Dodaj do ulubionych

7 lat zmagań..

07.01.13, 21:28
witajcie, trafilam juz na to forum wczesniej ale postanowilam opisac po krotce moja historie.chociaz trudno 8 lat opisac w paru zdaniach smile
zaczeło sie od wyjazdu za granice gdzie wrocilam z ugryzieniem w noge. swedzialo strasznie i rozdrapalam to, po paru dniach wydlubalam cos czarnego i zostala dziura na lydce ktora mam do dziasiaj.
Po 4 miesiacach zaczelam miec dziwne objawy- zamazane widzenie, dwojenie, okropne bole glowy, szczegolnie twarz (oczy , nos , podniebienie). wrazenie ucisku.
leki zwykle slabo pomagaly. zaczelam sie czuc przemeczona.
szukalam przyczyn boli, zatoki odpadaly,bo nic tam nie znalazlam w przeswietleniu, neurolog pierwszy powiedzial ze dojrzewam a mialam 20 lat :d i zapisal xanax. nawet nie skierowal mnie na zadne badanie.
zrobilam sama eeg glowy i wyszlo nieprawidlowe. pozniej tomograf w ktorym wyszlo ognisko zapalne. neurolog dal skierowanie na cito i postraszyl tetniakiem.
rezonans wyszedl ze stanym zapalnym <pozniej sie dowiedzialam ze to byly ogniska przeddemilinizacyjne i naczyniowe> plus torbiel. neurochirurg powiedzial ze to NORMALNE i mam dale zyc. stwierdzil napiecie miesniowe i zapisal jakies leki ktorych i tak nie bralam bo zwracalam.
po miesiacu od rezonansu zaczely mi slabnac nogi, wywalałam sie, w koncu dostalam niedowlad lewej nogi i reki i trafilam do szpitala.
tam zrobili punkcje w ktorej wyszlo podyzszone bialko oligoklonalne, borelioza ujemna..
dostaalm sterydy i manitol po ktorym glowa [przestala mnie bolec.
wypisali mnie z diagnoza wczesne SM. po 2 miesiacach ponownie wrocilam na kuracje sterydami.. noga lewa zaczela sie cofac. ale po prawej stronie zauwazyli oslabienie.
mialam juz wiecej nie isc na sterydy ale po 4 miesiacacgh niedowlad lewej nogi i reki wrocil. do tego mialam wrazenie a raczej trzeslo mi sie cale cialo. nie potrafilam normalnie sie umyc pod prysznicem, mialam wrazenie ze sie rozlece. mama musiala mi pomagac.
po przeleczeniu sterydami wrocilam do domu. neurolog zapisal mi zastrzki TFX po ktorym przez ponad rok bylam bez objawowa. co roku tylko kontrola rezonansu i u neurologa, doraznie na bol glowy trileptal.
pozaniej zaczely sie kolejne hece zwiazane z miesniami, podejrzewali ze mam miastenie , oslably mi miesnie rak i nog, do tego zez sie nasilil i zaczal kacik ust opadac z powieka. emg miesni wyszlo nieprawidlowe, proba miasteniczna jednak ujemna na miastenie. mimo to przez okolo rok bralam mestinon. miesnie sie poprawily.
po okresie remisji nastapila jednak kolejna progeresja. zaczely dochodzic inne objawy, slabosc nog znowu, mrowniena, dretwienia tej nogi po niedowladzie, objawy psychiczne, halucynacje w nocy, chlod w stopach i dloniach, zaburzenia rownowagi.wlosy sie poprzerzeedzaly fest. wtedy postanwoilam zlozyc papiero o rente i przyznali mi na rok.juz mialam wszystko w nosie.
mialam robione potencjaly wzrokowe w ktorych wyszla wydluzona latencja , uszkodzenie demielinizacyjne. no coż pogodzilam sie z tym ze to SM wink
tyle ze pozniej kolejne objawy, a to serce co jakis czas, a to prolaktyna zaczela mi szalec , alkoholu wogole nie tolerowalam. wiec przestalam go pic. skoki temperatury.
zrobilam dwa razy wb i pcr dna i borelka ujemna.
ale w zeszlym roku zrobilam LUAT i wynik dodatni na borelke. biorac zestaw ABX do luatu mialam przeczulice i zdretwienie w polowie klatki piersiowej, do tego okropne bole nog w nocy i skoki temperatury.
zaczelam leczenie, biotrakson , tinidazol. , dokcycyklina.
pozniej zmienilam lekarza i od niego dostalam cipropol, doksycyklina i metro.
po 2, 5 miesiacu stwierdzilam ze jestem zdrowa haha big_grin i prxzeszlam na ziola buhnera ktore mnie tak potargaly ze wszystkie objawy wrocily mi ze zdwojona sila.
od miesiaca ponownie sie lecze, przyjmuje biotrakson, doksycykline, metro , plus suplementy i oslonowe, grzyb, probiotyki itp..
leczenie znosze dobrze..chociaz jest jak sinusoida, zauwazylam ze po przemeczeniu mam nasiolne objawy.

może sie komuś przyda jakie objawy wystepowaly mniej wiecej podczas brania cipro i doksy, metro

31maj-początetek zestawu doksy/cipro i metro
pierwsze 2 , 3 dni bol gardla, uczucie choroby, grypy, zazwyczaj wieczorami i w nocy zanurzenia serca , trudnosci z zasnieciem

3czerwiec- bole nog od kolan , rwanie, swędzenie, bol z tyłu pleców ustapił, bol w udzie po wewnetrznej stronie promienujacy do pachwiny ustapil, dreszcze, uczucie zimna zwieksza sie po zażyciu metronidazolu

5 czerwiec- problemy z zasnieciem, niemarowe bicie serca, dusznosc

12.czerwiec- uczucie depresyjne, stan przygnebienia, bicie niemiarowe sterca

co 2 tygodnie uczucie grypy, choroby, bol gardła, oslabienie ( tu pamietam ze to bylo coś okropnego, oslabienie fest z chodzeniem do lazienki na czworaka)

27.czerwiec- powiekszony wezel chlonny na karku

caly czerwiec problemy ze snem

29.czerwiec pierwsza dawka unidoxu( wczesniej do cipropolu bralam biseptol przez miesiac)

30 czerwiec - oslabienie, bardzo niskie cisnienie, duszność, dreszcze

7 lipiec- bol nóg, szarpanie, rozdraznienie, niskie tętno w granicach 52-53

8 lipiec - ból nóg dalej

16-17 lipiec 0 stan depresyjny, dusznosc, plytki oddech, rozdraznienie

poprawa w spaniu

22 lipiec, odstawienie abx przejdzie na ziola.

sierpien poprawa ogolna

połowa wrzesnia powrót objawów wzmozonych

1 grudzien doksycyklina, metronidazol

4 grudzien biotrakson do teraz

pod koniec lipca odstawilam i przeszlam na ziola<koci pazur., rdest ,zen szen i andrografis ale chwilowo bralam )

wrzesien -
uczucie niestabilnosc wrocilo
zabrzenia rownowagi chwilowe
bole nog, najczesciej uda--wjezdzałam tramal wtedy
dretwienia kolan w nocy najczesciej
mrowienie, uczucie dreszczy
bol okolicy oachwiny
bol za oczami, czolo
stany pogoraczkowe
wrazenie slabosci okropnej
blyski w oczach wrocily tez

leczenie od 1.12
metronidazol i doksycyklina
1.12
Obserwuj wątek
    • chemdog Re: 7 lat zmagań.. 07.01.13, 22:27
      wiedza czasem rodzi się z niewiedzy....i poczytałem sobie całe to i widzę że cię niezle pomęczyło i jak zwykle wielka "wiedza" lekarzy ci pomogła mam nadzieję.że już dojrzałaś od tego czasu jak miałaś 20 lat hehe to mnie rozwaliło nobel dla tego lekarza się należy z dziedziny neurologi ale nie ty pierwsza trafiasz na takich mistrzów standard dobrze,że cię te leki immunosupresyjne nie posadziły na wózek jeszcze przy boreliozie sterydy tylko cię dobiły taka jest prawda na chwilę dały złudne poczucie a borelia się rozwijała swoim torem ale widzę że się trzymasz jakoś i w takim stanie jak cię pomęczyło zakładam,że jesteś młoda jeszcze i organizm ma duże szanse na wyleczenie całkowite trochę się pogubiłem w tym jak poczytałem ale i tak streścić kilka lat w krótkim opisie to trzeba mieć wenę i styl hehe żeby dobrze wyszło w takim jak ty przypadku podobnym do mojego zresztą z tym,że bartonella była także u mnie mogę powiedzieć cierpliwości tutaj niema prostej ścieżki i czy zioła czy abx to drugie max.dwa lata potem niema sensu lekooporność krętków itp.wyjałowienie,grzyb i nawrót choroby na nowo pod wpływem antybiotyków krętki się otorbiają i przechodzą w cysty a ciągle metronidazolu jeść nie idzie...powalcz z antybiotykami jeszcze poczekaj dobrze robisz zapisujesz wszystko itp.dołącz dobre suple.niacynę przede wszystkim żeby lepiej do tkanek szły leki no i maksymalnie zwiększać natuarlną obronę organizmu a ile jadłaś Buhnera,że mówisz ze cię poturbował??? w takim przypadku jak ty to na ziołach minimum 12 miesięcy aby mówić o skutkach pozytywnych nie da się zrobić czegoś w dwa miesiące bo jak sama widzisz po badaniach choroba zrobiła swoje już i organizm potrzebuje czasu a dobijanie sie potem ciągle abx też nie jest rozwiązaniem ja zjadłem wszystkie zestawy i potem nic już nie dawały do pewnego stopnia był progres i potem objawy powracały takie błędne koło więc liczę że przeanalizujesz to wszystko i dasz radę ....
      • uruz2 Re: 7 lat zmagań.. 07.01.13, 22:52
        Amelko,

        Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że jesteś prekursorką - pierwszą na tym ( na innych już takie stwierdzenia padły) forum osobą, która oficjalnie przyznaje, że Pan B. i jego zioła, nie są panaceum na bb z koinfekcjami.
        Jeśli miałaś spektakularną poprawę po tak krótkim czasie, nadal jest szansa na pełne wyleczenie!!!

        Czego serdecznie życzę i pozdrawiam !!!!

        • zielarz22 Re: 7 lat zmagań.. 10.01.13, 14:40
          Uruz już cie chyba straszy, czy kiedykolwiek Buhner napisał, że jego protokół ziołowy jest panaceum na boreliozę?
          Abx bierzesz latami a chcesz aby zioła zadziałały w 2 czy 3 miesiące.
          Amelko życzę powodzenia biotrakson jest najlepszy.
      • amelka282 Re: 7 lat zmagań.. 07.01.13, 22:54
        lekarz podejrzewa u mnie koinfekcje blo ale wyniki mam wciaz ujemne i sama nie wiem co o tym sadzic, mam te guzki na nogach bolesne, dr z łodzi mowi ze to guxzki wlokniakowate.
        buhnera 2 miesiace, wiem ze to krotko ale mnie tak siekło ze mi niedowlad powrocic chcial i naprawde niemile objawy, plus wymoty, buhner odpisal ze mam brac najmniejsza dawke,m przy czym kazdy w necie trabił ze trzeba zwiekszac bo najmniejsza nie dziala.
        zauwazylam ze najwieksza poprawe mam na biotraksonie. a co bedzie jak go skoncze nie wiem..jeszcze 3 miesiace. w sumie mam dni bezobjawowe a pozniej nagle mnie sieknie z objawami.
        generalnie zauwazylanm, ze przemeczenie, stres robi swoje i objawy wracaja, alkohol odstawiony juz pare lat temu , bo jedno piwo zwalalo mnie z nóg i tracilam pamiec.
        tak masz racje z tymi sterydami..noga mi sie cofnale ten niedowlad, ale bol miesni po sterydach byl koszmarny...
        • amelka282 Re: 7 lat zmagań.. 07.01.13, 22:56
          hej uruz a my sie z chlamydii znamy ale mam inny login wink
          no za ziolka podziekuje, jakby przetrzepaly zoladek to zdecydowanie wole dietke i abxy.
          jedynie co to polubilam zen szen.
    • pies_z_laki_2 Re: 7 lat zmagań.. 08.01.13, 18:06
      Ależ historia! Chyba bym zaskarżyła tego jednego z drugim konowałem!
      Następna pacjentka u której można wyleczyć abaxami SM...

      Skoro leczenie pomaga, to znaczy, że masz wielkie szanse na WY-leczenie smile
      Tylko musi to potrwać, ale jesteś w dobrych rękach!

      Trzymaj się ciepło,
      • simoo2 Re: 7 lat zmagań.. 10.01.13, 21:18
        cofnąc nieuleczalna chorobe SM - w kwesti diagnozy SM czasami taka pomyłka się zdarza tylko niestety diagnoza przeszła z ciężkiej choroby na ciężką sad
      • amelka282 Re: 7 lat zmagań.. 10.01.13, 22:24
        Napewno zakaznika bym podała do sadu..z ktorym sie cackałam w sadzie wink
        no cóz..nie ma lekko..zakaznik smieszny taki powiedzial ze nie mam boreliozy, mam inne choroby ktore mam sobie poszukac, napewno da mi opinie ze zdrowa jak kon w kwesti borelki( zdenerowal go bardzo moj wynik od dr W,powiedzial ze to konowal i do sadu poda winksmile ten zakaznik ma bardzo zla opinie, z tego co sie dowiedzialam od znajomego, ktory rozmawial z prawniczka i pania Liliana od stowrzyszenia.
        neurolog bardziej uprzejmy , stwierdzil nawrót ..SM smile mam nadzieje, ze mi rente przywroca. jak nie bede dalej szła.

        zdrowia dla wszystkicjh, bede co jakis czas pisac jak to jest, jak narazie mam równia pochyła, ale sie nie można poddąc, chociaz juz dzis prosilam lekarza o oddzial psychiatryczny, bo rycze co rano uncertain.
        pozdrawiam
        • pies_z_laki_2 Re: 7 lat zmagań.. 11.01.13, 09:34
          Pisz, pisz koniecznie, kontakt z żywym ludziem po drugiej stronie kabla / monitora daj bardzo wiele, może i dla ciebie będzie to jakiś wentyl...

          Z drugiej strony bardzo ci kibicuję, trzymam kciuki i dlatego koniecznie daj znać co jakiś czas jak ci idzie. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej!!!

          Właśnie za oknem pojaśniało, to na pewno dobry znak smile
      • gralint Re: 7 lat zmagań.. 24.01.13, 16:18
        pies_z_laki_2 napisała:

        > Następna pacjentka u której można wyleczyć abaxami SM...

        Ale GDZIE jest to wyleczenie? Ktos placze codziennie rano..z radosci ,ze sie wyleczyl?
        • amelka282 Re: 7 lat zmagań.. 30.01.13, 12:44

          u mnie poki co nastapila jakas 2 dniowa remisja chyba, ostatnio ciezkie pogorszenie z głowa mialam, kompresy sciagaly okropna goraczke z glowy. bolalo z tylu i na kark z plecami. do tego sztywnosc i jakis dziwny ucisk. powrót objawu sprzed paru lat. ale odpuscilo po 3 dniach.nic nie pomagało dopiero te kompresy z lodem.
          wenflon mam w szyi teraz, rece sie musza zregenerowac
          pozdrowink
        • margolcia_63 Re: 7 lat zmagań.. 30.01.13, 13:23
          gralint napisał:

          > Ale GDZIE jest to wyleczenie? Ktos placze codziennie rano..z radosci ,ze sie wy
          > leczyl?

          Jak czytam takie wpisy to mi się pilniczek do paznokci otwiera w kieszeni.
          Zastanawia mnie, dlaczego nie ma tak bzdurnych uwag na innych forach jak "Nowotwory", "Cukrzyca".............? Za to ustawicznie zdarzają się akurat na tym forum? Z reklamacjami, że choroba się nie leczy, zwłaszcza sama zgłaszaj się do zakaźników, albo wal od razu do wyższej instancji do Pana Boga.
          Póki co, zapoznaj się co to za cudo i dlaczego się sama nie leczy i dlaczego większość nawet wyleczonych-zaleczonych, już nigdy nie odzyska stanu jaki był przed chorobą. Miłej lektury.
          • gralint Re: 7 lat zmagań.. 31.01.13, 11:21
            margolcia_63 napisała:

            > Jak czytam takie wpisy to mi się pilniczek do paznokci otwiera w kieszeni.

            A mi sie wydaja bzdurne wpisy "kolejna osoba z SM wyleczona a abx".
            Niestety w bb obszary demielinizacji w mózgu (a dokladniej inflamation regions) cofaja sie po abx w SM nie cofną sie. Nie ma sensu leczyc SM antybiotykami.

            > Zastanawia mnie, dlaczego nie ma tak bzdurnych uwag na innych forach jak "Nowot
            > wory", "Cukrzyca".............?

            Zapędzilas sie dziewczyno, ale to Twoj problem.
            • simoo2 Re: 7 lat zmagań.. 31.01.13, 12:27
              Zaszło jakies nieporozumienie.
              Oczywiście ze nikt nie leczy SM antybiotykami. Poprawa w SM (a wręcz cofanie) po zażyciu antybiotyków może się dokonać przy złej diagnozie boreliozy zakwalifikowanej jako SM.
              • maleoobeauty Re: 7 lat zmagań.. 31.01.13, 14:32
                ...a ja dodam, że takich ludzi źle zdiagnozowanych (np. na SM lub RZS) jest baaaaardzo dużo...
            • pies_z_laki_2 Re: 7 lat zmagań.. 31.01.13, 14:50
              Bo widzisz Gralint, żeby zrozumieć co napisałam, to trzeba przeczytać cały wątek, a nie tylko jedno wyrwane z kontekstu zdanie...
    • chris13311 Re: 7 lat zmagań.. 03.02.13, 11:11
      amelka, cieszę się że u Ciebie in plus.
      U mnie wiele objawów było podobnych, ale moja borelioza jest bardzo stara.
      Objawy narastały kilka lat: bóle głowy, zaburzenia widzenia, mrowienia, drętwienia, lęki, zaburzenia rytmu serca, osłabienie nóg, zawroty i bóle głowy, najróżniejsze bóle, lęk przed wyjściem na zewnątrz itp. Wszystko w różnych okresach w różnym nasileniu.

      Włóczyłem się po lekarzach z 3 lata i nic. Dopiero jedna Pani neurolog powiedziała, żebym się zdiagnozował na boreliozę. Już pierwszy wynik był pozytywny! Później został potwierdzony w szpitalu na leczeniu antybiotykami. Okazało się że mam lub miałem 35 z 48 objawów tej choroby podanych przez dra Burrascano.

      Obecnie leczę się już 8 miesięcy i powolutku zaczyna być coraz lepiej, ale ciągle nie jest tak jak bym chciał. Zapiski o historii choroby prowadzę na wspolnymisilami - znajdziesz po nicku.

      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka