julia782
21.04.06, 14:33
Witam,
Jestem zrospaczona.Proszę o pomoc.Moja przygoda zaczęła się nicałe trzy lata
temu latem tzn. po pobycie nad morzem dostałam silnej gorączki z niewiadomych
przyczyn ,a dopiero za parę dni wyskoczył rumień .Lekarz nie poznał się co
to,ale w końcu dertmatolog stwierdził,iz to borelioza (wynik to 35
jednostek).Dostałam antybiotyk,wynik był zły ,potem znów antybiotyk .Wynik
był ok.Potem zaczęły się problemy.Zaczęły się okropne bóle głowy w okolicy
tylnej,potem doszły bóle jednej strony głowy z szumami i dragniem w uchu.Rok
temu sama zrobiłam badania na boreliozę i były ok.Zaliczyłam trzech
neurologów i pobyt w szpitalu (Rezonans .punkcja,eeg )ok.Udałam się
prywatnie do zakaźnego w Warszawie i specjaliście od boreliozy mówią, iż
jest ok.Został mi pschiatra .U niego też byłam nic nie pomógł gdyż mam dziwne
objawy ,a on nie wie jak pomóc .Twarz mi drętwieje ,zęby bolą mimo ,iż mam
zdrowe,głowa pęka ,mam drgawki w nocy.męczę się jak struszka,pocę się jak
skunks i jeszcze nogi odrętwiałe i w środku gorące jak ogień oraz sztywność
w karku.Najgorzej boli głowa i dotego jeszcze muszę pracować.Jestem załamana
bo wyniki są dobre ,a oni nie umieją mi pomóć.Ostatni mój lekarz ponownie
skierowała mnie do szpitala ,a oni odmówili gdyż wyniki są dobre więc po
co ?.Boże chyba zwariuję ,czy ktoś wie jak to leczyć? A może to nie
borelioza ?