Dodaj do ulubionych

TFX a borelioza

04.02.06, 21:08
lekarz przepisał mi preparat TFX w zastrzykach(Jelfa),który ma wspomagać mój
system immunologiczny.Czy macie jakieś doświadczenia lub wiedzę na temat jego
skuteczności w leczeniu boreliozy?
Czy z uwagi na sprzeczne opinie o działaniu witamin z grupy B można
przyjmować preparat Milgamma N (miesznina witamin b,oraz lignokaina).Ulotka
informuje o jego zastosowaniu przy leczeniu uszkodzeń włókien nerwowych.
Będę wdzięczna za wasze opinie na ten temat.
Obserwuj wątek
    • elka99 Re: TFX a borelioza 06.02.06, 10:55
      czyżbym była jedyną osoba na tym forum,której zproponowano podniesienie
      odporności ww.lekiem.(?)
      Jak dotąd znalazłam jedynie informacje ogólne : Tymostymulina ,czynnik X
      uzyskany z grasicy cielęcej,biologicznie czynny polipeptyd.Wywołuje zwiększenie
      limfocytazy,warunkuje dojrzewanie limfocytów T .Zwiększa miejscową i ogólną
      odporność immunologiczna organizmu,hamuje procesy autoagresji i zmniejsza
      ujemne skutki działania leków cytostatycznych i immunosupresyjnych w
      odniesieniu do układu krwiotwórczego.Wykazuje silne działanie
      immunostymulujące.Stosowany w zespołach chorobowych przebiegających z
      pierwotnym lub wtórnym niedoborem immunologicznym,w nowotworach,u
      chorych ,uktórych stwierdzono zaburzenia odpornościowe,w przewlekłych chorobach
      zakażnych,w chorobach z autoagresji,we wtórnym zaburzeniu hemopoezy.
      Czy w boreliozie występuje któraś z powyższych sytuacji ?
      Czy wspomaganie produkcjii limfocytów T ma jakikolwiek wpływ na to,że organizm
      włączy się do walki z bakterią?
      Czy wogóle układ odpornościowy jest w stanie unicestwiać b.b.(skoro nie widzi
      agresora)?
      Mam nadzieję,że znajdzie się jakaś osoba,która ma na ten temat szerszą wiedzę i
      zechce się wypowiedzieć.
      • elle6 Re: TFX a borelioza 06.02.06, 17:11
        No co by nie mówić, to borelioza jest chyba choroba przewlekłą zakaźną.

        Ogólnie w takie cuda wzmacniające odporność nie wierzę - czytałam wypowiedzi
        naukowca od immunologii, który jasno powiedział, że witC, echinacea, olej z
        wątroby rekina, actimele i wiele tego typu cudów, to włożyć między bajki
        (przepraszam producentów) innymi słowy żadne poważne badania naukowe ich
        skuteczności nie potwierdziły. Podobnie takie modne przynajmniej swego czasu
        wśród lekarzy drogie szczepionki w pastylkach typu luivag - mające podnosić
        odporność ileż ja na to kasy wydałam, w całkiem zresztą innej chorobie i nic.

        Ale z tą grasicą z cielaka, kto wie ? Podobno to polski wynalazek, ale na ile
        skuteczny on sam, a na ile jego marketingowcy, oto jest pytanie. NO i czy się
        nie kłóci tzn czy nie przeszkadza w leczeniu. Bo jakby co, to lecę do apteki, a
        co mi tamsmile

        • dziubolek2 Re: TFX a borelioza 06.12.06, 10:48
          Elle6, widzę, że nikt Ci nie pomógł w Twoich wątpliwościach.
          Mnie wczoraj nowa neurolog zapisała też tą Milgammę na wzmocnienie. Kupiłam,
          ale nie wiem czy brać. Może ktoś to stosowała albo coś wie?
          Notabene pani neurolog była boska. Powiedziaa mi, że na pewno nie mam
          boreliozy, bo byłam leczona, że grypę też łapie dużo osób a nie wszystkie
          chorują i 4 razy zapytała się czy nie chcę skorzystać z porady psychologa. A
          to, że mi się w głowie coś robi i zyć nie mogę jakoś zostało bez komentarza....
          To czy brać te zastrzyki? To vit. B1,6 i 12?
          • krystek67 Re: TFX a borelioza 06.12.06, 12:38
            Witam, TFX brałam chyba 4 serie po 40 zastrzków w 2000 i 2001 roku, kiedy moją
            jedyną diagnozą było stwardnienie rozsiane. Czy mi to coś pomagało trudno
            powiedzieć. Na pewno nie było gorzej, ale efektów rzucające na kolana to nie
            było.
            Milgammę biorę obecnie i w moim odczuciu coś moż pomaga. Działa odrzywczo na
            zakończenia nerwów, a więc przy objawach neurologicznych w/g mnie jest kożystna.
            Pozdrawiam Krystyna
    • justka78 Re: TFX a borelioza 12.02.07, 20:36
      Elka, bardzo mnie interesuje, jak się czułaś po wzięciu TFX? Ja miałam tak
      strasznego herxa, że nie mogłam podnieść się z łóżka, ledwo mówiłam aż w końcu
      w miejscu wstrzykiwań zrobiło mi się jakieś zapalenie. Oglądało mnie pół
      kliniki aż w końcu oświadczyli, że najwyraźniej jest to taka reakcja odrzucenia
      leku przez organizm. Czy komuś zdarzyło się coś podobnego?
      • geodeta_31 Re: TFX a borelioza 12.02.07, 21:10
        Hmm, ciekawa reakcja biorąc pod uwagę, że TFX w żaden właściwie sposób nie mógł
        wpłynąć na "zdychanie" bakterii w Twoim organizmie. No chyba że tak pobudził
        Twój układ odpornościowy, że zabijał je po prostu właśnie on. Lek jest
        wyciągiem z grasicy cielęcej o ile pamiętam. U mnie po 1,5 miesiącu zastrzyków,
        zaczęły boleć mnie miejsca po zastrzykach. Były twarde, zaczerwienione i
        bolące. Pamiętam że lekarz również się dziwił i wtedy przestałem to brać. Ale
        to było po 40 zastrzykach i nie było tak straszne jak Twoja reakcja. Myślę że
        lekarze w tym przypadku mieli rację z tym nie tolerowaniem leku...
        • justka78 Re: TFX a borelioza 12.02.07, 21:25
          No właśnie, mnie też wydaje się, że taka dramatyczna reakcja może być wynikiem
          pobudzenia odporności. Ale ja niestety nie mogę brać antybiotyków i pozostają
          mi tylko dalsze eksperymenty z metodami naturalnymi. Może uda się "uśpić" to
          cholerstwo, które we mnie siedzi... ???
          • myalgan Re: TFX a borelioza 13.02.07, 04:40
            justka78 napisała:

            > No właśnie, mnie też wydaje się, że taka dramatyczna reakcja może być
            wynikiem
            > pobudzenia odporności. Ale ja niestety nie mogę brać antybiotyków i pozostają
            > mi tylko dalsze eksperymenty z metodami naturalnymi. Może uda się "uśpić" to
            > cholerstwo, które we mnie siedzi... ???


            witam justka78
            prosze napisz czym sie ratujesz w tej choribie jesli nie mozesz brac
            antybiotykow
            za ewentualna odpowiedz dziekuje
            • dziubolek2 Re: TFX a borelioza 13.02.07, 16:09
              O TFX kiedyś było głośno. Nie bałabym się tego preparatu, na pewno nie
              zaszkodzi. Milgammę brałam w grudniu, myślę, że też raczej nie zaszkodzi a może
              najwyżej pomóc.
              Poza tym wszystkie preparaty podnoszące odporność organizmu mogą tylko pomóc w
              chorobie, wszystkie takie jak Echinacea, czosnek, propolis, Reishi, Cordyceps,
              Noni, Alveo... jest tego masa.
              Nie powinno się chyba brać takich rzeczy podczas antybiotyków a ni zaraz po,
              żeby nie wprowadzić za dużego zawirowania w systemie odpornościowym.
            • justka78 Re: TFX a borelioza 13.02.07, 21:13
              Myalgan, zaraz opiszę Ci te leki roślinne, które najlepiej pamiętam. Myślę, że
              Dziubolek ma rację, nie bierze się ich w czasie stosowania antybiotykoterapii
              ani od razu po niej. Chciałabym jednak sprostować, jeśli nie dotarłeś do
              poprzedniego mojego postu), że ja nie mam potwierdzonej boreliozy. Badnie w tym
              kierunku miałam robione do tej pory raz czy góra dwa, wynik negatywny. Jednak
              sądząc po objawach oraz fakcie, że przed zachorowaniem mieszkałam na obrzeżach
              lasu i kleszcze bardzo często wyciągaliśmy z siebie i z naszych zwierząt,
              spodziewam się prędzej czy później takiej diagnozy.
              Ok, do rzeczy.

              1.) najważniejszą rzeczą jest odpowiednie dobranie dawki.
              2.) jeśli weźmie się dawkę zbyt dużą odporność zacznie być hamowana, a nie
              wspomagana.
              3.) nie należy łączyć więcej niż dwóch leków na raz. Najlepiej jest stosować je
              pojedyńczo.
              4.) nie należy stosować się do instrukcji na ulotce typu: zażywaj nieprzerwanie
              przez 6 tygodni, bo wszystkie badania potwierdzają, że stymulacja działa
              najlepiej, gdy jest pulsacyjna.
              5.) mogą nasilać objawy choroby.
              6.) najlepiej jest zbadać poziom krwinek białych (WBC) przed braniem
              immunostymulatora a następnie 3 tygodnie po rozpoczęciu leczenia. Poziom WBC
              powinien być odrobinkę zwiększony- nigdy obniżony!!

              Padma 28 - osoba, prowadząca badania kliniczne na tych ziółkach zaleciła taki
              schemat:
              3 tygodnie Padmy, 2 tygodnie przerwy
              potem 2 tygodnie Padmy, 2 tygodnie przerwy
              na koniec 10 dni Padmy i miesiąc przerwy. Po miesiącu powtarzamy wszystko od
              początku. Dawka dzienna to 4-6 tabletek, lepiej zacząć od niższej, bo osłabiony
              organizm okropnie wariuje. Rano pierwsze dwie tabletki bierze się na czczo.

              W internecie o Padmie piszą tak:
              "Padma 28 zawiera 20 różnych wysuszonych, zmielonych ale nieprzetworzonych ziół
              leczniczych pochodzących z Indii, Himalajów oraz ekologicznych plantacji
              Europy. Zioła dobrane są według zasad medycyny tybetańskiej tak, aby roślinne
              substancje czynne (bioflawonowidy, olejki eteryczne, garbniki) działały ze sobą
              synergistycznie. W efekcie, złożony skład Padmy 28 decyduje o bogactwie działań
              tego leku.
              Padma 28 oceniana w nowoczesnych badaniach „in vitro” i „in vivo” wykazuje
              właściwości:
              regulujące najważniejsze funkcje układu odpornościowego (immunomodulujące),
              przeciwzapalne, antyoksydacyjne, przeciwmiażdżycowe, zmniejszające toksyczne
              wpływy środowiska na organizm ludzki (wirusów, alkoholu, toksyn, leków i innych
              środków chemicznych oraz wolnych rodników)."
              Wyczytałam dzisiaj, że ktoś tam wymyślił jednoczesne podawanie Padmy z
              Boragoglandyną i podobno ma to nasilać efekt leczniczy, ale nie umiem ocenić,
              czy to nie jest tlko "kaczka". Na wszelki wypadek o Boragoglandynie:

              "Działanie:
              Lek roślinny, źródło kwasu gammalinolenowego (GLA). GLA jest prekursorem
              prostaglandyn, mających wpływ na funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego,
              odpornościowego i hormonalnego. Prostaglandyny odpowiadają również za
              prawidłową przemianę materii, ciśnienie krwi i poziom HDL oraz trójglicerydów.
              Wskazania:
              Zaburzenia pracy układu odpornościowego (nawracające infekcje), zaburzenia
              przemiany tłuszczowej (nadciśnienie, zawały). Schorzenia alergiczne (alergie
              pokarmowe) i choroby skóry (trądzik). Zaburzenia pracy gruczołów wydzielania
              wewnętrznego (cukrzyca, otyłość), zaburzenia pracy układu nerwowego
              (nadpobudliwość) i w chorobach o podłożu zapalnym (reumatoidalne zapalenie
              stawów). Także w chorobie alkoholowej i chorobach wieku starczego.
              Dawkowanie:
              Leczniczo (dorośli) od 6 do 8 kapsułek dziennie, profilaktycznie od 2 do 4
              kapsułek. W łojotokowym zapaleniu skóry u niemowląt - wyciskać kapsułki i
              smarować owłosioną skórę głowy."

              Biostymina- brałam ją zawsze doustnie wg zalecenia prof. Skopińskiej-Różewskiej
              zmodyfikowanych przez mojego immuno. Czyli co drugi dzień na czczo wypić jedną
              ampułkę rozcieńczoną małą ilością wody (np. 1/4 szklanki). nternet o
              Biostyminie mówi tak:

              "Preparat pochodzenia naturalnego o działaniu immunostymulującym. Pobudza
              odpowiedź humoralną i komórkową, zwiększa syntezę przeciwciał, limfocytów B i T
              oraz wzmaga aktywność elementów fagocytujących. Działa profilaktycznie i
              leczniczo w nawracających infekcjach górnych dróg oddechowych.
              Wskazania
              Stany obniżonej odporności, przewlekłe stany zapalne górnych dróg oddechowych,
              profilaktyka nawracających zakażeń bakteryjnych i wirusowych,rekonwalescencja
              po przebytych chorobach i antybiotykoterapii. W stomatologii wspomagająco w
              paradontozie i zapaleniach błony śluzowej jamy ustnej.

              Przeciwwskazania
              Nadwrażliwość na składniki preparatu. Przewlekłe zaburzenia w krążeniu krwi,
              stany pozawałowe i pozakrzepowe, ciężka niewydolność nerek, nadwrażliwość na
              preparat. Postępujące choroby układowe: leukozy, kolagenozy, gruźlica."

              Thuja occidentalis - dostałam ją w postaci kulek homeopatycznych i nawet troche
              pomogło, jakby mniej bolały mnie kości...brałam tą Thuję przez 3 m-ce.
              Znalazłam taki opis:

              "Wyciągi z Thuja działają immunstymulująco, przeciwrobaczo, żółciopędnie,
              rozkurczowo, przeciwbólowo, moczopędnie, antybakteryjnie, antywirusowo. W
              dużych dawkach działają halucynogennie. Tujopolisacharydy i glikoproteiny
              pobudzają proliferację limfocytów T i produkcję cytokinin. Hamują również
              replikację wirusów, między innymi HIV-1. Cytotoksyczne właściwości Thuja mogą
              być wykorzystane do leczenia niektórych nowotworów i łuszczycy.
              Wywary z Thuja w medycynie ludowej były wykorzystywane do wywoływania
              poronienia. Ponadto do leczenia reumatyzmu, zapalenia mięśni, chorób
              pasożytniczych, chorób zakaźnych, przeziębienia, nieżytów układu oddechowego,
              infekcji układu płciowego, wyprysków (eczema), łuszczycy (psoriasis), trądziku
              (acne). "

              No i to chyba główne leki roślinne, jakie wypróbowałam w ciągu 5 lat. Chociaż
              nie, jeszce były 3 tygodnie Jeżówki purpurowej, ale wyglądało na to, że Jeżówka
              nie działa, jeśli wogóle nie szkodzi. Poniżej wklejam jeszcze link do artykułu
              p. prof.- osoby cieszącej się chyba największym autorytetem jeśli chodzi o
              połączenie fitologii z immunoterapią.

              www.resmedica.pl/zdart20010.html
              Pozdrawiam, Justka











              • myalgan Re: TFX a borelioza 14.02.07, 05:14
                justka 78 dzieki za wspaniale doradztwo co do leczenia bez antybiotyku
                ja tez nie mam stwierdzonej boreliozy i musze ratowac sie natura
                pozdrawiam
                • justka78 Re: TFX a borelioza 14.02.07, 16:47
                  nie ma sprawy, w razie pytań pisz. W prawdzie takie kuracje to żaden cud, ale
                  chyba nie zaszkodzi nam wzmocnienie organizmu.. Zapomniałam tam dodać o
                  tabletkach z cynkiem i selenem. Pozdrawiam!
    • franiolek1 Re: TFX a borelioza 07.07.07, 09:30
      podbijam by nie zniknal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka