10.07.10, 07:32
Tak sobie czytam to forum oraz inne o podobnej tematyce i dochodzę do wniosku,
że większość osób się udzielających to kompletni dyletanci nie znający realiów
prowadzenia własnej działalności oraz rzeczywistości nas otaczającej.

Jeżeli chcesz zarobić pierwszy milion potrzebujesz :

1) Pieniędzy ;
może być kredyt, pożyczka. Ale niżej kwoty 300,000 nie ma co oczekiwać cudów

2) Znajomości

3) Wiedzy
obejmuje to :
- pomysł
- umiejętności własne
- znajomość realiów
- znajomość rynku
- znajomość zagadnień prawno - finansowych
- technologie
itp.

4) Szczęścia

I wygląda to tak :
jeżeli nie masz ad.1 - pieniędzy, musisz mieć koniecznie pozostałe 3 na
niezwykle wysokim poziomie

jeżeli masz ad.1 obejdziesz się bez 3, oraz czasami bez 2.

jeżeli masz ad.2 na szczególnie wysokim poziomie - nie potrzebujesz w zasadzie
już nic :)


Czytanie książek Kiyosakiego i tym podobnych robi wodę z mózgu.
Dlaczego ?
1/ brak przełożenia na nasze realia geograficzne
2/ brak przełożenia na ogólne realia gospodarcze dzisiejszych czasów
3/ zakłada zaczynanie z pewnego (i to nie niskiego) poziomu finansowego
4/ nie uwzględnia często, że gdzieś trzeba mieszkać, za coś żyć i coś jeść.

i to takie podstawowe zarzuty. Czytałem publikacje Kiyosakiego i jemu
podobnych jako ciekawostkę i nie dowiedziałem się niczego nowego.
Dochód pasywny ? OK... ale jak REALNIE to zrobić nie posiadając sporej (bardzo
sporej) sumy pieniędzy ? Niemożliwe... no chyba, że postawić na jedną kartę i
wejść w kredyty - wtedy może się udać.

Następna sprawa dla marzących o karierze "od pucybuta do milionera".
Każdy, podkreślam KAŻDY rodzaj biznesu w tym kraju jest wypełniony. Nisze
praktycznie nie istnieją. Nisza (tak popularne określenie wśród magów biznesu)
to często pułapka. Jeżeli czegoś nie ma to zazwyczaj jest to niepotrzebne ergo
nie można na tym zarobić.
Zarobić można oferując coś co już istnieje, ale :
a/ taniej
b/ lepiej
c/ szybciej
d/ na lepszych warunkach

Następna sprawa to wypełniające cały internet "lepy na naiwnych" czyli
wszelkie systemy MLM, partnerskie, zarabianie w sieci itd.
Błagam... nie wierzcie w to. Zarabiają na tym dobre pieniądze tylko
pomysłodawcy :)

Kolejna uwaga.
Zawsze należy uwzględniać czynnik losowy. Pomijam powodzie, tornada itp. W
naszej rzeczywistości czynnikiem losowym nr 1 są płatności kontrahentów.
W obecnej chwili zdobywając nowych klientów jest to zabawa w rosyjską
ruletkę... ZAPŁACI / NIE ZAPŁACI
Ubezpieczenia transakcji są drogie i mają zastosowanie tylko dla tych, którzy
mogą sobie pozwolić na wysokie marże. Ale wysoka marża z kolei jest tylko dla
tych którzy :
a/ są monopolistami
b/ mają duży kapitał by taniej kupować

Wszystko co piszę, nie jest powodowane moją wolą zniechęcenia do własnego
biznesu. Jestem praktykiem i zwyczajnie ostrzegam.

Gdybym dzisiaj miał 500.000 wolnych środków wiedziałbym jak je zainwestować
bez ryzyka, zapewniając sobie ten tzw. dochód pasywny o którym wszyscy marzą.
Nie ma problemu - dysponując taką kwotą, naprawdę jest wiele możliwości :)

Gdybym dysponował kwotą o połowę mniejszą, zapewniłbym sobie natomiast o min.
100 % większy zarobek z działalności którą prowadzę.

Ale nie posiadam ich. Nie ma biznesów - cud, tak samo jak nie ma diet - cud :)
I to jest zasada.
Od tej zasady, jak od każdej występują (nieliczne) wyjątki kiedy to udaje się
z pewnym pomysłem wstrzelić w rynek. Takim przykładem jest np. GG, NK czy
Allegro - ale to było dawno temu i to w branży internetowej.
Poza ogólnie rozumianą branżą IT wszystko jest szczelnie obstawione, a i
żadnych wielkich innowacji nie da rady wprowadzić.

Dobrym momentem na rozpoczynanie działalności był przełom lat 80 i 90 - wtedy
czym byście się nie zajęli, mieliście wielką szansę stać się prawdziwymi
milionerami. Ale te czasy minęły bezpowrotnie.


Życzę powodzenia i zachęcam do dyskusji :) Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Kombinujacy Re: Realia IP: 94.254.165.* 15.08.10, 17:50
      Potwierdzam , w 10000000000000000 % racja,
      nisza na rynku a gdzie taka jest jak 50 % spoleczenstwa prowadzi
      dzialalnosc gospodarcza , 50 % = to jakies srednio 3 miliony ludi
      i co i nikt nie nikt z tych 3 milionow nie odkrył niszy na
      rynku - bzdura, a i zacheca sie bezrobotnych prowadzenia
      dzialalnosi gospodarczej , kolejna totalna bzdura !!!!
    • Gość: Michu Re: Realia IP: 188.33.2.* 04.10.10, 23:02
      CO do książek to przyczyna jest prosta-ludzie nie potrafią czytać ze zrozumieniem i jest to fakt zauważony przez naukowców już wiele lat temu. Co istotne nie zmienia się to szczególnie wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia. Efekt?Ano taki jeden panocek z drugim po marketingu i zarządzaniu przeczyta "Bogatego Ojca"i już lata podniecony, że za chwilę będzie miał miliony. Mija czas i nic. Żenujące. Dla mnie książka Kiyosakiego była bardzo pomocna, w przeciwieństwie do Ciebie dużo mi dała, ale wynikało to raczej z mojej nieświadomości niż jej odkrywczości do czego się przyznaje. Jednak już od razu wiedziałem, że są to wskazówki dla osób, które już pieniądze mają!Zadziwia mnie, gdy ludzie tego nie dostrzegają, tym bardziej,że sam autor podkreśla, jak wyglądała jego droga. Wyraźnie mówi,że zanim wziął się za interesy to przez kilka lat pracował w poważnej firmie (Xerox zdaje się), gdzie zdobywał doświadczenie i pieniądze na start. Ta książka może sporo pomóc, na przykład ochronić przed absurdalnymi inwestycjami i zaproponować sensowniejsze i pewniejsze, ale tak czy inaczej żeby inwestować trzeba mieć czym. Fajnie mieć dochód pasywny z 50 wynajmowanych mieszkań, ale najpierw trzeba te mieszkania kupić...tymczasem w necie jak grzyby po deszczu pojawiają się napaleni ludzie pytający, jak osiągnąć dochód pasywny...dramat.
      Co do refleksji o naszej gospodarce podpisuję się rękami i nogami. Mam małą firmę od dwóch lat prawie (za dwa miesiące wchodzę na duży zus) i powaznie zastanawiam się nad przejściem do "szarej strefy" bo chociaż bardzo tego nie chcę to wydaje się być jedyna szansa na zarabianie odpowiednich pieniędzy w tych warunkach...
    • tapatik Re: Realia 05.10.10, 09:12
      Znam chłopaka, który wystartował bodajże w 2001 roku i zbudował milionowy biznes zaczynając od 300 zł. Zresztą pożyczonych.
      Znam chłopaka, który pracując na etacie dorobił się kilku nieruchomości na wynajem i w wieku 30 lat osiągnął wolność finansową.
      Miesiąc temu na konferencji występowała para, która prowadzi biznesy. On - szkołę szybkiego czytani, Ona - malowanie artystyczne na ścianach. Znaleźli bardzo ciekawe nisze, które do tej pory nie były odpowiednio zagospodarowane.

      Czyli to o czym piszesz, że się nie da zrobić, a już na pewno nie w Polsce - da się zrobić.
      I to w Polsce.
      • Gość: As Re: Realia IP: 89.108.232.* 06.10.10, 19:05
        Zawsze się da, pytanie jakie są szanse i jakie ograniczenia. Twoje przykłady po części są błędne a po części nic nie mówią. Ja znam masę osób, co zaczynały mając kilkaset złotych a teraz mają około 2-3 milionów złotych. Wszyscy oni startowali w początku lat 90., a to był świat tak inny i tak pełen możliwości na szybki biznes,że nie ma co porównywać z dzisiejszym. Podajesz przykład kobiety malującej artystycznie mieszkania-świetnie, ale to zdecydowanie nie biznes dla każdego. Nie wystarczy znaleźć nisze, trzeba jeszcze mieć zdolności artystyczne i manualne na dużym poziomie, wiec jest to dalekie od klasycznego szukania niszy. Kolejna osoba otworzyła szkołę szybkiego czytania-co to za nisza?Zobacz w necie, takie szkoły są w kazdym mieście, pierwsze powstały w latach 90 jeszcze. Nie mówię,że nie da się na tym zarobić, ale to żadna nisza, po prostu zwykły biznes.
        • tapatik Re: Realia 07.10.10, 21:22
          Dla Marcina niszą są studenci i uczniowie, którzy chcą umieć szybko czytać, bo dzięki temu lepiej będą zdawać egzaminy.
          Owszem, kursy szybkiego czytania istnieją od dawna, ale nikt w Polsce z tego nie zrobił do tej pory franczyzy.
          Tak, rzeczywiście malowanie ścian to nie jest biznes dla każdego.
          Tylko, czy ja piszę, że każdy może wejść w ten biznes?

          Podałem kilka przykładów osób, które potrafiły odnieść sukces i to nie były osoby startujące w latach 90-tych. Mitem jest twierdzenie, że kiedyś można było, ale teraz już się nie da.
          Teraz też się da, o czym świadczą przytoczone przeze mnie przykłady, jak chociażby Gadu-Gadu czy też Nasza-Klasa.

          Jeszcze jedno.

          > Kolejna osoba otworzyła szkołę szybkiego czytania-co to za nisza?Zobacz w necie,
          > takie szkoły są w kazdym mieście, pierwsze powstały w latach 90 jeszcze. Nie mówię,
          > że nie da się na tym zarobić, ale to żadna nisza, po prostu zwykły biznes.

          Nisza to nie jest biznes. To są klienci.
          Szukamy niszy, czyli szukamy ludzi, którzy mają problem i ten problem rozwiązujemy.

          Ktoś może znaleźć niszę wśród kobiet wychowujących dziecko, ktoś inny wśród motocyklistów.
          • erka-4 Re: Realia 14.10.10, 09:30
            Pierdoły wciskasz z tymi niszami jak g.Jasiu.Można się dorobić jedynie ciężką pracą,lecz trwa to bardzo długo,oraż kombinacją co daje efekt znacznie szybszy chociaż ryzykowny oraz na giełdzie co też jest ryzykowne,ale jak to się mówi nie ma postępu bez ryzyka.
            Oto przykład na szybkie wzbogacenie,chociaż ryzykowne:wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,4729871.html
    • agnieszkae25 Re: Realia 04.10.13, 15:47
      zgadzam się
    • mipi14 Re: Realia 14.10.13, 13:30
      Ostatnio trafiłem na grę przeglądarkową odnośnie świata biznesu. Może chciałbyś się sprawdzić w roli inwestora funduszu VC, jesli tak to polecam vcr-gra.pl . Możesz sprawdzić swoje intuicje odnośnie prowadzenia biznesu.
      • Gość: Krowa Re: Realia IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.13, 15:50
        A jak by się to niby miało odnosić do prawdziwego życia? Chyba raczej gra nie potrafi zasymulować złośliwości rzeczy martwych (i nie tylko...)
        • wikotul Re: Realia 14.10.13, 21:28
          Gra jeszcze na dobre nie ruszyła, ale biorąc pod uwagę reputację instytucji ją organizujących oraz partnerów można podejrzewać, że będzie ona oddawała w miarę możliwości realne powody upadku firm - także złośliwość rzeczy martwych.
    • Gość: nata Re: Realia IP: *.dynamic.chello.pl 15.10.13, 15:07
      Słuszne obserwacje :) Co do literatury, to rzeczywiście trzeba brać poprawkę na realia. Zapominanie o tym niestety może prowadzić do rozczarowań.


      ---
      doradca podatkowy wrocław
    • mireknos Re: Realia 20.03.14, 11:05
      Zgadzam się. Bez pieniędzy na strat niewiele się zdziała, nawet jeżeli sam pomysł jest genialny i spore chęci.
      • em-biz Mam realną propozycję . 27.03.14, 21:50
        Bez wielkich inwestycji. Testuję na sobie. jestem zadowolony. Liczę na więcej.

        grupamtw.com/mlm/rec?usr=dd0942bd319e3a86ac0ed93f55dbd026

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka