Dodaj do ulubionych

mamy z borelioza

28.01.13, 11:00
Drogie dziewczyny, wiem ze temat byl walkowany juz wielokrotnie, ale nie moge sie doszukac konkretow.jak to jest z zajsciem w ciaze po leczeniu przewleklej boreliozy, bardzo bardzo starej.lecze sie 9 miesiecy, czy sa szanse ze mozna po takim okresie starac sie o dziecko czy juz nie mam szans na potomstwo.przeciez w nieskonczonosc nie bede tych lekow brala. czy mozna jakos zabezpieczac dziecko przed ewentualnym zakazeniem w ciazy? prosze napiszcie kochane co o tym myslicie.czy wswzystkie kobiety z borelioza sa na straconej pozycji, przeciez to jest takie wazne w zyciu kobiety.wypowiedzcie sie.dziekuje.
Obserwuj wątek
    • madziaifilip Re: mamy z borelioza 28.01.13, 13:37
      Zajście w ciążę i urodzenie żyjącego zdrowego dzieciątka jest moim celem i motywacją w tym leczeniu, w lutym będzie rok jak biorę leki. Postawiłam sobie pewną granicę do której te leki mogę brać, wierzę że się wyleczę co zwiększy moje szanse na kolejne macierzyństwo. Nie czytałam na forum , nie znalazłam nikogo kto wypowiadałby się z pozycji kobiety która leczyła się abaxami tyle i tyle, zakończyła z sukcesem bądź nie leczenie, i jest w ciąży lub urodziła dziecko...... a szkoda bo to daje dużą nadzieję. Może ludzie już nie piszą, może im się nie chce, nie wiem. Bardzo pragniemy z mężem dziecka, wiem że kolejnej straty nie przeżyję dlatego walczę wpierw o siebie, swoje zdrowie, ale nie zamierzam ciągnąć tego w nieskończoność. Pozdrawiam,
    • xsenia.pl Re: mamy z borelioza 28.01.13, 14:21
      dziekuje ci za odpowiedz.ja tez bardzo pragne dziecka a niesttey latka mi leca. i mam wrazenie ze przez te chorobe jestem na straconej pozycji, birac tyle czasu leki i tak nie wiadomo czy sie to wyleczy badz tylko zaleczy.ile to mozna ciagnac.momentami mam dosc.tylko wszyscy strasza, a przeciez jest tyle chorych kobiet i kazda nie moze miec dzieci.nawet jak bede brala dwa lata leki to kto mi da gwarancje ze urodze zdrowe dziecko.
      • uruz2 Re: mamy z borelioza 28.01.13, 15:38
        Dziewczyny, dziecko musi mieć matkę, która je wychowa. Najpierw Wy, a kiedy samopoczucie będzie dobre - porozmawiać z lekarzem o ochronie dziecka w trakcie ciąży.

        A gwarancji nie mają nawet zdrowe kobiety. Zawsze istnieje ryzyko wad genetycznych, bądź rozwoju jakiejś infekcji w stanie błogosławionym. smile
      • mola53 Re: mamy z borelioza 28.01.13, 15:56
        witam.. a jaką masz gwarancje ze bedac zdrowa urodzisz zdrowe dziecko? czy zdrowe kobiety nie rodza chorych dzieciatek ..jestem kobietą na tym forum która zaczęła leczenie , zaszła w ciązę, przerwała leczenie na 9 okrutnych miesiecy i wróciła do leczenia[skonczyłam rok ilads zero poprawy]mamy przępieknego przecudownego chlopca nie byłam z nim jeszcze u lekarza.. jest dla mnie cudem nad cudami..rodziłam bez znieczulenia 12 godzin z bólami całego ciała z rwa kulszową..nie lubię o tym mówic, tego wspominac..tak się ciesze ze los wybrał za mnie..często myslę ze choroba tak duzo mi zabrała ale dała mi nam synka..jestem szczęsciarą..to nic ze nie umię wyjsc na spacer ale ta miłosc do niego w tej chorobie jest wyjątkowa..kazdy dzien nie mogę wstac z łózka ale wstaję ..resztę dopowiedz sama
        • xsenia.pl Re: mamy z borelioza 28.01.13, 16:31
          dziekuje ci za odpowiedz.wlem wlasnie ze nie mam pewnosci tylko mam caly czas wyrzuty sumienia ze jak zajde wciaze. a bardzo tego chce to wszyscy naokolo mi mowia ze narazam dziecko na borelioze wrodzona.nie mam sie kogo poradzic.
          • mola53 Re: mamy z borelioza 28.01.13, 16:52
            taaak ja tez to słyszalam a nawet wiecej .. usunęłam..ale od tych co to usłyszałam a w koncu od całego swiata.. pytałas o taka osobę wiec się wpisałam.. chyba nie będzie nas zbyt wiele..to nie jest sprawa do poradzenia..borelioza wrodzona- moze ale nie musi zachorowac to kwestia układu odpornosciowego.. pozdrawiam
            • xsenia.pl Re: mamy z borelioza 28.01.13, 17:04
              dziękuję ci bardzo.
              • madzior89 Re: mamy z borelioza 28.01.13, 21:15
                Jesli mogłabym pomóc, to polecam wykonać w pierwszej kolejności test obciążeń organizmu, metodą Dr.Volla w Małopolskim Centrum Promocji Zdrowia. Ta metoda pozwala w ponad 90% wykryć wszystkie patogeny w organizmie (bakterie, grzyby, toksyny m.in. borelii, roztocza). Można je usunąć za pomocą terapii detoksykacyjnej , czyli tzw.prądów.
                • uruz2 Re: mamy z borelioza 28.01.13, 21:30
                  Lepiej już nie pomagaj. Chyba że masz na sfinansowanie dziewczynom tej metody leczenia. Jeśli tak, to pewnie zaryzykują...

                • mola53 Re: mamy z borelioza 29.01.13, 09:00
                  a co do tematu ma test obciązen? w rodzinach patologicznych kobiety z bakteriami, roztoczami grzybami, to rodza własnie zdrowe dzieci.. ja 3 razy na tym byłam- 3 dni zmarnowane kupa kasy zwłaszcza na podróz, po 5 godzin siedziałam obok ludzi którym tez borelia wyszła ,wszyscy usmiechnięci z innymi schorzeniami przyjezdzali- ale wszystkim bb wychodziła!! nikt objawów nie miał .. obiecywali mi poprawę po 1 góra 2 spotkaniu!!!moze tam te prądy pomagają w drobiazgach i pobolewaniach a nie w naszej bb z koinfekcjami gdzie latami cierpimy, bierzemy kg abx i ziół!!!!!
                  • xsenia.pl Re: mamy z borelioza 29.01.13, 09:32
                    Dziekuje Ci bardzo, niewiele jest tak pozytywnych wpisow.Mnie tylko ciagle strasza ta wrodzona borelioza i jak potem ewentualnie zyc z wyrzutami sumienia.juz czasami mam dosc tych lekowa a mowia ze nawet trzeba sie po dwa lata leczyc.
                    • mola53 Re: mamy z borelioza 29.01.13, 12:28
                      xeniu - kto cie tak straszy z tą boreliozą wrodzoną? powiedz im o mnie .. ja mam jeszcze chlamydie pneumonie jernisiozę ierlichię ..zapytaj co lekarz ma do powiedzenia mi powiedział to co ci napisałam powyzej.. a ty sama musisz wiedziec czy dałabys radę w razie czego z mniej lub więcej chorowitym dzieckiem lub - zdrowym bo ja jestem tego przykładem.. są tez przykłady poronien,smierci po porodzie..ale normalnie tez to ma miejsce na co dzien, nie cza miec bb.. a wyrzuty sumienia ...w ciązy nie przyszło mi to do głowy.. wiedziałam ze jak urodzę dam z siebie 1000procent i poruszę niebo i ziemię w razie jakiejkolwiek ułomnosci.. ja sie z tym liczyłam..
    • kindddzia Re: mamy z borelioza 29.01.13, 11:18
      Dziewczyny ja juz gdzies tu pisalam. leczylam sie rok, dosc mocno, lacznie z wlewami. Po 11mies do zakonczenia zaszlam w ciaze, po 9 mies urodzilam cc coreczke, sliczna, zdrowa, madra, bardzo ladnie sie rozwija, ma teraz pol roku.
      Pod koniec leczenia mialam sporo objawow, ale takich nietypowych i juz w ogole sie nei polepszalo, stwierdzilismy, ze to juz nie bb, a pewnie grzybica, bo zagrzybiona bylam strasznie. Nadal mam z tym problem. Przeszlam na diete, bralam duzo lekow p.grzybiczych i jakos zaczely te objawy ustepowac, zachadzac w ciaze juz mialam sytuacje pod kontrola. Natomiast w ciazy grzyb lubi uderzyc, wiec sie meczylam bite 9 miesiecy, lekarz prowadzacy za glowe sie lapal juz. Cala ciaza probiotyki, nystatyna, rozne globulki, a i tak mi dokuczalo.

      No i nie wiem czy Mala z jakas wrodzona grzybica sie nie urodzila, wszyscy lekarze uspokajali, ze to rzadko sie zdarza, ze nic nie bedzie. No i w sumie nic sie nie dzieje takiego strasznego, ale od urodzenia ma problemy z brzuszkiem, juz powoli coraz mniejsze, ale jednak. I takie nietypowe, niby sugerujace alergie, skaze, ale tak nie do konca i takie niewiadomo co. Poza tym jest super. Mam nadzieje, ze grzybek, ktory sobie pojdzie w las za jakis czas, lub zwykla niedojrzalosc ukl pokarmowego. O zarazeniu bb nie mysle.

      Ja sie czuje nadal dobrze. Chociaz pewnie, gdybym nia miala dziecka, to bym sobie jakies objawy wynalazla, ale nie mam teraz na to czasu wink


      I tu jeszcze taki temat znalazlam forum.gazeta.pl/forum/w,26140,136275734,136275734,Urodzilam_.html

      powodzenia! bedziecie wiedzialy czy czujecie sie dobrze na tyle by rodzic, a lekarz prowadzacy moze zlecic oslonowo abx w czasie ciazy. Tylko uwazajcie na grzybice, straszne paskudztwo
    • syt3 Re: mamy z borelioza 31.01.13, 21:45
      Witam
      Przypomne wam moja historiesmile W 2008 , a dokladnie bylam wtedy w 4 miesiacu ciazy zobaczylam u siebie rumien wedrujacy czyli wiadomo - borelka. Do konca ciazy przeszlam pieklo, poniewaz zaden lakarz nie dawal mi gwarancji, ze dziecko bedzie zdrowe, a co niektorzy okropnie mnie nastraszyli. Dziki pomocy Pani doktor z Krakowa zaczelam brac antybiotyki do konca ciazy, takie zeby dziecku nie szkodzily. Dziecko urodzilo sie zdrowe, testy po porodzie wyszly ok. Teraz corcia jest swietnie sie rozwija ma juz 4,5 roku. Po porodzie tak naprawde wszystkie objawy sie nasilily i czulam sie fatalnie. Leczylam sie prawie rok. Wszystko minelo . W 2011 roku urodzialam 2 dziecko. Tez zdrowe. Nie bojcie sie, jesli jestescie przeleczone to moze pod kontrole lekarza mozna leciec na amoksy przez cala ciaze. Teraz synek ma prawie 2 latka a ja czuje sie coraz gorzej i chyba musze wykonac jakies powtorne testy w kierunku borelki, ale mam 2 czadowych dzieciakowsmile
      • mola53 Re: mamy z borelioza 01.02.13, 07:54
        xeniu-juz 3 kobiety sie wpisały-jak widac szanse na bycie mamą sa i to wielkie!!!!!!!!!!!!!!!!!pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka