Dodaj do ulubionych

art. 140 czy 145 k.w.

27.10.07, 15:43
Witam

Stan faktyczny:

X stoi za krzakami, które znajdują się w odległości około 1 m od
chodnika. W tym czasie nadjeżdża policja. Kiedy X wychodzi na
chodnik policjanci wołają go do siebie. Twierdzą, że widzieli jak za
tymi krzakami oddawał mocz. Było to niemożliwe aby zauważyli - ale
nie oto chodzi. Proponują mandat karny. X odmawia przyjęcia mandatu.
Sprawa jest więc skierowana do sądu grodzkiego. Jako podstawę prawną
przyjęto art. 140 k.w. We wniosku o ukaranie policjant napisał: "W
dniu ... o godz. ... na ul. ... w rejonie .. w miejscowości ..
oddawał mocz w miejscu publicznym tj. o czyn z art. 140 k.w." Ani
słowem nie wspomniano, że rzekome oddawanie moczu miało miejsce za
krzakami.

1. Czy policjant we wniosku o ukaranie miał prawo pominąć
okoliczność, że X znajdował się za krzakami?

2. W jednym z komentarzy do kodeksu wykroczeń przeczytałem, że
jeżeli osoba oddaje mocz za drzewem lub krzakami, to taki czyn
powinien być kwalifikowany z art. 145 k.w. a nie art. 140 k.w. Czy
wobec powyższego policjant zastosował błędną kwalifikację czynu?

3. Czy może ktoś z szanownego grona posiada komentarze na ten temat
albo dysponuje wyrokami lub ich sygnaturami? Proszę o podzielenie
się tą wiedzą.
Obserwuj wątek
    • vikii2 Re: art. 140 czy 145 k.w. 27.10.07, 18:31
      A ile dawali Tobie mandatu? Bo sad ,moze Tobie dac wiecej.
      Napewno odbedzie sie zaocznie ,a Ty mozesz sie odwolac.
      Co moge poradzic ,NIC ,bo policja zawsze ma racje !,o czym
      sama sie przekonalam. Wspomnisz moje slowo "szkoda nerwow" i
      tak przegrasz .
      Jest takie powiedzenie "Dajcie czlowieka znajde
      paragraf" ,drugiej czesci nie pamietam.
      • irekt_m Re: art. 140 czy 145 k.w. 28.10.07, 07:56
        Dzięki za pocieszenie.

        Wiem, że obecni policjanci (zwłaszcza młodzież) uważają, że złapali
        Pana Boga za nogi i wszystko im wolno, łącznie z fałszywym
        oskarżaniem i składaniem fałszywych zeznań. Jednak nie mogę sobie na
        to pozwolić aby płacić mamdat za coś czego nie zrobiłem.

        Sprawa nie będzie jednak zaoczna bo przyszło wezwanie do sądu
        grodzkiego.

        Policjanci nawet nie zaproponowali wysokości mandatu. Gdy tylko
        powiedziałem, że go nie przyjmę, to się "zagotowali" i nie wiedząc
        jak wyjść ze sprawy poinformowali o skierowaniu sprawy do sądu.

        Nadal ponawiam moje pytania z pierwszego postu. Może ktoś zna
        odpowiedź.
        • samantha.1 Re: Kulturalni ludzie 30.10.07, 15:10
          Nie załatwiają potrzeb fizjologicznych w krzakach,
          a może to ekshibicjonizm?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka