Witam, 28.06.2011 odebrałam wyniki WB
IgG ujemny,IgM dodatni:
img135.imageshack.us/img135/1130/igg.jpg
img835.imageshack.us/img835/7339/igmp.jpg
Punktacja taka sama jak tutaj,zapewne os.z tamtego watku też robiły w diag.pl bo wszystko mam opisane tak samo
forum.gazeta.pl/forum/w,26140,117977996,117989580,Re_WB_IgM_punktow_8.html
Moje objawy :
Pod koniec marca obudziłam się zlana potem,trzęsłam się z zimna i miałam stan podgorączkowy (37,5) i ucisk z tyłu głowy - bardzo dziwne uczucie... Do tego osłabienie mięśni - praktycznie co pół godziny MUSIAŁAM się położyć bo miałam wrażenie że nie mogę utrzymać głowy w pionie (szyja). Czułam się otumaniona, miałam problemy z koncentracją, złożeniem zdania, równowagą i po kilku schodach hmm "zmęczone" mięśnie jak po biegu na 100 m. Co chwilę łapałam się na tym, że nie mogę czegoś podnieść, otworzyć cięższych drzwi, wszystkie te rzeczy które dotąd robiłam bez namysłu nagle wymagały drugiego podejścia - pierwsze odruchowe i drugie po zebraniu sił

. Do tego dzień w dzień wieczorem czerwone policzki, gorące czoło, a przy tym lodowate ręce, i non stop uczucie jakbym była w szklanej bańce i wszystko widziała i słyszała zza szyby. Pojawiło sie też trzeszczenie szyi - nie strzelanie a trzeszczenie, przy każdym ruchu nawet jak leżałam, jakbym miała piach między kręgami.
Myślałam że to grypa (znacie zapewne to uczucie jakby zaraz miało was rozłożyć); wzięłam fervex,wit.C ale przez następny tydzień nie poczułam się ani lepiej ani gorzej. Do tego żadnego kataru, bólu ucha czy gardła... Jak szłam spać trzęsło mnie z zimna, kilka razy zmierzyłam temperaturę i o dziwo zamiast (teraz już dla mnie typowego) 37,1-5 przed snem miałam 35 z hakiem. Budziłam się po kilka razy w ciągu nocy, nad ranem, dalej zlana potem.
Po 2 tyg. poszłam do lekarza,zlecił krew,mocz,tarczycę - kiedy wszystko wyszło w normie postawiono diagnozę - nerwica