Dodaj do ulubionych

Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o radę

21.11.09, 14:10
Prośba jak w temacie.Nie wiem czy brać czy nie.Jedną dawkę
opuściłam.Nie mogę skontaktować się z lekarka.Dwa dni z rzędu po
doxy było pieczenie a teraz jest uczucie jakby coś było w
przełyku.Czyżbym poparzyła przełyk?Nie kładę się po doxy i dość dużo
popijam.I co teraz?
Obserwuj wątek
    • dartom.www Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 21.11.09, 14:58
      generalnie to nalezy zjesc dosyc sporo przed doxy
      • szila2008 Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 21.11.09, 18:05
        Jem przed doxy dużo bo inaczej mnie mdli.Ale teraz to nie wiem czy
        mam brać czy nie bo w tym przełyku coś czuję jak przełykam jedzenie.
        • aska108 Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 21.11.09, 18:52
          Szila-w nowych ulotkach jest napisane,
          ze mozna brac w czasie jedzenia.Ja tak brałam
          cały czas.Mozesz zmniejszyc chwilowo dawkę 2x1
          Często przy doxy.jest refluks,więc spróbuj
          siemię lniane i jakis inhibilator pompy proonowej
          controloc,zalanzo,polprazol,neoplaza,lanzul
          co masz w domu
          pozdr
          • babaelka-0 Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 21.11.09, 19:12
            Witam!
            Wiolu, nie odstawialabym doxy.Masz cos na oslone zoladka? Controloc,Helicid czy
            Ranigast.Chodz o lek blokujacy wydzielanie kwasu solnego do zaladka.Jak do
            poniedzialku nie przejdzie,to mozesz wybrac sie do laryngologa.Niech obejrzy
            Twoje gardlo.

            Pozdrawiam
            Elka
            • szila2008 Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 21.11.09, 19:21
              Mam controloc ale jego się przyjmuje na czczo?Ile przed abx?A teraz
              boję się wziąść wieczorną dawkę doxy.I tu nie chodzi o gardło tylko
              o przełyk.Dziękuję wam za radę.A nie mogę controlocu wziąść teraz
              przed abx?Mam też ranigast ale kiedy go wziąść i czy można przy
              Tavaniku bo przeciwgorączkowe nie bardzo można.Pech,że nie można
              skontaktować się z doktor.Ja naprawdę baaardzo rzadko dzwonię.
    • szila2008 Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 21.11.09, 19:32
      A mogę wziąść controloc przed kolacją a po kolacji wziąść doxy i
      jaki odstęp czasowy zrobić?
      • zdzelg Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 21.11.09, 19:55
        controlog nalezy brac na czczo,jesli musisz dzisiaj to po wszystkim
        na sam koniec przed spaniem.
        • michal056 Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 21.11.09, 20:02
          Popij najmniej jedną szklanką wody.
          • aska108 Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 21.11.09, 22:28
            szila-ja tez biorę tavanic i zauwazyłam,
            ze gdy łączę go z doxy.to zoładek bardziej reaguje.
            Biorę rano zalanzo,za pół godziny śniadanie
            i doxy,a tavanic w czasie obiadu.O godz.19tej
            kolacja doxy.,o 20,30 ranigast
            a o22 probiotyki ,siemię i otręby owsiane
            Mnie to pomaga,mozesz spróbować
            pozdr
    • dartom.www Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 21.11.09, 23:13
      zrobilem sobie przerwe z doxy na kilka dni (mialem grype), po wznowieniu doxy
      mialem dwa dni takie nieprzyjemne w przelyku (pieczenie itp), minelo po tych
      dwoch dniach,musisz zazywac duzo probiotykow + hepatil, 1,5 godziny po
      antybiotykach, duzo jesc po lub w trakcie brania doxy, absolutnie nie jesc
      nabialu razem z doxy

      pozdrawiam
      • szila2008 Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 22.11.09, 08:33
        Bardzo wam dziękuję za rady.Tavanik biorę dwa razy dziennie więc nie
        mogę wziąść w południe.Wczoraj dużo zjadłam i wypiłam i na razie
        odpukać i pilnuję pozycji pionowej.
        • szila2008 Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 22.11.09, 17:53
          Dr.Piotr napisał,że doxy potrafi przykleić się do przełyku i nie
          wiadomo czy tak nie było.Mam nadzieję,że nie nabroiło tam za bardzo
          i dam radę dalej je łykać.
          • dobbiaco Re: Pieczenie przełyku po Doxycyklinie,proszę o r 23.11.09, 18:09
            Lata temu-wróciłam z pracy;z wysoką gorączką-a był to póżny wieczór-i
            w łóżku zazyłam Doxy.Za mało miałam do popicia i ..czułam jak mi ta
            tabletka stoi w przełyku..Zasnęłam..wykończona gorączką..Rano ból i
            pieczenie żołądka..Dlugo to musiałam leczyć..Ale ..co do meritum-do
            wywalczenia w zeszłym roku potwierdzonej bb testami-przechodziłam
            różne badania;również skarżąc sie na palenie w przełyku i żołądku-
            które już jakiś czas trwało-lekarze myśleli,ze to nadkwasota -i
            zapisywali Ulfamid..Od czasu rumienia w zeszłym roku-
            palenie;poczucie,że w sciśnietym gardle się cos ślimaczy;katar przy
            jedzeniu;-i w bolesnym przełyku-nie da się..niczego przełknąc-a więc
            i brak łaknienia..Zrobiono mi gastroskopię i stwierdzono "zapalenie
            rumieniowe błony sluzowej rzełyku;zoładka i dwunastnicy"..Dlatego tak
            pali,że oszaleć można..Zwracam uwage,że diagnozy bb jeszcze nie było
            i antybiotyków nie brałam!Więc..to palenie,które macie..może być
            jednym z obiawów choroby-wraz z ..tężejacą i cierpnąca przeponą;że
            się zda,ze człowiek zaraz pęknie..W szpitalu zapisano mi Controloc i
            Duspatalin-na częste kurcze dolnego odcinka jelita..ALe..mnie na to
            palenie zdecydowanie najleiej pomaga Lanzul..I czasem dorażnie-gdy
            już nie można wytrzymać-Taletki Alusal..Zwracam tylko
            uwagę,że..pieczenie wcale nie musi byc po lekach!To może należeć do
            objawów bb i innych wdzięcznych dodatków..I..pytanie-bo nie szperam w
            necie statnio-jak to jest z tymi badaniami nad bb??Bada się..czym
            wytłuc bakterię??Bo wytwarza takie toksyny,które rujnują układ
            nerwowy?A..czy znany jest skład tych toksyn?CZYM to jest?Jakimiś
            enzymami??Odpadami przemiany materii krętków?Bo może..skoro leczenie
            bb jest tak żmudne-i ..możliwe,ze..nie do wyleczenia-to może zająć
            się tropieniem odtruwacza z tych toksyn??
            Nie..wspomagaczami;chlorellą i probiotykami-tylko..Neutralizatorami
            TEGO typu toksyn??Czy..trafiliście w artykułach coś na temat właśnie
            takich zamierzeń??A..jakby spróbować poddać takiego nieszczęśnika w
            globalnym herxie-że ..tylko oknem skakać-gdyby go poddać
            ..detoksowi,jak narkomanów i akloholików??Bo..podejrzewam,ze ..krętki
            są niezniszczalne..Można -jak syfilityczne-je jedynie
            zaleczyć..Siedzą sobie w mięśniach i tkankach;ciepło i bezpiecznie..A
            jak poczują abaxy-to..mamusie chmarze dzieci..uszczelniają okna w
            swych..cystach-pałacach i mówią:"to nic,dzieci!To trzeba
            przetrwać.."I..tak sie dzieje..A my..padamy...
            • szila2008 Re: do dobbiaco 23.11.09, 18:55
              Czyli reasumując jesteś przeciwko tak drastycznej antybiotykoterapii?
              Myślę,że niektórzy nie mają wyjścia.
              U mnie to było ewidentnie po doxy i chyba dr.Piotr miał rację.Teraz
              biorę doxy w trakcie a nie po bo jak coś się przyklei i jedzenie
              przepcha.A na toksyny przecież też bierzemy różne środki?
              • dobbiaco Re: do dobbiaco 23.11.09, 21:05
                Żle zrozumiałaś!Jestem absolutnie za KAŻDĄ terapią..dającą szanse na
                wytępienie tego cholerstwa..Tylko..możemy korzystać ..z etapu
                wiedzy,na jakim się znajdujemy..A..do ostatecznego
                odtrąbienia,że..tym protokołem;w takich dawkach i takich leków-przez
                taki czas-WYLECZAMY NA ZAWSZE BORELIOZĘ-do takiego ..odtrąbienia
                sukcesu..jeszcze nie doszło..Ludzkość wie,że.."nic nie wie"..i tu już
                dużo wie..Skoro wirus HIV potrafi w ciagu doby zmutować..do 30 000
                razy(!!!),to co my możemy z naszymi bakteriami odkleszczowych??I z
                innymi zoonozami??Walimy je lekami..a one..nóżki na nóżkę w
                oczekiwaniu,aż któryś abax je trafi-nie zakładają i nie czekają w
                bezczynności..Też sie uodparniają i .uczą obrony przed tą chemią,jaką
                je zwalczamy..Też..sie zmieniają..Uczą się,jak zwalczać naszą
                immunologię..To samo tyczy ..wirusów!Grypy!To,co mogą nam
                zgotować..stawia gmeranie ludzkości w laboratoriach produkujących
                erzatz pod nazwą.."szczepionka"..w rzędzie poczynań..satyryczno-
                humotystycznych-z wyrażnym zyskiem firm farmaceutycznych.."Wiem,że
                nic nie wiem"..Czasem..cierpie tak strasznie ,że..nic wiedzieć..
                chciałabym..Ale jeśli są metody..dające cień nadziei na -jeśli nie
                całkowite wyzdrowienie-to chociaż na dożycie końca swych dni w jakim-
                takim komforcie-to..każdemu leczemiu się poddam i każde
                zaakaceptuję!Qui pro Quo tej historii jest,że..lekarzy,którzy CHCĄ to
                leczyć-jest garstka..Chcą-bo WIEDZĄ..Ci,którzy nie chcą bb leczyć-bo
                uważają,że 3 tygodnie abaxu-i do widzenia-to..ludzie głupi;leniwi;nie
                czerpiący z ostatnich zdobyczy nauki w tej dziedzinie chorób..Nie
                dokształcają się po prostu..Czy ..ja mam opowiadać neurologowi
                o..Burrascano??To tak,jakbym nauczycielowi fizyki opowiadała,że
                ..istniał Eistein..
                Jestem na silnej i długotrwałej abaxoterapii..Ze skraju kompletnej
                niewydolnosci życiowo-społecznej-pozostawiona przez zakażników na
                pastwę dalszej choroby-zaczęłam tę kurację..Jest poprawa;choc nikłą i
                przerywana powalajacymi herxami i pogorszeniem..Największym ciosem
                jest dla mnie..odszukanie w swych chorobowych
                incydentach..niezaprzeczalnych symptomów neuroboreliozy..sprzed lat
                20-tu i dalej!!Cios,to świadomość..z czym się zmagałam-nie wiedząc o
                tym-i..co nadludzkim wysiłkiem osiagnęłam..I jak mnie ta choroba ..w
                ostatnich latach zmieniła-choć dziś dopiero wiem,czym była
                przyczyna..Poużalam sie nad sobą;żal mi..swego życia z piętnem tej
                choroby..które dziś -sondując wspomnienia-jest dla mnie tak
                wyrażne..Szkoda..tego życia..Dlatego..nie jestem przeciwniczką
                agresywnej antybiotykoterapii..Niemal w 100% wierzę,ze
                ..pomaga..A..jeśli nie??Jeśli mam byc atakowana ..przez pokolenia
                krętków,komfortowo okopanych w mym organiżmie-jak "Działa
                Navarony"!(taki mały humorystyczne wtręt..)-to wolę być
                atakowana..przez abaxy..Bo..dają mi szansę i wiarę..Co do WIARY -
                moja..przypomina kawałek cudownego materiału,z jakiego zbudowany był
                statek kosmiczny z Roswell-gniecie sie go i niszczy-zwłaszcza
                bólem-a on..odgina się i powraca do swej silnej,nieskazitelnej
                postaci..Czego i Wam gorąco życzę!
                • szila2008 Re: do dobbiaco 24.11.09, 20:25
                  No dobiaco ale w pisaniu niezła jestem.Chylę czoła.Widocznie na
                  głowę ci nie siadła skoro umiesz tak pisać.Zgadzam się z tobą,że w
                  tym leczeniu błądzimy po omacku i na chybił trafił.Ale czy mamy
                  wyjście?
                  Pozdrawiam,Wiola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka