technologia nr 2

31.07.04, 23:06
Sposób zagospodarowania odpadów z tworzyw sztucznych bez potrzeby prowadzenia
drogiej i uciążliwej selekcji.
Sposób daje możliwość wykorzystania do różnych produkcji mieszanin tworzyw, w
tym; termoplastycznych, chemoutwardzalnych, wulkanizowanych, wypełnianych np;
włóknem, bądź warstwowych. Mieszaniny takie można uzupełniać innymi surowcami
tj; kruszywa, szkło, tkaniny, celuloza, metal, żużle, ceramika itp. Dzięki
temu otrzymuje się wiele wersji materiałów o różnych cechach i parametrach,
mogących mieć zastosowanie w różnych dziedzinach budownictwo, drogownictwo.
itp. Metoda jest zaprzeczeniem dotychczasowego sposobu utylizacji tworzyw i
otwiera nowe możliwości dlaodpadów, których nie można było odzyskać;
Laminaty, tłoczywa, wyroby klejone i warstwowe, powlekane, nieznane itd.
    • Gość: Marcin Re: technologia nr 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 21:10
      a gdybym był zainteresowany ta technologią to...?
    • warium Re: technologia nr 2 01.08.04, 22:13
      Ogłoszenie jest zaproszeniem do podjęcia rozmów o współpracy...
      Pozdrawiam.
    • Gość: zorientowany Re: technologia nr 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:17
      Ja się interesowałem tworzywami sztucznymi i wiem, że nie można ich mieszać.
      Każde tworzywo ma inną temperaturę topnienia, inną gęstość, inne właściwości.
      Nie ma na to sposobu. Trzeba prowadzić selekcję. Inna sprawa - nie ma u nas
      takich tradycji potrzebna jest edukacja. Nawet ludzie nie chcą wrzucać
      posegregowanych śmieci do pojemników, które stoją przed blokami. Wolą wszystko
      razem wrzucić do kubła. Co za kraj
    • Gość: selekcjoner Re: technologia nr 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:52
      Akurat przeczytałem ten post i wydaje mi się tak.
      Właściciel firmu oczyszczającej miasto dostaje dotację na zakup pojemników,
      potem stawia je na osiedlu mieszkaniowym i ma np: 3 tysiące potencjalnych
      pracowników, którzy wykonują za niego czarną robotę i segregują te odpady, a
      potem wrzucają je do skrzynki. Mają z tego satysfakcję, natomiast właściciel
      firmy ma pieniądze. Czy można się zgodzić z takim systemem. Kiedy się chce mieć
      coś trzeba zainwestować albo zatrudnić ludzi i ponieść jakieś koszty. Nikt nie
      chce pracować za darmo po to żeby utrzymywać kogoś kto i tak ma dużo pieniędzy.
      A wtym systemie jest jak w kościele. Każdy wrzuca po parę groszy i robi składkę
      Dużo jest ludzi, którzy zbierają złom, albo butelki, albo makulaturę, Bo to
      można za parę groszy sprzedać. I taki system jest sprawiedliwy. Bo każdy sam
      pracuje na siebie...
      W ekologii nie można liczyć na edukację czy świadomość. Producenci i truciciele
      muszą płacić za wytwarzanie śmieci. A jeżeli się chce coś robić - musi to być
      oparte na ekonomicznych zasadach. Dzisiaj nikt nikomu nie popuści, nikt nikomu
      nie będzie robił prezentów czy pracował za darmo. Można tylko szukać różnych
      sposobów jak na tym wszystkim zarobić. Szukanie różnych rozwiązań
      technologicznych jest metodą, bo mogą się tym zająć firmy i coś produkować i
      sprzedawać. Nie wiem czy ta metoda jest dobra czy nie. Ale kierunek myślenia
      jest prawidłowy. Niech inni też szukają i niech wymyślą coś lepszego; jeżeli
      potrafią. Swiadomością nikt nikogo nie nakarmił.
Pełna wersja