Miałem plamkę w październiku/listopad. wielkości złotówki. żona smarowała mi jakąś maścią z antybiotykiem-plamka tak do końca nie zniknęła- i tak o niej zapomniałem. Miesiąc temu dookoła niej pojawiła się obwódka czerwona-żony nie było więc zacząłem smarować clotrimazolem tak chyba przez tydzień i nic tylko się powiększała do wielkości dłoni-wtedy pojechałem do dermatologa "taka sympatyczna starsza pani "klasyczny przypadek boreliozy" zdiagnozowała i przepisała doxy 100mmg 2xdziennie. Wziąłem dwa rzy i po przeczytaniu paru postów z tego forum zdecydowałem się na 400mmg/dobę i tak będzie 6 tygodni. Po 2 dniach rumień znika pomalutku-jeszcze widać serce. Prowadzę sportowy tryb życia i nic mi nie dolega. Zarejestrowałem się do zakaźnego ale to dopiero na wrzesień

.
Czekam na wasze porady. Kuracja trwa 4 dni.
i pozdrawiam wszystkich.