atrofop
04.01.13, 11:58
Witam wszystkich
Chciałbym prosić Was o ocenę mojego przypadku.
Kilka lat temu pojawia się małe zgrubienie na barku. Po jakimś czasie idę do lekarza,on orzeka że to keloid. Z jego rekomendacji zaczynam używać maść Cepan dość intensywnie. Po kilku m-cach w miejscu zgrubienia skóra zmienia barwę na czerwoną jej struktura jest niejednorodna (mozaikowa), przypomina to bliznę (rozmiary 1,5cm x 1,5cm), brak bólu, swędzenia etc. Pierwotne zgrubienie nie zanika, raczej przesuwa się na kraniec blizny. Odstawiam smarowanie Cepanem, mija półtora roku blizna nieco się rozrasta (2cm x2cm), reszta bez zmian. Udaje się do dermatologa, zlecona histopatologia (wstępne podejrzenie Atrophodermia Pasini-Pierini).
Wyniki histopatologi:
Naskórek bardzo cienki z hiperkeratozą i tworzeniem ogniskowo czopów rogowych. W skórze właściwej widoczne są intensywne nacieki zapalne limfo-histiocytarne. Nacieki te obecne są również w głębszych warstwach skóry oraz okołonaczyniowo. Przydatki skóry z cechami zaniku. Barwieniem orceiną stwierdzono częściowy zanik włókien sprężystych w górnych warstwach skóry, w dolnych występują pofragmentowane.
Obraz mikroskopowy najbardziej odpowiada zanikowemu zapaleniu skóry kończyn we wczesnej fazie (acrodermititis atrophicans Pick) prawdopodobnie o etiologii zakaźnej (borelioza?)
Wyniki wykonanych badań dodatkowych:
Przeciwciała p-jądrowe ANA < 0.5 (wynik ujemny)
Borelioza IgG - 5.0 AU/ml (wynik ujemny)
Borelioza IgM - 13.6 AU/ml (wynik ujemny)
Zatem podejrzenie boreliozy, lekarz kierujący na histopatologie poleca niezwłoczny kontak z zakaźnikiem.
Jeżeli chodzi o objawy żadnych niepokojących wymienionych w FAQ nie zauważyłem. Choruje na przewlekłą chorobę płuc (przyjmuje dużo silnych antybiotyków) wiec część objawów z FAQ takich jak zmęczenie, stany podgorączkowe wynika z tej choroby (to znaczy nic nowego nie doszło czego nie byłoby znacznie znacznie wcześniej) 2 tygodnie temu pod wpływem nietypowego ustawienia stopy zaczęła boleć mnie lewa kostka i pojawiła się opuchlizna i
czasami mały ból, która znacznie się zmniejszyła choć ciągle się utrzymuje (największa wieczorem, znika całkowicie rano). Być może miałoby to związek z objawiami stawowymi, albo to moja zbytnia skrupulatność. Mógłbym dodać może jeszcze problemy z dziąsłami (zapalenie) które maja inna przyczynę niż kamień nazębny, choć periodontolog stwierdził że nie wymaga to leczenia a tylko obserwacji.
W moim życiu kleszcz ugryzł mnie kilkakrotnie, ale nigdy nie zauważyłem żadnych niepokojących objawów. Ostatni raz (o którym wiem) kleszcz ukąsił mnie około 7 lat temu i jest mało prawdopodobne że ukąszony zostałem także później.
Ponieważ znam nieco służbę zdrowia zwracam się do Was o opinie.
Jakie w waszej ocenie jest prawdopodobienistwo że to borelioza lub pochodne?
Czy diagnozować się na własną rękę? (I wtedy co polecacie Western Blot, PCR a jeśli tak to jakie laboratorium w Łodzi)
Czy od razu udać się do lekarza. Czy jest ktoś godny polecenia w Łodzi czy szukać dalej?
Może jakieś inne sugestie.
Dzięki za wszelkie informacje.