodii
      Chwila ojczyzną ci wyrośnie.
      Zjawi się taka niewątpliwa,
      Wyłączona, nie do podrobienia,
      Że poznasz z echa, zwęszysz z cienia:
      To ona - twoja, własna. żywa...."

      No właśnie...mała ojczyzna,wspomnienia, przeszłość, jakaś cząstka nas....
      Trzymając w palcach pękniętą filiżankę, jak jakieś medium wywołuję duchy i
      wspminam przeszłość..... zapatrzona w chwilę, której nie ma, zasłuchana w głosy
      ludzi, którzy już dawno odeszli...
      • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 13:00
        Witaj Kanoko jeszcze warszawskasmile
        Mamy szczęście, ze masz takie mnóstwo bibelotówsmile
        Dzięki temu dłużej jesteś z namismile
        Popieram postawę mężasmile
        Zaczynacie "nowe" i bierz tylko nowesmile
        chyba, że chcesz nowe mieć identyczne jak staresmile
        Chociaz rozumię przywiązanie do "staroci" smile
        Mam przykład w domu.
        Moje dziecie pakuje kartony na swojesmile
        Teoretycznie wybiera tylko nowe, ale jak kazałam zapakować bambetle
        skrzętnie skrywane w kanapie i wystawić kolo smietnika, zeby inne dzieci miały
        radochę, to napotkałam zdecydowany opórsmile
        Nie mam pojęcia po co jej wór maskotek jeszcze z lat komuny?
        • kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 14:20
          Moje dziecię też pakowało tylko nowe, stare wystawiając na śmietnik. Maskotki i
          inne takie, poszły won.
          Ja jestem bardziej sentymentalna - zabieram i stare, żeby zachować ciągłość
          wink).A w tym nowym, które mam mieć, chcę zostawić trochę starego - bo nie
          wszystko, co stare, było złe......
          • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 14:38
            Kanoko, wychodzi na to, ze ktos, gdzies sie pomyliłsmile
            Ty powinnaś być w mojej rodzinie a ja w Twojejsmile
            Wy byście byli sentymentalni, przywiązani do przeszłości
            a my przy każdej okazji zaczynali wszystko od początkusmile
            Ale suma sumarum bysmy się uzupełnialismile
      • ewelina10 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 13:15
        Witam.
        Witaj Kanoko miło znowu Ciebie poczytać. Przeprowadzka to sytuacja stresogenna,
        ale przy okazji daje możliwość i odwagę pozbycia się kilku zbędnych rzeczy smile

        Może tym razem - zanim znowu nam znikniesz na jakiś czas - uda mi się zapokoić
        moją ciekawość - Jak daleko się przeprowadzasz ? Jak Ci się uda pogodzić
        rozterki tego rozstania z miastem ?
        • kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 14:43
          Ew, do Makowa Mazowieckiego - 77 km od Warszawy, ze względu na
          bliskość do rodziny i dzieci(samochodem i PKS), oraz łatwy i szybki dojazd nad
          Narew, na działkę.
          Jak mi się uda pogodzić rozterki rozstania z miastem? Jeszcze nie wiem.
          Liczę(jak zawsze)na książki, prasę, internet i....towarzystwo męża. Na podróże
          małe i duże - w tym i do Warszawy - do dzieci, rodziny, znajomych, teatru, na
          wystawy.Do okolicznych miast i miasteczek Mazowsza - Ciechanowa,
          Ostrołęki,Ostrowi, Przasnysza, Pułtuska. Po mamie jestem rdzenną mazowszanką.
          Kogoś też tam na miejscu z czasem pewnie poznamy. A jak będzie i czy nasza
          decyzja była słuszna - pokaże czas.....
          • ewelina10 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 15:16
            Na dzisiejsze warunki motoryzacyjne to niedaleko smile Dojazd do opłotków Warszawy
            niejednokrotnie mniej zajmuje czasu niż samo przebicie się przez miasto.
            Kanoko życzę Ci z całego serca abyś szybko zadomowiła się w nowym miejscu.

            Pomacham łapką przed Nieporętem smile
            • maryna04 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 15:23
              Ile to jest 77 km na godziny (czas) dojazdu? Bo to jest istotne, jesli mniej
              niz dwie godziny, to jakby nic. A wiesz jaka to bedzie atrakcja jechac: do
              miasta, do dzieci? A potem z radoscia wrocisz do siebie.
              • ewelina10 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 15:29
                maryna04 napisała: Ile to jest 77 km na godziny (czas) dojazdu?

                Poza weekendami (korki na Mazury) zajmuje około godzinę.
                • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 07.11.05, 17:08
                  Chyba jednak jestem na najlepszej drodze do uzaleznienia od netu. Rano wlaczylam
                  kompa, a tu kiszka - nie ma sieci. Pokombinowalam jak umialam - nic. Dzwonie do
                  Nokaty do roboty, dostaje jakies instrukcje, co mam wlaczyc, co podlaczyc i w
                  jakiej kolejnosci, w ktora dziurke, wykonuje i nadal nic - niby jest, lecz go
                  nie ma (tego neta) smile Nastepny telefon do providera sieci. Czekam, czekam,
                  czekam... w koncu mily pan kaze mi wykonac to samo, co kazala SKN, namierzajac
                  mnie jednoczesnie "od sie", znowu miotam sie od gnizdka do gniazdka, od kabla do
                  kabla, od routera do modemu i z powrotem. Niestety, pan mowi, ze na linii on-ja
                  jest wszystko w porzadku, wiec pewnie cos domowej sieci zle skonfigurowane.
                  I co tu zrobic z takim ogromem wolnego czasu? Pracowac sie nie da, bo nawet na
                  poczte nie moge sie dostac, zeby sprawdzic, czy cos splynelo. No to pranko moze.
                  Nastawiam pralke i myk do kompa, a nuz tym razem zaskoczy. Nie zaskoczylo. Wiec
                  po kolei: kurzyki, manicure i inne zabiegi kosmetyczne, wypad do sklepu,
                  rozwieszenie prania, obiad,troche lektury papierowej...a ten potwor przyciaga
                  jak magnes, wiec po kazdej z tych czynnosci, tak na wszelki wypadek sprawdzam.
                  W koncu mowie sobie: dosc, nienormalna jestes, lezec! I klade sie z ksiazka z
                  postanowieniem, ze nie pojede juz do kompa. Po przeczytaniu jednej strony, na
                  szczescie wraca moj macher. Okazuje sie, ze z routera "wypial sie" jeden maly
                  kabelek...
                  wrrrr....
                  uffff.... smile)
                  • maryna04 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 11.11.05, 07:03
                    W bezsenna noc musze jeszcze podac do wiadomosci, ze wlasnie jestesmy w USa po
                    wyborach, jak zwykle w drugi wtorek, a kazdy stan i powiat glosowal na to, co
                    potrzebuje. Miasto NY glosowalo na nowego burmistrza, ktory jest juz drugio
                    raz, a obecnie wiadomo bylo, ze wygra, i wygral olbrzymia przewaga. cztery
                    lata temu wygral mini, mini przewaga, a teraz 30%. Wybierani byli tez
                    burmistrzowie dzielnicowi -(5), wszedzie wybrano tych samych, tez
                    kilkumradnych. Ponado glosowalismy na kilku radnych, a takze odbyly sie
                    referenda na tematy rozne. Np. kto ma decydowac o budzecie miasta, burmistrz
                    miasta, czy gubernator stanowy. Burmistrz "kazal" zaznaczyc "yes" to i tak
                    zaznaczylam, nastepne referenda mowily, czy nalezy wypuscic akcje na
                    wspopmozenie kolei, itd.
                    • warum Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 11.11.05, 09:32
                      Maryno - jak juz odespisz bezsennosc. to oswiec mnie prosze jak wygladalo to
                      glosowanie od strony "wizualnej": czy to byl plik luznych karteczek/z pyt.i
                      nazwiskami/ do yes'owania, czy ksiazeczka , czy tez plachta A4 jak w przypadku
                      naszych wyborow prezydenckich?
    • koniczynka777 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 12.11.05, 12:26
      Dziendobrysmile
      • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 12.11.05, 12:43
        Podoba mi sie ten system wypowiedzi referendalnych w NY, dotyczących spraw
        miasta. Natomiast co do tego, kto ma decydowac o budzecie - czy nie stanowi trgo
        jakas ustawa? Czy tez jest to planowana zmiana? Chyba jednak burmistrz, bo
        "blizsza koszula cialu" - przeciez on odpowiada za wykonanie budzetu. Chyba, ze
        czegos nie rozumiem....
        • maryna04 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 12.11.05, 13:38
          Zalaczam jeden obrazek i jeden filmik - jak technicznie sie glosuje. Jest to
          jeden z ciezkich wstydow miasta, ze ma tak stare maszyny, chyba maja ze 60 lat.
          Od lat sa wrecz organizacje na rzecz wymiany maszyn. W miescie potrzeba ich 20
          tys. Koszta (!!!), wcale nie jest powidziane, ze zawodna elektronika zajmie ich
          miejscena czym polega ma nowoczesnos ewentualnie nowych W kazdym stanie jest
          dowolnie, maszyny do glosowania sa rozne i to co bylo kiedys na Florydzie
          kiedy mogly sie wydawac "dziurki poprzesuwane w stosunku do kandydata" tu nie
          mialoby miejsca, natomiast moglaby miec miejsce inna awaria. W Ameryce chyba
          nikt nie wie, ze mozna glosowac na papierze, pierwsze maszyny do glosowania
          wprowadzono juz w XIX, wynalazca jakiegos rodzaju byl tez Edison.
          www.vote.nyc.ny.us/voting.html www.vote.nyc.ny.us/voting.html
          Widac na filmiku jak jest to starozytne, a najbardziej smiszna jest ta wajcha
          czerwona - czlowiek czuje sie jak kapitan na mostku.
          Kazdy zarejstrowany wyborca dostal obszerna 25 stronnicowa inormacje o
          wszystkich kandydatach a takze propozycjach do przeglosowania. Jak chlopu na
          miedzy wyjasniano w nich na czym polegaja oraz "za i przeciw". Podana przeze
          mnie propozycja zmiany prawa dotyczyla budzetu stanowego, czyli naszych
          pieniedzy. Na podstawie tego ile placi sie podatku stanowego, a ile
          federalnego , to widac ze panstwo jako takie niewiele daje. Boskad by mialo
          miec? Swoimi pieniedzmi stan ma prawo sie rzadzic jak chce wg swoich przepisow
          prawnych, ktore wlasnie chce zmienic, na pewno nie dot. to wszystkich pozycji
          w budzecie, dla mnie niewazne blizsza koszula cialu zreszta ufamburmistrzowi
          Bloombergowi jesli on tak zalecil, a b. dobrze prowadzi miasto, to tak
          glosowalam.
          • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 12.11.05, 18:09
            Narazie nie obejrzalam maszyny, bo strasznie dlugo sciaga sie plik, ale
            instrukcja imponujaca!Ja tez popieram Blomberga, oczywiscie calkiem teoretyczniesmile
            Dodalam dzisiaj do albumu kilka nowych fotek z dalekiej polnocy, mam nadzieje
            ze sie spodobaja smile
            • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 12.11.05, 18:15
              Nagle wyskoczylo mi okno z maszyna do glosowania! Obejrzalam - imponujace
              mozeliwosci zmieniania dokonanego wybotu, a czerwona wajcha swietna!
              • nokata Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 09:28
                A z samego rana witam switem bladym.
                Ze szkolki. Pan spoznil sie, to i moge pocichutku przywitac sie.
                Cmokaski bobaski (i bobasice). smile))
                • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 11:33
                  Cześć Nokatasmile))
                  A ja ma dziś dzien wolny i sie byczę przed kolejnym maratonem pracowitym..
                  Ksmile
                  • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 12:30
                    Witam w oczekiwaniu na kolejny przyplyw roboty. W tzw. mintajmie poznaje tajniki
                    programu Fine Reader, ktory zamienia zeskanowane strony tekstu na format Worda.
                    No i dziala, chociaz z zasady nie czytam zadnych instrukcji i helpow za darmo smile
                    Wszystko na tzw. babska intuicje, co czasami denerwuje Nokate. Wiem, ze mnie nie
                    pochwali, bo wiec chwale sie sama wink
                    • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 12:53
                      Wprawdzie nie rozumiem ani słowa z tego co piszesz ale Cię chętnie pochwalęsmile))))

                      Muszę za chwilę wyjsć na chwilę z domu a tak mi tu dobrze przy klaptopie ,
                      cieply kaloryfer, widok z okna na podwórko i Davis...
                      • maryna04 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 13:10
                        A jak sie zalapalas na imprezy w Las Vegas?
                    • nokata Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 13:15
                      Jakze mialabym Cie nie chwalic, jak Cie chwale.
                      Tyle ze nie za czesto, bo bys mi wlazla na glowe.
                      I jak by wygladala Stara Kostyczna Nokata z Manterka na glowie?
                      Hmmm a moze.... taki gustowny kapelutek...
                      • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 15:08
                        Piekne, świerszczące za kominem, a jeszcze ani razu nie wpisałam sięsad
                        To z niedomiaru wolnego czasu. Ludzie pchają się do mnie służbowo drzwiami i
                        oknami. Zupełnie nie wiem po co. Dlatego uciekłam do domu. Jeszcze brak mi
                        odwagi by telefon, ze ściany...
                        • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 14.11.05, 15:27
                          a co można zrobić z telefonem ze ściany???? ewentualnie co on może ze
                          ścianysmile)))
                          • wedrowiec2 7777 post:) 14.11.05, 15:30
                            Popełniłaś 7777 postsmile))

                            Telefonem WYRWANYM ze sciany mozna przyciskać papierzyska na biurkuwink
                            • alfredka1 Re: 7777 post:) 14.11.05, 15:47
                              Hahaha, trafiło mi się, jak...kurze ziarno smile))
                              • jan.kran Re: 7777 post:) 14.11.05, 16:05
                                Gratuluję AlfredkosmileJa się wprawdzie na niego szykowałam ale Tobie nie zazdroszczęsmile
                                Nie udało mi się 60 000 na Kobiecej Polonii , czaiłam się pół dnia ale tam duża
                                konkurencja...
                                Natomiast na dżezie 400 moje !
                                Raz na wozie , raz pod wozemsmile

                                Byłam właśnie w banku , założyłam konto bankowe w internecie.
                                Do tej pory płaciłam rachunki pzrez telefon i było pysznie ale teraz od czasu do
                                czasu chcę pare koron Młodej podrzucić a telefonicznie za granicę sie nie da.
                                Komórkę częso wyłaczam jak odsypiam , bo praca a właściwie teraz już trzy ,
                                mnie nęka...
                                Kran.
                                • alfredka1 Re: 7777 post:) 14.11.05, 16:24
                                  Będę pilnowała aby 8888 był Twójsmile
                                  Rachunki płacimy przez internet, bardzo wygodne. Młoda też od czasu do czasu
                                  nam podrzuca /chyba w rewanżu za niegdysiejsze kieszonkowesmile /
                                  • mantra1 Re: 7777 post:) 14.11.05, 16:53
                                    Qrcze, tez sie zasadzalam na te cztery siodemki, a nawet chcialam je honorowo
                                    oddac Koniczynce, bo jej najbardziej pasowalyby do nicka te kosy smile
                                    Maryno, sluby w L.V. sie podglada tu:
                                    www.maxior.pl/?p=index&id=3329&14
                                    a inne kamerki sa tu:
                                    www.maxior.pl/?p=list&cat=14
                                    od dwoch dni sa tez nowosci - kamera live w gabinecie dentystycznym i w recepcji
                                    w jakims hamerykanskim jailu, czyli mamrze smile)
                                • gaja_1 Re: 7777 post:) 17.11.05, 11:59
                                  Janie Kranie, po co chodziłas do banku?
                                  Od dwóch lat mam konto internetowe a swojego banku na oczy nie widziałam,
                                  nie mówiąc o tym, ze nie wiem nawet na jakiej ulicy ma swoją siedzibesmile
                                  Gorzej, ze od października świeci pustkamismile
                                  Zus pomimo, że 27 października przedłużył mi prawo do renty,
                                  do dzisiaj nie raczył przelać należnego świadczenia.
                                  Ale kij im w okosmile
                                  Tak jak u Alfredki, młoda zasila drobnymismile
                                  Dzień jakis pochmurny, że nie bardzo sie chce patrzeć za oknosad
                                  Ale za to niepalący sąsiad wpada na fajkę smile
                                  Denerwuje się oczekiwaniem na fachmana i popalasmile
                                  Żona jak wróci z pracy a poczuje to jak w banku ma opeersmile
                                  • alfredka1 Re: 7777 post:) 17.11.05, 15:07
                                    Kupiłam Nowy Dzień /wczoraj brakło/, można poczytać, loty niższe aniżeli w GW
                                    ale są artykuły całkiem dobre. Dzisiaj był dodatek TV i stwierdzam że jest
                                    lepiej opracowany i przjrzysty bardziej od piątkowego.
                                    • alfredka1 uzupełnienie poprz.wpisu 17.11.05, 15:20
                                      Dzisiaj kosztuje o 50 groszy więcej
                                      • jan.kran Re: Gaju:))))) 18.11.05, 01:46
                                        Poszłam do banku założyć konto netowe.
                                        Ja do banku nie zaglądam od dwóch lat. Karta plus przekazywanie opłat
                                        telefonicznie załatwia wszystko.
                                        Ale teraz chcę mieć możliwość taniego przesyłania pieniędzy z Oslo do
                                        Monachium... i przez net jest najtaniej i dośc szybko.
                                        Pozdrawiam.
                                        Kran.
                                        • gaja_1 Re: Janie Kran :))) 18.11.05, 13:33
                                          Zdziwiła mnie konieczność pójscia do banku, zeby założyć konto netowe,
                                          ponieważ ja zakładając swoje,
                                          weszłam na strone i bez ruszania tyłka z domu to zrobiłam.
                                          Pracownik banku dostarczył kwity do podpisu i karty do domu
                                          i tyle było mojej styczności z bankiemsmile
                                          Pozdravkismile
                                          • mantra1 Re: Janie Kran :))) 18.11.05, 14:02
                                            W moimbanku, zeby miec dostep do operacji online tez trzeba bylo oebrac
                                            osobiscie kopertke ze scisletajnym numerem klienta. Ale to bylo 2 lata temu.
                                            Moze teraz juz usprawnili. Drugi bank przyslal wszystkie scisletajne do domu smile
                                            • jan.kran Re: Janie Kran :))) 18.11.05, 15:43
                                              mantra1 napisała:

                                              > W moim banku, zeby miec dostep do operacji online tez trzeba bylo oebrac
                                              > osobiscie kopertke ze scisle tajnym numerem klienta. Ale to bylo 2 lata temu.
                                              > Moze teraz juz usprawnili. Drugi bank przyslal wszystkie scisletajne do domu :-
                                              > )
                                              Ja poszłam się zapytać Osoby Żywej w banku o ten przekaz pieniądza za granicę.
                                              Jka mi rzucila ile kosztuje przez bank to natychmiast przeszłam na elektronikę...
                                              Kransmile
                                              • gaja_1 Re: Janie Kran :))) 18.11.05, 15:55
                                                I tak trzymajsmile))

                                                Za chwilę mnie trafisad
                                                Już 4 raz mam przerwę w dostepie do netusad
                                                Bez awantury chyba się nie obedzie, a dzisiaj wyjątkowo nie mam ochoty na
                                                psucie sobie humoru.
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 19.11.05, 08:16
      Sobota w topniejącym śniegu. Witam o poranku. Spać nie mogę z "tych nerw" no, bo
      co tu gadać, trochę się bojam wink.
      Za oknem prószy śnieg i psica na spacerze była zupełnie biała - no, prawie.
      Cały dom śpi, a ja podczytuję net. Znalazłam coś smakowitego wink))
      • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 19.11.05, 11:23
        Po sniegu juz ani sladu, a nawet zaswiecilo cos takiego na "es" (nie napisze
        calego slowa, zeby nie zapeszyc). Dzis dzien mamowo-tesciowy. Najpierw
        przechwycenie jednej mamy na dworcu i "wyprzesiadkowanie" jej do nastepnego
        pociagu z mala przerwa na kawe, a potem na obiadek do drugiej smile
        Ma byc faszerowana papryka, nawet z nadwyzka na wynos, bo kazala zabrac
        odpowiednie naczynko.
        Trzymajta sie ludziska i spedzajta milo lykend smile)
        • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 19.11.05, 11:29
          Pozdrawiam z przypudrowanego na bialo swiatka smileMantro - jak masz dobrze -
          uwielbiam papryke faszerowana. Kanoko - jeszcze warszawska - trzymam za was
          wielkie kciuki smile
          Wszystkim super soboty i dziekuje Nokacie za rewitalizacje Kaczorow smile
          • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 19.11.05, 11:58
            Gdzie jest śnieg? No, gdziesad Dlaczego u mnie Go nie ma? Miasto zaczyna szarzeć
            i ponurzeć(?). Wesoło i kolorowo jest tylko, gdy zablokowane zostaje dla ruchu
            całe miasto. Wczoraj, na jedynej drodze łączącej lewo i prawobrzeże przesunął
            się ładunek w ciężarówce. Po godzinie stanęło całe miasto. Ulice lsniły białymi
            i czerwonymi światłami samochodów. To trwało do późnego wieczora.
            Dobrze, że byłam w domu.
            miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,3021947.html
            • kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 20.11.05, 09:04
              Donoszę, że u nas śniegu brak. Dzień jest szary, ale nic nie pada. Z resztą, nie
              lubię śniegu w mieście (dużym), bo posypywany piaskiem z solą, rozjeżdżany
              kołami samochodów, rozdeptywany tysiącami nóg, błyskawicznie przekształca sie w
              brudną brejęsad(. Lubię śnieg na polach i w lasach, ale zawsze w pobliżu musi być
              przytulny, ciepły kąt, gorąca herbata i światło - wtedy śnieg mnie cieszy.
              Bezkresne białe płaszczyzny (jak na zdjęciach Mammajki)porażają mnie
              i...przerażają. Nie nadaję się na polarnika.
              Swoją drogą, ciekawa jestem, jak wygląda zima w małym mieście. Wkrótce się
              przekonam i Wam opiszę.
              • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 20.11.05, 09:51
                Donoszę że u mnie śnieg był. Trzy tygodnie temu jeden dzień. Aktualnie mam
                jesien ciągle.
                Kran Północnysmile))))
                • kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 21.11.05, 08:50
                  Dzieńdoberkuję o pochmurnym poranku, w miejscu właściwym. Wczoraj byliśmy u
                  córki, na nowym mieszkaniu. Fajnie mają smile). Nie wiem kiedy z małej dziewczynki
                  wyrosła na taką mądrą kobietę....To cieszy, wzrusza, ale i zmusza do zadumy.
                  Kiedy patrzę na dorosłe dzieci, budujące swoja własne życie, najmocniej
                  odczuwam upływ czasu.....
                  • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 21.11.05, 09:00
                    Mam podobne odczucia jak Ty Kanoko...
                    Ju się nie moge doczekać Świąt, cóunia przyjedzie...
                    Kransmile
                  • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 21.11.05, 11:53
                    Piękne słońce, mrozu nie ma. Wróciłam ze szpitala, już po n-tej kontroli, mam
                    czekać i być dobrej myśli więc czekam i jestem sad Kanoko, cieszymy się ,że już
                    parę dni jesteś z nami, czujemy się "kompletni" / t.zn. prawie wszyscy w domu/
                    Uściski od wodnikostwa.Wędrowiec tak ostatnio zaharowany, że aż się martwię,
                    jak każda matka, jak ona udżwignie to co na siebie bierze i to dobrowolnie.
                    • kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 21.11.05, 12:35
                      Alfredko, cieszę sie, że z oczkiem już lepiej - widzę, że czytasz wink.
                      Uściski wdziecznie przyjmuję i odwzajemniam. Zapracowanego Wędrowca, takoż
                      ściskam. A co do nadmiaru pracy i obowiązków, jakie bierze dobrowolnie na
                      siebie,to Jej nie pozwalaj - pracoholizm nikomu na dobre nie wyszedł.
                      Wypraktykowałam to na sobie sad(.
                      Ale wiem, że dziecię matki nie posłucha wink)
                      • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 21.11.05, 16:09
                        Niby godzina na dziendoberki, a za oknem mroksad((
                        Nie lubię takich krótkich dni.
                        Z niczym nie zdąrzam.
                        Ale za to mam mnogo czasu na moje kochane leniuchowaniesmile
                        Od tygodnia mam zwężyc mojej pannicy spódnicę i zanim spojrze w okno już ciemno
                        a, że jezeli już szyję to przy świetle dziennym, jakoś bidula nie moze się
                        doczekacsmile)
                        Może jutro smile))
                        • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 00:07
                          Dziendobry, bo juz sroda, mialam solidna stluczke, jestem w rozpaczy! Buuuuu.....
                          • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 00:16
                            Dlaczego rozpaczasz?
                            Ucierpiałas bardzo?
                            Napisz coś więcej.
                            • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 10:55
                              No ja cudem nie, ale autko bardzo! Pojechalo na lawecie do warsztatu i nie
                              predko sie zobaczymy! Smutne i cholernie klopotliwe!
                              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 11:36
                                Mammajko kochana, współczuję ale cieszymy się,że jesteś cała.Naprawią, wyklepią
                                i będzie dobrze, staraj się zająć czymś co Cię odciągnie od ciągłego
                                przeżywania tego od nowa. Trzymamy kciuki za Twoje samopoczucie, ściskamy
                                mocno, przytulamy. Jeżeli masz ochotę i to pomoże, napisz jak to było ale
                                chyba lepiej nie, bo znajdzie się jakaś mądrala co to wie wszystko lepiej i
                                mądrzej . A wodnik twierdzi, że opisać powinnaś bo wyrzucisz z siebie
                                tę "sytuacyjną wredotę".
                                • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 11:52
                                  Mammajko, wspolczuwam serdecznie Tobie i Twojemu autku. Nie wiem, jak moge Cie
                                  pocieszyc na dzis...ale jestem pewna, ze za niedlugi czas ta stluczka stanie sie
                                  w Twojej pamieci tylko jedna z przygod, jakich pelne jest nasze zycie i
                                  zobaczysz, jak spokojnie, a nawet z humorem bedziesz o niej opowiadac. A
                                  sluchajacy Cie ludzie pokiwaja glowami i stwierdza, ze mialas fart, bo nie
                                  doznalas zadnych obrazen w tym wypadku. I Ty przyznasz im racje smile
                                  • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 13:51
                                    Jeden znawca powiedzial, ze samochod bardzo dobrze sie zachowal, wzial na
                                    siebie uderzenie i zadzialy "kontrolowane strefy wgniotu". I daltego mi nic,
                                    wiec tym sie pocieszam. Dziekuje kochani za dobre slowa, gdyby nie to ze
                                    dzisiaj mamy otwarcie wystawki naszych (z mzonkiem) prac to nie byloby tak
                                    niefartownie. Uciekam dalej do roboty, sciskam pocieszycielismile
                                    • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 14:32
                                      A gdzie ta wystawa?
                                      • wedrowiec2 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 20:20
                                        Mammajo, współczujęsad Cieszę się, ze cało wyszłas z wypadku.
                                        • omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 22:10
                                          Mammajko , również współczuję, ale cieszę się,że tylko samochód ucierpiał.
                                          Dobry warsztat powinien dać zastepczy samochód. Też jestem ciekawa, gdzie ta
                                          wspolna wystawa?
                                          • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 23.11.05, 22:16
                                            Bylo bardzo milo, wernisaz uswietniony doskonala muzyka pary malzenskiej
                                            grajacej na fortepianie i kontrabasie, w sumie jestesmy zadowoleni, chociaz jest
                                            to na koncu swiata zwanego Warszawa smileBylo duzo milych ludzi, a ja wam powiem w
                                            sekrecie, ze nie cierpie wystawiania swoich imtymnych spraw na forum publiczne,
                                            no ale czasem trzeba. O samochodzie nawet dzis nie myslalam, nikt mi nie da
                                            zadnego zastepczego, ale mam nadzieje ze zaprzyjazniony blacharz tanio
                                            wezmie.Teraz rzucam sie na czytanie forumsmile
                                            • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 24.11.05, 00:15
                                              Uff, kamień z serca.
                                              Wczoraj to wyglądało tragicznie,
                                              Najważniejsze, że Tobie się nic nie stało!!!
                                              a samochód to tylko rzecz.
                                              Wiadomo, ze niezaplanowany wydatek,
                                              ale z tym można zawsze sobie poradzić.
                                              • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 24.11.05, 11:27
                                                Gaju - niestety ten niezaplanowany wydatek akurat mocno mnie zaboli, bedzie
                                                trzeba zrezygnowac z innych zaplanowanych sad No, coz, grudzien - trudny
                                                finansowo z wiadomych przyczyn, a widoki takie sobie sad A jeszcze zagadka
                                                pozostaje ile przyjdzie placic za ogrzewanie po podwyzcze ceny gazu....
                                                • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 24.11.05, 12:47
                                                  Mammajo, niestety tak sie przeważnie dzieje,
                                                  że jak sie wali to z kazdej stronysad
                                                  Na zasadzie dominacrying
                                                  Na ten czas trzeba zacisnąc zęby i przetrwać.
                                                  Okropny ciągnacy sie przeraźliwie listopad,
                                                  przynoszący zazwyczaj kłopoty(u mnie to najgorszy miesiąc w roku), powoli mija
                                                  grudzień przeleci lotem błyskawicy
                                                  a w styczniu zauwazysz, ze sobie poradziłaś ze swoimi problemamismile))
                                                  gorzej z gazem sad
                                                  Tez nie wiem, ale liczę, ze rachunki przyjdą w styczniu.
                                                  ale to będzie Nowy Rok, nowe perspektywy i nadzieje smile
                                                  • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 24.11.05, 22:32
                                                    Gaju, tez sie pocieszam jak moge, w koncu nie znalazlam sie w szpitalu, a
                                                    dzisiaj fachman powiedzail mzonkowi ze 30 cm dalej i tak by bylo. Ale smutno, ze
                                                    taki moment i tyle sie rypie....
                                                  • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 24.11.05, 23:34
                                                    Mammajko, głowa do góry!!!
                                                    spójrz na to z lepszej strony.
                                                    Żyjesz, nie masz żadnych obrazeń, przeciez to wielkie szczęście!!!
                                                    Smutne, że Mikołaj, Święta, Sylwester, prezenty... skromniejsze, ale rodzina
                                                    napewno zrozumie.
                                                    Dla nich prezentem jest to, że będziesz miedzy nimi, a mogło byc całkiem
                                                    inaczejsad
                                                  • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 03:02
                                                    Ściskam Cię mocno Mamajko smile
                                                    Resztę koleżenstwa też i prosze o usprawiedliwienie rzadszej obecności.
                                                    Czytam regularnie ale dużo pracuję ... i jakaś taka ospała jestem w ten ciemny ,
                                                    nordycki czas..
                                                    Kran
    • kanoka Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 08:31
      Witam, pozdrawiam. Pakowanie, meldowanie wymeldowanie, zakupy, sprawy
      urzędowe...uFFFF
      W Warszawie od rana pada śnieg....
      Dzisiaj odcinają mnie od sieci. Jak zaistnieję ponownie w cyberprzestrzeni, to
      się odezwę.
      Ściskam wszystkich razem i z osobna
      knk
      • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 10:15
        Sciskamy i serdecznie pozdrawiamy i trzymamy kciuki, zeby cala operacja
        przenosin przebiegla sprawnie i bezproblemowo. No i oczywiscie za ten maly
        kabelek, ktory, mam nadzieje, wkrotce znowu Cie do nas podlaczy wink
        A w Warszawie szaro-buro-sniegowo-brudno. I nastroj mniej wiecej w tych barwach.
        • wodnik33 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 11:46
          Kanoko, wracaj szybciuteńko, będziemy tęsknilisad(
          • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 13:07
            Witam piatkowo, u mnie "na wsi" swierki posypane jak cukrem pudrem, nawet
            ladnie, brak slonca, Kanoko - pozdrawiam rowniez i trzymam kciuki za pomyslna
            przeprowadzke i szybkie polaczenie!
      • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 25.11.05, 14:09
        Wierze, ze pierwsza rzecza, która zrobisz,
        bedzie zainstalowanie jakiegoś łącza,
        żeby nie narażać nas na długa rozłąkęsmile)
        Pozdrawiamsmile))
        • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 08:18
          gaja_1 napisała:

          > Wierze, ze pierwsza rzecza, która zrobisz,
          > bedzie zainstalowanie jakiegoś łącza,
          > żeby nie narażać nas na długa rozłąkęsmile)
          > Pozdrawiamsmile))


          Taka wizja mnie naszła. Pod nowy dom Kanoki podjeżdża wielka ciężarówka z
          dobytkiem. K. wyjmuje zgrabny laptop i krzesełko obrotowe udając się do
          wcześniej upatrzonego punktu strategicznego.
          Podłacza kompa a za jej plecami toczy się przeprowadzkasmile))
          Kran.
          >
          • byfauch Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 08:25
            jan.kran napisała:

            Witam.
            Tam u Ciebie już chyba noc polarna.
            Masz już tę antydepresyjną speclampę ? smile
            • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 08:35
              byfauch napisał:

              > jan.kran napisała:
              >
              > Witam.
              > Tam u Ciebie już chyba noc polarna.
              > Masz już tę antydepresyjną speclampę ? smile


              No nie mam ale depresji też nie smile)))
              Jest ciemno , ale np. teraz już się rozjaśnia.
              W sumie w Oslo zimą nie ma aż takiej dużej róznicy jak chodzi o długość dnia w
              porownaniu z PL.
              Problemem jest to że krotkie dni trwają od listopada do końca marca.
              A potem dni są coraz dłuższe i od konnca maja do końca sierpnia masz mało nocy.
              Przez kilka tygodni tylko kilka godzin.
              Rozmawiałam z ludżmi mieszkającymi długo na Pólnocy gdzie pól roku jest dzien i
              pół noc.
              Większość ludzi gorzej znosi brak nocy niż światła dziennego.
              Coś w tym jest...
              Kran
              • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 10:20

                jan.kran napisała:

                > Rozmawiałam z ludżmi mieszkającymi długo na Pólnocy gdzie pól roku jest dzien
                > pół noc.
                > Większość ludzi gorzej znosi brak nocy niż światła dziennego.
                > Coś w tym jest...
                > Kran

                -----------> Miało być odwrotnie.... Gorsze są dni bez nocy niż kompletna ciemność.
                Ja też tak odczuwam .
                Witaj Koniczynko smile))
                K.
    • koniczynka777 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 09:20
      Dawno nie bylam,czasu brak..pozdrawiam
      • omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 10:55
        Witam , w Wwie szarawy poranek, śnieżek lekko pruszy.
      • gaja_1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 26.11.05, 10:59
        Beznadziejny poraneksad
        Przydała by sie lampa, o której wspomina Byfauchsmile)
    • omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 09:15
      Witam w tę ponurą deszczową niedzielę. I roboty huk, ale kasy co raz mnie crying
      • popaye Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 12:32
        omeri napisała:

        "... I roboty huk, ale kasy co raz mnie crying "

        witaj "w domu" - czyt.: Unii Europejskiej!, mila O. smile))

        Przyzwyczaj sie prosze do takiej normalnosci.
        Roboty i... opadow tutaj (UE) nie brakuje nigdy a kasa: albo "la, la" lub "za
        mala" smile)
        Wszystko to normalka! smile)
        Obysmy zdrowi byli i nie tracili wiary w lepsze jutro! smile)

        pozdr.
        pE
        • omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 13:24
          popaye napisał:

          > omeri napisała:
          >
          > "... I roboty huk, ale kasy co raz mnie crying "
          >
          > witaj "w domu" - czyt.: Unii Europejskiej!, mila O. smile))
          >
          > Przyzwyczaj sie prosze do takiej normalnosci.
          > Roboty i... opadow tutaj (UE) nie brakuje nigdy a kasa: albo "la, la" lub "za
          > mala" smile)
          > Wszystko to normalka! smile)
          > Obysmy zdrowi byli i nie tracili wiary w lepsze jutro! smile)
          >
          > pozdr.
          > pE
          Masz absolutnie rację. to takze skutki globalizacji, firma prosperuje a mimo to
          zwalnia pracownikow. Brzmi znajomo?
          ale z drugiej strony ciesze sie wielce,ze jesteśmy w UE, uwzględniajac wyniki
          ostatnich wyborów. Innaczej... wole nie myśleć nawet.
          • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 13:45
            Niestety po oplaceniu kosztow reperacji auta nie bede zachwycona! I wiesz co,
            Omeri? Jakos za malo na codzien odczuwam, ze jestesmu w Unii...Nie wiem sama, na
            czy to polega sad Chyba glownie na poczuciu, ze mam paszport w biurku i moge
            sobie jechac gdzie chce. Ale nie jade, jakos smile
            • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 14:44
              Gdy tylko wygrzebiesz się z frustracji finansowych/powypadkowych będziesz w
              innym nastroju.Paszport niech leży, wystarczy dowód.Ciesze się żem już unijna,
              jakoś rażniej że nie będziemy sie bratali z Lukaszenką albo wojnę mu
              wypowiadali /w zależności od opcji politycznych/. Już trasę A-3 remontują,
              spalarnię śmieci lada moment uruchomią, za unijne pieniądze odnawia się wiele
              obiektów przyrodniczych co to od Niemca nie były ruszane.Byłam niedawno na wsi,
              znajomi chłopi też trochę mniej jęczą chociaż im zawsze mało i mało.
              0bawiam się jednego, że władze Szczecina i części Regionu wszystko potrafią
              zmarnować /wyłączam b.koszalińskie, które mimo po PGR biedoty, dzielnie sobie
              radzi i kapitału obcego się nie boi/ W Szczecine władze albo skrajnie
              prawicowe albo nijakie i nic ich nie obchodzi. Przeklął ktoś to miasto, czy co:
              ((( W ub.tygodniu na spotkaniu 18 Regionów umieszczono nasz region na 18
              miejscu. Zarzucono brak inicjatywy, niewykorzystywanie położenia blisko granicy
              i dużego wybrzeża, nie mówiąc o niszczejących obiektach turystyczno
              wypoczynkowych poniemieckich. Przpraszam, już kończę. Pozdrawiam
              • warum Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem-do A:) 27.11.05, 15:04
                Alfredko! Mimo,ze siedze po przekatnej od ciebie w innym kacie, myle tak samo.
                Pozdrawiam serdecznie cale Wodnikostwo.
            • warum Re: Dzieńdoberki jak .. codzien?:)UE znowu 27.11.05, 15:02
              Im dalej od centrum na wschod pionowo na mapie PL tym UE widac coraz wiecej...
              na plakatachsmilew UG, UM .I tylko. Bo Polak potrafi spiepszyc/sorry/nawet to co
              dostaje podane "gotowe". Zamiast przyjrzec sie sprawdzonym wzorcom i zastosowc,
              nasi urzednicy ambitnie/ godnie!/ wypracowuja kolejna "wlasna sciezke" dojscia
              do... tego samego. I chca byc jak zwykle swietsi od papieza. Np. zakladaja,ze
              potencjalny uczen stypendysta to oszust/ wiec najpierw niech rodzic wyda "swoje"
              pieniadze,a dopiero potem dostanie zwrot od UE- jak mu polski urzednik
              "zatwierdzi"/ . Nie wiem z czego wynika ten brak zaufania - z doswiadczenia na
              niektorych "przedsiebiorcach"?? Im wiecej szczegolowych uregulowan tym wiecej
              prob oszukan, ale prawda jest zwykle prosta - urzednicy sluza wladzy, a wladza
              stanowi prawo/ wygodne dla siebie/. Stad taka nieustanna samo/oborona przed UE/
              w kazdym prawicowym rzadzie/. Bo UE nie tylko wspiera, ale zada w zamian
              przestrzegania unijnych procedur i standardow. A u nas wciaz trwa proba
              przechytrzenia UE...wy tylko dajcie, a my sami juz to zagospodarujemy... wg
              uznania. I "zaoszczedzone" na biednych uczniach pieniadze wyda sie np. na na
              drogi,ktore jakims cudem zawsze sa u nas najdrozsze za km, albo na kolejna
              limuzyne za kilakset tys, bo przeciez nie wypada,zeby urzednik jezdzil
              "uzywanym" po porzedniku autem! na koniec zeby bylo optymistycznie- idzie ku
              dobremu - PiSowy premier glosi,ze postapi odwrotnie niz szemrana wiesc niesie/
              "na zlosc" mediomsmile?/wiec wystarczy sie odpowiednio zmobilizowac... i moze nie
              uda sie tak wiele namieszac do nastepnych wyborowsmile. Ten rzad przejdzie na pewno
              do historii... Im szybciej tym lepiej.
              • omeri Re: Dzieńdoberki jak .. codzien?:)UE znowu 27.11.05, 16:04
                Na szczescie środków unijnych przeznaczonych na jeden cel nie wolno wydać na
                inny i tego muszą sie przeróżne władze nauczyć.
            • omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 16:06
              Przykre,ze nie masz autocasco. Mm, a wiesz co by sie dzialo teraz, gdyby nie
              UE. Płonęły by stosy ...
              • popaye Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 17:48
                Zyjemy ze sporym marginesem ryzyka, czesto swiadomie bo na ubezpieczenia
                od "wszystkiego" nikomu o normalnej konstytucji finansowej nie wystarczy
                dochodow smile
                Rozumiem wiec Mammajke, ze z subiektywnie pojetych "racji" finansowych z
                ubezpieczenia Auto-casco zrezygnowala. Przykre, ale nie zakladala takiego
                niekorzystnego dla Niej (Jej finansow) - przypadku.
                W kazdym nieszczesciu sa jasniejsze momenty.
                Mammaja, na szczescie dla Niej, nie musi dojezdzac wlasnym autem codziennie
                z i do pracy na konkretna godzine i do tego Jej samej w wypadku sie nic
                (fizycznie) nie stalo - jasniejszy promyk w tym "nieszczesciu".

                Zazartowalem z ta UE, ale cos w tym jest! smile
                Na brak "kasy" narzekaja ludzie wszedzie a.... wolnosc podrozowania po calym
                Swiecie wiekszosc obywateli UE ma od "zawsze" - nawet do USA (bez wiz!),
                A mimo tego, ich "codziennosc" to problemy identyczne jak ma Mm czy Omeri smile.
                Deszcz (najczesciej) pada i kasy ciagle za malo! smile.
                Zazdroscic nie ma komu bo (podobno) szczesliwcy na Zach.Polkuli maja wiecej (?)
                kasy ale za to nie maja kiedy jej wydac smile)
                7-10 dni urlopu i 2-dni "swiateczne" w roku - he, he smile
                Urlopu to ja mam 6-sc tygodni i "swiat" od cholery - tylko nie bardzo mam kiedy
                go wziasc czy swietowac, bo (jak wspomina Omeri)z racji globalizacji "musze"
                konkurowac (wydajnoscia) z tymi pracowitymi z USA czy "niskooplacanymi" zza
                wschodniej granicy smile).
                Juz sie "ciesze" na jutro bo bede mial okazje sie ta wydajnoscia "delektowac"smile.
                eeeh...

                pozdr.
                pE
                • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 27.11.05, 19:39
                  Alfredce dziekuje za pocieszajacy post, na codzien tez staram sie widziec te
                  "jasniejsze strony", oczywiscie ze jest ich sporo.
                  A autocasco ktore placilam przez rok, kosztowalo tyle co ta reperacja
                  samochodu.Wiec nie placac w zeszlym i w tym roku i tak wyszlam na swoje smile
                  Chociaz teraz podobno sa jakies tansze ubezpieczenia, rozejrze sie za tym,
                  dotychczas mialam 40% znizki w PZU, to mi sie nie chcialo zmieniac.
                  A jezeli chodzi o pomysly na wydawanie kasy, to moj maz ma ich nieogranioczona
                  ilosc, zawsze znajdzie cos w domu co trzeba wymienic, naprawic itd. Naszczescie
                  to sie chciaz przydaje smile
                  • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 28.11.05, 13:58
                    Piekny sloneczny dzien, szkoda ze za godzine bedzie ciemno. Autko bedzie na
                    sobota, jakos przeczolgam sie przez ten tydzien.Pozdrawienia. Mm
                    • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 29.11.05, 11:59
                      Luuudzie!!! w Szczecinie śnieg, leży sobie od kilkunastu godzin, ale piękniesmile)
                      wróciłam od okulistów /zbiegło się ich aż czworo/, jest średnio. Pozdrawiam
                      • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 29.11.05, 12:17
                        Ściskam Alfredkosmile))
                        U mnie był śnieg ale dosłownie symbolicznie , zaraz zniknął.
                        Kran
                        • omeri Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 29.11.05, 17:42
                          Również ściskam naszą Szacowną Seniorkę. Musi być dobrze.
                          • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 29.11.05, 23:20
                            Alfredko droga! Co to znaczy -srednio ? Prosze, zeby bylo doskonale smile))))Duzo
                            usciskow!
                            • mantra1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 30.11.05, 09:49
                              Siemanko z rachitycznym sloneczkiem w tle smile
                              Co sie dzieje, Alfredko? Dlaczego "srednio"? Pamietaj, ze gdybys potrzebowala
                              namiarow na dobrych okulistow mozesz walic do mnie jak w dym.
                              P.S. Cos nam forum letarguje, zauwazyliscie? Do klawiatur, Panie i Panowie! smile)
                              • alfredka1 Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 30.11.05, 10:57
                                Wezwana do klawiatury szybciutko piszę i opisuję. Forum rzeczywiście ledwo
                                zipie i jest mi smutno bo to jedyne na którym jestemsmile) brak mi tylu osób, że
                                tylko z uwagi na słabe oko nie wymienię. Krótko o średnim stanie - przy
                                usuwaniu sfatygowanej soczewki okazało się, że jest ona "zlepiona" za zrostami
                                po niegdysiejszym stanie zapalnym. Gdyby wszystkie zrosty usunięto byłoby tyle
                                luzu, że miałabym pełne oko soczewek. Teraz trzeba czekać aż zostaną
                                one /zrostowe resztki/ wchłonięte co może trwać długo, do paru miesięcy. Gdy
                                już będie ich niewiele, poprawią laserem. Mam nadzieję, że będę widziała.
                                Za oknem poniewierają się resztki wczorajszego śniegu.
                                • mammaja Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 30.11.05, 11:02
                                  Ja mysle, ze uczestnicy tego forum nie pisza duzo, zeby Alfredka nie musiala
                                  duzo czytac! Serdecznosci nadal!
                                  • jan.kran Re: Dzieńdoberki jak świerszcz za kominem 30.11.05, 11:05
                                    Ja ostatnio dużo pracowałam... Uzbierało mi się majli do odpisania, forumów do
                                    przejrzenia , odespać muszę.
                                    Ale zaglądam tu regularniesmile)))
                                    Karn
    • wedrowiec2 W oczekiwaniu na Mantrę:) 30.11.05, 16:17
      Setny wpis.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka