Gość: miki
IP: 62.148.88.*
23.03.05, 10:18
Biedabusiarze... co za kraj, też mi dopiero biznes. W normalnych krajach
czlowiek ma mozliwość zaplanowania sobie podróży z jednego krańca na drugi w
internecie, a u nas szlaja się między pipidówkami w przepełnionym busiku jak
w Kambodży albo Wenezueli.
Likwidacja linii kolejowych (nieopłacalnych, no bo państwo na tory nie łoży,
tylko na drogi) doprowadza naszą infrastrukture do stanu XIX wiecznego, a
biedabusiki to odpowiednik dawnych dyliżansów pocztowych - ręka, noga, mózg
na ścianie.