09.04.11, 19:21
Miałem plamkę w październiku/listopad. wielkości złotówki. żona smarowała mi jakąś maścią z antybiotykiem-plamka tak do końca nie zniknęła- i tak o niej zapomniałem. Miesiąc temu dookoła niej pojawiła się obwódka czerwona-żony nie było więc zacząłem smarować clotrimazolem tak chyba przez tydzień i nic tylko się powiększała do wielkości dłoni-wtedy pojechałem do dermatologa "taka sympatyczna starsza pani "klasyczny przypadek boreliozy" zdiagnozowała i przepisała doxy 100mmg 2xdziennie. Wziąłem dwa rzy i po przeczytaniu paru postów z tego forum zdecydowałem się na 400mmg/dobę i tak będzie 6 tygodni. Po 2 dniach rumień znika pomalutku-jeszcze widać serce. Prowadzę sportowy tryb życia i nic mi nie dolega. Zarejestrowałem się do zakaźnego ale to dopiero na wrzesień smile.
Czekam na wasze porady. Kuracja trwa 4 dni.
i pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • fasolka_88 Re: A to moja 09.04.11, 21:30
      witaj,

      mysle, że najlepiej jak skontaktujesz się z lekarzem znającym się na bb, namiary znajdziesz na stronie stowarzyszenia smile

      dopóki nie masz żadnych objawów ( czy na pewno) to nie jest źle, ale jeśli kleszcz był w listopadzie a teraz powrócił rumien tzn, że borelka już sobie lata po twoim organimie, więc coś na pewno trzeba z tym zrobić i lepiej od razu niz za kilka lat gdy rozpanoszy się na dobre.
    • kubowy20 Re: A to moja 10.04.11, 08:55
      cdn-pojawiły się herxy takie delikatne w stawach kolanowych i czasami w łokciu lewym tam gdzie był rumień, poza tym samopoczucie b. dobre, biegam ćwiczę bez zadyszki ciś. w normie.
      Szkoda tylko, że w moim regionie nie ma nikogo kto, by mnie przeprowadził przez to choróbsko.
      Aha czy czosnek nie przeszkadza doxy w działaniu, bo jem go główkami tak go lubię smile ?
      pozdrawiam
      • wroteknowynick Re: A to moja 10.04.11, 10:23
        A gdzie kolega złapał kleszcza ? Biegł przez las i zahaczył o krzak ?
        • kubowy20 Re: A to moja 10.04.11, 10:39
          Tak naprawdę to nie mam pojęcia ale mam trzy możliwe opcje:
          -jadąc autem miałem wtedy przystanek na siusiu w przydrożnym lesie,
          -raz byłem wtedy w lesie na grzybach,
          -moja mam przyniosła grzyby z lasu.
          A luty-marzec miałem przygodę z psem w lesie poszedł w las będąc na spacerze i musiałem go szukać ale wtedy był jeszcze śnieg no i miałem już plamkę na ramieniu -dopiero potem był "rumień okazały"
          • wroteknowynick Re: A to moja 10.04.11, 12:38
            Piszesz ze jestes sportowiec, jak bym nie polegał na dobrej kondycji fizycznej jako narzędzie do walki z boreliozą. Na forum jest watek pilkarza chorego na borelioze, ktory musial zakonczyl kariere.
          • margolcia_63 Re: A to moja 10.04.11, 12:42
            Kubowy to jak się leczysz jest dobre ale przy świeżym zakażeniu, czyli kleszcz został dopiero co wyjęty a Ty stosujesz 5-6 mg doxy na kilogram wagi podzielone na dwie dawki dobowe.
            Po takim czasie, jeśli to był kleszcz, to nie wystarczy bo już masz boreliozę rozsianą, (zresztą u mnie doksycyklina pomimo niby świeżego zakażenia nie zadziałała). Rumień, nic nie znaczy, niektórzy mają, niektórzy nie. Prawdopodobnie, czy leczony, czy nie i tak by zniknął
            Potrzebujesz lekarza Ilads bo chyba nie chcesz się na własnej skórze przekonywać, czy jesteś osobniczo odporny i co ta franca jest w stanie zrobić z człowiekiem i kiedy?. Lekarz prawdopodobnie zleci Ci badania w tym kierunku, dobrze jak byś ten rumień uwiecznił zdjęciem ale jak ginie to chyba już bez sensu.
    • dartom.www Re: A to moja 10.04.11, 13:04
      zrób dobrą fotkę i nam podeślij
      • tosho Re: A to moja 10.04.11, 13:53
        Odstaw te główki czosnku. W takich ilościach czosnek często zmienia skuteczność leków, a to jest ostatnia rzecz jaką byś chciał. To samo z suplementami - nie za dużo, bo mogą wpływać na leki.

        Również zdecydowanie polecałbym w takiej sytuacji przejechać się na wizytę do lekarza, który leczy wg ILADS. Masz świeżą chorobę, prawie że zero objawów i bardzo dużą szansę na całkowite wyleczenie.

        Znikający rumień nie jest dowodem na to, że zakażenie zniknęło w całym organizmie.
    • kubowy20 Re: A to moja 10.04.11, 14:40
      Witam i dziękuję wszystkim - mam pytanie jak zażywam teraz doxy 400mg/dz, to czy tej francy "bb" nie powinno być w moczu, bo pomyślałem, że mógłbym do pyrów wysłać próbkę na diagnozę.
      W mojej okolicy nie ma nikogo kto się zajmuje borką a jak bym zapytał o metodę leczenia to by chyba pouciekali smile. Najbliższy znachor kilkaset km.
      Chyba będę musiał lekturę podesłać znajomemu.
      pozdrawiam
      • tosho Re: A to moja 10.04.11, 16:45
        Z tego co napisałeś dermatolog rozpoznała rumień wędrujący (boreliozowy). Rumień taki świadczy o boreliozie i w takiej sytuacji nie ma sensu robić dodatkowych badań na boreliozę.
        • tajtaja Re: A to moja 10.04.11, 16:57
          rumień może wyjść nawet po paru latach od ukąszenia i nie jest wskaźnikiem, że to coś nowego...niestety
        • kubowy20 Re: A to moja 10.04.11, 19:15
          miałbym pewność, że to bb i że doxy działa wszystko 100%.
          Czyli mam to ustrojstwo rozsiane, narazie muszę jechać na doxy 2x200mmg/d.
          Będzie bezpiecznie co nie znaczy bardzo dobrze.
    • kubowy20 Re: A to moja 10.04.11, 21:21
      Następny objaw strzelają mi stawy kolanowe tak na "sucho" nic po za tym nie bolim te stawy to co to za oznaka zdrowienia czy postępującej choroby?
      • margolcia_63 Re: A to moja 10.04.11, 21:45
        Wg mnie strzelające stawy to objaw rozwoju choroby.
        Nie lekceważ przeciwnika bo jest groźny.
        Przede wszystkim poczytaj FAQ i szukaj lekarza ILADS.
        Czy Ty słyszałeś o diecie p/grzybiczej i współinfekcjach bo jak czytam, że wyobrażasz sobie coś tam na 100% to chyba nie przy tej chorobie.
        • tosho Re: A to moja 10.04.11, 22:19
          A wg mnie lekko strzelające stawy mogą mieć nawet zupełnie zdrowe osoby, więc ja bym się za bardzo nie wkręcał. No chyba, że to się zbiegło z rumieniem, to wtedy może być od boreliozy.
          • fasolka_88 Re: A to moja 10.04.11, 23:56
            połowa moich zdrowych znajomych ma strzelające stawy ^^ co oczywiście nie oznacza, że jest to również objaw bb.

            do autora: masz dwa wyjścia, doczekać do końca doxy, które masz i liczyć na łut szczęścia, że wyzdrowiejesz ( cuda się zdarzają, ale niestety rzadko) albo ruszyć tyłek w Polskę do któregoś lekarza Ilads. Powiem Ci, ja żyłam z borelką jakies 15 lat z mniejszymi bądź większymi objawami, które przypisywano milionom róznych innych chorób w między czasie przeleczyli mnie tak jak Ciebie doxy przez miesiąc, a 5 lat poźniej ni stad ni zowąd rzuciło mi się na główkę i zaczełam powoli zachowywać sie jak warzywko, jestem na leczeniu ilads 1,5 roku i do dziś pluję sobie w brodę, że nie wiedziałam o takim leczeniu 5 lat temu kiedy wykryli u mnie bb, bo nie miałabym, aż tak rozsianej borelki, której teraz cieżko mi się pozbyć.

            NIe chcę Cię straszyć ani na nic namawiać, poczytaj forum, faq i sam zdecyduj smile
            • margolcia_63 Re: A to moja 12.04.11, 11:13
              U mnie chrobotanie i strzelanie w stawach zawsze było zwiastunem pogorszenia - rozsiewu zarazy? Przed chorobą nie strzelało, teraz nie strzela, a już swoje latka mam. Kto wie, a może fasolka połowa Twoich znajomych wcale taka zdrowa nie jest.
              Najgorsze dla mnie było strzelanie w zawiasie czaszki, nie dość, że wrażenia mocno niefajne to prawie zawsze kończyło się doznanianiami ze strony nerwów.
    • kubowy20 Re: A to moja 13.04.11, 17:48
      Podsumowanie tygodnia:
      1dz.-rozpoznanie-rumień wędrujący(wieczorem raz doxy 100mgr)/objawów brak może coś lekkiego w stawach, ukąszenie 10..11/2010 rumień marzec 2011-rozpoznanie tydz temu.
      2dz.-doxy400mgr/dobę /-bardzo małe bóle w stawach lekkie osłabienie,
      3dz.-doxy400mgr/dobę/wieczorem osłabienie i ból stawów taki większy bardziej odczuwalny,
      4dz.-doxy400mgr/dobę pod wieczór strzelające kolana i dalej troszkę większy ból kolan łokcie, stopy i miednica,
      5.dz-doxy400mgr/dobę, tak samo jak 4 tylko stawy nie strzelają,lekkie osłabienie,
      6.dz-doxy400mgr/dobę, bardzo dobre samopoczucie i nic nie boli-lekkie osłabienie,
      7.dz-doxy400mgr/dobę, bardzo dobre samopoczucie i nic nie boli-lekkie osłabienie.
      Za tydzień następny raport.
      pozdrawiam

    • kubowy20 Re: A to moja 17.04.11, 12:46
      Witam jak jest z tą temperaturą ja od tygodnia mam 35,0-35,4 bez żadnego bólu.
      pozdrawiam
    • kubowy20 Re: A to moja 21.04.11, 16:27
      II tydzień leczenia : tak samo jak poprzedni doxy 400mmgr/dobę
      od czterech dni biorę citrosept-90 kropli/ dobę
      i zaczęły się trochę większe bóle stawów po drugim dniu i tak tylko dwa dni dzisiaj jest okey.
      Aha mam jeszcze wyniki temperatur i poziomu cukru smile
      cukier waha się 80-90 a temperatura 35,5 max 35,o C .
      No i w południe odczuwam zmęczenie ale jak zjem obiad to wszytko wraca do normy.
      pozdrawiam i rozpoczynam III tydzień kuracji
      • kubowy20 Re: A to moja 03.05.11, 20:33
        4 tydzień mija biorę to co wyżej nie mam żadnych objawów, pomijam 5-10 min kłucie w stawach w różnych miejscach i sporadycznie. Temperatura ciała od 35,5-36,0 utrzymuje się od 3 tyg.
        • kubowy20 Re: A to moja 28.11.11, 20:46
          Hey przepraszam was wszystkich ale czasu nie miałem smile smile po prostu nie mogłem się zebrać a potem zapomniałem itd a to już trochę czasu minęło.
          Więc tak wszystko ze mną wporzo-zero objawów choroby, pozostał tylko ślad po rumieniu
          na ramieniu mało widoczny ale jest
          brałem tylko to co wyżej pisałem i po zakończeniu coś na odbudowę chrząstki stawowej "ale nie 4flexa bo to cholerstwo bardzo drogie smile " ( bo bardzo mi strzelały jak dźwigałem ciężary ) teraz jest już okey aha i jescze dużo grejfrutów zjadałem
          aha i jeszcze od kiedy rzuciłem "abeixy" smile, raz miałem katarek ale łahodnie bez leków się obyło
          POZDRAWIAM wszystkich forumowiczów bo to dzięki WAM walczyłem z BB i jak narazie victoria smile nie omieszkam tu zajrzeć czasami smile pozdrawiam was jeszcze raz i życzę zdrowia
          • kubowy20 Re: A to moja 21.10.12, 22:32
            witam ponownie, jest okey nic mi nie jest. Mam nadzieje, że Wy też powoli wychodzicie z tej choroby.
            Pozdrawiam
            • 4lu Re: A to moja 05.11.12, 13:54
              Ciekawe... ...Ale jakoś nie wierzę, że jesteś całkowicie wyleczony... Nie gniewaj się, nie chcę Cie straszyć, ale muszę. Ja też na początku jeszcze nadal intensywnie uprawiałam sport, do czasu... Bierz pod uwagę, że objawy się objawią, prawdopodobnie później, przy zmniejszeniu odporności lub z wiekiem, gdy odpornośc naturalnie spada. No, chyba, że jestes wyjątkiem wink Ja też byłam wyjątkiem, do czasu... wink

              Grejfrutów absolutnie nie wolno jeść podczas antybiotykoterapii!
              • mab62 Re: A to moja 05.11.12, 18:31
                ...ale powiało optymizmem.
                4lu nie zakładaj,że nie można wyleczyć świeżej boreliozy w kilka tygodni.
                Jak nie ma objawów,to co ma leczyć ?

                Klubowy,tak trzymaj !Wzmacniaj odporność,żyj bezstresowo i będzie dobrze.
                Powodzenia !
                • jan.nowak2000 Re: A to moja 05.11.12, 19:37
                  Witaj Kubowy20.
                  Z tego co piszesz wynika mi, że nie wiesz jeszcze co to jest borelioza... ale się dowiesz.
                  W tej chwili masz jeszcze duże szanse na całkowite wyleczenie choroby, ale najprawdopodobniej sam zaprzepaścisz tę szansę i dołączysz do "grona"... Może jeszcze nie w tym miesiącu, ale na pewno dołączysz.

                  Dla przykladu: Mój ojciec obecnie już traci całkowicie władzę w nogach i robi pod siebie. O objawach psychicznych nie wspomnę. Ugryzienie było kilkanaście lat temu, więc jak widzisz to tochę może potrwać... Ale ten proces sam się nie zatrzyma nigdy. Musisz coś zrobić dzisiaj, by za kilka lat nie żałować.

                  Pozdrawiam i radzę ci dobrze: przestań się łudzić.
                  • abi0312 Re: A to moja 05.11.12, 20:19
                    To napiszcie co ma robić????
                    Profilaktycznie brać abx, czy co innego???
                    Jakieś konkrety??? Straszyć to każdy potrafi...
                    Takich przypadków jest dużo. Nie wszyscy się rozkładają.
                    Choroba może wybuchnąć po długim czasie, ale nie musi.
                    Grunt to odporność. Czujność wskazana.
                    Nie można komuś wmawiać choroby, tym bardziej że nie ma objawów.
                    Znam osoby, które po każdym wyjściu do lasu, od wielu lat przynoszą na sobie kleszcze.
                    Są zdrowe i jak opowiadam im o sobie to po prostu nie wierzą.....
                    Ta choroba to jedna wielka zagadka... niestety...
                    Abi
                    • jan.nowak2000 Re: A to moja 05.11.12, 20:42
                      Ja radę mogę dać tylko jedną: Do lekarza!
                      Informacje tutaj: www.borelioza.org/kontakt.htm
                      Pytać gdzie i kto przyjmuje.
                      Chyba że chcesz czekać .... No właśnie tylko na co?... To że dzisiaj czujesz się dobrze - nic nie znaczy. Mało tego, jutro możesz czuć się jeszcze lepiej - i to też nic nie znaczy.
                      Niewyleczona infekcja będzie się rozwijać. To cię nie minie. Ja osobiście wątpię czy po takim podstawowym leczeniu jak miałeś/masz uda ci się...
                      Myślę, że nie uda.
                      I tyle. Pozdrawiam i życzę ci powodzenia. No i zdrowia.
                      • uruz2 Re: A to moja 05.11.12, 23:10
                        Konkretnie - ma człowiek przeleczyć boreliozę i koinfekcje. Za 5-10-15 lat może być za późno.

                        Tak jak pisze Jan - do lekarza i nie wierzyć w cuda - wianki, tudzież wdzięki dzikich węży.
              • aqarel Re: A to moja 06.11.12, 09:07
                4lu napisała:

                > Ciekawe... ...Ale jakoś nie wierzę, że jesteś całkowicie wyleczony... Nie gniew
                > aj się, nie chcę Cie straszyć, ale muszę. Ja też na początku jeszcze nadal inte
                > nsywnie uprawiałam sport, do czasu... Bierz pod uwagę, że objawy się objawią, p
                > rawdopodobnie później, przy zmniejszeniu odporności lub z wiekiem, gdy odpornoś
                > c naturalnie spada. No, chyba, że jestes wyjątkiem wink Ja też byłam wyjątkiem
                > , do czasu... wink
                >
                > Grejfrutów absolutnie nie wolno jeść podczas antybiotykoterapii!
                >
                4lu," nie chcesz straszyć ale musisz", bo co?, dlaczego musisz.
                Zamiast straszyć podaj jakieś linki do ciekawych materiałów np. dlaczego
                nie jeść grejpfrutów.
                Szerząc strach i zwątpienie zachęcisz ludzi do leczenia?
                Raczej wepchniesz ich w łapy szarlatanów i naciągaczy, wyłudzających
                kasę za każdą wizytę lub konsultację przez internet.
                4lu, jaki bezobjawowy okres, po leczeniu, uznasz za wyleczenie.
                4lu, dlaczego wszystkie przypadki chcesz wrzucić do jednego wora, strasząc
                objawami choroby, oddalonymi w czasie. Równie dobrze po wyleczeniu można
                złapać kleszcza i znów się rozchorować.
                Dobrze że swego czasu ja nie uległem takiemu "wsparciu" jak Twoje, pewnie do dziś
                bym się leczył.
                Leczyłem się antybiotykami i jak zajdzie potrzeba to będę brał antybiotyki ale nie
                będę nikogo straszył objawami choroby lub skutkami ubocznymi leczenia.
                Strach nie buduje...strach rozpierdziela psychikę i odbiera siły.
                Napisałeś, że byłeś "wyjątkiem, do czasu"...każdy z nas jest wyjątkiem
                i każdy z nas ma własną drogę do wyleczenia.
                • 4lu Re: A to moja 08.11.12, 19:57
                  Informacja o tym, że grejfruty utrudniaja przyswajanie różnych leków jest powszechna, często podawana w ulotkach tych leków. Taka informacja jest tez podana w materiałach dla pacjentów ILADS. Jakie linki mam podawać? Do ulotek antybiotyków? Do tego, co dostałam do ręki u lekarza? To sami nie czytacie?
                  Reszty nie komentuje, najpierw przeczytaj ze zrozumieniem.
                  • aqarel Re: A to moja 08.11.12, 20:15
                    4lu napisała:

                    > Informacja o tym, że grejfruty utrudniaja przyswajanie różnych leków jest powsz
                    > echna, często podawana w ulotkach tych leków. Taka informacja jest tez podana w
                    > materiałach dla pacjentów ILADS. Jakie linki mam podawać? Do ulotek antybiotyk
                    > ów? Do tego, co dostałam do ręki u lekarza? To sami nie czytacie?
                    > Reszty nie komentuje, najpierw przeczytaj ze zrozumieniem.

                    Nie chcesz to nie komentuj, ale jako obyta w temacie mogłabyś odpowiedzieć na pytania.
                    Wierzysz lekarzom, na których "warczysz"?
                    A tu masz o interakcji leków z żywnością jest tam o grejpfrucie -->interakcji leków z żywnością<
                    • 4lu Re: A to moja 08.11.12, 21:38
                      Czy ja wierze lekarzom? (nie napisalam, że warcze na lekarzy, tylko, że w pewnym okresie zycia na widok białego fartucha chcialo mi sie warczeć)
                      Znów musze Ci powiedziec, żebyś czytal uwaznie. Pewnie sie wkurzysz, że tak Ci piszę.

                      Wierzę niektórym lekarzom. Wtedy, gdy widze, że podchodzą do mnie rzeczowo i fachowo (fachowo w sensie metodyki) i szukaja odpowiedzi, a nie świętego spokoju dla swojego leniwego umysłu. Przeciez nie chodzi o to, żeby "przeziębiać sie na złość mamie", tylko o to, żeby racjonalnie oceniać sytuację. Nie mam pretensji do tych lekarzy, ktorzy nie potrafili mi pomóc, choć sie naprawdę starali, mam "pretensje" do tych lekarzy, którzy są leniwi i zarozumiali. Medycyna jest dobra, potrzebna mi i kocham ją, bo bez niej to ...kanał bez światełka na końcu, ale niestety wielu lekarzy nie przykłada sie do swojego fachu albo przykłada się nawet jakoś, ale tylko wg prostych schematów, "bo na drugie piętro, to sie nawet nie zapuszczają".
                      Czyli moje wyznanie wiary brzmi: tak, wierzę lekarzom, choć nie wszystkim jednakowo. Skąd wiem, którym wierzyć, a ktorym nie? Po 10-ciu latach prób i błędów dochodzi się do jakiej takiej wprawy w ocenie postawy medyka smile
                      Słuchaj, nie kłócmy się, przecież chodzi o to, żeby sobie pomagać. Yyy? wink
                      • aqarel Re: A to moja 08.11.12, 21:53
                        A czy ja się kłócę...jestem bardzo daleki od tego. Po to jest forum by wypracować wspólne zdanie
                        lub trzymać się swego, jeśli ma się wsparcie w tym co się wyczytało.
                        Ty informujesz, że "grejfruty utrudniaja przyswajanie różnych leków" a ja jako niekumaty
                        w czytaniu ze zrozumieniem (i wcale mnie to nie razi, ni obraża) podeprę się cytatem (nie z ulotki o lekach)
                        ""Bardziej rozpowszechniona od indukcji enzymów jest ich inhibicja. Wynikiem inhibicji enzymatycznej jest zmniejszenie metabolizmu danego leku. Lek taki może zacząć kumulować się w organizmie, a efekt jest zazwyczaj tak samo istotny jak w przypadku gdybyśmy zwiększyli dawkowanie. Inhibicja enzymatyczna występuje bardzo szybko. Zaraz po podaniu pierwszej dawki inhibitora blokuje on metabolizm równocześnie podanego leku. Najczęściej hamowanym szlakiem metabolizmu jest reakcja utleniania I fazy metabolizmu, która przebiega przy udziale izoenzymów cytochromu P450. Leki, które powodują istotne klinicznie interakcje inhibicji izoenzymów cytochromu P450 są wymienione w tabeli.Dla przykładu zastosowanie cymetydyny w dawce 800mg będącej nieswoistym inhibitorem cytochromu CYP3A4 jednocześnie z sildenafilem (Viagra) w dawce 50mg powoduje wzrost stężenia sildenafilu w surowicy o 56|%. Podobnie sok grejpfrutowy będący słabym inhibitorem CYP3A4 w ścianie jelit, może powodować nieznaczne zwiększenie stężenia sildenafilu w surowicy."
                        • 4lu Re: A to moja 08.11.12, 22:56
                          To mnie chyba na dzis przerosło, bo zapamietałam tylko "Viagra" , daję słowo smile
            • kubowy20 Re: A to moja 08.03.13, 20:51
              hey witam smile
              ale się rozwinął wątek-fajnie
              U mnie wszystko okey, powiem wam jeszcze tylko, że od czasu odstawienia ABX nie chorowałem na nic nawet katar, biegunki czy też bóle głowy, brzucha itd, co też znaczy, że lekarz to tylko z seriali smile powo życzę i wiarę wam w wyleczenie.
    • kubowy20 Re: A to moja 30.12.14, 09:24
      Witam, pamiętam o was i życzę wam wszystkiego naj dużo zdrowia i wytrwaości, U mnie wszystko wporządku żadnych objawów po przebytej borelce, pozdrawiam raz jeszcze i do zobaczenia za rok smile
      • polnaro Re: A to moja 30.12.14, 15:23
        Miło, że zaglądasz.
        Twój przypadek potwierdza, że świeża borelioza jest wyleczalna nawet dość szybko.
        Niestety ze 'starą' nie jest łatwo, jeśli w ogóle można ...chociaż ją wykryć.
        Dobrego zdrowia życzę nadal.

        Tym, którzy tu piszą "do lekarza idź " powiem, że nie rozumiem. Jaki lekarz zacznie leczyć osobę bezobjawową i z przeciwciałami tylko w IgG ?
        • miroslaw111 Re: A to moja 30.12.14, 20:45
          powiem Wam tak , lekarze w Polsce i pewnie prawie wszędzie na ziemi chorego świeżaka na boreliozę niestety odsuwają od problemu ,

          bo właśnie na początku to możemy leczyć, ale lekarze nie są ludżmi,którzy akurat przy zdrowiu mogą cośpomóc

          Ja ją wykryłem ponieważ objawy rozpoczęłu się już kilkanaście godzin po feralnym klezczu !!! i co ? szereg badań wizyt i lekarz nie stwierdził że należy leczyć , a dla mnie to co się ze mną działo to yła najpoważniejsze "coś " od 15lat

          teraz mam chroniczną borelę i średnie szzasne na wyleczenie , a na powrót na miejsce w którym byłem marne
          chory system
          • igm_20_4_pmr Re: A to moja 31.12.14, 11:31
            miroslaw111 -> jest wiele chorób w Pl których podejście lekarzy własnie tak wygląda dlatego mniej gadać więcej trzeba robić na własną rękę bo kto jak nie ty ma o to zadbać - umiesz liczyć licz na siebie
            Zdrowego 2015 r wszystkim życzę
            • kubowy20 Re: A to moja 03.10.16, 22:41
              witam, długo mnie tu nie było ale powiem krótko jest dobrze, bardzo dobrze ale na tyle nie dobrze, żeby nie mogło by być jeszcze lepiej smile. Pozdrawiam wszystkich i zdrowia życzę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka