goya-sajmon
12.09.14, 08:16
Witam. Jest mi bardzo wstyd pisać i prosić o pomoc.... Ale niestety sytuacja mnie do tego zmusiła. Mam na imię Małgorzata
mam 47 lat, dwóch synów w wieku 17 i 14 lat, których sama wychowuję od 8 lat./ Tatuś wyjechał z granicę i ślad po nim zaginął/.Mieszkamy w Warszawie.
Duże problemy finansowe mam od 6 miesięcy. W lutym zbankrutowała firma w której pracowałam 10 lat. Przez 2 miesiące w ogóle nie pracowałam, następnie zatrudniłam się w sklepie społem jako ekspedientka. Niestety nie na długo sklep został zamknięty. Nic nie mogę znaleźć, nawet zwykłego sprzątania.
Młodszy syn jest dzieckiem zdrowym, starszy jest alergikiem, przyjmuje szczepionkę która co 2 miesiące kosztuje 200 zł. Syn dojeżdża również do szkoły poza Warszawę bilet 2 strefowy kosztuje
Kosztuje 105 zł.
Przez brak pracy mam potworne długi, mieszkanie niepłacone od 4 miesięcy, kredyty też oraz co najgorszego komornik. Nie daje rady.
Żeby kupić książki , zeszyty do szkoły dla synów zaciągnęłam pożyczkę w firmie lichwiarskiej
Pożyczyłam 2000 tyś. Teraz co tydzień musze oddać 100 zł łącznie ok.3900 Chłopcy nie mają butów, kurtek na jesień i zimę.
Młodszy syn przez wakacje wyrósł z większości ubrań.
Początek roku szkolnego wiąże się tez z kosztami w szkole, ubezpieczenie, rada rodziców,
Starszy chodzi do szkoły gastronomicznej, potrzebuje stroju wymaganego przez szkołę.
Są chwile że nie mam pieniędzy na życie.
Proszę o pomoc, darowiznę lub pożyczkę na dłuższy okres czasu.
Może ktoś z Państwa zna producenta który dałby mi prace chałupniczą.
Będę wdzięczna za każdą okazaną mi pomoc. Nigdy nie przypuszczałam, że znajdę się w tak krytycznej sytuacji. Małgorzata, mail. goya-67@wp.pl