vioo
09.08.16, 01:40
Hej! Jestem tu nowa, ale od kilku tygodni mam takiego doła, ze postanowiłam szukać pomocy wsród was. Mam nadzieje ze wybaczycie mi przydługa opowieść, postaram sie pisać zwięzle.
Moja historia z borelioza zaczęła się 8 lat temu, dość szcześliwie, bo kleszcza znalazłam po kilku godzinach, wydrapałam i zgłosiłam sie do szpitala tego samego dnia juz ze spuchnięta stopa i lekkim rumieniem. Niestety lekarz dyżurujący wyśmiał mnie przed całym personelem twierdząc, ze nie widziałam kleszcza i ze to był komar i kazał przykładać altacet. Po 2 tygodniach stopa spuchła jak balon, rumień był wyraźny, zgłosiłam sie do lekarza po raz drugi- trafiłam na tego samego pana, ktory postanowił mi to przekłuć, bo stwierdził ze zgromadzila sie ropa. Po kolejnych 2 tygodniach trafiłam do szpitala zakaźnego. Okazało sie ze mialam róże paciorkowcowa i borelioze. W szpitalu byłam kilka dni i dostałam antybiotyk na róże, a dopiero pozniej receptę na leki na borelioze. Przez 2 tygodnie dostawałam zastrzyki w tyłek i nie miałam bladego pojęcia ze leczenie powinno trwać o wiele dłużej.. Pozniej robiono mi jedynie elise która wychodziła negatywna.
Po ok roku zaczelam byc bardzo słaba, czułam sie jak pijana, miałam problemy z mówieniem i drętwiały mi rece i nogi. Okazało sie ze mam niedobór B12. Od tamtej pory dostaje w zastrzykach.
Polepszyło sie nieznacznie, więc lekarka kazała mi zrobić dla świetego spokoju ANA czyli badanie w kierunku chorób autoimmunologicznych. Po kilku powtórzeniach badania diagnoza była niezmienna - toczeń układowy. Problem polega na tym, ze nie mam żadnych objawów typowych dla tocznia. Wiem, ze ta choroba wychodzi nieraz po wielu latach od pierwszych objawów, ale czytałam ze borelioza moze dawać fałszywe wyniki ANA. Czy ktos wie cos na ten temat?
Dodam, ze robiłam w międzyczasie WB i wyszedł mi prążek p31 w IgG, ale kiedy poszłam z tym wynikiem do zakaznika kazali mi zrobić elise i wyszła jak zawsze negatywna. Co najzabawniejsze lekarka stwierdziła, ze skoro minęło 5 lat to nawet gdyby wtedy mnie nie doleczyli, przez ten czas CHOROBA WYCOFAŁABY SIE SAMA! To ciekawe, biorąc pod uwagę ze pani jest specjalista od chorób zakaźnych.
3 lata temu przytyłam nagle w ciągu 2 miesięcy prawie 10kg, co zaniepokoiło mnie bo zawsze byłam bardzo szczupła, zrobiłam pełna diagnostykę tarczycy i wyszła mi subkliniczna niedoczynnnosc.. Mam dwie znajome z borelioza i obie lecza sie na tarczyce. Czytałam ze to normalne.
Błagam o pomoc! Całymi dniami chodzę jak pijana, a śpię po 3 godziny i budzę sie co 15 minut. Mam takie problemy z koncentracja, ze musialam zrezygnować z pracy w zawodzie bo bałam sie ze komuś stanie sie krzywda. Nie moge pic alkoholu, bo po jednym piwie juz placze mi sie język i rano umieram- Serce wali jak oszalałe i kluje, ciagle mi duszno, zaczęłam mieć problemy ze wzrokiem i z równowaga. Lekarze patrzą na mnie jak na zjawisko, bo ciagle wychodzą jakieś kosmiczne wyniki. Myślałam juz naprawdę zeby skończyć ze soba, bo mam 25 lat i nie mam siły tak dalej funkcjonować.
Czy ktos moze mi polecić lekarza, ktory potraktuje mnie poważnie i sprawi, ze moje zycie przestanie byc piekłem? Wiem ze lekarzy ILADS jest mnóstwo, ale wielu ma kiepskie opinie i rzekomo przyjmują ludzi na akord i nie można na nich liczyć w razie komplikacji.. I czy w ogole wyglada to na przetrwała borelioze?