rzustin14 Re: prawo do dziecka 19.09.07, 15:58 witam. moja koleżanka ma cieżka sytuacjie. gdy zaszła w ciąże ojciec dziecka nie zaakceptował tego faktu, mimo to urodziła. po wielu bojach ( w sądzie) udało jej sie uzyskać alimenty dla dziecka w ósmym miesiacu życia dziecka z wyrównaniem,przez pierwsze dwa lata ojciec dziecka nie interesował sie dzieckiem poza płaceniem alimentów nieregularnie. ale placił. ona dzieckiem zajmowała sie super dbała o wszystko a on o nic po dwóch latach przypomniał sobie ze ma dziecko i zaczął sie spotykać z dzieckiem a ona sie temu nie sprzeciwiała jednak on podał ja do sądu o ustalenie wizyt i tak jest, dziecko ma prawie cztery lata i przez ostatnie trzy miesiące prawie sie z dzieckiem nie widywał bo nie przyjezdzał, teraz podał sprawe do sądu o odebranie małej matce. dodam ze on świetnie zarabia i ma adwokata, a matka dziecka pracuje zarabia tak sobie ale z alimentami starcza jej na wszystko. jakie szanse ma ojciec zeby jej odebrać prawo do sprawowania bezpośredniej opieki nad dzieckiem. prosze o rady. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: prawo do dziecka 19.09.07, 16:39 Teoretycznie wszystko jest możliwe - sąd oceni i wyda wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś
majkel01 Re: prawo do dziecka 19.09.07, 17:15 typowa szarpanina rodzinna. Opis sytuacji jest dośc skromny ale nie widze szans na to by udalo mu sie dziecko odebrac. Ojcowie dostaja dzieci bardzo rzadko. Sad ocenia które z rodziców daje dziecku szanse na prawidłowy rozwój oraz z kim jest bardziej związane emocjonalnie. Dziecko z pewnością bardziej związane jest z matką. Sąd nie odda dziecka ojcu jesli dziecko nie jest z nim silnie związane emocjonalnie, a trudno o taki związek w przypadku sporadycznych kontaktów. Ja nie wróżę (ale wróżem tez nie jestem przecież) szans na odebranie dziecka, ale zdrowia i nerwów będzie to ją kosztowało. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: prawo do dziecka 19.09.07, 20:43 A tak na marginesie chodzi o prawo do opieki,a nie o własność. Dodatkowym problemem jest to,że poznaliśmy relację jednej strony.Niestety rzeczywistość bywa inna z drugiej strony opisana. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: prawo do dziecka 20.09.07, 10:34 Nie ma czegoś takiego jak "prawo do dziecka" - jest natomiast prawo dziecka do opieki ze strony OBOJGA rodziców. Czegos mi w twojej opowieści brakuje - skoro matka sie nie sprzeciwiała, to dlaczego ojciec chce się sądzić? Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: prawo do dziecka 20.09.07, 12:22 Rozumiem, że matka nie sprzeciwiała się wydywaniu, ale ojciec che teraz przejąć stałą opiekę nad dzieckiem, a temu się matka oczywiście sprzeciwa, zwłaszcza, ze ojciec de facto nawet dziecka nie zna, skoro rzadko je widuje. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: prawo do dziecka 20.09.07, 13:58 To jest relacja jednej strony. Chyba wiesz,że ludzie potrafią kłamać i rozmaicie interpretować wydarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rzustin14 Re: prawo do dziecka 20.09.07, 20:55 fakt chodziło mi o bezpośrednie sprawowanie władzy rodzicielskiej przez ojca. nie znam wersji drugiej strony, wiem po tym jak kolezanka mi opisywała ze nie zgadzała sie zabierać ojcu dziecka na samotne wypady to znaczy tylko on i dziecko tylko razem z matką, Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.sawa Re: prawo do dziecka 20.09.07, 22:29 No i jak ojciec miał nawiązać ściślejszy kontakt,gdy na okrągło była obecna niechętna matka? Trudna sprawa.Dobrze że nie jestem sędzią. Odpowiedz Link Zgłoś