Dodaj do ulubionych

korespondencja

06.12.06, 23:33
Proszę o odpowiedż, czy mając pełnomocnika w osobie radcy/adwokata można
zobligować sąd do wysyłania korespondencji (również?) do strony postępowania
(powoda).
Obserwuj wątek
    • robert_walczak Re: korespondencja 07.12.06, 18:15
      Zgodnie z art. 133 § 3 kodeksu postępowania cywilnego jeżeli w sprawie
      ustanowiono pełnomocnika procesowego, doręczeń należy dokonywać tej osobie. W
      orzecznictwie oraz doktrynie dominuje pogląd, że przepis ten jest bezwzględnie
      obowiązujący i dyspozycja strony nie może go zmienić w sytuacji gdy udzielono
      pełnego pełnomocnictwa adwokatowi albo radcy prawnemu.

      Aby otrzymywać pisma bezpośrednio, należy odwołać pełnomocnictwo albo udzielić
      pełnomocnictwo odpowiednio ograniczone, z wykluczeniem doręczania jakichkolwiek
      pism sądowych pełnomocnikowi.
      • klient_nasz_pan Re: korespondencja - proszę o pomoc 08.12.06, 13:32
        robert_walczak napisał(a):

        > Zgodnie z art. 133 § 3 kodeksu postępowania cywilnego jeżeli w sprawie
        > ustanowiono pełnomocnika procesowego, doręczeń należy dokonywać tej osobie.

        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Z podwórka znajomych znam kilka przykładów
        wyaźnych zaniedbań ze strony adwokatów, dlatego też jestem zainteresowana
        otrzymywaniem korespondencji z sądu do rąk własnych.

        > W
        > orzecznictwie oraz doktrynie dominuje pogląd, że przepis ten jest bezwzględnie
        > obowiązujący i dyspozycja strony nie może go zmienić w sytuacji gdy udzielono
        > pełnego pełnomocnictwa adwokatowi albo radcy prawnemu.

        Tak właśnie odpowiedziano w sekretariacie sądu.

        > Aby otrzymywać pisma bezpośrednio, należy odwołać pełnomocnictwo albo udzielić
        > pełnomocnictwo odpowiednio ograniczone, z wykluczeniem doręczania
        >jakichkolwiek pism sądowych pełnomocnikowi.

        Po pierwsze czy stosuje się w praktyce takie rozwiązania?
        Po drugie, przewiduję wyraźnie negatywną reakcję adwokata na takie postawienie
        sprawy. Co Pan radzi? Czy strona naprawdę musi zostac niejako ubezwłasnowolniona
        przekazując sprawę w ręce adwokata, nad którym nie ma kontroli? Czy naprawdę nie
        ma przepisu, na podstawie którego (oczywiście za dodatkową odpłatnością) sąd
        byłby zobligowany do przekazywania przynajmniej własnych postanowień itp
        powodowi? Przecież ustanowienie pełmocnictwa nie ogranicza praw do uczestnicwa
        strony w postepowaniu. Jak ma z tych praw korzystac, skoro wszystko jest poza
        jej plecami? Oczywiście kresle tu czarny scenariusz, ale niestety i takie
        historie zycie nam pisze.
        Bardzo proszę o pomoc.
        • robert_walczak Re: korespondencja - proszę o pomoc 08.12.06, 13:37
          W praktyce nie stosuje się takich rozwiązań. Albo w sprawie występuje
          pełnomocnik i wtedy całość korespondencji trafia do niego, albo strona
          występuje bez pełnomocnika procesowego i wtedy korespondencja trafia tylko do
          strony. Należy znaleźć takiego adwokata bądź radcę prawnego, do którego będzie
          Pani miała zaufanie, a gdy takiego nie uda się znaleźć - występować w sprawie
          samodzielnie.
          • klient_nasz_pan Re: korespondencja - proszę o pomoc 08.12.06, 14:00
            robert_walczak napisał(a):

            > W praktyce nie stosuje się takich rozwiązań.

            Nie jest to pocieszające ...

            >Należy znaleźć takiego adwokata bądź radcę prawnego, do którego będzie
            > Pani miała zaufanie

            W jaki sposób? Jak mozna przeprowadzic prawdziwą weryfikację i zabezpieczyc się
            przed "olaniem" sprawy przez adwokata?

            >a gdy takiego nie uda się znaleźć - występować w sprawie
            > samodzielnie.

            Sąd nie jest zobligowany do pouczeń (jak dawniej) i to komplikuje jednak sprawę.
            Niewiele Pan mi pomógł, ale dziękuje przynajmniej za chęci. Cos jednak intuicja
            mi mówi, że jeśli ktoś wyjatkowo byłby uparty doprowadziłby sprawę do wyższych
            instancji (trybunału?), gdyż odmowa wysyłania pism również stronie (chociazby w
            sytuacjach, kiedy prawnie nie może wystepowac bez adwokata)jest jawnym
            ograniczaniem jej praw.
            • klient_nasz_pan Re: korespondencja - ponawiam pytanie 08.12.06, 20:45
              Rozumiem, że częśc pytań jest dla Pana niewygodnych; nie wymagam oficjalnego
              przyznawania się na tym forum do faktów powszechnie znanych. Tajemnicą
              poliszynela jest, że spora częśc spraw (tych mniej dochodowych czy nie
              rokujących szybkiego zakonczenia)zlecanych adwokatom słuzy jako materiał
              szkoleniowy dla aplikantów. Adwokatowi jest dokładnie wszystko jedno, jak
              zakonczy sie sprawa, nie kontroluje jej; własciwie solidnośc zalezy od danego
              aplikanta i natłoku innych (czyt. bardziej zyskownych i prestizowych spraw).

              Dlatego ponawiam pytanie, jak sprawdzic adwokata. Co praktycznie może zrobic
              klient przed zleceniem sprawy? Kilku znajomych, którzy skorzystali z "pomocy"
              zostali nabici w butelkę, stąd moje rozterki, jak chuchac na zimne?

              > >Należy znaleźć takiego adwokata bądź radcę prawnego, do którego będzie
              > > Pani miała zaufanie
              >
              > W jaki sposób? Jak mozna przeprowadzic prawdziwą weryfikację i zabezpieczyc
              się przed "olaniem" sprawy przez adwokata?
              • robert_walczak Re: korespondencja - ponawiam pytanie 09.12.06, 11:15
                Uprzejmie informuję, że niniejsze forum eksperckie służy do udzielania
                informacji na temat obowiązujących przepisów prawa, a nie do oceniania pracy
                prawników.
                • klient_nasz_pan Re: korespondencja - ponawiam pytanie 10.12.06, 00:25
                  robert_walczak napisał(a):

                  > Uprzejmie informuję, że niniejsze forum eksperckie służy do udzielania
                  > informacji na temat obowiązujących przepisów prawa

                  Ale ja pytam o rzeczy ścisle zwiazane z prawem, a nie o Pana odczucia na temat
                  prawdziwości twierdzeń poczty pantoflowej. Co mówia przepisy o odpowiedzialności
                  adwokata w przypadku jawnych zaniedbań (np niedotrzymanie terminu, pisma z
                  których wynika, że piszący prawnik nie zapoznał się do konca z akatami, itp)?

                  > a nie do oceniania pracy
                  > prawników.

                  Prawnicy radzą, jak zabezpieczyc własne interesy stosowna umową z
                  kontrahentem. I jest to norma, nikt nie czuje się urazonym. Działają
                  wywiadownie gospodarcze, listy dłuzników, czy też inne formy ochrony przed
                  monopolistami,itp. Natomiast kiedy pytam, jak mam zabezpieczyc swoje interesy
                  przy kontakcie z prawnikiem oraz jak szukac (zgodnie z podpowiedzia tu uzyskaną)
                  zaufanego adwokata - widzę wyraźny niepokój.
                  • robert_walczak Re: korespondencja - ponawiam pytanie 10.12.06, 12:40
                    Nie rozumiem gdzie widzi Pani u mnie "niepokój".

                    Po prostu z prawnego punktu widzenia nie ma Pani żadnego sposobu, aby
                    dowiedzieć się np. ile spraw dany prawnik wygrał/przegrał, jakie sprawy
                    prowadził, jakie ma doświadczenie w tym zakresie itp. Wynika to głównie z
                    faktu, że adwokaci i radcowie prawni są zobowiązani do przestrzegania tajemnicy
                    zawodowej, ponadto każda sprawa jest inna. Automatyczne ocenianie prawnika po
                    ilości spraw wygranych/przegranych nie jest dobrym sposobem na ocenę
                    profesjonalizmu prawnika. Czasem jest tak, że sprawa jest z góry przegrana, a
                    mimo to prawnik na polecenie klienta po prostu musi ją poprowadzić. Czy z tego
                    powodu tego prawnika należy negatywnie oceniać?

                    Ponadto zgodnie z zapisami etyki zawodowej prawnik może odmówić przyjęcia
                    zlecenia wyłącznie z ważnych powodów.

                    Przepisy prawne nie udzielą Pani odpowiedzi na to jak szukać dobrego prawnika.
                    Jak już pisałem - niniejsze forum służy wyłącznie do informowania o
                    obowiązujących przepisach prawnych. Skoro w przepisach nie znajdzie Pani
                    odpowiedzi na swoje pytanie, to siłą rzeczy nie mogę Pani odpowiedzieć jak
                    znaleźć dobrego prawnika i jak się zabezpieczyć. Proszę więc nie zadawać pytań
                    o "poczty pantoflowe", wywiadownie gospodarcze itp. - nie taki jest cel tego
                    forum eksperckiego.
                    • klient_nasz_pan prawie w punkcie wyjścia .. 10.12.06, 22:41
                      robert_walczak napisał(a):

                      > Po prostu z prawnego punktu widzenia nie ma Pani żadnego sposobu, aby
                      > dowiedzieć się np. ile spraw dany prawnik wygrał/przegrał, jakie sprawy
                      > prowadził, jakie ma doświadczenie w tym zakresie itp.

                      I to jest konkretna odpowiedź, aczkolwiek w żaden sposób nie ułatwiajaca mojej
                      pozycji jako przyszłego klienta.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka