Dodaj do ulubionych

bolerioza u Oliwki lat 3

20.09.09, 14:08
Zaczytałam się w waszych postach i myślałam, że w głowie mi się
rozjaśni, a tu ciemność coraz większa. Mam do was kilka pytań aby
poukładać sobie wszystko i rozpocząć leczenie.
Oliwię w lipcu ugryzł kleszcz, po ok 10 dniach pojawił się rumień (
na ok 2 dni), któremu towarzyszyły tzw. stany przedgrypowe z temp.,
bólem głowy i karku. W szpitalu zakaźnym potwierdzili bolerioze i
dali Ospamox na 21dni. Ok. 17 dnia na antybiotuku (po ok 4tyg. od
ugryzienia) wykonano test ELISA, wyniki były dopiero na 10 września.
Imm ujemne, ImG 59 dodatnie. W szpitalu kazano powtórzyń badanie za
3 m-ce, chyba że wczesniej córkę będzie bardzo bolała głowa lub
stawy to bezwłocznie mamy stawić się w szpitalu. I tyle.
Sama w międzyczasie dopytałam i doszukałam w innych źródłach info o
leczeniu boleriozy. Zdania są podzielone stąd moje wątpliwości.
We środę byliśmy u Pani doktor Beaty w Bielsobiałej. Mała dostała
kurację na 6 m-cy. Duomox, Azitrolek, Tinidazolum, Fluconazole +
probiotyki, wit., dieta. W czwartek zrobiliśmy panel na koinfekcje w
Poznaniu, wyniki za ok 2 tyg.
Na tą chwilę trudno powiedzień czy ma inne objawy choroby.
Córka ma 3 lata, zaczęła chodzić do przedszkola i nie wiem czy to że
jest zmęczona to skutek choroby, czy nadmiaru emocji. Czasem
pobolewa ją brzuszek (może po wcześniejszym antybiotyku), ostatnio
zaczęła być agresywna (może podpatrzyła w przedszkolu takie
zachowania). Innych objawów nie ma.
Dlatego zastanawia mnie czy w naszym przypadku takie 6 miesięczne
leczenie nie jest za długie.
Czy wasze dzieciaki w trakcie leczenia chodziły do przedszkola?
W przedszkolu zaproponowano nam dostosowanie diety do kuracji, ale
ja nie jestem pewna czy mogę im zaufać. Z drugiej strony szkoda
dziecku ograniczać kontakt z rówieśnikami.
Czy ta dieta faktycznie jest tak rygorystyczna jak to sie zgaje na
pierwszy rzut oka, czy macie swoje sprawdzone przepisy i produkty.
Chętnie skorzystam.
Jak wasze dzieci czuły się po tak długiej kuracji?
Czy byliście w jakimś sanatorium z maluchem?
Czy macie jakieś swoje uwagi do kuracji?
Czy sa jakieś charakterystyczne etapy kuracji?
Czy ktoś z was leczy dziecko u Pani doktor z Bielskobiałej?
Z niecierpliwością czekam na wasze odpowiedzi i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • madas9 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 20.09.09, 20:13
      My jesteśmy po leczeniu wprawdzie tylko 6 tygodniowym - bo synek nie
      miał żadnych objawów boreliozy, przed nami jeszcze badania.
      Co do diety pilnujcie jej bardzo - my na początku nie
      respektowaliśmy jej zbytnio i wdał się grzybek - teraz 4 tygodnie po
      leczeniu nadal jesteśmy na diecie pomaleńku włączając np owoce. Mały
      chodzi do przedszkola - dostaję jadłospis na cały tydzień i jeśli są
      zakazane rzeczy po prostu przynoszę swoje. Codziennie noszę chlebek
      (kupuję w sieci sklepów Piotr i Paweł - bez drożdzy tylko na mące
      żytniej, wodzie i soli), robię mu sama makaron z mąki żytniej.
      Co do diety na początku byłam przerażona ale da się pokombinować.
      Mały przekonał się do jogurtów naturalnych zjada przynajmniej jeden
      dziennie, je dużo ogórów kiszonych, dużo warzyw. Teraz troszke
      lepiej bo wprowadziłam maliny i robię np koktail malinowy (jogurt
      plus maliny) albo mroże to i ma lody malinowe. Lubi leczo z warzyw,
      robiłam mu sałatki z warzyw z sera mozarela, z twarażku.
      Ważne priobiotyki ostatni wieczorem przed snem - polecane tu to np
      Fisioflor, Probacti4, Lactivup.
      Życzę zdrowia dla córeczki!!!!
      • e_fka1 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 20.09.09, 20:25
        Dzięki za podpowiedzi, a czy teraz robicie dodatkowe badania i w
        jakim kierunku.
        Piszesz o lodach, można je podawać, a jakie owoce?
        Nie chciałabym jej bardziej zaszkodzić.
        Najbardziej przeraża mnie tak długie leczenie u 3 latki.
        • madas9 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 20.09.09, 20:34
          Lody robię sama - tzn mroże w kubeczkach jogurt smile
          Teraz jogurt z malinami ale to dlatego, że synek nie bierze już
          antybiotyków i pomaleńku rozszerzamy dietę.
          Co do owoców z tego co wyczytałam ewentualnie kwaśne kiwi i kwaśne
          jabła ale to też nie za często.
          Z tą dietą to różnie bywa to co jednym szkodzi dla innych jest
          dozwolone.
          Co do badań będziemy za około 2 tygdnie robić panel na choroby
          odkleszczowe w Poznaniu.
          Kiedy synek miał kleszcza zbadaliśmy gada i miał boreliozę - czy
          przekazał go synkowi nie wiemy - objawów żadnych nie miał i nie ma -
          na ale to żaden dowód.
          Co do diety na począttku było trudno ale Mały zadziwił mnie swoją
          dojrzałością wie, że nie może jeść danych rzeczy i potrafi schować
          sobie otrzymanego cukierka na potem smile Przyzwyczaił się do rzeczy,
          których wcześniej pewnie by nie tknął - np jogurt
          A do picia - dostaje tylko wodę, ostatnio ugotowałam mu kompot z
          jabłem bez cukru rzecz jasna i był zachwycony.
          • e_fka1 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 20.09.09, 20:39
            Zazdroszczę dojrzałości u synka i mam nadzieję, że Oliwka "też mi
            wybaczy" i zrozumie te katusze.
            My dopiero zaczynamy a właściwie to odwlekamy kuracje do kolejnego
            poniedziałku. W niedziele mam swoje 3 urodzinki i nie chcemy robić
            jej przykrości.
            pozdrawiam i życzę zdrowia wam wszystkim
    • venla Re: bolerioza u Oliwki lat 3 20.09.09, 20:21
      Witaj,
      ja też leczę syna u doktor Beaty z Bielska. Właściwie jestem w podobnej sytuacji
      po ukąszeniu, czyli pojawił się rumień. Synowi też zalecono kurację 6
      miesięczną. Już mija drugi miesiąc leczenia. Diety przestrzegam bardzo
      rygorystycznie, nie wyobrazam sobie żeby syn jadł przedszkolne posiłki nawet
      jeżeli będzie respektowana tam dieta. Ja noszę codziennie jedzenie do
      przedszkola, zupę w termosie także. Sama gotuję i dzieki temu wiem, co syn je i
      ewentualnie od czego może mieć grzybka. Mimo naprawdę starannej diety syn juz
      trzy razy miał biały język, co jakiś czas moczy sie w nocy co nigdy wcześniej
      się nie zdarzało, ma jednak apetyt, nawet przytył 1 kg. Pani doktor powiedziała,
      że grzybica moze się pojawić nawet wtedy gdy dieta jest odpowiednia, to mnie
      martwisad
      Też przeraża mnie tak długi okres leczenia. Nie spotkałam się na forum z takim
      okresem kuracji po rumieniu. Doktor jednak stwierdziła, że spotkała juz się z
      dalszym występowaniem krętków po zakończeniu kuracji dwu, trzy-miesięcznej. Stąd
      właśnie decyzja o dłuższym leczeniu. Ciekawa jestem jednak opinii innych osób,
      które leczyły się lub leczą po wystąpieniu rumienia. Pozdrawiam Cię serdecznie
      • venla Re: bolerioza u Oliwki lat 3 20.09.09, 20:33
        Ja też daję synkowi dużo warzyw, codziennie wieczorem gotuję mu brokuły,
        kalafior i brukselkę, do tego słonecznik, ser mozarella i jogurt naturalny. Syn
        bardzo to lubi. Lody robimy identycznie jak Madas (dobrze pamiętam nick?) Zupę
        gotuję bez marchewki, do tego lane ciasto z mąki żytiej, makaron zytni lub ryż
        brązowy. Daję mu dużo wody do picia.
        Dodam, że nie miał i nie ma zadnych objawów boreliozy, czuje się bardzo dobrze
        przez cały okres lecznia do tej pory. Może dwa razy bolał go wieczorem brzuszek.
        Teraz niestety załapał anginę.
        • e_fka1 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 20.09.09, 20:50
          Zastanawiam się, czy tak długie leczenie nie jest zbędną
          profilaktyką i eksperymentowaniem na małych dzieciach.
          Ja zastosuję tą metodę leczenia ale nie mam czystego sumienia. Boje
          się, że za kilka lat odbije się to na niej.
          A całe życie przed nią.
          Pediatra jak się dowie pewnie mnie zje z gabinecie.
          pozdrawiam was i idę się wyryczeć
          • venla Re: bolerioza u Oliwki lat 3 20.09.09, 21:06
            Rozumiem co czujesz, ja ryczenie mam już za sobą. Przyznam jednak że do tej pory
            CAŁY czas mysle o tym jak reaguje syn, czy to biały język czy nie, czy jest
            najedzony, czy dany probiotyk jest dobry. Ciężko mi szczególnie teraz kiedy od
            wrzesnia mam jeszcze pracę (oświata), nie moge się na niczym skupić, ta
            odpowiedzialność za decyzje, zdrowie syna nie dają mi spokoju.Co do pediatry, to
            ja już miałam z nimi do czyninia, skrytykowali mnie łącznie z lekarką podając w
            wątpliwość jej kwalifikacje medyczne. Jednak przedwczoraj kiedy pojechałam
            zsynem na pogotowie z powodu anginy spotkałam lekarkę, która mnie nie
            skrytykowała, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu. Powiedziała, że borelioza jest
            bardzo poważna chorobą, że jeżeli ten sposób leczenia ma być skuteczny, to
            powinnam z niego skorzystać. Wychodząc podziękowałam jej za te słowa, choć moich
            uczuć to nie zmieni. Strach o syna zostaje...
            Ja czuję że to leczenie jest dobre, ciesze się, że znalazłam informację o nim,
            ale czas sześciu miesięcy leczenia strasznie mnie nurtuje. Nie wiem jak to
            wytrzymam, nie mówiąc o synu.
      • home-1 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 20.09.09, 20:36
        Tak długi okres leczenia może dla tego, że ukąszenie było w lipcu wystapił
        rumień a teraz minęły dwa miesiące... współczuje Wam i chciałabym napisać cos
        pocieszjącego, ale nie wiem. Zarówno syn Venli i wy macie tak dużo leczenia,
        może obserwując dzieci i robiąc badania leczenie w trakcie się skróci , bo np.
        objawy miną i bakterii nie będzie.
        Powodzenia.
    • venla Re: bolerioza u Oliwki lat 3 24.09.09, 16:03
      I co, zdecydowałaś się na leczenie Oliwki? Myślę o Was, jak się macie?
      • e_fka1 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 25.09.09, 13:03
        Tak, poczytałam jeszcze troche i zdecydowałam, że zaczynam od
        poniedziałku. Mała w weekend ma urodziny i nie chce jej robić
        przykrości. Niestety już napotykam na pierwsze przeszkody.
        Chcieliśmy zmienić jej przedszkole (bo mamy bardzo daleko) ale nie
        dosła się, bo ta dieta to dla nich za duży kłopot. Newet jak
        miałabym sama ją przygotowywać.
        I tak już pewnie będzie cały czas. Ale się nie damy.
        A jak twój mały się czuje?
        Jak w przedszkolu? Miał te obiawy Herxa?
        Czytałam, że jeżeli się nie pojawiają to też źle bo leczenie nie
        jest trafione. Słyszałam coś o ty?
        Chodze po sklepach i skupuje produkty na dietę ale wcale nie jest
        łatwo. Wszędzie są ukryte cukry, przenica i drożdze.
        pozdrawiam
        • e_fka1 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 01.10.09, 12:27
          Czy w waszych dzieci występują, wystąliły jakieś obiawy Herx?
          Na co zwrócić szczególną uwagę?
          • venla Re: bolerioza u Oliwki lat 3 01.10.09, 13:57
            U mojego synka nie, jak dostał wysokiej gorączki, to pani dr powiedziała, że to
            na pewno nie Herx, ale mam sie zgłosić do pediatry. Okazało się, że to angina
            • e_fka1 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 02.10.09, 13:23
              Czy zna ktoś magiczny sposób jak podać lekarstwa dziecku.
              Córka na ich widok dostaje spazmów, boje się że się zachłyśnie.
              • karintwa Re: bolerioza u Oliwki lat 3 04.10.09, 21:54
                Ja mojej 6-letniej córce probiotyki pozwalam rozgryzać a np.Omegę3
                lub Oeparol nakłuwam i podaję na łyżeczkę,lekarz leczący nie ma pod
                tym względem zastrzeżeń.Teraz jest zdecydowanie lepiej z
                przyjmowaniem leków(3mc)lecz początki były koszmarne,choć i niekiedy
                nadal muszę jej tłumaczyć i przekonywać.
                Problem moczenia nocnego też nas dotknął po miesiącu leczenia.
                • venla Re: bolerioza u Oliwki lat 3 04.10.09, 22:11
                  Ja synkowi probiotyki wsypuję na język albo rozpuszczam na łyżce z wodą. Oeparol
                  i tran także nakłuwam i wylewam na łyżkę. Popija wodą i jest dobrze. Co do
                  lekarst czyli abx, to mam zawiesiny czyli Hiconcil i Rulid czyli tablekti, które
                  się rozpuszcza celowo w wodzie. Początkowo syn brał Duomox, ale ze względu na
                  konieczność rozgniecania zmieniłam na Hiconcil, ma taki sam skład.
                  Karintwa, leczysz synka trzeci miesiąc? Jak długo lekarz zalecił leczenie? Czy
                  to jest leczenie rumienia?
                  • karintwa Re: bolerioza u Oliwki lat 3 06.10.09, 23:16
                    Właśnie dzisiaj jestem po 3 wizycie,dr przewiduje leczenie jeszcze
                    przez ok.1,2 miesiące.Córka nie miała rumienia lecz wysoką gorączkę
                    i majaczenia w nocy przez tydzień,w każdą noc po
                    ugryzieniu.Borelioza wyszła tylko w teście Elisa,a w CBDNA
                    mycoplazma,lecz nie borelka.Co do moczeń nocnych,to może być przejaw
                    buntu dziecka na leczenie,do takiego wniosku doszłyśmy wspólnie z
                    p.dr,pozdrawiam.
                    • venla Karintwa 07.10.09, 00:10
                      Od kiedy leczysz dziecko i gdzie jak moge spytać?
                      • e_fka1 Re: Karintwa 07.10.09, 12:56
                        Fajnie, że jeszcze ktoś tu zagląda.
                        Na forum zazwyczaj są cięzkie przypadki, a tu tylko chodzi o jakieś
                        małe dziecko.

                        Oliwia lekarstwa z dnia na dzień przyjmuje coraz lepiej. Chyba już
                        wie, że nie ma wyjścia i dostanie je na siłe;-(
                        W przedszkolu sama przypomina Pani o probiotykach. Uprosiliśmy Panią
                        aby dawała jej rano.

                        Jaki macie harmonogram podawania leków?
                        Ja się nie wyrabiam bo mała chodzi do przedszkola i ma duże przerwy.
                        Może wasze sugestie pomogą mi coś skorygować.

                        Mała ogólnie jest osłabiona i ciąge na coś narzeka.
                        Ja w ciągłej paranoi czekam na kolejne objawy.
                        Jakie napoje podajecie? Oliwka przestała pić... Tylko zupa mnie
                        ratuje.
                        • madas9 Re: Karintwa 07.10.09, 13:42
                          Często o Was myślę.
                          Synekj pije wyłacznie wodę czasem wodę z cytrną ale nie przepada za
                          tą z cytryną. Czasem daje mu tez miete.
                          Trzymajcie się. Dużo zdrowia życzę
                        • karintwa Re: Karintwa 07.10.09, 20:54
                          Córkę leczę w Krakowie od połowy lipca.
                          Ania nauczyła się pić gorzką herbatę i niegazowaną wodę
                          mineralną,lubi też kawę Inkę z mlekiem oraz mleko(lekarz pozwala
                          dopóki nie grzyba)
                          Nasz harmonogram:
                          7.00 SUMMAMED FORTE
                          9.00 ŚNIADANIE
                          TYNIDAZOL W CZASIE JEDZENIA
                          NOVAMOX PO
                          12.00 OBIAD
                          LACTIVUP+OMEGA3+CENTRUM
                          14.15 PODWIECZOREK
                          WIT B+OEPAROL+PROBACTI
                          16.15 RIVAMPICYNA
                          17.15 POSIŁEK
                          19.15 KOLACJA
                          TYNIDAZOL+NOVAMOX
                          21.00 FISIOFLOR+MAGNEZ+TRILAC

                          Efka,ja też mam czasami kłopot z podaniem leków,bo najczęsciej
                          wieczorem chce się Ani spać,więc co kilka dni kładę ją po dobranocce
                          a potem z różnym skutkiem budzę ,by podać jej ostatnie leki.
                          Jestem w tej komfortowej sytuacji,że pracuję w tym przedszkolu,więc
                          podaję córce większość leków sama.
                          Niestety przepisy nie pozwalają na podawanie leków przez
                          nauczycielki,lecz może masz kogoś,kto mógłby przychodzić do p-la o
                          konkretnej godz.i podawać leki.To oczywiście wymaga zgody dyrektora
                          placówki,ale myślę,że jak przedstawisz sytuację,nie będzie robić
                          problemu.
                          Myślę,że tak jak w naszym przypadku Twoja córka przywyknie do
                          leczenia,ograniczeń etc.Dziecko można też zachęcić przez małe
                          przekupstwo np.naklejka + pochwała dla dziecka za jakąś spożytą
                          porcję leków z podkreśleniem,że jest b.mądrym dzieckiem i
                          wie,że te leki spowodują jej wyzdrowienie.
                          Każda z nas chyba ma ciężkie chwile,lecz nie możemy się
                          poddawać.Życzę wszystkim jak najszybszego wyleczenia.
                          • e_fka1 Re: Karintwa 07.10.09, 21:42
                            Dziękuję za mądre słowa i podpowiedz w podawaniu leków.
                            Widzę, ze macie trochę inne leki niż my Karintwa ale muszę
                            zastanowić się nad dodatkowymi probiotykami.
                            U mnie w aptece nawet nie wiedzą co to Fisioflor, już pytalam???
                            Oliwka dostała dzisiaj niesamowitej swędzacej wysypki na całym ciele.
                            Najwięcej jest na brzyszku, ale widzę że się rozniesie dalej.
                            To chyba reakcja na leki, tylko niewiadomo po który bo z ulotek
                            wynika, że może być po każdym.
    • e_fka1 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 26.10.09, 11:26
      Czy komuś z was pediatra odmówił wystawinia skierowania na badania
      kontrolne przy leczeiu antybiotykami Chodzi mi o próby wątromowe,
      nerki itp.. Poszłam z dzieckiem, które dostało uczulenia na
      antybiotyk, silną biegunkę, bolący brzuch i szeregiem podobnych
      objawów do lekarza, a Pani doktor stwierdziła, że jej te badania do
      niczego nie są potrzebne i że nie wystawi mi skierowania. Z drwiną
      powiedziała, że morfologia prywatnie to tylko 4-5zł. Z mojej wiedzy
      za te badania prywatnie zapłacę ok.150zł.
      Leczę ją 4 tyg. Teraz mamy przerwę aby doszła do siebie i zmieniamy
      leczenie. Chcę ją przebadać. Czy nie ma żadnej siły aby zrobić to
      państwowo????
      Czy mieliście taką sytuację? Co mogę zrobić
      • venla Re: bolerioza u Oliwki lat 3 26.10.09, 18:49
        Czemu chcesz zmienić leczenie?
        Ja nie prosiłam o skierowanie lekarza ale sama poszłam i uzyskałam.
        Powiedziałam, że chcę sobie zrobić próby wątrobowe, badanie moczu i krwi, bo się
        źle czuję. Nawymyslałam i już. Tak samo zrobił mój mąż i moja mama. Dzieki temu
        miałam za darmo badania. Nerek nie badałam, lekarka nic o tym nie mówiła.
        Płaciłam za badanie koinfekcji w Poznaniu, ale to wiadomo, że trzeba zrobić samemu.
        Współczuję tego złego samopoczucia Twojego dziecka, biedactwo, niestety każdy ma
        inne predyspozycje i inaczej znosi leczenie. Oby było już dobrze.
        • venla Re: bolerioza u Oliwki lat 3 26.10.09, 18:51
          Nie napisałam powyzej, ze ja też chciałam zrobić badania synkowi, nie chodziło o
          mnie. Nie mówiłam lekarzowi, ze chodzi o niego bo bym musiała mówic o tym
          leczeniu. Dlatego poszlam sama ze sobą.
          • a.guzia Re: bolerioza u Oliwki lat 3 26.10.09, 18:56
            Badania bez skierowania (morfologia z rozmazem, próby wątrobowe ASPAT, ALAT,
            amylaza (trzustka), kreatynina to koszt ok. 40 zł, więc nie wiem skąd Ci się
            wzięła aż taka sumabig_grin
            • e_fka1 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 26.10.09, 19:03
              dzisiaj byłam w prywatnej przychodni gdzie Pani rozpisała mi
              potrzebne badania i wyszła taka kwota!?!
              jutro idę na badania bo nie ma na co czekać,
              tym bardziej że dziecko cierpi
          • e_fka1 Re: bolerioza u Oliwki lat 3 26.10.09, 18:57
            jak pójdę sama ze sobą to badania będa rozpisane na mnie a nie na
            dziecko, odpada.
            Pediatra poprostu jest złosliwa i nie chce mi pomóc.
            Byłam u niej gdzy mała dostała uczulenia na leki i biegunki, bo
            tylko lekarz może fachowo ocenić co jest uczuleniem a co grzybicą.
            Takie oobawy też miałam.
            Leczenie chce zmienić Pani doktor Beata, przez to uczulenie, chociaż
            ja już sama nie wiem co to było.
            • venla Re: bolerioza u Oliwki lat 3 26.10.09, 22:21
              To nie szkodzi, że badania będą rozpisane na Ciebie a nie na dziecko, w
              laboratorium liczy się sztuka. U nas nie było nigdy żadnego problemu. Życzę,
              żeby problemy szybko minęły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka