one way ticket

18.07.06, 14:07
hej dziewczyny,
nurtuje mnie pewna sprawa (zaznaczam, nie jedyna)zwiazana z moim wyjazdem, a
mianowicie brak biletu powrotnego, ktory ewidentnie wskazuje na zamiar
pozostania w grecji na dluzej.
zastanawiam sie, czy moga mnie spotkac z tego tytulu jakies restrykcje na
granicy, typu zadanie okazania wiekszej ilosci gotowki (ktorej nie bede
miala) etc. nie jade do pracy (a w polsce sie zwalniam, czyli jade de facto
jako bezrobotna), tylko do narzeczonego, Greka. wydaje sie, ze w tej sytuacji
najlepszym rozwiazaniem byloby zaproszenie, ale z drugiej strony moze
niepotrzebnie panikuje i wpuszczaja bez problemu (w koncu jestesmy w unii ;-
)).
mialam leciec dopiero na wiosne, a o tym, ze to bedzie jednak wrzesien,
decyzja zapadla raptem 2 tygodnie temu, wiec sie musze w tempie ekspresowym
ogarnac, co w obliczu wszechobecnej biurokracji nie jest zadaniem latwym ;-(
- wiec bardzo, bardzo prosze, doradzcie.
pzdr
ania
    • annielika Re: one way ticket 18.07.06, 14:45
      ja nigdy nie mialam problemu. no moze raz mnie zatrzymali, gdy jechalam przez
      bulgarie i celnik mnie wezwal i pytal ile bylam w grecji. podobno trzeba bylo
      miej bilet na ktory sie przyjechalo, zeby udowodnic dzien wjazdu, a jak wiadomo
      wyjazd powinien byl nastapic w ciagu 3 miesiecy. ja powiedzialam, ze nie mialam
      o tym pojecia, bylam miesiac na wakacjach u chlopaka i wracam teraz do domu.
      poza tym teraz jestesmy w unii, masz prawo poruszania sie w jej ramach bez
      problemow. mi tylko sprawdzaja paszport przy wjezdzie lub wyjezdzie ze strefy
      schenegen (jak to sie pisze?). w grecji nic mi nie sprawdzaja.

      mysle, ze nie masz sie co martwic. jakby co zawsze mozesz powiedziec, ze bilet
      powrotny kupisz w grecji, co wyjdzie cie taniej. i w sumie tak jest, wiec nawet
      nie sklamiesz za bardzo.
      • anna_korfu Re: one way ticket 18.07.06, 15:19
        z tym biletem powrotnym to tak wlasnie mialam zrobic (tzn. kupic na miejscu),
        kiedy jeszcze byl plan, ze teraz zostane tylko 2 tyg.
        dzieki wielkie za odp., jestem dobrej mysli smile

        • annielika Re: one way ticket 18.07.06, 17:24
          o ania! widze, ze sie dopisalas do przyszpilowanych watkow i ze jestes z
          warszawy! ja tez!!!
          • anna_korfu Re: one way ticket 19.07.06, 11:52
            o, faktycznie - i zdaje sie, ze jestesmy jedyne. pzdr jeszcze z wawki,
            aktualnie upalnej i nieznosnej wink
    • olna Re: one way ticket 18.07.06, 18:11
      ja zawsze jezdzilam z biletem w jedna strone(sama bez meza) nawet jak jeszcze
      nie bylismy w Unii i nigdy nie bylo problemow.Gorzej bylo z wyjazdem z Grecji z
      dziecmi(tez bez meza)bo potrzebna byla jego zgoda ale to juz zupelnie inna
      historia.Pakuj sie,kupuj bilet i przylatuj
      • anna_korfu Re: one way ticket 19.07.06, 11:46
        hehe, bilet juz mam
    • zagubiona_274 Re: one way ticket 19.07.06, 09:34
      hej ja tez tu przylecialam na bilecie w jedna strone i nikt sie mnie o nic nie
      pytal hehehe wink tak jak mowia dziewczyny-zle czasy sie skończyly- lecisz gdzie
      chcesz i jak chcesz, wiec nic sie nie martw wink bedzie OK
    • flisvos Re: one way ticket 25.07.06, 13:17
      ja wlasnie polecialam, przez londyn(najszybsza wersja w tamtej chwili) i
      wrocilam przez ateny z krakowa z biletami w jedna strone i nikt do niczego sie
      niie doczepil wiec nie masz sie o co martwic, tak bylo kilka lat temu teraz
      kiedy jestesmy w unii juz troche przychylniej na nas patrza
    • bachula_gr Re: one way ticket 28.07.06, 15:45
      Nie ma sie co martwic na zapas. Wiele sie zmienilo, zwlaszcza na granicach i to
      w ramach UE. W ostatnim miesiacu, z uwagi na przeprawe ladowo-promowa do Polski
      i z powrotem zaliczylismy sporo granic. W wiekszosci byly one w postaci
      tabliczki informacyjnej na autostradzie, ze oto nie jestesmy juz we Wloszech
      ale w Austrii. Jedynie Czesi i Slowacy kurtuazyjnie poprosili o dokumenty. Nie
      sprawdzaja juz nawet oslawionego Adia P. tylko sie dziwia, po co mi Grecja
      skoro w Polsce takie tropiki oraz pytaja czy dzieci to Polski czy Greczynki bo
      z mezem nie maja problemow wink))
Pełna wersja