Dodaj do ulubionych

borelioza i koinfekcje a świadome zajście w ciążę?

06.03.10, 12:29
jak w temacie - dziewczyny wypowiedzcie się na ten temat.
Obserwuj wątek
    • swigonka Re: borelioza i koinfekcje a świadome zajście w c 06.03.10, 12:58
      A co tu mówić?
      Pragnienie zdrowego dziecka(jedyne marzenie to spokojna ciąża, szczęśliwe
      rozwiązanie w terminie i zdrowy maluch)
      Ale ...wciąż jakieś dziwne objawy, które nie pozwalają zapomnieć o chorobie.
      Setki pytań w głowie, miliony wątpliwości, uciekający czas...
      Czekam 4 lata na normalne życie...i zielone światło.
      Kiedy już trzymam w ręku "klucz do sukcesu", zawsze jakiś dupek "zmienia
      zamek"... crying
      Ale wiary utracić nie wolno...nie wolno...
      • anyx27 Re: borelioza i koinfekcje a świadome zajście w c 06.03.10, 17:15

        Znów owtórzę to, co napisałam kiedyś:

        Kazda kobieta sama musi podjac decyzje. ciezko mi powiedziec, co ja
        bym zrobila w takiej sytuacji. na szczescie los zadecydowal za mnie.
        zaszlam w ciaze, nie wiedzac jeszcze, ze jestem chora. i teraz mam
        cudowna corcie mojej corci wyszla w badaniach babeszja. nie ma
        zadnych objawow. mysle, ze gdybym byla w takiej sytuacji, jak ty i
        inne dziewczyny, ktore odkladaja ciaze ze wzgledu na chorobe,
        zdecydowalabym sie na dziecko. czas ucieka i potem bedzie coraz
        trudniej. wy jestescie w lepszej sytuacji, bo mozecie zminimalizowac
        ryzyko zarazenia. a zreszta jest tyle chorob na swiecie, ze zdrowym
        mamom rodza sie chore dzieci. idac tym tokiem myslenia, to zadna
        kobieta nie powinna miec dzieci, bo moga urodzic sie chore. a nawet,
        jesli, to co? mysle, a przynajmniej mam nadzieje,ze za kilka,
        kilkanascie lat, leczenie bb bedzie lepsze, skuteczniejsze. wiem
        tez, ze dziciaki o wiele latwiej radza sobie ze wszelkimi wirusami,
        bakteriami itd i jest duze prawdopodobienstwo, ze organizm sam
        pozbedzie sie tego swinstwa, a jesli nawet nie, to choroba przeciez
        nie musi sie rozwinac. w najgorszym wypadku, to jestesmy w tej
        dobrej sytuacji, ze wiemy o takim zagrozeniu i w razie czego mozemy
        dzialac. ja osobiscie nie wyobrazam sobie, zebym miala swiadomie
        zrezygnowac z macierzynstwa z powodu jakiejs tam borelki. ale to
        moje zdanie i pewnie posypia sie zaraz gromy na mnie, ale co tam.
        jak to kiedys fajnie Asia B. napisala -najgorsze, co moze nas
        spotkac, to strach przed zyciem.


        P.S. Zaczynam myśleć o drugim dziecku smile
        • hanexu Re: borelioza i koinfekcje a świadome zajście w c 06.03.10, 18:01
          Witam, sama leczę się ponad rok- ma boreliozę i mycoplasmę. Chciałabym zajść w
          ciążę ale ciągle przekładam tą decyzję na koniec leczenia. Ma ciągłe zapalenie
          cewki moczowej- ból przy oddawaniu moczu. Nie decyduję się na dziecko choć
          bardzo bym chciała. Nie chce nikogo oceniać, ale sama uważam , że ryzyko
          urozenia w tej chwili dziecka jest zbyt ryzykowne.
          Pozdrawiam,Hania
          • szila2008 Re: borelioza i koinfekcje a świadome zajście w c 06.03.10, 22:34
            Ja już mam dorosłe dzieci i nie chcę mieć więcej ale sądzę,że ryzyko
            jest zawsze i nie ma znaczenia czy sie jest chorym czy nie.Ja byłam
            zdrowa a urodziłam dziecko z wadą serca.Anyx dobrze napisała,że nie
            powinniśmy sie bać życia.Może być tak,że bb będziemy miały do końca
            życia więc nigdy nie macie mieć dziecka?Odpowiednie zabezpieczenie
            płodu i niekarmienie piersią juz dużo dają.
            • barbarka.1 do szila2008 08.03.10, 17:42
              szila2008 napisała:

              Odpowiednie zabezpieczenie
              > płodu i niekarmienie piersią juz dużo dają.


              co to znaczy "odpowiednie zabezpieczenie płodu"??
              • anyx27 Re: do szila2008 08.03.10, 18:41
                barbarka.1 napisała:

                > szila2008 napisała:
                >
                > Odpowiednie zabezpieczenie
                > > płodu i niekarmienie piersią juz dużo dają.
                >
                >
                > co to znaczy "odpowiednie zabezpieczenie płodu"??

                Przyjmowanie antybiotyku od początku ciąży.
    • szila2008 Re: borelioza i koinfekcje a świadome zajście w c 06.03.10, 22:35
      A jeszcze ile kobiet nie wie ,że są chore na bb i rodzi dzieci.
      • niebieskidymek Re: borelioza i koinfekcje a świadome zajście w c 07.03.10, 12:05
        Ja w przyszłym roku mam zamiar próbować ( chyba że los zdecyduje
        inaczej i stanie się to wcześniej). Mam nadzieję, że w przyszłym roku
        bedzie już po mojej borelce. Lekarz twierdzi że od zakończenia leczenia
        powinnam odczekać 3 miesiące. A jak się nie pozbędę borelki to i tak
        spróbuję. Zegar biologiczny niestety tyka.....
        • kornelcia75 Re: borelioza i koinfekcje a świadome zajście w c 07.03.10, 13:11
          idę za tydzień do szpitala,moja reumatolog chce mnie przebadać
          kleszcz w 2007,po drodze 5 testów ujemnych na bb,16 mc abx w tym czasie objawy w
          kratkę.Po skończeniu abx to samo.
          Miałam zacząć starania od stycznia tego roku,ale chcę jeszcze przejść przez ten
          szpital i potem zaczynam starania.Czas mnie goni,lata lecą.Mam juz synka
          urodzonego przed ukąszeniem.
          Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze.
          Rozmawiałam o tym i z moim lekarzem forumowym który mnie
          leczył,reumatolog,ginekologiem sa oni jak najbardziej za zajściem w ciąże.

          "Czy człowiek nie umiejący liczyć, który znalazł czterolistną koniczynę ma też
          prawo do szczęścia?"
          • malgoska2009 Re: borelioza i koinfekcje a świadome zajście w c 07.03.10, 21:41
            Ja dowiedziałam się o chorobie w trakcie ciąży, branie antybiotyków, dieta, atak
            grzyba, a teraz za około miesiąc czeka mnie rozwiązanie, i panicznie się tego
            boję, że naraziłam swoje dziecko na jakąś chorobę, już nawet jak będzie miało
            boreliozę to trudno tylko najgorzej inne choroby, dobra koniec użalania bo znowu
            się rozkleiłam.
            A co do pytania to jest to bardzo trudna i indywidualna decyzja.
            • 1-ludka Re: borelioza i koinfekcje a świadome zajście w c 08.03.10, 13:43
              Moim zdaniem to faktycznie trudna decyzja uzalezniona od kobiety.Ja dwoje dzieci mam syn prawie dorosly a coreczka zaczyna szkole i wiecej napewno nie bede miec wlasnie z powodu borelki ale inna sprawa dla tych co dzieci nie maja tu juz bym taka pewna siebie nie byla i w 50% bym sie zdecydowala jezeli pragnelabym dziecka.Pozdrawiam
      • mniamumniamu Re: borelioza i koinfekcje a świadome zajście w c 08.03.10, 22:31
        No właśnie, tak jak ja. Urodziłam zdrowe dzieciątko, teraz ma 2 lata, rozwija
        się idealnie. Moja bb wyszła na wierzch właśnie po ciąży i porodzie, gdy spadła
        mi po nich odporność. Może gdyby nie to, nadal nie wiedziałabym, że jestem
        chora. Z mojej perspektywy jako aktualnej mamy myślę, że skoro tak wyszło, to
        cóż, widać taką cenę musiałam ja zapłacić za posiadanie cudownej córeczki i
        nawet jeśli czasem ból nie daje żyć, to wiem, że warto. Z drugiej jednak
        perspektywy, myśląc o dzieciątku, mam rózne odczucia. Wiem, że są gorsze
        choroby i że może nigdy u niej bb sie nie rozwinie, staram się teraz za wszelką
        cenę wzmacniać jej odporność, by tak właśnie było, bo oczywiście truchleję ze
        strachu. Z drugiej strony, gdy ból zniewala i nie daje funkcjonować, wiem, ze
        drugiej ciąży nie będzie, bo nie chcę, by moje dziecko tak bolało.
        • aneczka12051986 Re: borelioza i koinfekcje a świadome zajście w c 11.03.10, 14:38
          Jestem w 6 tygodniu ciąży, staraliśmy się świadomie, nigdy nie potrafiłabym
          zrezygnować z macierzyństwa. Nie wiadomo co może nas spotkać w życiu, często
          zdarza się że zdrowe osoby rodzą chore dzieci i na odwrót. Mam tylko nadzieję że
          moja borelka się nie rozwinie, bo jak na razie nie miałam żadnych objawów mimo
          że wyszło IgG dodatnie(z wyjątkiem sporadycznych bóli kolan), ale wierze że
          warto było podjąć te ryzyko i chciałabym żeby na 1 dziecku się nie skończyło...
          Obecnie jestem szczęśliwa i wierze że dzidziuś urodzi się zdrowysmile a wiara
          czyni cudasmile pozdrawiam przyszłe mamusie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka