Dodaj do ulubionych

czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreliozą?

19.03.05, 20:30
Ta myśl oststnio nie daje mi spokoju. Pisałam wcześniej o tym jak wykryto u
mnie boreliozę i że wg lekarzy mam ją zaleczonąsmile Czytam to forum od deski do
deski i zupełnie nie wiem czy ryzykowac po raz drugi(pierwsze poronienie za
mną-możliwa przyczyna -borelioza-oczywiście na 50% )??Zależy mi bardzo na
urodzeniu dziecka ale biorąc pod uwagę fakt,że mogę mieć niewyleczoną
boreliozę ( a co gorsza mogłam zarazić nią męża) czy warto ryzykować???Z
drugiej strony przecież nigdy nie będę miała pewności,że jest oki. Arturze
pisałeś mi na forum zdrowie o ew. dawkach jakie stosować??Jak żyć aby nie
wpędzić się w jakąś schizę i co gorsza załapać tzw. blokadę???A może znacie
lekarza,który miał pacjentkę w ciązy z boreliozą??
Obserwuj wątek
    • wawan1 Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 19.03.05, 20:41
      Moje zdanie juz znasz. JA swiadomie nie zaryzykuje-przyjamniej na razie. Potem
      zobaczymy, byc moze medycyna pojdzie do przodu i bedzie jakies wiarygodne
      badanie, moze wtedy pomysle o tym. Poki co pogodzilam sie prawie z ta mysla, ze
      nie bedziemy mieli wlasnych dzieci. A co do zarazenia meza, tez nie moge o tym
      przestac myslec. Przeciez zamim nie wiedzialam, moglam go zarazic, chociaz
      objawy byly znikome(?)
    • artur737 Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 20.03.05, 03:07
      Gdyby antybiotykoterapia dobrze szla to po wyznaczonym czasie (co tam zalecilem
      komu w danej sytuacji 2.5-4.5 roku) mozna przejsc na Amoxyciline 4.5- 6
      g/dziennie i zachodzic. Z ciaza lepiej dlugo nie czekac po koncu terapii bo
      jezeli zdarzy sie wznowa to czesto po 3-6 latach po antybiotykach.

      Wspolzyjac i bedac na antybiotykach wasza zaraznosc jezeli chodzi o partnera
      powinna byc BARDZO niska. Najgorsze niebezpieczenstwo jezeli chodzi i malzonkow
      juz bylo w okresie przed rozpoznaniem, zreszta to juz wiecie.

      Szansa choroby powinna byc sporo mniejsza, choc tak do zera to sie nie da
      zredukowac. Po porodzie nie karmic piersia.
      • mehlina Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 20.03.05, 11:29
        Czy zrobienie badań przez męża wystarczy ,aby miec pewność ,że nie ma on
        boreliozy??Jak mamy być pewni,że jest oki skoro wyniki bywają mało
        miarodajne ???Dodam,że mój mąż nie wykazuje objawów charakterystycznych dla tej
        choroby...
        • artur737 Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 20.03.05, 16:33
          Niewiele to zmienie. I tak nie bedziesz go leczyc bez objawow.

          Ale chyba nie ma. W wypadki z zarazeniem to byly malzenstwa wieloletnie w
          ktorych jedna osoba byla ciezko chora przez wiele lat.
    • biedroneczka13 Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 26.04.05, 18:57
      koleżanka właśnie urodziła synka.no prawie zdrowego można powiedzieć
      • artur737 Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 26.04.05, 19:34

        W razie watpliwosci nalezy zrobic PCR na borelioze z moczu (ewentualnie z krwi) dziecka, mozna nawet dla pewnosci powtorzyc po kilku tygodniach, bo w tej sytuacji to nawet mi trudno zdycydowac czy maly ma ta borelize czy nie.

        Na forum znajdziesz info gdzie PCR robia.
    • nataszkam NIGDY! 27.04.05, 10:19
      Mam juz jedno dziecko. Nie wiem, czy wtedy nie byłam juz chora. Problemy były
      od samego poczatku (mimo, że zrobiłam wszystkie badania, nawe te hormonalne i
      było idelanie): poronienie zagrażające, zreszta krwawienia były do końca ciąży.
      Poród cc w 34 tyg. ciąży (odklejające sie łożysko). Wady łożyska i pepowiny
      (doczytałam, że to bardzo istotne przy borelce moze być); brzeżny błoniasty
      przyczep pepowiny. Małe przyrosty masy ciała u dziecka na USG. Nie zaryzykuje
      drugi raz. Opieka nad wczesniakiem była naprawdę trudna. Jesli w dodatku jest
      zagrożenie przeniesienia zakażenia- to wolę adopcję.
      • asieksan5 Re: ??? 09.05.05, 17:14
        Ja miałam wykrytą boreliozę 2 lata temu leczyłam sie dozylnie biotraxonem 30
        dni i wczesniej doustnie 2 m-ce. od 9 m-ce nie mam żadnych objawów i
        zdecydowałam sie na ciaże. Przeczytałam wiele publikacji, mój lekarz miał dwie
        pacjentki które urodxiły zdrowe dzieci, ważne jest zeby miec chorobe zaleczona.
        • jowa3 Re: ??? do Artura 12.05.05, 22:35
          No to mam teraz stracha!!!
          Weszłam na forum przypadkiem...
          Z rumieniem po ukąszeniu kleszcza poszłam do lekarza po ok. 4 miesiącach i
          dostałam jakiś antybiotyk na 14 dni( nie pamiętam, to było siedem lat temu),
          badania krwi na boreliozę wyszły OK. I tak się skończyło.
          Dwa lata temu urodziłam dziewczynkę, ciąża donoszona, zdrowa, bez żadnych
          powikłań. Teraz trzeszczy mi w szyi, boli mnie kark, w badaniu RTG wyszło
          zniesienie lordozy odcinka szyjnego. Drętwieją mi palce w lewej ręce, jutro mam
          mieć zrobione badanie na przewodzenie impulsów. Mrużę oczy często jakbym miała
          jakiś nerwowy tik i jestem zmęczona, ale tłumaczę to tym, że jestem cały czas z
          ciekawym świata dwulatkiem...

          Dzisiaj pobrano mi krew na boreliozę.

          Artur co o tym myślisz????
          • artur737 Re: ??? do Artura 12.05.05, 22:51
            No a niby co mam sadzic? Samo dretwienie nie pozwala na postawienie diagnozy: za malo symptomow klinicznych.

            Czyli musisz jakos sprawdzic czy masz ta Bb: Western Blot albo PCR.
            Tzn gdyby Western Blot wyszedl ujemnie to zrob PCR z krwi lub moczu lub oba i na obydwa rodzaje przeciwcial IgM i IgG.
            Przeczytaj tez inne watki o PCR i jak sie przygotowac do tego badania by wylapac bakterie.

            Lekarze w celu wykluczenia boreliozy robia test Elisa. W moim mniemaniu test - smiec warty ignorowania.

            Pozdr.
          • asieksan5 Re: ??? do Artura 13.05.05, 13:28
            Bardzo jestem ciekawa twoich wyników?

            jowa3 napisał:

            > No to mam teraz stracha!!!
            > Weszłam na forum przypadkiem...
            > Z rumieniem po ukąszeniu kleszcza poszłam do lekarza po ok. 4 miesiącach i
            > dostałam jakiś antybiotyk na 14 dni( nie pamiętam, to było siedem lat temu),
            > badania krwi na boreliozę wyszły OK. I tak się skończyło.
            > Dwa lata temu urodziłam dziewczynkę, ciąża donoszona, zdrowa, bez żadnych
            > powikłań. Teraz trzeszczy mi w szyi, boli mnie kark, w badaniu RTG wyszło
            > zniesienie lordozy odcinka szyjnego. Drętwieją mi palce w lewej ręce, jutro
            mam
            >
            > mieć zrobione badanie na przewodzenie impulsów. Mrużę oczy często jakbym
            miała
            > jakiś nerwowy tik i jestem zmęczona, ale tłumaczę to tym, że jestem cały czas
            z
            >
            > ciekawym świata dwulatkiem...
            >
            > Dzisiaj pobrano mi krew na boreliozę.
            >
            > Artur co o tym myślisz????
          • amb25 Re: ??? do Artura 31.05.05, 09:02
            nie znam się na boreliozie.
            ale zniesienie lordozy odcunka szyjnego jest raczej wadą kręgosłupa nabytą
            przez złą postawę np. często przy pracy przy komputerze. Badanie i ból kraku
            też może być tym spowodowany. Jesli twój stan na to pozwala to poproś lekarza o
            skierowanie na ćwiczenia, daja naprwde dobre efekty - wady raczej nie
            zlikwidują ale zmnieszją dolegliwości bólowe.
            Czy drętwienie i pozostałe objwy które opisujesz też są spowodowane brakiem
            lordozy (czyli wygięcia ) tego nie wiem.
      • wroteknowynick Re: NIGDY! 13.05.05, 11:52
        Wydaje mi sie ze moge wytlumaczyc czemu mialas klopoty z lozyskiem.
        Lozysku chroni plod przez infekcjami ,i wytwarza duzo 1,25-dihydroxywitaminy-D.
        Jezeli masz borelioze ,zgodnie z protokolem marshalla ,1,25-D jest produkowany
        w nadmiarze.
        Przy leczeniu protokolem trzeba unikac witaminy d i brac benicar ,bo to obniza
        ilosc tej witaminy a nadmiar tej witaminy moze uszkadzac tkanki ,powodowac
        zliznowacenia i uszkodzenia .
        • wroteknowynick Re: NIGDY! 13.05.05, 12:13
          Mala poprawka ,to 1,25-D kontroluje lozysko. Zobacz na ten schemat w jaki sposob
          www.wrotek.neostrada.pl/lozysko.JPG
          • jowa3 Re: ??? 14.05.05, 01:11
            Badanie przepływu impulsów wykazało, że mam łagodny zespół cieśni nadgarstka.

            A jeszcze coś mnie nurtuje...
            Przy porodzie oddaliśmy krew pępowinową do Banku krwi, czy badania tej krwi nic
            by nie wykazały???

            Pozdrawiam
            • artur737 Re: ??? 24.05.05, 19:14
              > A jeszcze coś mnie nurtuje...
              > Przy porodzie oddaliśmy krew pępowinową do Banku krwi, czy badania tej krwi nic by nie wykazały???

              Raczej nic. Chyba, ze wtedy ktos by zrobil posiew na Bb.
      • wroteknowynick Re: NIGDY! 14.05.05, 15:43
        Nataszkam opowiedzialem Twoja historie na stronie marshalla ,odpisala mi
        matka ,ktora ma corke i ktora miala bardzo podobny problem do Twojego.
        Napisala mi : "Moja corka miała podobny problem.Odklejajace sie
        łożysko ,umiejscowienie przyczepu ,na krawedzi ,leczony zeby nie poronic na
        wszystkie sposoby. Nasza mala dziewczynka musiala bycc wydana na swiat w 26 1/2
        tygodnia. Łożysko kompletnie sie odkleilo zanim dziecko wyszlo . Oboje stracili
        duze ilosci krwi ,lecz teraz oboje maja sie dobrze. Wazy 1lb 15 oz i byla 13
        cali dluga. Ma teraz okolo 18 miesiecy i wazy blisko do 23 lbs ,i wszedzie
        chodzi. Lekarz powiedzial ze nie bylo przyczyny czemu to sie stalo mojej
        corce...lecz moze borelioza?

        _Diagnoza Jelly (mamy)___________________
        FM/CFS 23 years, ISAC Syndrome, Raynaud's 90% remission
        7/26/04 25 D-59, 1,25 D-78
        Zaprzestala MP w 8/26/04
        • nataszkam Wrotek! Ty mnie nie strasz!!! 25.05.05, 13:30
          Kurcze, jeszcze okaże się, że mam jednak i cytomegalie, i boreliozę???
          Toz ta historia- jak mojej ciąży! Przyczyny odklejenia sie łozyska nie
          znaleziono (ponoc rzadko mozna...).
          Nie! Musze mysleć pozytywnie!
          Co oznacza, że jeśli tylko będzie mozliwośc wykonania PCR, to je zrobię. Chcę
          byc pewna.
          • lukas522 Re: Wrotek! Ty mnie nie strasz!!! 25.05.05, 18:53
            Natasza, przecież twoja ciążą to typowy obraz cytomegalii, ona właśnie daje
            takie objawy! Nie denerwuj się na zapas i nie dokładaj sobie boreliozy. Jedno
            ci starczy smile) Trzymam kciuki!!!
            • nataszkam lukas! Ty mnie nie strasz!!! 30.05.05, 22:21
              Przecież mój syn skończył juz 8 lat! Czy to mozliwe, abym przez 5 lat po ciąży
              nie miała żadnych niepokojących objawów??? Ani przd ciążą? I nagle- wszystko
              się zaczęło???
              Nie dokładam sobie absolutnie boreliozy! Ja o niej w ogóle nie myslę. Inaczej
              pozostałe włosy posiwiałyby albo zupełnie wypadły...
              PS Jesli faktycznie miałam cytomegalię, będąc w ciąży, to moje dziecko musialo
              należec do tych 50%, które szczęśliwie rodzą się zdrowe (choć
              przedwczesnie...).I tylko to byłoby pocieszające...
    • wroteknowynick Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 15.05.05, 09:09

      Od czasu do czasu ,pacjenci z sarkoidoza doświadczają okresów ,gdzie właściwie
      odnajduja się troszke łatwiej w istnieniu z dnia na dzień. Niektórzy nazywają
      to „remisją”. Utrzymuje się to zazwyczaj przez mniej niz 3 lata ,lecz czasami
      moze nawet 5 lat.


      Po “remisji” jest faza “powrotu” jak choroba powraca gwałtownie.




      Zwykle “remisja” jest indukowana przez leki ( na przykład sterydy) lub przez
      inne zmiany ,które zatrzymują organizm przez zabijaniem bakterii . Jednym z
      tych jest ciąża ,gdzie 1,25-D wzrasta do bardzo wysokich poziomów gdy jest
      produkowana w łożysku. Post-partum pacjentowi zwykle pogorszy się ,oraz
      pacjenci sa czasami klinicznie diagnozowani podczas post-partum nawrotu.


      Remisja nie jest “zdrowiem”. Chroniczna choroba nie odeszła. „Remisja” jest
      stanem będącym tylko troszke lepszym niż „ciężka choroba”.



      Jesli posluchasz Panelowej Sesji na prezentacji DVD z Chicago zwanej „What is
      Cure?” uslyszysz licznych pacjentów opisujących jak to jest włąściwie pozbyć
      się choroby. To nie jest „remsja” ,to jest „lekarstwo”.

      ..Trevor..

      ------
      żródło www.marshallprotocol.com/forum32/3010.html
    • viiking Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 17.06.05, 05:23
      From Dr. Jones, who has treated over 7,000 children with Lyme
      disease.

      He observed 300 children that had Lyme as a result of trans-placental or breast milk exposure to Lyme. These children had gestational or early neonatal
      Lyme disease from their mother's undiagnosed, untreated, or inadequately
      treated Lyme disease.
      These children had a myriad of problems which
      improved or resolved with prolonged oral or IV antibiotics. Of the 300
      children, several have been off antibiotics and are doing well, so far.

      Mothers of gestational Lyme disease children have frequent miscarriages.
      Most of their pregnancies are difficult and most of the children born
      have manifestations of the disease at, or shortly after birth.

      Children had the following symptoms:
      40 percent have gastroesophageal reflux with vomiting and coughing
      80 percent irritability
      60 percent have low grade fevers, pallor, and dark circles under their eyes
      72 percent have fatigue and lack stamina
      23 percent have secondary rashes and 45 percent had other rashes
      30 percent had eye problems: posterior cataracts, myopia, astigmatism,
      conjunctival erythema (Lyme eyes), optic nerve atrophy and optic
      neuritis and/or uveitis
      40 percent have a history of frequent upper respiratory tract infections
      and otitis, starting in infancy
      20 percent have abdominal pain
      40 percent have history of noise, light and skin sensitivity
      50 percent have arthritis and painful joints
      18 percent have developmental delay, including language, speech problems
      and hypotonia
      80 percent have cognitive problems, learning disabilities and mood swings
      30 percent have cavernous hemagiomas

      8 of the 66 pregnancies resulted in Borrelia burgdorferi and Bartonella
      henselae positive placentas, umbilical cords, and/or foreskin remnants.

      Those with positive PCRs were treated with 6 months of oral antibiotics
      and are without symptoms 3 months to 4 years later. There appears to be
      increased evidence of cavernous hemagiomas in children exposed to
      treated and untreated Borrelia burgdorferi during pregnancy.

      Dr. Jones described mothers with Lyme who don't have proper treatment can
      have horrendously bad, horrendously horrible pregnancies.


      • mamajulci2 Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 17.06.05, 09:23
        Viiking - pod Twoim postem mogę sie tylko podpisać.

        Znalazłam już nawet w Wawie lekarza, dla którego było oczywiste, że moja córka
        zmarła na boreliozę.... Ciąży z boreliozą nie życzę najgorszemu wrogowi....
        Niestety w trakcie życia Julki nikt nie pomyślał o boreliozie, więc nie mam
        wyników badań. Wg lekarzy zmarła na "dziwną" infekcję - posiew krwi i sekcja
        nie wykazały nic. Jej stan pogarszał sie za każdą próbą podania mojego
        pokarmu...

        Ja osobiście leczę sie i szykuję do kolejnej ciąży. Nie popadam w panikę. Ale
        wszystkim planującym radzę w ciąży być wyczulonym na siebie i nie dawać się
        lekarzom wink))))

        Pozdrawiam i trzymam kciuki za przyszłe ciężarówkiwink
        Dorota
        • artur737 Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 17.06.05, 16:00
          Dr. Jones zaleca by byc na amoxycylinie jeszcze przed poczeciem tzn zeby absolutnie cala ciaza byla pokryta. Sugeruje nawet by kontynuowac troche po porodzie, czyli w czasie pologu.

          Amoxycylina nie ma negatywnego wplywu na plod.
          • mehlina Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 18.06.05, 18:29
            Artur1czy masz jakieś opracowania dotyczące ewentualnego prowadzenia ciązy u
            kobiety z boreliozą??Juz dwukrotnie poroniłam( 3 tygodnie temusad i z wyniku
            histopatologicznego wynika jedynie,że mam silny stan zapalny.Nadmienie tylko,że
            objawów typowych dla boreliozy nie zauwazam juz od dłuzszego czasu .Zamierzam
            jednak skonsultowac się z lekarzem i ew. zrobic Western Blota... Mój lekarz
            ginekolog nie ma raczej duzej wiedzy na temat tej choroby i chce mi oczywiście
            zrobic wszystkie potrzebne badanie( łącznie z genetycznymi). Chciałabym jakos
            ukierunkowac pod tym wzgledem mojego lekarza?bo może to jest przyczyna ????
            pozdrawiam
            • artur737 Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 18.06.05, 19:13
              Nie, nie mam. Dr. Jones cos na ten temat kiedys pisal(a), ale nie wiem gdzie i w czym. Podaje to co pamietam.

              Telefon do niego gdzies chyba kiedys podawalem na forum.
    • asieksan5 Re: czy ryzykowalibyście zajście w ciążę z boreli 17.06.05, 13:23
      A ja zaryzykowalam, byłam przeleczona pół roku przed ciaza nie miałam objawów
      zadnych. Boje się o dziecko, ale mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka