BOZE NARODZENIE

13.11.05, 16:04
Wlasnie zakupilam kartki swiateczne przez internet (www.unicef.gr-polecam) i
zaczynam myslec o swietach.
Mysle raczej niechetnie bo Bozego Narodzenia tutaj nie lubie i nie zanosi sie
na to, ze kiedykolwiek polubie. Z wielu powodow: bo nie Wigilii, oplatka,
sianka, potraw specjalnie na te noc przygotowywanych, nie ma prezentow od
aniolka (pozdrawiam wszytskich z Malopolski!). W ogole mozna by przeoczyc
swieta gdyby nie fakt, ze w listopadzie juz sa choinki i polowa ludzi chodzi
w czapkach Mikolaja a raczej Wasyla. Co dom to inna potrawa 25-go na obiad...
ehhh... greckie wygodnictwo, komercja i tyle.

To bedzie moje piate BN tutaj. Z tego 2x w ciazy, raz "normalnie" i 2x jako
matka karmiaca wiec nie poszalalam zbytnio z potrawami bo wszytskie typowo
polskie specjaly zabronione. Maz choc sie naprawde stara to jednak wiem, ze
tego po prostu nie czuje ;-( Zwlaszcza, ze jemu swieta kojarza sie z
niewyspaniem, praca na okraglo bo w hotelu to szczyt sezonu i gosci jak
mrowkow.
Ja jednak czuje, ze ze wzgledu na dzieci powinnam sie jednak postarac. Bo jak
nie ja to kto???? Do tej pory menu bylo bardzo uproszczone, ale zawsze byl
oplatek no i prezenty pod choinka 24go a nie w Sylwestra.

A jak to jest w Waszych polsko-greckich domach? Podtrzymujecie polskie
tradycje? jesli tak to ktore? Jak sobie radzicie? Co na to malzonkowie,
dzieci, tesciowie? Uczestnicza w tym czy raczej robia swoje a Wy swoje?
Kto Wam przynosi prezenty? Aniolek? Sw. Mikolaj? Gwiazdor? Dziadek Mroz? Sw.
Wasyl?
A moze na swieta wybywacie do Polski? Jesli tak to same/z dziecmi czy z
malzonkami?

Chetnie poczytam Wasze swiateczne przemyslenia, komentarze, propozycje etc.
POZDRAWIAM
    • agniecha313 Re: BOZE NARODZENIE 14.11.05, 13:16
      Witam,co do swiat BN ,tutaj w Belgii tez nie jest tak opchodzone jak u nas w
      Polsce.Ale w naszej polsko-greckiej rodzince na stole jest sianko i
      oplatek,nawet pierogi sa i kilka jeszcze potraw typowo polskich.Prezenty
      przynosi Sw.Mikolaj w wigilie,nasze swieta sa toszke pomieszane ,takie
      rtoszeczke polskie i troszeczke greckie.Ale w tym roku jade z dziecmi na swieta
      do Polski,juz 8 lat jak nie spedzalam swiat w Polsce z cala rodzinka.Ale bedzie
      extra,Eleni i Filip juz nie moga sie doczekac wyjazdu.A bo zapomne 6 grudnia
      mamy tez Mikolajki.Pozdrawiam wszystkich z zzimnej Brukseli
    • margarita6 Re: BOZE NARODZENIE 15.11.05, 13:10
      Swiat Bozego Narodzenia w Grecji nie cierpie, jak chyba wszystkie dziewczyny
      tutaj.Nie ma tej magicznej atmosfery,nie ma tego oczekiwania,swieto traktowane
      jak kazde inne.
      Przez pierwsze lata w te dni pracowalam,ostatnie dwie Wigilie spedzilam z
      Marianna,bo mezulek pracowal.
      W tym roku jade z Marianna do Polski i bardzo sie ciesze na ten wyjazd.Troche
      szkoda mi Kosty,ale niestety jechac z nami nie moze,bo tez bedzie w te dni mial
      full pracy.
      Zawsze staralam sie miec tutaj w Wigilie jakas swiateczna potrawe i oczywiscie
      makowiec.Prezenty tez sa 24-go grudnia i przynosi je Mikolaj.Dzielimy sie
      rowniez oplatkiem.
      To tak w skrocie.A teraz czekamy na Mikolajki.
      Pozdrawiam ze slonecznych Aten.
    • ana_mama_patrycji Re: BOZE NARODZENIE 19.11.05, 14:32
      Ja spędziłam tutaj w Grecji 3 razy Święta Bożego Narodzenia. Za każdym razem
      było inaczej, u znajomych, z bratem i sami z mężem i córcią. jednak za każdym
      razem bardzo mi było tęskno i przykro za: kolędami w Wigilję, za potrawami
      mojej mamy, za Pasterką o północy idąc po skrzypiącym śniegu. Ale się
      rozmażyłam........ Wogóle za całą rodziną. Dlatego w tym roku jedziemy do
      Polski i będziemy świętować z całą rodziną już nie mogę się doczekać.
    • olna Re: BOZE NARODZENIE 23.11.05, 09:49
      Czesc Dziewczyny! Rzadko tu ostatnio zagladam,czasu malo,wykonczona jestem bo
      moj syn swoja energia i pomyslami moglby obdarzyc jeszcze kilka innych dzieci.A
      wiec biegam,biegam,biegam.Co do Swiat to jakos niechetnie o nich mysle
      ostatnio.Te tutaj to nie to samo co w Polsce.Oczywiscie staramy sie zachowac
      pewna tradycje,jest barszcz z uszkami,ryba,pierogi,piernik i makowiec.Jest
      takze oplatek,wspolne czytanie odpowiedniego fragmentu Biblii,potem po kolacji
      prezenty pod choinka.Ale czegos w tym brakuje.Moze po prostu reszty rodziny i
      takiej prawdziewej magii SWiat?
      Oczywiscie z przygotowaniami w tym roku nie poszaleje.Maz pracuje do pozna, a
      synek skutecznie uniemozliwia mi wiekszosc dzialan.Ale swieta musza byc przede
      wszystkim ze wzgledu na dzieci.Dziewczyny musimy sie postarac!
Pełna wersja