Gwizdek odstraszający psy

09.04.08, 17:15
Baby kochane, mam śmieszno - poważny problem: od jakiegoś czasu jeżdżę do pracy na rowerze, ok. 2km skrótami w jedną stronę. Miła, zupełnie wiejska okolica, pasące się kozy, żadnych ruchliwych dróg, totalne chorio - gdyby mnie tam kosmici wysadzili ze spodka, to powiedziałabym raczej, że znalazłam się na jednej z mniej szych wysepek greckich, a nie na obrzezach stolicy. Tyle tylko, że kolejny już raz obszczekała mnie zgraja bezpańskich psów. Prawie umarłam na zawał, ale sprawa nie w tym. Boję się, że pewnego dnia trafię na jakiegoś bardziej "zażartego" kundla i po prostu mnie pogryzie, a wtedy pomijając groźbę wścieklizny, do końca życia będę musiała chodzić do psychoterapeuty.
W związku z tym mam do Was prośbę: popytajcie proszę swoich partnerów, którzy być może wędkują/polują/uprawiają jogging, może wiedzą gdzie dostać urządzenie - gwizdek, emitor ultradźwięków odstraszających psy. Bo niby nie za piękne i do obsługi netu niepotrzebne, ale jednak jakoś dziwne przywiązanie czuję do własnych nóg wink Pozdrawiam!
    • irr00 Re: Gwizdek odstraszający psy 09.04.08, 20:24
      ....hmmmm, chyba musze Cie zmartwic, poniewaz gwizdek ktory masz na mysli (ultradzwiekowy, stosujacy nieskie czestotliwosci), to jest urzadzenie przywolujace psy...wiec działanie wrecz przeciwne anizeli potrzebujesz. Pracowalem dwa lata w branzy zoologicznej i spotkalem tylko urzadzenia przywołujace psy (gwizdki i klaliery), sa odstraszacze dla psow i zwierzat, ale to plyny w ktorych dzialanie nastawione jest na niezabrudzanie przez zwierze.

      ...chyba, zeby jakies nowe urzadzenie zaistnialo na rynku..., ale niestety nic mi o tym nie wiadomo....
      ...a co do zgraji psiakow...to moge Ci tylko doradzic, aby je ignorowac (wiem, ze łatwo sie mówi, gdy strach jest duzy)....dla komfory psychicznego....zabierz ze soba jakis kij i gdyby podeszly za blisko odstrasz je...ale mysle, ze one tylko sobie "pokrzyczec" na Ciebie chca...

      Pozdrawiam
      • penteli Re: Gwizdek odstraszający psy 09.04.08, 20:35
        Z kijem na rowerze będzie mi raczej trudno... Przekopałam internet, są też
        podobno takie odstraszające, tylko nie całkiem skuteczne. Ale kupię gaz i gdyby
        już było krytycznie, to bandę postraszę smile
      • olna Re: Gwizdek odstraszający psy 10.04.08, 10:21
        ....hmmmm, chyba musze Cie zmartwic, poniewaz gwizdek ktory masz na
        mysli (ultradzwiekowy, stosujacy nieskie czestotliwosci> ),

        Ultradzwieki sa to dzwieki o bardzo wysokiej
        czestotliwosci,nieprzyjemne dla psiego ucha dlatego dzialaja
        odstraszajaco.Sa takie urzadzenia(nie gwizdki,chyba bardziej cos w
        rodzaju pudeleczka na guzik),podobno stosowane przez listonoszy,ale
        nie kupisz tego w sklepie zool.tylko raczej takich ze sprzetem do
        polowania,wedkowania itp.Poszukaj w sklepach internetowych,na
        allegro tez powinno byc sporo.Na ile sa skuteczne to juz nie
        wiem,teoretycznie powinny dzialacsmile
    • sylwialew Re: Gwizdek odstraszający psy 09.04.08, 21:27
      ahahhahahahahahahaha gazem go gazem
      • babycool Re: Gwizdek odstraszający psy 09.04.08, 21:55
        kochana smile Tak sie usmialam na dobranoc, ze hoho smile
        I wcale nie z Twoich obaw, tylko tak to pieknie przedstawilas smile

        Nie mam pojecia o takim urzadzeniu ale brzmi ciekawie. A odstrasza
        tylko bezpanskie czy mojego wlasnego tez? smile

        Ale rozumiem Twoj strach doskonale! Sama mialam taka zgraje (ponoc
        bezpanska ale karmiona przez stroza) w drodze na plaze. Ludzi nie
        atakowaly ale ja prawie zawsze rowniez z czworonogiem wiec byly
        niezle awantury. Juz nie bede wyliczac ile razy auta sie
        zatrzymywaly i szli mi mili kierowcy z odsiecza! Ale odkad w tej
        bandzie braklo rotwailera mam spokoj: poszczekaja chwile i nie
        zblizaja sie do nas. Niestety, bo stanowczo jestem przeciw, ale
        kilkratonie w obronie wlasnej rzucalam kamlotkami - rzecz jasna obok
        psow, dzialalo.

        Kilkanascie dni temu pcham wozek z malym a w drugiej rece pies ...
        idziemy sobie spokojnie nikomu nie wadzimy ... az tu nagle zza
        smietnikow (okres strajku) wyskakuje cala ferajna. Moj pies to takie
        duze ciele i nie reagowal. I rozeszloby sie po kosciach, bo juz sie
        oddalismy gdy na to szczekanie nadbiegl ich kolezka i z rozpedem
        rzucil sie na mojego Pelka. Przycisnal mi go do ziemi a moje bidulki
        lezaly i skomlaly. Pojecia nie mialam co robic!!! Bogu dzieki
        jechaly dwie dziewczyny samochodem i zaczely wjezdzac w cala ferajne
        trabiac glsono a potem stanely po skosie tarasujac przejsci do nas.
        Skonczylo sie na strachu, mojemu psu nic sie nie stalo.

        Tak wiece rozumiem Cie doskonale!!! moze tez kupie gaz?
        • mamalal-ka Re: Gwizdek odstraszający psy 09.04.08, 23:05
          kup sobie pistolet na kapiszony...taki dla dzieci...gwarantuje
          Ci ,że będą spiepszały gdzie pieprz rośnie!Metoda wypróbowana przez
          mojego męza ,który rozgania psy szczekające wieczorami pod naszym
          blokiem.Tylko nie celuj w te biedne stworzonka bo to trochę nie
          humanistyczne!
    • penteli Re: Gwizdek odstraszający psy 10.04.08, 15:30
      Dziś rano natknęłam się na watahę z suką w roli głównej - 7 czy 8 sztuk.
      Wystarczy, żeby mnie jakiś jeden złapał za nogawkę, a wtedy leżę i uczta
      gotowa...sama przyjechała i do tego tłuściutka... Może zanim by mnie całą zjadły
      ktoś zacząłby szukać, a może nie. Potem zleciałyby się sępy( tak tak, występują
      w Grecji ) i tyle by było z tak pięknie rozpoczętego życia. Ale przezorny zawsze
      ubezpieczony: opróżniłam zamrażalnik ze wszystkiego, czego mój luby nie chce
      dojadać, nadwyżek i nieudanych eksperymentów zachowanych jednak na czarną
      godzinę armagedonu, spakowałam to w małe porcyjki i tylko dzięki temu
      prowiantowi dojechałam do i z pracy. Jeden taki mały zażartek dostał dwa razy
      piekielnie pikantne mielone, których jak nie popijesz sodą lub piwem - zgon.
      Gdzie on na tym odludziu znalazł bar - nie mój problem. Ja przejechałam. Mam
      również namiary na sklep z bronią i zamierzam się tam dziś zaopatrzyć w gadżety
      przemawiające burkom do rozsądku. O!
      Przy okazji zorientowałam się, że pisząc o niedojedzonych mrożonkach umieściłam
      mojego chłopa tylko o jeden szczebel w łańcuchu pokarmowym wyżej od bezpańskich
      kundli... Zastanawiające...
      Pozdrawiam!
      • babycool Re: Gwizdek odstraszający psy 11.04.08, 20:46
        Penteli kocham Cie smilesmilesmile Zycze sobie sluchac dalszych relacji smile))
        Tylko co Ty poczniesz jak braknie Ci tych nieudanych eksperymentow z
        zamrazalnika??? Chyba, ze jego pojemnosc to 250litrow smile

        A moze zamiast broni kup no jakas tansza karme sucha i rzuc pare
        garsci i masz spokoj smile
        • penteli Re: Gwizdek odstraszający psy 11.04.08, 21:33
          Niestety brat mi uświadomił, że jak zacznę tak na stałe, to bardzo szybko
          skojarzę im się na stałe z pędzącym smakołykiem... A przecież nie o to w tym
          chodzi. Wpadłam na inny pomysł - genialny, jak wszystkie moje, aż do momentu
          wprowadzenia w życie. Mało tego, prosty, biorąc pod uwagę nadchodzące święta:
          petardy! Będą miały pchlarze takie party że hej, jak wystrzelę kilka. Tylko na
          jajka święcone niech nie liczą. A co do zamrażalnika: zważywszy na zupełny brak
          oporów w łączeniu skrajnie różnych składników w jednym daniu, mój zamrażalnik
          miałby szansę szybko się zapełnić daniami w stylu "meksykańska masakra nożykiem
          do warzyw", gdyby nie jeden szczegół... żołądek odporny jak u rekruta i pokerowa
          twarz mojego lubego.
          • flisvos Re: Gwizdek odstraszający psy 12.04.08, 12:26
            penteli napisała:

            > Niestety brat mi uświadomił, że jak zacznę tak na stałe, to bardzo szybko
            > skojarzę im się na stałe z pędzącym smakołykiem...


            wiesz to taki swego rodzaju fast food wink

            hihihhihi
            • penteli Re: Gwizdek odstraszający psy 12.04.08, 13:17
              Dobreee. A jak idę pod górkę i prowadzę rower to jestem slow food. Takie to
              modne ostatnio. Z petardami będę "Eksplozja Smaku".
              • babycool Re: Gwizdek odstraszający psy 12.04.08, 21:25
                No rewelacyjny watek smilesmile
                Ja też dzisiaj miałam przygodę! Dopiero co pochwaliłam się, ze odkąd
                nie ma rotwailera to psiska mają nas gdzies. A tu proszę ... dzisiaj
                idziemy a jeden psiak usiadł i ani mysli nas przepuscic. Moje
                siedzace we wozku dziecie jadlo chlebus, swizutki prosto z piekarni.
                Wiec troszke tez rzucilam biednej psinie, ale skad! On czekal na
                fast fooda od Penteli (wiesc gminna sie rozeszla tongue_out)! nie miałam jak
                inaczej przejść czy go ominąć, bo po prostu z wózkiem nie miałam
                innej możliwości jak przejść tam gdzie leżał pies - tylko między
                tymi kamlotami obok psa było dość miejsca. Stoimy więc my a on
                siedzi i się gapi ... patrzymy sobie w oczy ... I pewnie stalibysmy
                do teraz gdybym nie zauważyła blisko motoru z dwoma policjantami
                rozmawiajacymi z biegaczami (Tam ludzie uprawiaja joggingtongue_out).
                zawolalam, ze potrzebna mi pomoc. Ojjj dziewczyny ja juz zawsze tam
                bede potrzebowala pomocy smile Jaki piekny pan policjant mnie ratowal z
                opresji smilesmilesmile Ale powaznie to dobrze zrobilam, ze poprosilam o
                pomoc, bo policjant zagadywal psa, a ten sie lasil a jak tylko
                probowalam przejsc to sie rzucal na biednego slicznego
                mundurowego smile dzielny policjant nas obronil i wrocilismy
                szczesliwie smile

                • sylwialew Re: Gwizdek odstraszający psy 12.04.08, 21:36
                  Chyba zacznę Lenke w wózku wozić ahhahahaha
                  • babycool Re: Gwizdek odstraszający psy 13.04.08, 12:50


                    > Chyba zacznę Lenke w wózku wozić ahhahahaha

                    smilesmilesmile to dziala tongue_out
                    • flisvos Re: Gwizdek odstraszający psy 14.04.08, 12:33
                      a ja co mam poczac, ani wozka ani Lenki, hmm ide po mandarynki, moze cos z tego
                      bedzie....
                      • babycool Re: Gwizdek odstraszający psy 14.04.08, 21:37
                        Sluchaj to ja Ci chetnie pozycze i wozek i dziecko. Tak mi dzisiaj
                        dalo w kosc, ze chetnie wysle lobuza na wakacje!!!
                        • sylwialew Re: Gwizdek odstraszający psy 14.04.08, 21:40
                          Flis ja tez wyśle tylko ze to starsze( bo jest nie do zniesienia bryyyy) ale
                          jak ty taki duży wózek znajdziesz dla 12-latka wink
                      • bachula_gr Re: Gwizdek odstraszający psy 14.04.08, 21:58
                        flisvos napisała:

                        > a ja co mam poczac, ani wozka ani Lenki, hmm ide po mandarynki,
                        moze cos z tego bedzie....

                        wink)) a jak juz cos z tego bedzie np. piecioraczki to z lezka w oku
                        bedziesz wspominac bezdzietne dzionki i nocki (zwlaszcza nocki).
                        Ale...powodzenia!
                        • flisvos Re: Gwizdek odstraszający psy 14.04.08, 23:57
                          wy mnie nawet piecioraczkami nie straszcie, chyba sie przestawie na banany... wink
                          ps
                          co do przyjmowania dzieci na wakacje, to pomysle smile
                          • olna Re: Gwizdek odstraszający psy 15.04.08, 07:34
                            co do przyjmowania dzieci na wakacje, to pomysle smile

                            mysl,mysl,swoje tez chetnie podesle...
                            • kasiawig Re: Gwizdek odstraszający psy 15.04.08, 09:13
                              i ja moja "slodka" dwojke podrzuce smilesmilesmile
                          • bachula_gr Re: OT: letnie obozy jez.pol na Korfu ;-))) 15.04.08, 11:14
                            flisvos napisała:
                            > co do przyjmowania dzieci na wakacje, to pomysle smile


                            To Iza kiedy zapisy na te polskie kolonie na zielonej wyspie? Jakie
                            dokumenty trzeba? Poreczenie z forum wymagane?
                            Ja mam do wyslania (nawet od zaraz) dwie malolaty.
    • ana_mama_patrycji Re: Gwizdek odstraszający psy 15.04.08, 12:11
      Siedze sobie w biurze, pracy za duzo nie mam wiec podczytuje forum.
      a tu taki zarabisty. Usmialam sie jak nic. Jesli chodzi o kolonie
      dla dzieci to czy 5-latki sie mieszcza?????? i 30 letni panowie bo
      to tez dzieci chetnie wysle obydwoje smile
      • babycool Re: Gwizdek odstraszający psy POLSKIE KOLONIE :) 15.04.08, 12:20
        No prosze jakie tu sa same Matki Polki smile Wszystkie dzieci na
        kolonie chca poslac smile Moje teraz slodko spi i regeneruje swoje
        niespozyte sily witalne ... malo tego ... na drugie sniadanie dorwal
        sie i wrabal prawie 3 batoniki muesli z jogurtem i truskawkami ... I
        teraz ta energia z muesli bedzie mu sie uwalniala w miare
        zapotrzebowania na nia (teoria ojca owego dziecka). Wiec mam
        pytanie: czy te kolonie moga byc od jutra?! tongue_out
      • olna Re: Gwizdek odstraszający psy 15.04.08, 17:43
        A moze inna opcja,dzieci zostaja z tatusiami a my hurtem na wyspe?
        • babycool Re: Gwizdek odstraszający psy 15.04.08, 19:56
          olna napisała:

          > A moze inna opcja,dzieci zostaja z tatusiami a my hurtem na wyspe?

          BOZE JAK TO CUDNIE BRZMI!!!! Od samego wyobrazenia tego robi sie
          lepiej na duszy smile a telefony zakopiemy jako skarb na tej wyspie i
          nigdy go nie odkopiemy tongue_out
    • sylwialew Re: Gwizdek odstraszający psy 15.04.08, 21:00
      Kochane ja się na to pisze dzieciary z tatusiem a ja ............hihihi
      • kasiawig Re: Gwizdek odstraszający psy 16.04.08, 07:30
        kiedy wyjazd? gdzie i o ktorej godzinie zbiorka? smilesmilesmile
    • isia10 Re: Gwizdek odstraszający psy 30.06.08, 09:31
      Penteli, jak tam z psami? poradziłaś sobie z nimi?
      • penteli Re: Gwizdek odstraszający psy 01.07.08, 18:02
        Zjadły mnie, dlatego nic nie piszę... wink

        Powiem szczerze, że nie do końca dobrze się z tym czuję - one mnie po prostu
        zaczęły ignorować! Nawet nie raczą łbów podnieść, kiedy śmigam w ich pobliżu z
        wiatrem we włosach... Już mnie to nawet nastroiło filozoficznie - widocznie mam
        w sobie coś takiego, że wywołuję skrajnie silne emocje, które wypalają się
        tempie słomianego ognia. Pozdrawiam.
Pełna wersja