Dodaj do ulubionych

No to witam w klubie

07.07.11, 01:10
Witam, 28.06.2011 odebrałam wyniki WB
IgG ujemny,IgM dodatni:
img135.imageshack.us/img135/1130/igg.jpg
img835.imageshack.us/img835/7339/igmp.jpg
Punktacja taka sama jak tutaj,zapewne os.z tamtego watku też robiły w diag.pl bo wszystko mam opisane tak samo forum.gazeta.pl/forum/w,26140,117977996,117989580,Re_WB_IgM_punktow_8.html

Moje objawy :
Pod koniec marca obudziłam się zlana potem,trzęsłam się z zimna i miałam stan podgorączkowy (37,5) i ucisk z tyłu głowy - bardzo dziwne uczucie... Do tego osłabienie mięśni - praktycznie co pół godziny MUSIAŁAM się położyć bo miałam wrażenie że nie mogę utrzymać głowy w pionie (szyja). Czułam się otumaniona, miałam problemy z koncentracją, złożeniem zdania, równowagą i po kilku schodach hmm "zmęczone" mięśnie jak po biegu na 100 m. Co chwilę łapałam się na tym, że nie mogę czegoś podnieść, otworzyć cięższych drzwi, wszystkie te rzeczy które dotąd robiłam bez namysłu nagle wymagały drugiego podejścia - pierwsze odruchowe i drugie po zebraniu sił wink . Do tego dzień w dzień wieczorem czerwone policzki, gorące czoło, a przy tym lodowate ręce, i non stop uczucie jakbym była w szklanej bańce i wszystko widziała i słyszała zza szyby. Pojawiło sie też trzeszczenie szyi - nie strzelanie a trzeszczenie, przy każdym ruchu nawet jak leżałam, jakbym miała piach między kręgami.

Myślałam że to grypa (znacie zapewne to uczucie jakby zaraz miało was rozłożyć); wzięłam fervex,wit.C ale przez następny tydzień nie poczułam się ani lepiej ani gorzej. Do tego żadnego kataru, bólu ucha czy gardła... Jak szłam spać trzęsło mnie z zimna, kilka razy zmierzyłam temperaturę i o dziwo zamiast (teraz już dla mnie typowego) 37,1-5 przed snem miałam 35 z hakiem. Budziłam się po kilka razy w ciągu nocy, nad ranem, dalej zlana potem.

Po 2 tyg. poszłam do lekarza,zlecił krew,mocz,tarczycę - kiedy wszystko wyszło w normie postawiono diagnozę - nerwica wink
Obserwuj wątek
    • qwerty090 Re: No to witam w klubie c.d. 07.07.11, 01:58

      W 2-gim tygodniu poczułam się nieco lepiej. Już nie miałam problemu z utrzymaniem głowy w pionie, tzn. nie do tego stopnia co na początku, ale dalej czułam się otumaniona, mialam dreszcze i stany podgorączkowe. Z objawów doszły bóle mięśni (jak zakwasy), światłowstręt, bóle węzłów chłonnych pod pachami i w okolicy piersi.

      Po 3 tyg.od pojawienia się objawów wyjechałam za granicę (bilety kupione dawno temu), całkiem przyjemnie spędziłam wielkanoc a tydzień później bach, znowu ledwo zwlekałam się z łóżka. Miesiąc po zachorowaniu miałam najsilniejszą migrenę w życiu - 37,5, lodowate ręce, wymioty, wzięłam cokowiek przeciwbólowego i po kilku godzinach jakoś zasnęłam. Przypomniało mi się, że 2 tyg. przed zachorowaniem też miałam migrenę (i wtedy uznałam że to najsilniejsza jaką miałam w życiu, heh nie wiedziałam jeszcze co mnie czeka), historia dokładnie ta sama, wieczór, stan podgorączkowy, lodowate ręce, poleżałam 2h w ciemnym pokoju i wszystko przeszło. Wydało mi się to dziwne,2 takie sytuacje w tak krótkim czasie bo raczej nie jestem migrenowym typem i nigdy nie biorę środków przeciwbólowych.

      Z braku lepszych pomysłów i możliwości (byłam za granicą, zresztą moja dr w Polsce i tak uznała że trzeba mnie leczyć melisą ) zaczęłam wertować internet. Googlowałam moje objawy, czytałam o toczniach, chłoniakach i innych ; ) nie wiedzieć czemu boreliozę zawsze omijałam jakby nie było takiej opcji...czego teraz zupełnie nie rozumiem bo pamiętałam, że jako dziecko w II połowie lat 90.miałam rumień i dostałam antybiotyki (ok. tydzień).

      W końcu zaczęłam szukać o tych najdziwniejsze objawy, czyli ucisk z tyłu głowy i trzeszczenie szyi (jak próbowałam opisać paru lekarzom to tylko na mnie dziwnie patrzyli) , na stronach polskich i angielskich.... no i bingo : ) Olśniło mnie, że ta borelioza którą omijam szerokim łukiem to może być to i wreszcie postanowiłam o niej porządnie poczytać....a po powrocie do Polski zrobiłam test, na szczęście wyszedł dodatni już za 1 razem.


      W następnej części napiszę o lekach i suplementach, mam też do was parę pytań, ale kiepsko z koncentracją i tutaj zrobię przerwę, i tak dobrze że wreszcie się zmusiłam żeby sklecić tego tasiemca
    • pemoc1 Re: No to witam w klubie 07.07.11, 08:04
      Nerwica jest objawem boreliozy także dobrze stwierdzili że nerwica, a żeby nerwica minęła pod warunkiem że nie masz życia strsującego 3eba usunąć przyczynę a nie objawy a tu przycyzną nerwicy jest Boreliozasmile Życze powrotu do zdrowiasmile
      • qwerty090 Re: No to witam w klubie 07.07.11, 14:48
        Dziękuję
        Nerwica faktycznie może być skutkiem boreliozy, tyle że ja nie poszłam do psychiatry z napadami lęku tylko do laryngologa z bólami mięśni, szyi, węzłów chłonnych i stanem podgorączkowym i dowiedziałam się że to psychosomatyczne...
        • tosho Re: No to witam w klubie 07.07.11, 17:34
          Hej. Na Twoim miejscu sprawdziłbym też babesję. Część z Twoich objawów pasuje:
          forum.gazeta.pl/forum/w,26140,93348107,,Objawy_Babeszjozy.html?v=2
          Jakie miałaś wyniki tarczycy i ich normy? - tsh, ft3 i ft4.
          • maleoobeauty Re: No to witam w klubie 07.07.11, 22:20
            Tosho mam pytanie do Ciebie odnośnie babeszjozy. Podejrzewam u siebie tą koinfekcję chociaż badania (PCR Poznań i Elisa u dr T.W ) wyszły negatywne. Objawy moje to przede wszystkim: bóle kości i stawów, b.mocne pocenie się w nocy, depresja, zmęczneie, brak energii a jakieś 6 miesięcy temu miałem coś właśnie jak opisywany tutaj Air Hunger.

            Wyczytałem gdzieś tu na forum, że na babesji lepiej znają się weterynarze niż nasi cudowni lekarze. Czy taki weterynarz mógłby mi pobrać krew i zrobić badania w kierunku babesji? Najlepiej z tego co piszecie krew pobrać z palca (ile tej krwii???kropla, dwie...??).
            Nie popatrza na mnie jak na debila. Niestety nie mam znajomego weterynarza bo jak bym miał to byłoby łatwiej.
            Z góry dzięki za odp. smile
            • tosho Re: No to witam w klubie 08.07.11, 17:52
              Cześć. Generalnie jak się dogadasz to mógłby, ale pytanie czy jest sens.
              Może lepiej spytaj się doktora Karbowiaka czy nie zrobiłby Ci tego badania, kiedyś pamiętam robił:
              www.ipar.pan.pl/?module=lab&lab=lab11
              Dr Burrascano pisze o testach w swoich zaleceniach:

              www.borelioza.org/materialy_lyme/burrascano2008.pdf str. 22

              ZAAWANSOWANY ROZMAZ - przeprowadza się to badanie na kożuszku leukocytarnym,
              i wymaga wydłużonego skanowania (do 3 godzin na próbkę!) i cyfrowej fotografii przez
              przystosowany mikroskop. Mimo że bardziej czuły niż standardowe rozmazy, ciągle można
              przegapić infekcję. Wielką przewagą jest, że wykazuje wiele gatunków, nie tylko B. microti.

              Tylko zwróć uwagę, że on pisze o zaawansowanym rozmazie, czyli lepszym niż taki podstawowy.
          • qwerty090 Re: No to witam w klubie 13.09.11, 11:48
            > Hej. Na Twoim miejscu sprawdziłbym też babesję. Część z Twoich objawów pasuje:
            > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,26140,93348107,,Objawy_Babeszjozy.html?v=2
            > Jakie miałaś wyniki tarczycy i ich normy? - tsh, ft3 i ft4.


            Przepraszam,dopiero teraz mam dostep do wynikow
            TSH : 3,400 uIU/ml [0,550-4,780]
            FT 4 : 1,40 ng/dl [0,89-1,76]

            FT 3 nie robilam
    • qwerty090 Po 2 mies.leczenia 13.09.11, 11:40
      Witam ponownie smile
      Troche mi sie watek urwal ale zaraz to nadrobie.

      Od 7.08-4.09 bralam 2x100 mg Unidoksu dziennie
      Po niecalym miesiacu zaczela mi wracac pamiec,koncentracja - dalej rozne sprawy wypadaja mi z glowy,czasem zacinam sie szukajac slowa i potrzebuje wiecej niz inni czasu zeby przetworzyc o co mnie ktos pyta,podjac decyzje itd. ale roznica jest ogromna (bywaly dni ze patrzylam na noz czy lyzke i mowilam "Podaj mi to...no,to,no wiesz co ; ) "
      Fizycznie tez nie najgorzej chociaz stawy dalej mi pulsuja a czasem wrecz bola;te "zakwasowe" bole miesni sa sporadyczne i znacznie slabsze...nie musze sie juz wciagac rekami po schodach ale nie czuje tez zebym tryskala energia



      Po tyg.bez lekow mam nowy zestaw:
      Bioracef 3x500 mg i Unidox 2x100 + 1x100.
      Dopiero 2 dzien,herksow nie ma,drza mi palce jak przed abx i czuje latanie roznych miesni ktore pojawia sie i znika ale to zaczelo sie podczas tygodnia bez lekow.


      Zamowilam wlasnie nowy probiotyk- Biopron,wczesniej bylTrilac ale teraz widze ze to bez sensu,bo jest drozszy a gorszy


      Czekam na wyniki koinfekcji (babeszjoza,bartonella i jeszcze jedno jakies).
      Ostatnie 2 miesiace ciagle budze sie zlana potem,niedawno cala noc przez to zarwalam bo co chwile wstawalam sie przebrac,raz mi zeby lataly raz czulam sie jak w saunie,wiec babeszjozy spodziewam sie dodatniej...Chyba ze inne koinfekcje tez daja takie objawy?





      • qwerty090 Poprawka 13.09.11, 11:42
        *Unidox bralam od 7 LIPCA do 4.09
        • franiolek1 Re: Poprawka 13.09.11, 14:14
          Qwerty, bardzo dobrze opisujesz poczatek choroby. Dla mnie to juz bardzo stare wspomnienia, bo przezywalam to ponad piec lat temu, ale gdy przeczytalam Twoj opis, to wspomnienia wrocily - czulam sie dokladnie tak jak Ty. Ta banka szklana i trzeszczenie szyji jest czyms strasznym...slyszalam " w sobie" przesypujacy sie piach" w szyji, i jak o tym powiedziec lekarzowi, zeby nie zostac zakwalifikowanym od razu do psychiatryka...

          Poczytaj na forum o probiotykach - warto sprowadzic z USA probiotyki amerykanskie. Dobra jest OPTIMA, ktora chyba juz mozna nawet kupic na allegro w Polsce. To sa dobre probiotyki i wychodza o wiele taniej niz te polskiej produkcji.
          Pozdrawiam
          • marzena1963 Re: Poprawka 13.09.11, 14:25
            OPTIMA jest super, ale wybór Biopronu jest równie doskonały. W moim odczuciu i również mojego syna w sumie może on śmiało konkurować z probiotykiem zza oceanu. No i jest bardzo tani 20 zł za 30 sztuk (zamawiam go tu www.doz.pl/apteka/p18328-Biopron_kapsulki_30_szt) . Poleca go w swoim wątku o przeciwdziałaniu grzybicy jan440. Z ciekawości po kilkunastu miesiącach na Optimie spróbowałam ten polski probiotyk. Po zakończeniu kuracji abx-ami problemy z jelitami nasilają się i Biopron9 rewelacyjnie spełnił swoje zadanie. Zastanawiam sie nawet czy biorąc pod uwagę jego niską cenę nie włączyć go sobie na stałe do jadłospisu...
            • franiolek1 Re: Poprawka 13.09.11, 15:22
              Mozna porownac:

              - Optima Primadophilus: 35 miliardow zywych bakterii i 14 szczepow, to wszsytko zamkniete w jednej kapsulce "enteric", 60 kapsulek, czyli kuracja na dwa miesiace, kosztuje ok. 27 dolarow

              - Biopron9: 9 miliardow i 9 szczepow zywych bakterii, nie znalazlam informacji o kapsulce "enteric" czyli 75% tych bakterii jest zabitych przez kwas zoladkowy, koszt ok. 30 zl za 10 kapsulek.

              Wychodzi jednak z duza korzyscia dla Optimy....
              • groniesiaa Re: Poprawka 13.09.11, 16:12
                qwerty090
                Trzymaj się. Piszesz o przesypywaniu piasku. Ja mam takie uczucie jakby mi klepsydrę postawili w głowie i co jakiś czas ją obracali. Mam to od lat. Dużo wcześniej niż rumień.
                Nie chcę dopuścić myśli, że moja Borelioza jest starsza niż dotąd myślałam.

                Pytasz o inne koinfencje. Mam też bartonellę (podobne objawy jak piszesz: pocenie, problemy z temperaturą i psychiczne niestety). Robiłaś panel PCR rt ? czy serologię ?
                Na Bartonellę biorę Rifampicynę 2 x 300 mg.

                Jeśli chodzi o probiotyki, biorę Optimę (2x1) i coś jeszcze, z reguły Prolactiv. Teraz zamówiłam sobie Biopron. Dzięki za cynk, faktycznie jest tam 9 szczepów.



              • qwerty090 Probiotyk 14.09.11, 00:16
                franiolek1,
                dzieki. Optima faktycznie brzmi swietnie ale Biopron9 tez wyglada na jeden z lepszych. Na razie zamowilam Biopron.


                Wczoraj widzialam reklame enterolu www.doz.pl/apteka/p14367-Enterol_250_kapsulki_250_mg_10_szt w ktorej podaja,ze mozna go przyjmowac rownoczesnie z wiekszoscia antybiotykow hmm... Musze to zbadac ale innym razem ;p na razie skakanie po internetowych aptekach i porownywanie szczepow wychodzi mi juz bokiem
                • pies_z_laki_2 Re: Probiotyk 14.09.11, 01:31
                  Nie kupuj enterolu, lepiej znajdź Multilac w tańszej aptece, można znaleźć po 7-8 zl smile
                  Proszę bardzo, ja sobie zrobiłam rozpiskę probiotyków, może skorzystasz?
                  ===
                  Probiotyki z dużą iloscia bakterii:
                  beneflora - 6 szczepów (drogi!)
                  Biopron 9 - 9 szczepów żywych mikroorganizmów w ilości 9 miliardów w porcji dziennej (30 kaps ok 20 zł)
                  Candi Lact - synbiotyk, 4 szczepy bakterii kwasu mlekowego + wyciąg z pestek grejpfruta, 60 tabl ok. 27,-
                  Dicoflor - 6 mld actobacillus rhamnosus GG !!! (DICOFLOR 60 X 20 KAPS ok 30 zł)
                  Fisioflor - 7 szczepów żywych kultur bakterii, 20 mld komórek (10 kaps ok 15 zł)
                  Jarro-Dophilus EPS - 5 miliardów organizmów na Cap (8 szczepów 4 rodzajów)
                  Lactoseven - synbiotyk 7 szczepów LAB + inulina i proteiny, (250 tabl ok. 150 zł)
                  MicroFlor 8 - probiotyk, 4 szczepy, 60 kaps ok. 53,-
                  Multilac - 9 szczepów 4,5 mld bakterii + oligofruktoza (bez lodówki, 10 kasp 7-15 zł)
                  Prolactiv - 3,5 miliarda (3,5 x 109 CFU) bakterii 6 szczepów, 20 kaps ok. 10 zł
                  Primadolphilus Optima - 35 mld bakterii (14 szczepów) (trzeba kupować z USA lub na Allegro) !!!
                  Regulan proszek - łupina nasienna babki jajowatej, odtłuszczone siemię lniane, inulina - ekstrakt z cykorii, bakterie fermentacji mlekowej (lodówka) (do spr)
                  VSL#3 - 450 mld bakterii (4 różne) USA (do spr)
                  Probiotic 10, Puritan’s Pride, USA (do spr)
                  PB8, Primal Defense, Jarrow => USA (do spr)
                  • franiolek1 Re: Probiotyk 14.09.11, 22:12
                    Bardzo wazna rowniez jest kapsulka enteric - ona pozwala bakteriom przejsc sucha noga przez zoladek i rozsiac sie dopiero w jelicie. W zoladku kwas zabija wiekszosc bakterii i jedynie znikoma czesc bakterii moze zasiedlic jelito, a nam o to wlasnie chodzi.
                    Na te kapsulke nalezy zwracac uwage, bo inaczej wyrzucamy pieniazki w bloto i grzybek moze sie szerzyc spokojnie.
    • froga Re: No to witam w klubie 15.09.11, 14:30
      Jak fajnie ze ktos zebral probiotyki do kupy i porownal, MUltilac kupowalam za 5pln w aptece słonecznej, maja tez internetową e-sloneczna lae tam na stronce nie ma.
    • qwerty090 Po 4,5 mies.leczenia 27.11.11, 02:13
      Więc tak...jak pisałam, we wrześniu dostałam zestaw: Bioracef 3x500 mg i Unidox 2x100 + 1x100.
      Herx (?) był raz - po 2-3 tyg. migrena, tradycyjnie - "dźgający" ból za prawym okiem, dreszcze, mdłości, parę godzin w łóżku i przeszło. Miałam co najmniej 4 takie migreny w ciągu 3 mies. przed leczeniem, to pierwsza odkąd biorę leki więc myślę że to herx.

      Z pamięcią i koncentracją jest lepiej ale dalej nie tak jak było.
      Bóle stawów po ok.miesiącu tego zestawu w zasadzie zniknęły - czasem coś zakłuje w kolanie, dalej wszystko trzeszczy ale jeszcze w październiku zdarzało mi się kuśtykać na jedną czy drugą nogę, teraz już nie (akurat ból stawów nigdy mi wybitnie nie dokuczał ).

      Doszła za to (a raczej nasiliła się bardzo) senność - non stop. Bioracef biorę co 8h a spałabym najchętniej drugie tyle więc ledwo zwlekam się z łóżka, a czasami po prostu przez sen wyłączam budzik (i 2 następne) i budzę się kilka godzin później. Po 12h snu dalej jestem śpiąca, a po 8-9h na nogach zasypiam na siedząco. Staram się nie spać w ciągu dnia bo z godziny drzemki zwykle robią się 4 i omijam leki. Nie wiem czy to jakieś "herksowe" sprawy czy skutek uboczny abx...ani w ulotce Unidoksu ani Bioracefu nie widzę nic o senności.

      Na początku z tym zestawem zasypiałam 1,5h a czasem dłużej (patrząc na zegarek), a ostatnie tygodnie w mig, nawet nie wiem kiedy. To dla mnie zupełna nowość bo odkąd pamiętam, nawet w dzieciństwie miałam z tym problemy, 30 min. to dla mnie "norma".

      PCR rt - babesia, bartonella i anaplasma phagocytophilum - wszystkie ujemne.
      Pisałam tę wiadomość prawie godzinę więc z koncentracją może lepiej ale jednak dalej lipa.
      • pies_z_laki_2 Re: Po 4,5 mies.leczenia 27.11.11, 11:32
        Senność? A tarczycę masz w porządku? Badałaś kiedyś?
        • qwerty090 Re: Po 4,5 mies.leczenia 28.11.11, 11:21
          Tak, zlecili mi bad. tarczycy w kwietniu jak jeszcze nie było wiadomo co mi jest,tutaj podawałam wyniki forum.gazeta.pl/forum/w,26140,126801458,128818432,Re_No_to_witam_w_klubie.html

          Wcześniej jakoś w 2007 roku, już wtedy byłam wiecznie senna i jak zemdlałam w autobusie to zbadałam krew i parę innych rzeczy w tym tarczycę, ale nic nie wyszło niepokojącego, ciśnienia też nie mam niskiego. Więc ta senność to żadna nowość ale b.nasiliła się po lekach. Nie do końca wierzę że taka moja "uroda" bo pamiętam że kiedyś tak nie było, po lekcjach potrafiłam do wieczora być poza domem a w którymś momencie jedyne co mnie po szkole interesowało to jechać prosto do domu i iść spać.

          Mój nowy zestaw :
          Unidox 2x 200mg + Rifampicyna 1x 300mg,oba co drugi dzień.
          Badanie na bartonellę wyszło negatywne a teraz czytam że Rif jest właśnie na bart/ew.inne koinfekcje..? Jeszcze kończę stary zestaw, czytam wątek o Rif,zobaczymy
          • qwerty090 ...i 7 miesięcy później 26.05.12, 18:47
            Wow, trochę mnie tu nie było ale mam dobre wieści.
            Nie zaczęłam w końcu Rif bo dosłownie parę dni po moim ostatnim poście dostałam b.silnego ucisku w głowie, z dnia na dzień bardzo pogorszył mi się też wzrok. Lekarz twierdził że to herx, ale był zupełnie niepomocny, nie dał nawet skończyć zdania kiedy do niego zadzwoniłam i dał do zrozumienia, że mam mu nie zawracać głowy bo "to nie jest telefon do długich rozmów! " po czym kazał wrócić do papierów które od niego dostałam. Tych samych, które opisują czym jest herx....oraz mówią, że należy go podejrzewać jeśli niepokojące nas objawy NIE WYSTĘPUJĄ na liście skutków ubocznych leku.

            Moje objawy (ucisk w głowie, pogorszenie widzenia) są na ulotce doxy jako objaw podwyższonego ciśnienia czaszkowego, które - jak mówi ulotka - mogą prowadzić do uszkodzenia wzroku, i całkowitej utraty wzroku. Byłam za granicą bez możliwości skonsultowania się z innym lekarzem, mój potraktował mnie jak natrętną muchę (to był mój 1 i zarazem ostatni do niego telefon i czekałam do "dozwolonej" godziny kiedy niby można do niego dzwonić) a głowa myślałam że wybuchnie i zaczęłam widzieć podwójnie (np. w miejscu 1 linijki tekstu widziałam tę która faktycznie tam była i drugą, zaraz nad nią - wzrok pogorszył mi się tylko w 1 oku więc żeby czytać zakrywałam to rozregulowane).
            W takiej sytuacji po ok.5 dniach ogromnego stresu, kiedy objawy nie ustępowały, odstawiłam antybiotyki.


            c.d. nastąpi....
            • qwerty090 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) 26.05.12, 19:35

              Tak więc odstawiłam abxy na początku grudnia. Bez leków czułam się nawet nieźle, na pewno nie zdrowa (dalej objawy neuro, zmęczenie), ale nie było pogorszenia. Ucisk w głowie ustąpił jak tylko je odstawiłam, oko dalej dalej "rozregulowane" ale nie widziałam już w psychodelicznych, jaskrawych kolorach (zapomniałam o tym wspomnieć wyżej).
              W połowie grudnia poszłam do okulistki, ciśnienie w oczach w normie ale coś jej się nie podobało w 1 oku, powiedziała że faktycznie mógł być ucisk na nerw wzrokowy (czy coś takiego?), że mam wrócić za miesiąc bo to może być jeszcze po lekach.

              Ogólne samopoczucie było ok aż do połowy stycznia kiedy znów myślałam że mi wybuchnie czaszka - okulistka (bez zmian), potem neurolog (podejrzenie neuroboreliozy) i skierowanie na rezonans. Rezonans wyszedł ok więc kolejna neuro i okulistka, skierowanie do szpitala na nakłucie lędźwiowe pod kątem bb.

              Co zabawne, obie okulistki z którymi miałam do czynienia były w temacie, chciały zbadać to i tamto bo zdarzają się takie i takie problemy z oczami u pacjentów z bb, nastomiast neurolożki były zadziwione że tak długo brałam abx-y, jedna wspomniała że miała podejrzenie bb ale wzięła parę tygodni doxy i po sprawie.

              W zakaźnym zrobili nakłucie lędźwiowe i pobrali krew którą zbadali na wszystko od anemii po HIV. Wszystkie badania piękne, borelli z płynie mózgo-rdzeniowym nie ma, elisa z krwi dodatnia w klasie IgM. Diagnozy brak https://images46.fotosik.pl/1511/93c0774ecc7e121d.gif Borelioza po tak długim okresie na abx-ach wybita, ale mam się zgłosić za parę miesięcy na kolejną elisę. Czyli boreliozy nie ma już na pewno, ale trzeba ją kontrolować hehe wink Zanim trafiłam do szpitala (nie wiedziałam że zrobią mi też elisę) zrobiłam WB i elisę w 2 różnych labach, w obu wyszły dodatnie w klasie IgM.

              Pan zakaźnik uparł się za to, żeby zostawić mnie jeszcze w szpitalu na 2-3 tyg. i zrobić diagnostykę w kierunku chorób auto-immuno. Bo moje objawy neuro nie mogły być od bb, że przestałam się jąkąć i gubić na mieście po kilku tyg. na doxy to jakiś zbieg okoliczności/placebo (nie chciał powiedzieć które, a pytałam big_grin ), a w dalszym ciągu wg jego oceny sprawiam wrażenie spowolnionej neurologicznie...czy jakoś tak.

              Tak więc proponował wycięcie kawałka mięśnia z ramienia, a potem ew. sterydy... to był oddział infekcji neuro a w pokoju ze mną były 2 kobiety na sterydach na chorobę autoimmunologiczną i 1 w trakcie diagnostyki w tym samym kierunku co mnie zdziwiło. Ta trzecia jak usłyszała o wycinku mięśnia spakowała się i wyszła...Ja też.

              c.d. nastąpi...
              • abi0312 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) 26.05.12, 20:07
                Witaj
                Jestem bardzo ciekawa co napiszesz dalej. Tym bardziej, że kojarzę Twoje wpisy dotyczące leczenia w innych wątkach - niedawno. I pomogłaś mi wpisami w moim i córki wątku.
                Pisalam do Ciebie na gazetowego, ale nie odpisałaś, może nie doszlo... Tym bardziej czekam na dalszy ciąg... i mam nadzieję na miłe zaskoczenie...
                pozdrawiam
                Abi
                • qwerty090 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) 26.05.12, 23:15
                  abi0312 napisała:

                  > Witaj
                  > Jestem bardzo ciekawa co napiszesz dalej. Tym bardziej, że kojarzę Twoje wpisy
                  > dotyczące leczenia w innych wątkach - niedawno. I pomogłaś mi wpisami w moim i
                  > córki wątku.
                  > Pisalam do Ciebie na gazetowego, ale nie odpisałaś, może nie doszlo... Tym bard
                  > ziej czekam na dalszy ciąg... i mam nadzieję na miłe zaskoczenie...
                  > pozdrawiam
                  > Abi


                  Mejl doszedł właśnie widzę - nie sprawdzałam poczty od zeszłego roku big_grin
                  Już odpisuję, część odpowiedzi znajdziesz pewnie w tym co dzisiaj napisałam.
              • qwerty090 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) 26.05.12, 21:59
                Wyszłam ze szpitala na początku lutego. Ucisk w głowie znów trwał ok. tygodnia i zanim tam trafiłam już prawie minął i od tamtej pory się nie potwórzył (wiadomo, to 1 z objawów bb więc czasem coś ciśnie, ale nieporównywalnie słabiej niż tamte 2 napady); jedno oko dalej jest gorsze ale nie widzę już na nie tak niewyraźnie żeby przeszkadzało w czytaniu. Niestety powoli, powoli zaczęły się skradać objawy które znałam z czasów przed rozpoczęciem abx-ów (mrowienie, drętwienie, drganie, "tiki" głowy, mimowolne rzucanie to ręką to nogą kiedy próbowałam zasnąć). Nie wróciły natomiast bóle stawów (głównie kolana na zmianę) których pozbyłam się jesienią już po 2? mies. leczenia ILADS (wcześniej były 2 miesiące zakaźniczej dawki doxy).

                Pod koniec lutego, tradycyjnie już kiedy nie biorę abx, migrena z wymiotami.
                Wszyscy cisnęli żebym dalej łykała abx-y, byłam już nawet umówiona do lekarza który wyleczył znajomego-znajomych jakimś nieznanym mi wcześniej systemem - chyba 6 tyg. abx, 6 tyg. przerwy i test, i znów 6 tyg. abx...? Ale nieco się sparzyłam na lekach (i lekarzach), nawet jeśli ta jazda z głową i wzrokiem była jednak herksem. Poza tym 5 mies. na abx trzymałam ostrą dietę żeby uniknąć candidy, a po odstawieniu zaczęłam jeść słodycze i pojawił się nalot na języku, a po alkoholu/słodkich napojach i biegunka i b.bolesne kłucie w jelitach (kilkusekundowe ale aż mi się ciemno przed oczami robiło).
                Po olejku z oregano 2 dni z rzędu ścięło mnie znóg na cały wieczór - zimne i gorące poty na zmianę; w kwietniu zrobiłam test w laboratorium i wyszła candida.

                Na szczęście miałam zapas ziół Buhnera i książkę które zamówiłam w grudniu smile


                c.d. nastąpi...
                • qwerty090 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) Buhner 26.05.12, 23:12
                  Od 5 III jestem na protokole Buhnera.
                  Zaczęłam od cat's claw (koci pazur) 3x1. Po tygodniu zwiększyłam do 3x2 i dorzuciłam resveratrol/japanese knotweed (rdest japoński). Tydzień później zwiększyłam cat's claw do 3x3, rdest do 3x2 i dorzuciłam andrographis 3x1...czyli wprowadzałam tak, jak Buhner zaleca w książce.

                  Praktycznie od razu po włączeniu ziół wróciła ogromna senność, o której pisałam na abx-ach ILADS. Ten objaw miałam jeszcze długo przed leczeniem czy w ogóle podejrzeniem że coś mi jest, jak pisałam pojawiła się w ok. 2006 roku i próbowałam to wtedy wyjaśnić (badania perfekt, taka pani uroda, proszę się nie przejmować), a bb ścięła mnie z nóg z objawami grypy dopiero w marcu 2011. Zawsze się nasiła kiedy wybijam czymś krętki, nieważne abx-y czy zioła więc może coś w tym jest.

                  Do końca III doszłam do dawek: cat's claw 3x4, rdest 3x3, andrographis 3x2.
                  Na takiej dawce zostałam miesiąc. Męczyły mnie nudności i nie widziałam które to zioło, stawiam na andrographis.

                  Pod koniec IV zwiększyłam do: cat's claw 3x4, rdest 3x4, andrographis 3x2 i tak biorę do dzisiaj. Na początku V dorzuciłam jeszcze eleuthero - 2x2, ale kiepsko mi się zasypiało więc zmniejszyłam do 2x1, w pierwszej porcji po obudzeniu i ze snem jest ok.
                  Biorę też wit.C 1000 mg.

                  Po 3 miesiącach na Buhnerze czuję się dużo lepiej. Poza trwającymi ok.2 tyg. napadami senności kiedy wychodzę z domu na godzinę, wracam i idę spać na 2, jest dobrze. Mięśnie dalej są słabe, ale myślę że teraz to już 50-50 sprawka i bb, i tego że chyba całą jesień spędziłam śpiąc 10-12h dziennie, a resztę dnia leżąc na kanapie (senność).

                  Dalej przez większość czasu mam wrażenie że widzę i słyszę wszystko dookoła przez szybę, ale jest jakby cieńsza wink Mam takie prześwity kiedy czuję się zdrowa (nie umiem tego opisać, w jęz. ang. jest takie określenie "feeling of malaise" na uczucie które towarzyszy chorobie, nie żadna gorączka czy ból a po prostu...rozbicie? poczucie że coś jest nie tak? "złe samopoczucie" jakoś nie oddaje tego co mam na myśli, kojarzy mi się bardziej z psychiką. Po prostu coraz częściej jestem w stanie się czymś całkowicie zająć i nie czuć że z moim ciałem coś jest nie tak. Nie byłam w stanie tego zrobić przez długi czas.
                  Nie wiem jak to się nazywa, ale nie wątpię że znacie to uczucie.
                  • iza-pal Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) Buhner 27.05.12, 00:46
                    Mam nadzieję,że będziesz nas informować na bieżąco o postępie leczeniasmile
                    Dużo już za Tobą. Ta mgła umysłowa przypomniała mi moje początki. Ustąpiła natychmiast po przeczyszczeniu jelita grubego ( hydrocolonoterapia) i oczyszczaniu wątroby.Być może była związana nie tyle z bb, co z toksynami, z którymi organizm sobie nie radził.
                    Trzymam kciuki!
                    • abi0312 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) Buhner 27.05.12, 14:38
                      Dzięki za e-mail i za fajnie opisany wątek.
                      Pamiętam, że przed leczeniem też pojawialy mi się takie mocne wypieki na policzkach i ucisk w czubku głowy, a jeszcze wcześniej migreny z aurą i zawroty głowy. Co do duszności, to chyba nigdy nie zgadniemy od czego są (bb, blo, babs, czy cpn...). Buher pisze, że są też objawem bb, więc nie zawsze musi to być jakaś koinfekcja.
                      Fajnie, że kolejna osoba będzie opisywać swoje dośw. z ziołami Buhnera. Ja zaczęłam zioła wg dra Różańskiego.
                      pozdrawiam
                      Abi
                      moj e-mail: abimoje@o2.pl
                      • only_simon35 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) Buhner 27.05.12, 14:53
                        Fajnie że temat jest odnawiany, bo sam stosuję protokół buhnera w połączeniu z antybiotykami. Najpierw zacząłem od antybiotyków a teraz od 3 miesięcy jestem dodatkowo na ziołach (jakieś 2 miesiące na pełnych dawkach). Dużym plusem wprowadzenia zioł jest brak stanów stacjonarnych (że nic sie nie dzieje) tylko systematycznie leczenie się posuwa.

                        Nie wiem czy samym protokołem można się wyleczyć ale zdecydowanie podnosi skutecznośc (szybkość) leczenia.
                      • qwerty090 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) Buhner 27.05.12, 16:54
                        abi0312 napisała:
                        > Pamiętam, że przed leczeniem też pojawialy mi się takie mocne wypieki
                        > na policzkach i ucisk w czubku głowy, a jeszcze wcześniej migreny z aurą
                        > i zawroty głowy.
                        > Co do duszności, to chyba nigdy nie zgadniemy od czego są
                        > (bb, blo, babs, czy cpn...). Buher pisze, że są też objawem bb, więc nie zawsze musi
                        > to być jakaś koinfekcja.


                        Wypieki miałam od jesieni 2009, wtedy też zaczęły się moje problemy z żołądkiem i usłyszałam od lekarza że to może być stres bo "wyglądam na nerwowy typ, sądząc po wypiekach" wink Nawet tego nie wykluczałam od razu, ale zniknęły na abx-ach, a w pierwszym tygodniu po odstawieniu wróciły - dalej są, ale wtedy na początku były dużo wyraźniejsze. W zasadzie są bardziej przy linii żuchwy niż na samych policzkach...i kiedy się naprawdę pogorszą, skóra jest w tym miejscu inna, sucha.

                        Teraz mi się przypomniało że miałam je też w parę miesięcy w 2006 roku, wraz z uciskiem z tyłu głowy kiedy brałam tetracyklinę na trądzik. Z badań wygląda na to, że też rusza bb hmm
                        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9233665
                        www.eblue.org/article/0190-9622%2895%2990130-2/abstract
                        Może tamta 5-miesięczna antybiotykoterapia jakoś mnie "uratowała" przed mocniejszym przebiegiem choroby. Biorąc pod uwagę, że w połowie lat 90. miałam rumień na pół d.... i dostałam jakiś marny tydzień abx i to może być dalej tamta infekcja, (chyba nawet wg najbardziej zaciętych zakaźników szanse że wtedy ją całkiem wybiło tygodniem leków są marne), to całkiem długo udało się ją mojemu organizmowi utrzymać pod względną kontrolą....

                        Swoją drogą, zawsze mnie to bawiło (ok tak naprawdę nie do końca) że z dodatnim WB w ręku i całym zestawem objawów + rumieniem w przeszłości idę do zakaźnika modląc się żeby z łaski sypnął miesiącem doxy, a wystarczyłoby wysmarować twarz jakimś tłustym kremem, iść do dermatologa i dostałabym zapas na pół roku na cerę....
                        • qwerty090 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) Buhner 27.05.12, 16:56
                          Aha, nie bardzo wiem odnośnie czyjego posta piszesz o dusznościach? Może coś przegapiłam..
                          • abi0312 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) Buhner 27.05.12, 17:45
                            hm... coś mi się pokręciło. Pewnie sama sobie chciałam o tych dusznościach opowiedzieć smile

                            moj e-mail: abimoje@o2.pl
              • pies_z_laki_2 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) 27.05.12, 18:52
                > Wszystkie badania piękne, borelli z płynie mózgo-rdzeniowym nie ma, elisa z krwi dodatnia w klasie IgM.
                > Diagnozy brak images46.fotosik.pl/1511/93c0774ecc7e121d.gif Borelioza po tak długim okresie
                > na abx-ach wybita, ale mam się zgłosić za parę miesięcy na kolejną elisę. Czyli boreliozy nie ma już na pewno,
                > ale trzeba ją kontrolować hehe wink Zanim trafiłam do szpitala (nie wiedziałam że zrobią mi też elisę) zrobiłam WB
                > i elisę w 2 różnych labach, w obu wyszły dodatnie w klasie IgM.

                Nic nie rozumiem, masz trzy różne elisy z tego samego czasu na plusie i wystawili cię ze szpitala bez leczenia, a z zaleceniem łykania sterydów?
                • qwerty090 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) 29.05.12, 17:28

                  > Nic nie rozumiem, masz trzy różne elisy z tego samego czasu na plusie
                  > i wystawili cię ze szpitala bez leczenia, a z zaleceniem łykania sterydów?

                  Spokojnie, sterydów nikt mi nie zalecał. Zalecali zostanie w szpitalu na 2-3 tyg. dłużej żeby zrobić diagnostykę w kierunku chorób autoimmunologicznych, które potem, gdyby coś wyszło, leczyliby sterydami.
                  Tak, mam 3 testy dodatnie w klasie IgM z tego samego okresu, koniec stycznia/pocz.lutego 2011 - elisę z zakaźnego, elisę z 1 prywatnego labu i WB z drugiego. O tych prywatnych w szpitalu nie mówiłam, nawet nie wiem czy miałam już ich wyniki będąc w szpitalu, ale pokazałam dodatni WB z czerwca 2011 (mój pierwszy, pisałam o nim w pierwszym poście w tym wątku) i kiedy wtedy w szpitalu znowu wyszedł dodatni (ta elisa) usłyszałam, że teraz jak mi już coś dolega to to nie jest wina boreliozy a dodatni wynik to pozostałość po przebytej chorobie. W klasie IgM, po 5 mies. abx i 2 mies. przerwy od nich.
                  • qwerty090 Re: ...poprawka 29.05.12, 17:31

                    > Tak, mam 3 testy dodatnie w klasie IgM z tego samego okresu,
                    > koniec stycznia/pocz.lutego 2011*** - elisę z zakaźnego, elisę z 1 prywatnego labu i WB z drugiego.


                    ***2012 tam miało być

                    Dodam jeszcze, że jakby w płynu mózg-rdz. wyszłedł dodatni na bb to zostawilyby mnie na dożylne abxy. Ale wyszedł tylko z krwi.
                  • pies_z_laki_2 Re: ...i 6 miesięcy później ups ;) 30.05.12, 12:09
                    > dodatni wynik to pozostałość po przebytej chorobie. W klasie IgM

                    Doskonała ekipa w białych fartuchach... Podaj nazwę tego szpitala w wątku o NIEpolecanych lekarzach, żeby nikt więcej się na nich nie naciął...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka