Po b. długim okresie moich przemyśleń za i przeciw. Po wielu przepłakanych dni i nocy postanowiłam spróbować leczenia abx, pomimo ryzyka uszkodzenia mięśni, nerwów i całego mojego stanu zdrowia.
Jestem tym potwornie przerażona i proszę o wsparcie Was, osoby doświadczone.
Szukałam przez ten miesiąc ludzi którzy wyszli z bb zanikiem mięśni, ale albo ja nie potrafię szukać, albo takich ludzi nie ma... Jest jakiś wątek i nagle cisza, nic....
Mój mąż z całych sił chce mi dać wsparcie, ale do tej pory to ja raczej pełniłam tą funkcję i martwię się o niego bo jest obdarowany HCV i jego kondycja po półrocznym leczeniu interferonem, rybawiryną itd. nie jest najlepsza. Normalnie dom jak szpital zakaźny
Zaczynam od rifampicyny, jak myślicie po jakim czasie dołączyć minocyklinę? I czy od razu mam wziąć całą dawkę 300?