artur737
27.09.05, 21:43
Uzycie takich srodkow jak Plaquenil w leczeniu boreliozy zostalo wprowadzone przez Dr. Donte. Kilka lat temu na zjezdzie naukowym opisal on historie tego odkrycia. Wszystko sie zaczelo od publikcji Dr Raoulta, ktory pracowal nad inna choroba (Riketsjoza) na Uniwersytecie z Marseilles. Donta tam do niego pojechal i pokazano mu eksperyment. Polegalo to na tym, ze gdy podawano dodatkowo odkwaszajacy srodek do hodowli zarazonych komorek to dodatek antybiotyku powodowal duzo wieksze spustoszenie wsrod bakterii niz w sytuacji gdy byl podawany sam antybiotyk. Te badania byly robione na innych organizmach niz Borrelia, ale pozwolily Doncie na skojarzenie faktu, ze antybiotyki z grupy makrolidow gorzej dzialaja w kwasnym srodowisku. Wowczas Donta wprowadzil do arsenalu lekow Plaquenil, ktory jest silnie uzasadawiajacym srodkiem dostepnym latwo na rynku amerykanskim. Do dzisiaj Dr. Donta uzywa Plaquenilu razem z makrolidami lub Doxycyklina. Jednoczesnie w czasie tego leczenia zaleca nie brac witamin grupy B ani witaminy C uwazajac, ze one niepotrzebnie zmieniaja pH komorkowe w nie ta strone co trzeba.
Wg prywatnych statystyk Dr. Donty nie mozna wyleczyc 20% przypadkow przewleklej boreliozy trwajacej dluzej niz 2 lata i nie mozna wyleczyc 5% przypadkow borelizy trwajacych krocej niz rok.
Czas leczenia wg niego jest mierzony w dlugich miesiacach a w chronicznych przypadkach do kilku lat.
Do odkwaszania mozna tez uzywac dostepnej w Polsce Amantadyny.