Szkolenie w cenie

05.10.08, 10:14
No i przyjeżdża amerykanin i naucza ja doprowadzić do upadłości swoja firmę i
jeszcze na tym zarobić
    • 12jarek12 Szkolenie w cieniu głupoty 05.10.08, 10:57
      przychodzi nowy szef działu sprzedaży np zza wielkiej wody. I szkoli
      i szkoli, a sprzedaż spada... Zamiast sprzedawać ludzie muszą się
      szkolić i w nieskończoność wypełniać tabelki żeby szef mógł
      zatrudnić kolejną firmę tym razem do analizy czasu pracy. A sprzedaż
      dalej spada. Więc fundujemy kolejne szkolenia, programy (de)
      motywacyjne, drogie hotele raz na rok gdzie nagradzamy debeściaków
      (cóż za kretyńskie imprezy). A sprzedaż spada.
      Takie są skutki zatrudniania głupków za ciężkie pieniądze.
      A wystarczyło nie przeszkadzać i dać ludziom zarobić porządne
      pieniądze...
      • Gość: 4g63 Re: Szkolenie w cieniu głupoty IP: *.acn.waw.pl 05.10.08, 11:32
        te wszystkie szkolenia są g...o warte i robione są po to żeby przeprać pieniądze
      • swan_ganz Re: Szkolenie w cieniu głupoty 05.10.08, 12:22
        > A wystarczyło nie przeszkadzać i dać ludziom zarobić porządne
        > pieniądze...

        dokładnie jest tak jak piszesz..... Ciut ponad dwa lata temu moja
        firma została kupiona przez korporację i dużo wysiłku kosztowało
        mnie przekonanie amerykańskich szefów by dali nam przede wszystkim
        święty spokój bo od tego zrobi im się "dobrze".... Uwierzyli i dali
        nam ten wymarzony spokój; jesteśmy jedynym ich oddziałem, który
        programowo jest usprawiedliwiony z nieobecności na szkoleniach.
        Dzięki temu sprzedaż nam rośnie :-)
      • hugow Re: Szkolenie w cieniu głupoty 05.10.08, 13:45
        Sprzedaz nie zawsze ma rosnac - czasem lepiej aby spadla - ale to
        brak wiedzy z finansow powoduje, ze sprzedazowcy wyprowaja sobie
        zyly aby sprzedaz wzrosla i tym samym doprowadzaja firme do ruiny -
        bo w danym okresie lepiej aby sprzedaz nie rosla.
        Szkolenia sa konieczne - ale z tzw. twardych tematow jak ekonomia
        managerska, finanse firm, zarzadzanie plynnoscia finansowa, ocena i
        analiza oplacalnosci i ryzyka projektow inwestycyjnych, analiza
        ekonomiczno-finansowa firmy.
        Szkolenia takie musza byc dla wszystkich ktorzy maja jakikolwiek
        wplyw na cokolwiek w firmie - bo najwazniejsze sa w firmie pieniadze
        a na miekkich szkoleniach nie ucza jak je zdobyc a jedynie na
        szkoleniach twardych finansowych jak ekonomia managerska, finanse
        firm, zarzadzanie plynnoscia finansowa, ocena i analiza oplacalnosci
        i ryzyka projektow inwestycyjnych, analiza ekonomiczno-finansowa
        firmy manager inzynier sprzedazowiec dowie sie KIEDY i CO ma robic
        aby wartosc firmy i ilosc pieniedzy generowanych przez firme rosla.
        Niestety jesli sprzedaz zwieksza sie w zlym momencie - szkodzi sie
        firmie. A bezmyslnie uczy sie zwiekszania sprzedazy nawet wtedy gdy
        wzrost sprzedazy jest niewskazany.
        • Gość: tu-166 Re: Szkolenie w cieniu głupoty IP: *.chello.pl 05.10.08, 14:31
          Na wybrzeżu kiedyś była znana hurtownia farmaceutyczna której sprzedaż rosła z
          roku na rok tak skutecznie, że aż firma padła. "Sprzedanie" to nie to samo co
          otrzymanie zapłaty.
          • em_obywatel Sprzedawanie to nie to amo co zarabianie 05.10.08, 16:24
            Sprzedawanie to nie to amo co zarabianie. Maksymalizować trzeba zyski a to można
            robić w rózne sposoby. Nie zawsze zwiększenie sprzedaży jest najważniejsze.
    • rozmawialski Szkolenie w cenie 05.10.08, 11:54
      Jak wszędzie również na rynku szkoleń pojawiają się buble i
      marketingowe badziewie. Najbardzie wkurza mnie jednak ten nieuczciwy
      mechanizm opisany delikatnie przez autora - ktoś oferuje szkolenie
      za zawyżoną cenę, potem zaprasza osoby decydujące o budżetach HR
      na "konferencję" gdzieś w Brazylii. A w efekcie okrada się firmę, a
      personel dostaje bezwartościową papkę zamiast szkolenia na poziomie.
    • Gość: królik hopek Szkolenie w cenie IP: *.multi-play.net.pl 05.10.08, 12:18
      U nas był ten sam problem: nudne, bezwartościowe szkolenia za ciężkie pieniądze. Szefostwo zmieniło więc podejście:
      - na szkolenie jeździ tylko jeden pracownik,
      - pracownik sam wybiera szkolenie,
      - po powrocie pracownik ma zrobić szkolenie dla reszty swojego zespołu plus ewentualnie, jeśli jest to uzasadnione, również dla ludzi z innych zespołów.
      - szkolenie przeprowadzone przez pracownika jest oceniane a ocena uwzględniana przy premii.
      Efekt jest taki że koszty szkoleń spadły a jakość wzrosła. Pracownicy sami wybierając szkolenia, wybierają takie, o których słyszeli że są porządnie zrobione.
      Oczywiście czasem zdarza się, że pracownik pojedzie na badziewne szkolenie ale fakt że po powrocie będzie musiał na własną rękę się douczać, powoduje że starają się wszystkiego dowiedzieć na szkoleniu i sami egzekwowac rzetelne przeprowadzenie szkolenia.
      No i w razie totalnej porażki, następny raz uważniej dobieramy szkolenia.

      P.S. Pracuje w budżetówce. Jak u nas się udało to wszędzie się uda :)
      • Gość: ja Re: Szkolenie w cenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 13:11
        tez pracuje w budżetówce, u nas jest gorzej. Część szkoleń to buble na które
        bierze się z łapanki a co gorsza zawsze pod koniec roku, jak zostaje kasa i
        trze\ba ją wydać. Są tez niezłe merytoryczne, ale na te ciężko się załapać, bo
        dół dostaje ochłapy, czyli mało miejsc i na ostatnią chwilę. Są też wyjazdowe
        dla całej firmy, co jest po prostu pretekstem do zabawy i picia. są finansowane
        dla wybranych studia podyplomowe, Wkurza mnie ile forsy bezsensownie się wywala,
        a na potrzebne rzeczy brakuje. Nie mówiąc już o tym że się odrywa ludzi od pracy
        a potem ich opieprza, że nie ma wyników
    • Gość: sas tacy madrzy wszyscy, ze szkolenia bezsensu .. IP: *.aster.pl 05.10.08, 13:23
      a czytac ze zrozuminiem nei umieja półgłowki, i kto takich zatrudnia.

      Pisze jak byk, szkolenia sa w gorskich i nadmorskich osrodkach
      to sa wycieczki.

      to pytasz ciemniaku po chu... szkolenie w trakcie?
      aby odliczyc od podatku caly wyjazd

      Wiec dziekuj szefowi jeden z drugim, matole za wycieczke na koszt firmy a nie
      narzekaj ze bez sensu.
      • Gość: rafvonthorn Re: tacy madrzy wszyscy, ze szkolenia bezsensu .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 16:29
        Pfff, wdzięczni? To może za obowiązkowy ZUS i OFE też mamy być
        wdzięczni? Będę chciał jechać na wycieczkę to pojadę, nie
        potrzebuję "szkolenia", czyli pretekstu do wystawienia faktury. To
        sposób na wyciąganie kasy z unii i tyle, gardłujesz, bo sam czujesz,
        że zarabiasz wałkiem, a nie robiąc coś pożytecznego dla
        społeczeństwa, jak większość.
    • Gość: GOść222 Zapomnieli o innych aspektach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.08, 13:23
      Moda na szkolenia nieco przemija. To był temat z 5-6lat temu. Dziś firmy wiedzą,
      że wyrzucili pieniądze w błoto. Tekst powstał zbyt późno.
      Druga sprawa o której autor mógł wspomnieć to wyjazdy integracyjne - te
      wszystkie przymusowe imprezy wyjazdowe ze sportem, wódką i dziwkami pod
      pretekstem integracji. Żałosne to jest.
      Kolejna rzecz - szkolenia są dofinansowane przez UE. Swego czasu niezłym
      biznesem były szkolenia z tego jak przygotować wniosek o dotację. Powstały małe
      firmy założone przez studentów, którzy nie mieli żadnego doświadczenia a
      kursantom cytowali teksty ze stron internetowych urzędów :))
      I następna sprawa - Dzisiaj jest boom na konferencje, fora biznesowe. Wszędzie
      masa eventów, debat, organizatorzy starają się przyciągnąć znane nazwiska aby
      zachecić klientów (frajerów). Dużo gadania, lania wody, nic z tych imprez nie
      wynika. Ale lepsze to od pseudo szkoleń.
    • Gość: Ala najbardziej w błoto wyrzucone unijne pieniądze to IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.08, 13:33
      na szkolenia
    • hugow Szkolenie w cenie 05.10.08, 13:43
      Szkolenia sa konieczne - ale z tzw. twardych tematow jak ekonomia
      managerska, finanse firm, zarzadzanie plynnoscia finansowa, ocena i
      analiza oplacalnosci i ryzyka projektow inwestycyjnych, analiza
      ekonomiczno-finansowa firmy.
      Szkolenia takie musza byc dla wszystkich ktorzy maja jakikolwiek
      wplyw na cokolwiek w firmie - bo najwazniejsze sa w firmie pieniadze
      a na miekkich szkoleniach nie ucza jak je zdobyc a jedynie na
      szkoleniach twardych finansowych jak ekonomia managerska, finanse
      firm, zarzadzanie plynnoscia finansowa, ocena i analiza oplacalnosci
      i ryzyka projektow inwestycyjnych, analiza ekonomiczno-finansowa
      firmy manager inzynier sprzedazowiec dowie sie KIEDY i CO ma robic
      aby wartosc firmy i ilosc pieniedzy generowanych przez firme rosla.
      Niestety jesli sprzedaz zwieksza sie w zlym momencie - szkodzi sie
      firmie. A bezmyslnie uczy sie zwiekszania sprzedazy nawet wtedy gdy
      wzrost sprzedazy jest niewskazany.
    • hugow Re: Szkolenie w cenie 05.10.08, 13:43
      Szkolenia sa konieczne - ale z tzw. twardych tematow jak ekonomia
      managerska, finanse firm, zarzadzanie plynnoscia finansowa, ocena i
      analiza oplacalnosci i ryzyka projektow inwestycyjnych, analiza
      ekonomiczno-finansowa firmy.
      Szkolenia takie musza byc dla wszystkich ktorzy maja jakikolwiek
      wplyw na cokolwiek w firmie - bo najwazniejsze sa w firmie pieniadze
      a na miekkich szkoleniach nie ucza jak je zdobyc a jedynie na
      szkoleniach twardych finansowych jak ekonomia managerska, finanse
      firm, zarzadzanie plynnoscia finansowa, ocena i analiza oplacalnosci
      i ryzyka projektow inwestycyjnych, analiza ekonomiczno-finansowa
      firmy manager inzynier sprzedazowiec dowie sie KIEDY i CO ma robic
      aby wartosc firmy i ilosc pieniedzy generowanych przez firme rosla.
      Niestety jesli sprzedaz zwieksza sie w zlym momencie - szkodzi sie
      firmie. A bezmyslnie uczy sie zwiekszania sprzedazy nawet wtedy gdy
      wzrost sprzedazy jest niewskazany.
    • jbed Szkolenie zamiast wycieczki 05.10.08, 14:08
      Wg mnie te "szkolenia" wynikają głównie z faktu, że dobremu
      pracownikowi nie można ufundować w nagrodę za dobrą pracę wycieczki
      lub dodatkowego urlopu. Funduje się więc "szkolenie" w Zakopcu lub w
      Krynicy: drogi hotel, dodatkowe atrakcje, pseudotemat szkolenia,
      niekompetentni wykładowcy, którzy nie mają nic do powiedzenia, ale
      za to fajnie opowiadają dowcipy i mają odpowiedni tytuł naukowy lub
      służbowy... Oczywiście wszyscy bezmyślnie siedzą na wykładach
      czekając na kolejną przerwę na kawę i główną "imprezkę" wieczorną.
      Nikt nie oczekuje, że na takim szkoleniu ktoś się czegoś nauczy, ale
      oderwie się od pracy, spotka z ciekawymi ludźmi, odpocznie, wypije i
      jeszcze coś zwiedzi... W tych szkoleniach bezsensem jest
      nazwa "szkolenie" i zaproszenie wykładowców, którzy marnują czas
      uczestników (swój nie - zarabiają przecież niezłą kasę, a na imprezę
      jeszcze się gratis załapią). Sam wyjazd nie jest bezsensowny. Jest
      tam trochę wypoczynku, a przy okazji jest możliwość spotkać się z
      ludźmi, którzy zajmują się w swoich firmach podobnymi sprawami i w
      kuluarach pogawędzić także o sprawach zawodowych, wymienić
      doświadczenia i poglądy, które mogą zaowocować po powrocie do pracy.
    • Gość: andrzejUK Szkolenie w cenie IP: *.zone4.bethere.co.uk 05.10.08, 15:23
      hmmm pracuje od 0.5 roku w uk i juz bede mial 4te szkolenie - tym razem w ... Polsce. W mojej opinii niektore szkolenia w ktorych uczestniczylem byly naprawde wartosciowe.
    • Gość: gość niedzielny :) Szkolenie w cenie IP: *.adsl.alicedsl.de 05.10.08, 16:13
      języków obcych się warto uczyć, jak również i ojczystego. Dlaczego ojczystego.
      Czasem, gdy czytam wnioski, życiorysy czy podania] to mi "ręce opadają". Język
      fatalny.
      Druga sprawa - broszury reklamowe firm. Czasami zdarza mi się dwa trzy poważne
      błędy znaleźć (ortografia i gramatyka, pomijam styl oczywiście).
      Uczmy się języków :))
    • zigzaur Czyja Szkoła Zarządzania? Dilberta? 05.10.08, 18:18
      Może autor artykułu się pomylił i szkoła powinna nazywać się, jak w tytule
      mojego postu.
      • billy.the.kid Re: Czyja Szkoła Zarządzania? Dilberta? 05.10.08, 19:51
        CVAłe tkie szkolenie można zamknąc w cienkiej broszurce.
      • Gość: KroniK Szkoła Zarządzania Dogberta IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.08, 21:45
        Nie pomylił się. W "Dilbercie" jest właśnie szkoła zarządzania Dogberta.

        Co innego, że w artykule nie wspomniano, że środki dla firm na szkolenia z EFS
        są dostępne w ramach Programu Operacyjnego "Kapitał Ludzki", którego Priorytety
        wymieniono.
    • Gość: MonX Brałem udział w kilkunastu szkoleniach. IP: *.wroclaw.mm.pl 05.10.08, 20:25
      Była to albo 100% strata czasu, albo w najlepszym razie, 80% strata czasu.
      Często zaś szkolenia były po prostu żenująco głupie (np. rady typu: naucz się
      organizować sobie swój czas, odbieraj maile wtedy, gdy zapuścisz na komputerze
      jakąś długotrwałą operację).
      Szkolenia organizowane są najczęściej dlatego, że firmy szkolące potrafią
      namówić prezesów firm na wydanie gotówki. Prezes jest przekonany, że wykonał
      dobrą inwestycję, natomiast szkoleni pracownicy pukają się w czoło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja