Dodaj do ulubionych

Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit

25.01.15, 11:44
Witam,
Ciekawy artykuł, ważne odkrycie.
stm.sciencemag.org/content/6/263/263ra158
Wniosek jest taki, że wszystko co zakłóci homeostazę równowagi flory bakteryjnej, wpłynie też na szczelność bariery krew-mózg. Wagi tego odkrycia nie muszę chyba nikomu tłumaczyć.
Dla mnie jest to odpowiedź na kilka pytań, które mnie od dawna dręczyły.

Tłumaczenie:
Bakterie jelitowe kontrolują przepuszczalność bariery krew-mózg
"Pod koniec 2014 roku w Science Translational Medicine opublikowane ciekawe wnioski na temat wpływu mikrobów jelitowych na rozwój bariery krew-mózg przed i po urodzeniu, w tym konkretnym przypadku użyto modelu zwierzęcego i badanie oparto na myszach.
(...) Jak pokazują naukowcy to bakterie jelitowe kontrolują przepuszczalność bariery krew-mózg. Bariera, która ma chronić mózg przed infekcjami czy toksynami, jest tworzona poprzez ścisłe połączenia pomiędzy komórkami śródbłonka, znajdującego się w naczyniach krwionośnych. Bariera jest na tyle szczelna, ze większość protein i molekuł nie dostanie się do środka. Te, które mogą przedostać się do mózgu potrzebują selektywnego transportu poprzez specyficzne receptory. Analogiczna bariera znajduje się oczywiście w jelitach.
Mikrobiota jelit ma wpływ na rozwój mózgu i jego funkcje, co już zostało wcześniej udowodnione naukowo, więc kolejnym krokiem było przeanalizowanie, czy ten wpływ nie jest częściowo wynikiem kontroli bariery krew-mózg.
Naukowcy porównali rozwój bariery krew-mózg sterylnego i normalnego płodu. U myszy z normalną mikrobiotą wykazano prawidłowe zamknięcie bariery krew-mózg wraz z rozwojem płodu. Przeciwciała wykryte na początku rozwoju płodu, które bez problemu wkraczały do mózgu, pod koniec okresu płodowego były już ograniczane. U myszy ze sterylną mikrobiotą przeciwciała nadal przekraczały barierę krew-mózg.
Zwiększona przepuszczalność była powiązana z dezorganizacją i niską ekspresją protein w ścisłych wiązaniach między komórkami. Co gorsze, taki stan dalej ma miejsce w dorosłym życiu, jeżeli flora bakteryjna pozostanie niezmieniona. Do tej pory uważano, że mikrobiota ma wpływ na nasze zdrowie jak już jesteśmy na świecie, a teraz wiemy już, że spora część procesów związanych z nieoptymalną florą jelit ma miejsce jeszcze przed przyjściem na świat.
Naukowcy przeprowadzili jeszcze szereg innych eksperymentów. U dorosłej myszy, transplantacja kału od osobnika zdrowego, nie tylko zmieniła ekspresję protein ścisłych wiązań bariery krew-mózg, ale również zmieniła przepuszczalność bariery. Podobny efekt uzyskano podając sterylnej myszy bakterie uzyskane z krótkich łańcuchów kwasów tłuszczowych.
Kolonizacja sterylnej myszy Clostridium tyrobutyricum, czyli korzystnym szczepem Clostridium, który produkuje maślan podczas fermentowania prebiotyków, spowodowała szczelniejszą barierę krew-mózg. Podobnie podanie Bacteroides thetaiotaomicron i maślany sodu przez 3 dni zmniejszyło przepuszczalność bariery. Model zwierzęcy udowadnia, że takie krótkie łańcuchy kwasów tłuszczowe mają duży wpływ na regulację co wchodzi, a co nie wchodzi do mózgu.
Naukowcy stwierdzili również, że wszystko co zakłóci homeostazę równowagi flory bakteryjnej, wpłynie też na szczelność bariery krew-mózg. Jest to szczególnie ważne dla matek przyjmujących antybiotyki lub inne leki podczas ciąży, jak również osób nie dbających o przyjazną dla jelit dietę.
Co jeszcze istotne, rozwój i ostateczne uszczelnienie bariery krew-mózg nie kończy się wraz z porodem tylko trwa jeszcze kilka dni po nim, i takie incydenty jak podanie antybiotyku w pierwszych dniach życia lub nawet cesarskie cięcie, będą miały wpływ na szczelność bariery krew-mózg."
Obserwuj wątek
    • igm_20_4_pmr Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 25.01.15, 12:06
      Dzięki Adrian - dobry art !
    • neuro21 Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 25.01.15, 12:25
      Moje wnioski po lekturze są przerażające. Dzięki za podzielenie się tym świetnym artykułem!
      • samento Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 26.01.15, 09:40
        www.chlamydioza.pl/viewtopic.php?t=3017&sid=351d3dde82536a2b387e9a69b2ca17bf
        • marekbiolog Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 26.01.15, 09:57


          To mogło by sie zgadzać bo za przeciekanie bariery krew mózg są odpowiedzialne enzymy proteolityczne z grup MMP . Borrelia aktywuje te enzymy w celu skuteczniejszego przemieszczania się i aktywowania stanów zapalnych. Dr Burrascano wspominał o tych enzymach. Hamuje je niektóre zioła jak olejek lawendowy, magnolia . Jan Oruba w swoje książce Naturalna terapia biologiczna w leczeniu boreliozy z Lyme to opisuje . Jestem teraz na tym protokole ,zobaczymy stosuje też zioła fitocydowe różańskiego.
          • miroslaw111 Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 26.01.15, 12:02
            marek , książkętrzeba koniecznie kupić,
            w innym wątku piszesz że Różański żle dobiera zioła , możesz napisać które więc nie produkują kortysteroidów ?

            sądzisz że protokół Oruby może nieść podobną skuteczność co Buhner lub nawet lepszą ?
            • marekbiolog Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 26.01.15, 15:18

              Musimy pamiętać ze są zioła które również działają na układ endokrynny (hormonalny).
              Mogą oddziaływać na układ odpornościowy podobnie jak syntetyczne sterydy choć nieco subtelniej.
              Wiemy również jak istotne jest unikanie sterydów w boreliozie.
              Dlatego jak czytam że ktoś stosował zioła przeciwzapalne i mu pomogły a potem niewiadomo dlaczego
              nastapiło pogorszenie to należy sie nad tym zastanowić.

              Różański w sumie to poza ziołami fitocydowymi ma niewiele do zaproponowania w kwestii
              leczenia boreliozy.
              Gdy Buhner pisał książkę bardzo niewiele wiedziano o limfocytach Th17.
              Generalnie błędem jest obwinianie limfocytów Th1 za wszystko co złe w boreliozie to Th17 są w dużym stopniu odpowiedzialne za objawy.
              Książka Buhnera się troche zdezaktualizowała,pisał ją w 2005.

              Oruba ksiązke napisał chyba zbyt naukowo choć mi to w sumie pasuje bo nie bawi się w ezoterykę, pisze konkretnie co działa a co nie,potwierdza to badaniami naukowymi.
              . Jest kilka świerzych pomysłów jak inhibitory enzymów borrelia, limfocyty Th17 i komunikacja bakteryjna.
              Na pewno to krok w przód w stosunku do buhnera.


              Niektóre zioła i kwasy jakie proponuje w książce to:
              Korkowiec amurski (Phellodendron )
              Kwas betulinowy
              Kwas ursolowy
              Kora magnolii

              ps. olejek lawendowy można stosować doustnie
          • kk2011 Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 26.01.15, 13:49
            Mam takie spostrzeżenie, po zjedzonym posiłku odczuwam większe szumy w głowie i zaczyna bardziej łomotać serce do tego stopnia że nieraz muszę wziąć betabloker.
            Piłam swego czasu olej z czarnuszki , reklamowany jako przeciwzapalny ale też odczuwałam pogorszenie .
            Zaczęłam stosować miksturę Słoneckiego - Alocit ale w pewnym momencie jakoś nie czułam się wyraźnie a może należało przetrzymać.
            Coś jest na rzeczy z tymi enzymami ale jak to rozpoznać.
            I czy olejek lawendowy można stosować doustnie?
            • alutka1977 Pytanie do KK 2011 31.01.15, 18:53
              Cześć po przeczytaniu twojego posta stwierdziłem iż mamy podobne objawy dotyczące ból po jedzeniu.U mnie objawia się w ten sposób iż jak zjem posiłek lub lek zaczyna mnie bolec głowa bardzo a boli mnie już dosyć długo,troche tez podnosi się tętno( bez bólu brzucha).Nie toleruje tez różnych leków myślałem że to grzyb ale w badaniach nie wyszedł łącznie z arabinitrolem ,pomimo tego przeleczyłem go naturalnymi metodami .Zastanawiam się czy leczeniem nie zaburzyłem czegoś może jakiś enzym i utrudnia mi wchłanianie.Szukając przyczyny dochodzę do wniosku iz musi być coś nie tak z jelitami lub żołądkiem i dlatego spróbuje eznymu wraz z HCLem zobaczymy co będzie.Zauważyłem jak mam mniej w żoładku to lepiej egzystuję.Dodam że lecze sie antybiotykami i ziołami ok.16 miesięcy i nie widze poprawy.Jeżeli pozostali maja jakieś pomysły proszę o rade.Obecnie BB ujemna ,Bart wątpliwa i IGG babesja powyżej.Z góry dzieki.
            • hashitess Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 31.01.15, 19:26
              Gastroskopia się kłania?!
              • alutka1977 Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 31.01.15, 19:59
                gastroskopia czysta...
                • adrian_fenig Objawy po jedzeniu 01.02.15, 14:25
                  Witam,
                  Ja w czasie antybiotykoterapii, ale także podczas leczenia fitoncydami roślinnymi, miałem bardzo dokuczliwe objawy po jedzeniu. Były to:
                  a) mrowienia w karku,
                  b) przedziwny objaw polegający na miganiu "światełka" w dolnym polu widzenia lewego oka.

                  Lekarz ilads nie potrafił odpowiedzieć na pytanie o przyczynę powyższych reakcji. Pierwsze podejrzenie padło na candidę, ale po podleczeniu grzybicy objawy zmniejszały się tylko częściowo.
                  Kilka miesięcy szukałem odpowiedzi na to pytanie. W końcu udało mi się ją znaleźć w książce Andrzeja Janusa. Mianowicie w wynika obciążenia trzustki lekami, a także samą infekcją bakteryjno-grzybiczą dochodzi do zaburzenia wydzielania przez trzustkę enzymów trawiennych. Z powodu niekompletnego trawienia białka, jego niestrawione drobniejsze elementy (peptydy) zostają wchłonięte w jelitach i przedostają się do krwiobiegu, zakłócając pracę układu nerwowego. Ponadto w wyniku uszkodzenia przez grzyby błony śluzowej jelit, do krwiobiegu przedostają się alergeny oraz substancje chemiczne, a odpowiedzią organizmu na ich obecność są reakcje autoimmunologiczne mogące prowadzić do całej palety zaburzeń neurologicznych.

                  Pewną doraźną poprawę, lecz nie całkowitą, dawał mi w tej sytuacji:
                  a) koktajl błonnikowy (www.bioslone.pl/koktajl_blonnikowy), 2-3 razy dziennie,
                  b) jedna kapsułka kreonu 10.000 przed posiłkiem.
                  • alutka1977 Re: Objawy po jedzeniu 01.02.15, 17:40
                    Witam .Dzieki za odpowiedz na moje pytanie .W pierwszej kolejności tez podejrzewałem candidie i tez rozpocząłem poszukiwania w tym kierunku .Zrobiłem badania w tym kierunku ale nie mogłem trafić na dobre badanie przesiewowe zrobiłem badanie z języka ale trzy dni chodowla antygen candidia minus i arabinitrol minus.Przeleczyłem grzyba naturalnie liść oliwny i kwas kaprylowy jakiś czas i nie widzę poprawy.Podobnie jak ty dowiadywałem sie u swojego lekarza Ilads o ten problem i on wyskoczył mi z jakimś rakowiakiem.Mnie się wydaje że ma to coś wspólnego z trawieniem i jego zaburzeniem spowodowanym chorobą i troche chaosem żywieniowym ,dodam że od lat jestem alergikiem pózno rozpoznałem chorobę ktora mogła podniszczyć mi jelita.Testowałem kreon krotko i pilem siemie ale raz było lepiej raz gorzej teraz spróbuje enzymów trawiennych wraz z HCL i zobaczę. Wydaje mi się że brak kwasu solnego w żołądku nie uwalania pespsyny która rozkłada białka a potem mogą się dziec te rzeczy o których piszesz .Niepokoi mnie tez ta candidia których gatunków jest sporo bo po jedzeniu dużym poca mi sie nogi przelewa mi sie w brzuchu i zdarzają mi się gazy(ale jem kiszona kapuste cały czas może od tego).Z góry dzieki.
                    • miroslaw111 Re: Objawy po jedzeniu 01.02.15, 20:23
                      jakbym słyszał siebie niemalże smile u mnie z candidą rozpoczął się problem chwile po rozpoczeciu infekcji borelii czyli po praru tygodniach , teraz candida jest ewidentna mimo dużych ilości ptobiotyku,paudarco,czosnek,ebula,ziół ,kwas kaprylowy ,reishi ale bez tego to chyba weszła by mi do krwioobiegu
                      to ewidentnie po borelii czyli to jakiś chaos żywieniowy,spowolnienie , utrudnienie trawienia i metabolizmu ...,

                      chory ( jak ja ) który walczy żeby jakkolwiek funkcjonować w społeczeństwie nie zwraca uwage czy ma objawy babesi , barto , bb czy grzyba , nie mam na to głowy , przywzyczaiłem się do bólu,ale za bulkanie przelewanie i gazy też bym obstawił candidę a teraz jak wyszły mi testy na helico dodatnio takżę tego badziewia

                      ale też nie pamiętam jak było kiedy byłem zdrowy , też jem na okrągło ( 5 razy na dzień ) kapustę a ta wiadomo że jest trawiona zawsze z produkcją gazów
                      • alutka1977 Re: Objawy po jedzeniu 02.02.15, 10:04
                        Witam helikobakter tez miałem ale ja przeleczyłem 80 procent ludzi ja ma chyba to nie od tego.Wydaje mi się iż więcej robimy testów tym więcej znajdujemy a wystarczająco już mamy syfu w sobie aby sobie inny rzeczy wyszukiwać ale z drugiej strony możemy być niezła baza dla wszelkiego rodzaju robali przez to że jesteśmy osłabieni tak potworna infekcją.
                        • miroslaw111 Re: Objawy po jedzeniu 02.02.15, 13:53
                          ja się helicowogóle nie przjmuje ,podczas leczenia samej borelli pewnie zniknie,
                          a kto wie czy jeszcze jakiś pasożytów nie mamy wewnątrz

                          przed borelią byłem 100% zdrów , odżywianie dowolne,średnio zdrowy tryb życia,
                          po borelli orgaznim tak osłabiony że wszystko ma otwarte wrota
    • adrian_fenig Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 27.01.15, 21:15
      Kolejne rewelacje:

      "​Naukowcy są coraz bliżej wyjaśnienia przyczyn choroby Alzheimera. Może być ona wynikiem nieszczelności bariery krew-mózg, która postępuje wraz z wiekiem."

      nt.interia.pl/raport-medycyna-przyszlosci/medycyna/news-odkryto-przyczyne-choroby-alzheimera,nId,1596212
    • alesys Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 31.01.15, 20:21
      Bardzo interesujące rzeczy.
      • neuro21 Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 31.01.15, 22:38
        Dlatego będę się upierać, że ILADS powinno być ostatecznością
        • samento Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 02.02.15, 13:29
          Alessio Fasano, M.D.: The Gut is Not Like Las Vegas

          www.youtube.com/watch?v=wha30RSxE6w
    • paves Re: Bariera krew-mózg, a mikroflora jelit 07.02.15, 19:27
      Mój przykład jest taki, że borelia uaktywniła się, dając rumień i dalsze niemiłe skutki, właśnie w warunkach zniszczenia flory bakteryjnej jelit w trakcie przygotowywania mnie do zabiegu kolonoskopii. Wcześniej była uspiona (ugryzienie kleszcza miało miejsce ok. 10 lat wcześniej)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka