martinez234
15.06.12, 23:20
Witam,
Użarł mnie kleszcz w prawe udo w okolicy pachwiny. Po maks 2 dniach (raczej dużo mniej) odkryłem go i wyciągnąłem paznkociami. Z tego co pamietam nie był najedzony, ale trochę go męczyłem przy wyciąganiu. Nie zdezynfekowałem miejsca ugryzienia. Obserwowałem to miejsce i przez tydzień nic się nie działo, wyglądało lepiej niż ukąszenie komara. Po siedmiu dniach zaczęło swędzieć i podrapałem miejsce. Następnego dnia pojawiło się blade zaczerwienienie o średnicy 1,5 cm. Poszedłem do internisty. Skierował mnie na badania. Wyniki: IgG<5 AU/ml (ujemny <10), IgM=6,8 AU/ml (ujemny <18). Jednak zaczerwienienie zaczęło przypominać bardzo blade kółko o średnicy 2 cm (ale nie przemieszcza się). Dodatkowo okolice pachwiny oraz mięśnie prawej nogi leciutko pobolewają. Internista skierował mnie do lekarza chorób zakaźnych do izby przyjęć w szpitalu na Wolskiej w Warszawie. Tam lekarz początkowo chciał mi dać doksycyklinę, ale kiedy dowiedział się, że pół roku wcześniej miałem usuwany guz mózgu (całe szczęście łagodny) zamienił to na Amotaks przez 21 dni (+Trilac). Po 2 miesiącach od zakończenia kuracji mam zrobić ponownie badania. Po przejściach z guzem mógu jestem przewrażliwiony na punkcie zdrowia i chciałbym się się Was poradzić czy w moim przypadku warto wykonać jeszcze jakieś badania, przeprowadzić dodatkowe konsultacje, na coś zwracać uwagę by nie dopuścić do poważnej infekcji. A może w ogóle brać pod uwagę inne bakterie niż te wywołujące boreliozę? Albo KZM?
Pozdrawiam,
Martinez