iceeffect
13.04.07, 12:58
Od trzech miesiecy dostaje smsy od fimy windykacyjnej nakazujace mi wplate na podane konto pewnej sumy pieniedzy. Czasem jest to kwota 1700 zl, czasem 200, a czsaem 400. Jednak moj problem polega na tym ze nigdy nie zaciagalam zadnej pozyczki i nie mam zadnych dlugow. Dodam jeszcze ze smsy przychodza "anonimowo" tzn. ze nie ma podanego nazwiska ani mojego ani zadnego innego. Wszelkie proby skontaktowania sie z nadawca nie powiodly sie poniewaz nikt nie odbiera telefonu, a kiedy dzwonie pod numer stacjonarny podany w smsie nie moge dowiedziec sie niczego konkrtenego, poniewaz nikt nie chce mi udzielic informacji jesli nie podam mojego nazwiska (ktorego podac nie zamierzam).
Dlatego chce zapytac jak rozwiazac te sprawe. Czy zgloszenie jej na policje (np. jako nekanie) ma sens czy pozostaje mi jedynie zmiana numeru telefonu?