Dodaj do ulubionych

Koinfekcje odkleszczowe

31.07.06, 18:11
A mnie nurtuje takie pytanie:

Czy w zwiazku z naszymi mniej czy bardziej zauwazonymi kleszczami a
calym spektrum objawow, KTOS z Nas ma stwierdzona koinfekcje???

Babesja microti, babesja divergens ( babesioza), erlichioza granulocytarna,
monocytarna? Bartonella?? inne paskudztwo?

Czy ktos wykonywal takie badania ?
Obserwuj wątek
    • marteczkac1 Re: Koinfekcje odkleszczowe 03.08.06, 09:03
      Ja mam stwierdzoną erlichioze w IgG, pomimo dodatniego wyniku lekarze mówią, że
      bez sensu jest ją leczyć po dlugim czasie od zaifekowania, ze nie przechodzi w
      przewlekłą postać, a przeciwciała bedą. Ja mam ją min. 2 lata. Nie mam zmian we
      krwi, mozna przeleczyc doxy, ale ja nie moge tertacyklin. Podobno działa też
      rifampicyna.
      • stonefly Re: Koinfekcje odkleszczowe 21.10.06, 20:55
        Przeczytałem bardzo nioptymistyczne opracowanie lekarza weterynarii.
        Borelioza jest nieuleczalna u zwierząt,postępujące zmiany zapalne stawów i
        zmiany neurologiczne.U prawie wszystkich psów występują koinfekcje z erlischią
        i rózne riketsje w tym niezwykle częsta bartonella(szczególnie koty).
        Natomiast zakażenie babesią jest częstsze niż borelioza.
        Po ty artykule sądze,że większosc z nas dostała koktajl.
        Wrzuciłem na googlach "Babesia"
        • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 21.10.06, 21:07
          Mnie np. nurtuja dwie rzeczy:

          1. czemu nie mialem objawow grypopodobnych itd. w czasie ok. 2 tyg. od ukaszenia.
          W artykule dr-a B. jest napisane ze mozna wtedy podejrzewac ehrlichie ale nie
          wiem na ile to ma pokrycie w rzeczywistosci.

          2. czemu erytromycyna raz tak zadzialala ze czulem sie zdrowy na drugi dzien.

          Zeby tylko nie bylo tu jeszcze jakiejs niespodzianki oprocz boreliozy (odpukac)
    • pseudo12345 Re: Koinfekcje odkleszczowe 07.08.06, 13:28
      Erlihiozę leczy się przy okazji leczenia boreliozy. Testów na babesię się nie
      robi w Polsce u ludzi. Ale weterynarze wykrywają ją często u psów. Nie wiem,
      czy u bydła również. Jeżeli mają ją zwierzęta, to jest przenoszona na ludzi
      też. Oddzały zakaźne "nie spotykają się z takimi przypadkami", więc nie
      zabiegają o testy. Weterynarz zgodził się przebadać krew. Myślę, że trzeba
      zrobić badanie wielokrotnie, bo babesia po 2 tygodniach znika, żeby po jakimś
      czasie pojawić się ponownie. Ale musi być w tym wszystkim jeszcze jakiś szkopuł
      skoro przesyła się krew na badanie w kierunku babesii z Europy aż do USA.
      Gdzieś słyszałam, że w PHZ robią badanie w kierunku bartonelli.
      • iiana1 Re: Koinfekcje odkleszczowe 11.08.06, 00:19
        w PZH robia bartonelle i erlichie tez. Babesje jako pies mozna sprobowac smile)

        Pisalam juz w watku o babesjozie ,ze czekam teraz na probowy z Igenexu, tam
        robia dodatkowe badanie testem FISH/ (fluoroscencyjny). Zobaczymy co dalej.
        Oficjalnie w Polsce nie ma ZADNEGO przypadku babesjozy. Bo brak testow
        na nia.
        • iiana1 Re: Koinfekcje odkleszczowe 18.09.06, 23:04
          ciag dalszy poszukiwan koinfekcji:
          probowy z labIgen. nie dotarly jeszcze, jutro dzwonie po raz trzeci z pytaniem
          o przesylke.

          Mam pytanie ,jakim to byl rodzaj badania na erlichie, ze wyszla pozytywnie? ew
          gdzie to badanie mozna zrobic?


          Czy ktos jeszcze szukal u siebie mozliwych koinfekcji odkleszczowych?
          • marteczkac1 Re: Koinfekcje odkleszczowe 22.09.06, 09:15
            Pozytywna erlichioza(anaplazmozya granulocytarna) wyszla mi w badaniu robionym
            w IMW w Lublinie tel. 0 81 718 44 00. Nie wiem jaka to metoda, wynik opisany
            jest jako odczyn immunofluorescencji IgG. Niestety robią tylko IgG,a aktywnośc
            choroby podobno monitoruje sie wzrostem poziomu przeciwciał przy kolejnym
            badaniu.
            • stonefly Re: Koinfekcje odkleszczowe 22.09.06, 18:35
              Dzisiaj dzwoniłem w sprawie badań na obecnosć bartonelli,erlichii do Lab PZH w
              W-wie ,kobieta szczerze odpowiedziala,że wynik nie zawsze jest miarodajny,nie
              wiem,jestem na początku drogi i pewnie zrobię mimo wszystko te badania,ale
              jesli wyjdzie to jak to skutecznie przegnać.
              Na batronelloze leczą się ludzie podrapani przez koty ale muszę wyszukać
              konkretny przypadek.Co do pierwotniaków(babesia)rozmawiałem ze znajomym
              weterynarzem.Powiedział,że u psów jest łatwa do wykrycia,a bez leczenia pies
              szybko marnieje i ginie.
              • klematis7 Re: Koinfekcje odkleszczowe 22.09.06, 18:57
                jak masz znajomego weterynarza, to niech ci zrobi te badania. Im jest chyba
                wszystko jedno, czyja krew badaja
                • stonefly Re: Koinfekcje odkleszczowe 22.09.06, 19:10
                  Tak też chce zrobić,ale narazie jestem uziemiony w zakażniku.
                  A propos wszystko co do tej pory pisano o zakaznikach to szczera prawda.
                  Mieszane przypadki na sali boreliozowcy z innymi salmonelowcami strach oddychać
                  nie mówiąc o innych potrzebach.wczoraj wywieżli z sali jak to mówią zimne nóżki,
                  a ja kiedyś miałem problemy szkoła życia kto nie przeżył na TVN nie zobaczy.
                  Tu dopiero koinfekcja wisi w powietrzu i czai się w czeluściach materaca.
                  • klematis7 Re: Koinfekcje odkleszczowe 22.09.06, 19:59
                    Macie tam w zakazniku kawiarenke internetowa?
                    • dx771 Re: Koinfekcje odkleszczowe 22.09.06, 21:38
                      Ja miałem fajnie na zakaźnym: mundial, jedyny telewizor na całym oddziale w
                      męskim pokoju, koinfekcje chodziły po ścianach jak się wszyscy pozłazili do nas.
                      • stonefly Re: Koinfekcje odkleszczowe 22.09.06, 22:25
                        telewizorów nie ma nawet na żetony,mam na szczęście laptopię ale sieć
                        skacze,więc osłabiam bakcyle przekleństwami.Całkiem możliwe koinfekcje:
                        1. syfilis-grużlica-róża
                        2.salmonella-czerwonka-dur
                        (wszystko w zasięgu wzroku i kilku kroków)
                        I to są prawdziwe choroby,a nie jakaś tam pochodna anginy borelioza.
                        • dx771 Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.09.06, 08:08
                          Ostrzegam przed zakaźnym w Opolu: oddział pamięta Gomółkę, łazienka na poziomie
                          ubikacji w pociągu regionalnym. Lepiej leczyć się doustnie.
                          • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.09.06, 20:40
                            Wycinek artykulu Burrascano:

                            "U osób z prawidłowym układem odpornościowym objawy średnio zaawansowanej grypy
                            pojawiają się po jednym, dwu tygodniach od ukąszenia i mijają bez leczenia po
                            ponad sześciu do ośmiu tygodni. O ile to nie nastąpi należy obowiązkowo wykonać
                            testy na obecność zarówno Borrelia jak i Ehrlichia."

                            Ja mialem objawy grypopodobne po ok. 3 miesiacach dopiero.

                            Czym w ogole leczy sie ehrlichie?
                            • artur737 Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.09.06, 20:46
                              > Czym w ogole leczy sie ehrlichie?


                              Tetracyklina
                              • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.09.06, 20:50
                                a doxy tez juz troche dziala?
                                • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 25.09.06, 15:29
                                  Czy jest sens robic badania na koinfekcje jezeli jest sie na antybiotykach?
                                  jezeli nie to jaka musi byc minimalna przerwa?
                                  • stonefly Re: Koinfekcje odkleszczowe 25.09.06, 17:15
                                    Dzwoniłem do PZH i powiedzieli mi ,żeby odstawić antybiotyki na 3-4 tygodnie
                                    przed badaniem.Pytałem o Bartonelle i erlichie.
                                    Kobieta po drugiej stronie uczciwie poinformowała ,że choć jest nie zawsze
                                    wychodzi.
                                    • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 25.09.06, 20:00
                                      Masz zamiar przerwac antybiotyki i badac sie na koinfekcje?
                                  • artur737 Re: Koinfekcje odkleszczowe 25.09.06, 20:01
                                    Nie no, tez moze wyjsc tylko nieco mniejsza szansa.

                                    Przerywac abx nie warto.
                                    • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 28.09.06, 00:12
                                      A na to badanie na babesie (jako pies) tez trzeba przerywac antybiotyki? Bo
                                      jesli nie to co za problem sprobowac.

                                      Problem wydaje sie byc spory na Lymenet duzo osob pisze ze leczy sie wlasnie na
                                      babesie. Sa tez osoby ktore leczyly sie kilka lat antybiotykami po czym
                                      okazywalo sie ze maly postep byl i musieli sie leczyc na babesie...nie no.
                                      • artur737 Re: Koinfekcje odkleszczowe 28.09.06, 01:39
                                        Do zadnych nie trzeba koniecznie przerywac leczenia. Tylko jezeli test jest oparty o przeciwciala we krwi to jest mniejsza szansa na pozytyw.
                                        Na babesje nie brales leczenia wiec p/cial nic nie ogranicza.
                                        • artur737 Re: Koinfekcje odkleszczowe 28.09.06, 01:41
                                          Postep byl niekoniecznie dlatego, ze byla babesja. Mepron na babesje zabija calkiem duzo roznych stworkow i mogl zabic cos zupelnie innego i nikt sobie z tego nie zdaje sprawy co.

                                          Nadto na Lymenecie siedza najtrudniejsze i najgorsze przypadki. Na szczescie w zyciu jest troche lepiej.
                                          • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 20.10.06, 19:46
                                            W ogole zaluje ze przed rozpoczeciem leczenia nie zrobilem badan na koinfekcje.
                                            Bo w tej chorobie kazda niespodzianka jest mozliwa.
                                            • artur737 Re: Koinfekcje odkleszczowe 21.10.06, 14:23

                                              Zawsze pozniej mozna te badania zrobic wiec tak duzo nie starciles.

                                              Jak pisalem obie strategie sa do przyjecia:
                                              1. leczenie samej boreliozy i szukanie koinfekcji jak leczenie nie idzie
                                              2. szukanie koinfekcji od samego poczatku
                                              • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.10.06, 15:48
                                                Artur a masz wiedze na temat zwiazku stanow podgoraczkowych z koinfekcjami?
                                                Tzn. jak czesto okazuje sie ze jak ktos ma st.podg. to rowniez koinfekcje?
                                                • pseudo12345 Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.10.06, 19:15
                                                  Do badania babezji nie trzeba przerywać antybiotyku, bo weterynarz nie bada
                                                  przeciwciał, tylko czerwone ciałka krwi, w których poszukuje pierwotniaka. Tak
                                                  jak pisałam wcześniej babezja pojawia się w krwinkach na 2 tygodnie. Potem
                                                  znika i wtedy jest nierozpoznawalna. Po jakimś czasie znowu zagnieżdża się w
                                                  krwinkach. Wtedy znowu weterynarz może ją wykryć.
                                                  • stonefly Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.10.06, 20:02
                                                    To nie jest ponoć też takie proste,bo u psów dość łatwo wykryć "dużą"Babesie
                                                    która pózniej odpowiednio się leczy.Te z ludzkiej krwi praktycznie są b.ciężkie
                                                    do zauważenia.
                                                  • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 03.11.06, 23:29
                                                    Tu jedna osoba pisze, ze ma koinfekcje: chlamydia pneumonie, babesioza,
                                                    erlichia, bartonella

                                                    flash.lymenet.org/scripts/ultimatebb.cgi?ubb=get_topic;f=1;t=043960#000000
                                                    chlamydia pneumonie tez moze byc przenoszona przez kleszcze? (kompletnie nie
                                                    wiem) czy tylko droga kropelkowa?
                                                  • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 20.11.06, 12:22
                                                    psy i koty maja lepiej - kompleksowa diagnostyka
                                                    www.laboklin.de/pdf/pl/wetinfo/informacje_laboratoryjne/infektionserreger_pcr.pdf
                                                  • cool_jony Bartonella 20.11.06, 14:17


                                                    Poza typowo boreliozowymi obiawami stawowymi i delikatnie neurologicznymi.Mam
                                                    nowe obiawy świad dokładnie taki zwiewny tzw (cos ala pokrzywa)
                                                    Problemy kardiologiczne sie troszke nasiliły(tachy,palpitaje,ucisk ,delikatny
                                                    ból) swiad na lewej pierski nad sercem,opryszczka rozsiana w róznych miejscach
                                                    (tzw na głowie wypadajace włosy).Mam pytanie czy takie obiawy mogą być przy
                                                    borelliozie czy można je pod nią podciagnać(na ile pocet jest to koinfekcja
                                                    bartonella).
                                                  • tosho Re: Bartonella 26.11.06, 20:27
                                                    wklejam tutaj:
                                                    artykuł o koinfekcjach na s.6 i dokonczenie kawalek na s.10

                                                    www.publichealthalert.org/2nd%20issue%20master%20eps%20ready%20for%20printer.pdf
                                                  • tosho Re: Bartonella 28.11.06, 01:06
                                                    Tlumacze podsumowanie autora z tego tekstu:

                                                    - koinfekcje sa zasada, a nie wyjatkiem
                                                    - dziecko chorujace na borelioza ma 2 do 5 koinfekcji, przecietnie 3
                                                    - koinfekcje wymagaja oddzielnego leczenia
                                                    - jesli ktos nie bada (i nie leczy) sie w kierunku koinfekcji to nie stawia
                                                    siebie na drodze do wyzdrowienia
                                                    - wiekszosc ludzi z chroniczna borelioza ma jedna koinfekcje
                                                    - testy na koinfekcje nie sa w pelni wiarygodne i trzeba je powtarzac
                                                    - w chronicznej boreliozie jest wieksza szansa na "wygranie loterii" niz na nie
                                                    posiadanie koinfekcji.
                                                  • tosho Re: Bartonella 30.11.06, 23:36
                                                    www.lymebusters.com/KerrysStory.html
                                                    tutaj chora osoba pisala, ze miala nastepujace koinfekcje:
                                                    Babesia, Mycoplasma chlamydia pneumonia

                                                    to jak jest z ta chlamydia i mycoplasma? czy to tez przenosza kleszcze?
                                                    Artur wiesz? ktos wie?
    • pseudo12345 Re: Koinfekcje odkleszczowe 06.12.06, 11:48
      Czy może ktoś z Was już zrobił test na babezję?
      • welwiczia1 Re: Koinfekcje odkleszczowe 06.12.06, 13:15
        Ja robilam jako pies - wynik wyszedl ujemny. Mam jednak swiadomosc , ze
        mozliwosc bledu jest bardzo duza.
        Narazie jednak tak zostawiam i nie drążę dalej.
        • geodeta_31 Re: Koinfekcje odkleszczowe 06.12.06, 13:32
          A czy mozliwe jest posiadanie chorób określanych jako koinfekcje nie będąc
          chorym na boreliozę?

          Marcin
          • stonefly Re: Koinfekcje odkleszczowe 06.12.06, 17:54
            Robiłem badanie na Babesie,szukanie pod mikroskopem i PCR.
            Pod mikroskopem szukanie igły w stogu siana,u psa Canis łatwo wykryć więc
            uwazają ,że B.m. i B.d są tak samo łatwe do wychwycenia.Błędne myslenie więc
            wynik niemiarodajny.PCR też ponoc nic nie wyszło.
            Bartonelle,wysłałem do PZH,następnego dnia zadzwoniłem czy doszła przesyłka a
            tam już powiedzieli,że obydwie klasy negatywne.Jak wyjdzie pozytywnie to
            dopiero wtedy robią szczegółowe badania.Kasa wydana a do końca nie wiem czy nie
            mam Bart.Inne Riketsje też ujemne.Ogólnie nic do przodu.Marcin można mieć inne
            cholerstwa nie mając Boreliozy,na przykład Bart. od kota.Czytałem ,że łowisz i
            polujesz,mnie spotkał ten koszmar nad dziką pstrągowa rzeką.
            • geodeta_31 Re: Koinfekcje odkleszczowe 06.12.06, 19:40
              Hmmm, cóż ja od jutra zaczynam jazdę na ostro...
              Jadę po kolei: Bartonellę i Elrichiozę w PZH i od razu pobieram krew na
              Babesię, z którą jadę do weterynarza, już uzgodniony. Potem od razu walę do
              sanepidu na żelaznej i Bruceloza oraz Mycoplasma się kłania. Cóż raz a
              porządnie; albo trafię albo dupa blada, bo czuję się fatalnie od tygodnia...
              Ale 1000 zyla leci z siłą wodospadu sad

              Marcin
              • domin46 informuj nas na bieżąco o wynikach. 06.12.06, 19:52
                Pozdrawiam.
    • marteczkac1 Re: Koinfekcje odkleszczowe 07.12.06, 13:26
      Słuchajcie moze coś się rusza, ok. marca 2007 Instytut Medycyny Wsi w Lublinie
      bedzie robił bartonelle i babesioze, przypomne tylko że erlihioze robią cały
      czas - maja duzo lepsze ceny niż PZH! I do tego są mili i mają wiedze.
      • iiana1 babesja - ksiazka 12.01.07, 20:45
        Jest do kupienia na www.amazon.com (z dostawa do domu) najnowsza publikacja
        o babesji a takze o innych koinfekcjach i wspolistnieniu ich z
        borelioza.Diagnozowanie, koktajle objawowe tych infekcji,metody leczenia,
        reasume studiow nad babesjoza etc. Ksiazka oparta na wieloletnich
        doswiadczeniach lekarzy LLMD, napisana przez pediatre- lekarza LLMD.

        autor : JAMES SCHALLER MD
        Hope Academics Press 2006

        " The Health Care Professionals Guide to the Treatment and Diagnosis of Human
        Babesiosis:
        an Extensive Review of New Human Species and Advanced Treatment".
        • artur737 Artykul tego samego autora 12.02.07, 18:19
          Artykul dostepny w
          www.publichealthalert.org/mar-Page-1.html
          Warto zobaczyc bo sa obrazki krwinek z pasozytem


          Tlumaczenie w skrocie (a jeszcze ponizej pelny tekst):

          Babesja jest bardziej powszechana niz jest to zauwazone w medycynie
          Badania dawcow krwi w USA wykazuja, ze az do 8% oddanej krwi jest zakazone tym mikrobem.
          36% przebadanych Meksykanczykow mialo te chorobe.
          Badania w kierunku babesji, nawet w najlepszych laboratoriach sa ciegle zbyt czesto falszywie negatywne. Na dzisiaj nic nie zastapi zmudnego badania krwi pod powiekszeniem 1000x i z uzyciem olejku imersyjnego w poszukiwaniu ciemnych wtretow wewnatrz erytrocytow.
          To, ze babesja wywoluje anemie jest szkodliwym mitem medycznym. W wiekszosci przypadkow anemia nie towarzyszy babesji.

          WA1-3: Znaleziono w stanie Washington

          CA1-4: szczep kalifornijski

          CA5, 6: takze z Kalifornii

          B. duncani: czesta forma, czasami agresywna na tyle, ze nie tylko rodzina pacjenta jest zagrozona, ale takze sasiedzi. Czesta w stanach zachodnich. Objawy nikle lub bardzo powazne.nts range from no signs of illness, to a mild infection or “flu,” to severe illness.

          MO1: odkryta w Missouri

          B. odocoilei: atakuje glownie jeleni, ale takze ludzi

          EU1: forma europejska

          EU?: forma spokrewniona z B. odocoilei ale inna niz B. divergens - sa roznice molekularne.

          B. canis: babesja psia, ale atakaujace czasami i ludzi

          B. bovis: tez moze atakowac ludzi

          B. microti: najpowszechniejsza w USA, mysz jest nosicielem.


          B. divergens: forma bydleca, ale jak juz zaatakuje czlowieka jest bardzo agresywna.Czesta w Europie.

          B. equi: forma konska, tez atakuje ludzi.

          B. “niezidentyfikowana”: inna niz powyzsze, nikt nie wie jak duzo innych jest w przyrodzie i ile z nich potencjalnie moze atakowac czlowieka.

          Objawy:
          wysoka goraczka lub uporczywa dlugotrwala niska goraczka
          maly aptety
          bole glowy
          bole stawow
          nudnosci
          zadyszka
          powiekszona watroba
          powiekszone wezly chlonne
          trudnosci organizacyjne, gubienie sie w planowaniu
          trudnosci w utrzymaniu rownowagi
          utrata wagi ciala lub wzrost wagi ciala
          spowolnienie myslenia
          dreszcze
          zmeczenia
          depresja
          wymioty
          glod powietrza (brak poprawy przy glebokim oddychaniu)
          zmiana pamieci
          zwiekszona sennosc (spanie powyzej 8.5 godziny)
          bole scian klatki piersiowej
          nadwrazliwosc na swiatlo
          apatia
          poty
          bole miesni
          niepokoj/lek/panika
          ciemny mocz
          kaszel
          zoltawy odcien na bialkowkach oczu i rekach (efekt podwyzszonej bilirubiny)
          bole punktowe w roznych miejscach ciala
          zaburzenia psychiatryczne


          Poniewaz babesia zyje w krwinkach moze powodowac powazne zaburzenia (zatrzymanie lub znaczne zwolnienie) przeplywu krwi w waznych narzadach.

          Babesia, Bartonella, Mycoplasma i toksyna grzybicza powinny byc zawsze na widoku jezeli pacjent nie odpowiada na typowe leczenie boreliozy.

          IGeneX oferuje badanie FISH probe test na B. microti ktore jest 100x lepsze niz typowe szukanie bakterii w rozmazach krwi.

          Dopiero co, w grudnu 2006 pojawila sie nowa technologia diagnostyczna, ktora prawdopodobnie zrewolucjonizuje pedejscie do diagnostyki babeszjozy. (autor nie pisze nic dokladnie)

          Leczenie:
          Typowo Mepron (atovaquone) 750 mg dwa razy dziennie w kombinacji z Zithromaxem (azithromycin) 250 mg dwa razy dziennie. Zadne leczenie na babeszjoze nie zostalo dobrze przestudiowane i wszystkie opieraja sie o dosc niekompletne obserwacje lub wrecz wnioski plynace z obserwacji poczynionych w leczeniu malarii na zasadzie podobienstwa.


          Inne leczenia zawieraja kombinacje Malarone, Lariam, Biseptolu, metronidazlu, makrolidow(Zithromax, Biaxin and Ketek), Doxycycliny, Plaquenilu, klindamycyny, Quininy, Artemisininu and Artesunate'u. Te dwa ostatnie pochodza z chinskiej medycyny i obecnie stanowia czolowe leczenie malarii.

          W niedawno wydanej ksiazce o Artemisii, Artemisininie, and Artesunatcie autorzy podkreslaja, ze leki pochodzace z Artemisji sa potencjalnie toksyczne dla sluchu i ukladu nerwowego.

          Co do skutecznych dawek istnieja ciagle powazne watpliwosci. Niby dawka 400 mg/dz Artemisininu jest optymalna ale watpliwosci pozostaja. WHO sugeruje na malarie dawke 1200 mg pierwszego dnia a pozniej 600 mg. Z nieznanych przyczyn poziom Artemisininu w pozniejszych dniach znacznie spada i byc moze nalezy to skompensowac wyzsza dawka.
          Nawroty po leczeniu sa czeste dlatego jednak lepiej leczyc w kombinacji z innymi lekami antymalarycznymi.


          Artesunate z Hepapro.com wydaje sie silniejszym lekiem niz Artemisia i jest zwykle podawana w 3 dawkach na dobe. Zaleca sie podawanie w tym samym czasie jakis antyoksydantow by zniwelowac zbyt silny efekt wolnych rodnikow.



          Slowa kluczowe watku dla wyszukiwarki: babesja, babesia, babeszjoza, objawy, leczenie



          • artur737 Re: Artykul tego samego autora 12.02.07, 18:30
            Exciting News about Babesia
            By Dr. James Schaller, M.D.

            During the last twenty years, physicians and patients who were knowledgeable about Lyme

            increasingly realized that tick bites were “dirty” and carried a wide range of

            infections. Perhaps the most important of these co-infections is Babesiosis. This is an

            infection of red blood cells loosely related to malaria.

            In 2006, I realized there was no up-to-date book addressing cutting-edge Babesiosis

            diagnosis and treatment, so I wrote a textbook on this critical infection, intended for

            doctors and patients alike. The article below offers some important key elements from

            this past year of research.

            First and foremost, the notion that Babesia is rare is false. In one study which took

            place just over the United States border, 36% of Mexican citizens tested were infected

            with the strain Babesia canis. This infection is not supposed to be common in humans, but

            is sometimes found in dogs. In another study, 3-8% of blood donors in the United States

            had Babesia microti.

            Second, one study found that Babesia as a co-infection is common and present in 66% of

            patients with Lyme. This co-infection makes the patient commonly suffer from nearly fifty

            different symptoms which include fever, waves of warmth, sweats, chills and fatigue.

            Babesia can also cause red blood cells to become be deformed and stick in tiny organ

            capillaries and cause dozens of debilitating symptoms.

            The current state of diagnosis is unfortunately very poor. Typically, patients with known

            Babesial infection have lab tests which return negative on both PCR’s (DNA) and antibody

            tests. These results occur despite the routine use of large, respected national labs.

            Further, the blood stains used are a fraction of those infecting humans and can require

            hours of manual searching with 1000x power with oil. This tedious searching is rarely

            performed. To understand the magnitude of the blindness in blood smear testing, we need

            only to look at a similar illness, the process of malaria testing. Under the microscope,

            Malaria appears very similar to Babesia when present within the red blood cell. In one

            Baylor Texas Medical center study of 59 patients with clear malaria, 80% were given the

            wrong initial diagnosis, and some patients died.

            Further, I have repeatedly heard that Babesia always causes anemia—which is untrue. One

            Babesia form initially located on the West Coast is now found all over the US. That form

            is Babesia duncani (WA1-3 and CA5, 6). WA and CA stand for Washington and California, and

            patient numbers. Interestingly, this duncani form presents without anemia and other

            Babesia species also have patients presenting without anemia—especially if the quantity

            of Babesial infection in an individual is low.

            Current 2007 Babesia Species Infecting Humans

            Diagnosis is currently poor because the various probes and antibody tests are about ten

            species behind human clinical realities. Since 2000, we have gone from four Babesia

            species to approximately 11-12. These species are:

            WA1-3: Three patients with this unique Washington state (WA) form.

            CA1-4: Four patients with unique California (CA) form.

            CA5, 6: Two more California patients with a unique Babesia.

            B. duncani: A new species that includes both WA1-3, and CA5, 6 and can be either mild or

            aggressive. This is a very serious discovery because this form does not appear to be

            rare. For example, one of the first patients found with this species of Babesia (WA1),

            had neighbors with high antibodies showing they were also infected with WA1. How rare

            could this be if four folks on the same street are positive? Further, WA-1 has

            increasingly been found in the western states, including California, the most populated

            state in the US. The symptoms of these patients range from no signs of illness, to a mild

            infection or “flu,” to severe illness.

            MO1: Discovered in a Missouri patient, so it is identified as MO.

            B. odocoilei: A type of Babesia found in select deer but which can also infect humans.

            EU1: A form discovered in Europe and abbreviated EU. However, over time, Babesia forms

            which are supposed to be limited to the US or Europe are found on other continents, e.g.,

            microti and divergens.

            EU?: A curious Babesia type related to B. odocoilei, a parasite of white-tailed deer, but

            unrelated to European B. divergens. This human-infecting Babesia has new unreported

            molecular characteristics.

            B. canis: A form of red cell parasite found in dogs which also infects humans.

            B. bovis: Another form of Babesia that can infect humans.

            B. microti: The most common form in the United States, which is often carried by mice.

            B. divergens: A form commonly thought of as cattle Babesia, but it also infects humans

            and is very aggressive. It is the most common Babesia in Europe.

            B. equi: A form common to horses but which can infect humans.

            B. “unidentified”: Increasingly various forms of Babesia are described as “unidentified.”

            This does raise a question about the clinical abilities of some pathologists and the

            education they are receiving about Babesia. It also raises the issue of how many forms of

            Babesia species are yet to be identified. Perhaps they are unidentified because they are

            unique new species.
            • artur737 Re: Artykul tego samego autora 12.02.07, 18:30
              Babesia Signs and Symptoms

              Babesiosis can cause many different signs and symptoms. Here are the most common that

              should raise suspicion:

              High fever to persistent low fever
              Slowed thinking
              Listlessness
              Decreased appetite
              Chills Sweats
              Headache Fatigue
              Muscle aches
              Joint aches/Pain
              Depression
              Anxiety/Panic
              Nausea
              Vomiting
              Cough
              Shortness of breath
              Air hunger or unsatisfying deep breaths
              Dark urine
              Enlarged liver (under your right rib cage)
              Enlarged spleen (under your left rib cage)
              Yellow hue on eyes, hands and skin (Jaundice)
              Enlarged lymph nodes (also in Lyme or Bartonella)
              Significant memory change
              Profound psychiatric illnesses
              Struggle organizing
              Daytime sleep urgency despite nighttime sleep
              Waves of generalized itching
              Balance problems with dizziness
              Severe chest wall pains
              Random stabbing pains
              Weight loss or gain
              Sensitivity to light
              Sleep in excess of 8-1/2 hours per day
              You have received blood from another person

              Since Babesia lives within red blood cells, it can cause slugging of the red blood cells

              and make them slightly deformed. Injury and death can result from slugging blood vessels,

              lungs and kidneys.

              Babesia, Bartonella, Mycoplasma and mold mycotoxin exposure should always be considered

              in patients who do not respond well to solid Lyme treatment and who seem to stretch on

              without improvement. The research is universally clear that Babesia with Lyme is much

              more disabling and the treatment requires more aggressive and diverse options.

              Laboratory Testing

              We have found the diagnostic abilities of well-known national laboratories to be

              extremely weak, only recognizing approximately 1 out of 25 Babesia positive patients.

              Currently, IGeneX offers a special FISH probe test that offers 100x better visibility for

              Babesia microti in a blood smear. Bowen Labs offers a stain that makes Babesia microti

              highly visible, but I would suspect it might uncover additional species. National

              Diagnostic Labs offers two Babesia PCR and antibody tests that are useful if repeated a

              number of times.

              As of December 2006, one exciting new technology has proven extremely useful to our

              Babesia diagnostic practices. A new patent-pending blood stain is now in use that will

              very likely completely revolutionize Babesia diagnosis, because it shows all species of

              Babesia as highly visible infections. It does the same thing for the many strains of

              Bartonella. This new blood stain does not require new DNA or antibody technology and is

              being successfully used by only a few research oriented clinicians at present. Results

              are clear to anyone and no special training is required to see the infection present in

              the blood pictures provided to physicians and their patients. Below is a sample of

              Babesia inside red blood cells and some small dots outside the red blood cells presumed

              to be Bartonella bacteria.

              Treatment

              Most Babesia research suggests the best treatment for adult patients is Mepron

              (atovaquone) 750 mg twice a day combined with Zithromax (azithromycin) 250 mg twice

              daily. The research on all treatments is very limited and each treatment usually only has

              one to nine studies, most of which are not performed at an advanced academic level. Much

              of the current research represents only small groups of patients or animals receiving

              clinical care utilizing various treatment options. Further, most of the treatments

              suggested are applications of malaria research since malaria has some similarities with

              Babesia.

              The other treatment options for Babesia include combinations of Malarone, Lariam, Bactrim

              DS, Flagyl, Macrolides (Zithromax, Biaxin and Ketek), Doxycycline, Plaquenil,

              Clindamycin, Quinine, Artemisinin and Artesunate. The latter two treatments are taken

              from Chinese medicine and are now recommended as leading treatments against malaria

              according to the World Health Organization (WHO) and the United Nations Children’s Fund

              (UNICEF).

              We have published the most up-to-date English language book on Artemisia, Artemisinin,

              and Artesunate because we were finding physicians and patients had no understanding of

              these products. For example, many drugs are derived from the Artemisia plant and some are

              potentially toxic to hearing and the brain, while others are well tolerated. Some

              Artemisinin advertisements call this herb “Wormwood”, which is false since it is actually

              called “Sweet” or “Annual Wormwood,” and does not have Wormwood’s toxic chemicals.

              Significant ignorance exists as to the proper dosing for the treatment of Babesia and is

              still evolving. Many advertisements report 400 mg per day of Artemisinin is optimal, but

              this is based upon limited advanced science. The WHO suggests for malaria, a dose of 1200

              mg on day one and 600 mg any additional days. Further, Artemisinin has a radical drop in

              blood level over five days, so that 500 mg is roughly equal to 100 mg after a week. I

              have yet to see this reported in herbal advertisements. However, the active metabolite

              dihydroartemisinin seems to remain steady in preliminary research. Claims of “cures” on

              artemisinin alone are possible, but should not be based simply on a feeling of improved

              health. Artemisinin patients often eventually relapse, or Babesia residues are found in

              the blood so this is one reason why all Artemisia derivatives are paired with synthetic

              malaria drugs during malaria treatment.

              In general, Artesunate from Hepapro.com is felt to be a stronger form of Artemisia and is

              taken in three divided doses in adults. Since it kills by methods that include free

              radical formation, multiple anti-oxidants are recommended to help the red blood cells

              regain their smooth surface and to prevent Artesunate from causing free radical damage.

              In conclusion, we have discussed the rapid new emergence of many new Babesia stains,

              samples of the signs and symptoms of Babesiosis, the various options in diagnosis and

              some of the most common treatment options.

      • domin46 to , że są mili potwierdzam, 12.01.07, 21:33
        dzwoniłem do IMW Lublin dziś, bez problemu można do nich przesłać surowicę,
        poinformowali mnie o wszystkich formalnościach itd. W przyszłym tygodniu
        zadziałam. Przy okazji informuje chlamydia pneumoniae w iga u mnie minus -
        tak mnie poinformowano przez telefon.

        Mam nadzieję, że rzeczywiście będą robić na bartonellę, babesiozę testy.
        Byłaby to tańsza alternatywa dla PZH, co nie znaczy , że gorsza.

        Pozdrawiam
        • stuffan Re: to , że są mili potwierdzam, 12.01.07, 21:50
          ufff

          przeczytalem caly post

          od poczatku do konca

          ehh no to ja tez sie biore za badania w takim razie

          wczoraj mialem szukac juz informacji na tem koinfekcji a tu trach na samym poczatku

          co za cholera z tej borelli

          wczoraj chcialem robic ten test prc czy jakos tak
          i juz dzwonilem do labu zeby sie umowic a lekarz mi na to ze jak biore abx to
          bez sensu bo moze byc tez falszywy

          i za po ponad miesiecznym braniu abx w takich dawkach ja ja biore to we krwi nie
          mam kretek itd
          wiec nie robie testow jak narazie
          ale chyba na koinfekcje moge co???

          czas zaczac zeby sie nie obudzic z reka w nocniku

          co za shit ta borella

          masakra



          • stuffan Re: to , że są mili potwierdzam, 12.01.07, 22:18
            mam pytanie

            czy koinfekcje wystapuja zawsze przy boreliozie??

            inaczej,czy to jest regula?

            ze zawsze z borella sa inne badziewia????

            • iiana1 Re: to , że są mili potwierdzam, 12.01.07, 22:28
              stuffan
              wynika na to, ze w wiekszosci przypadkow. Albo inaczej mowiac: sama borelioza
              rzadko wystepuje.Tak wynika z badan llmd oraz postow osob chorujacych na
              choroby odkleszczowe ,osob z terenow Europy i Ameryki pn
            • artur737 Re: to , że są mili potwierdzam, 13.01.07, 18:44
              Kiedys przegladalem jakie choroby wykryto w kleszczach w pewnym amerykanskim lesie.

              Wyniknelo, ze w tym akurat lasku (cytuje z pamieci, ale chyba tego specjalnie nie pokrece)
              20% kleszczy mialo kretki boreliozy
              31% kleszczy mialo Bartonelle
              42% kleszczy mialo Babesje.

              Co lasek to moze to troche inaczej wygladac, ale jak widac z tego przykladu szanse na zlapanie innych chorob odkleszczowych sa bardzo spore.
              • tosho Re: to , że są mili potwierdzam, 13.01.07, 19:39
                ja juz widze, ze te koinfekcje to wlasciwie kluczowa sprawa rozwoju i przebiegu
                choroby, oraz postepu leczenia.
                Zbyt rozne sa postacie kliniczne tej choroby, a sama reakcja ukl.
                immunologicznego nie dawalaby takich roznic.

                Mysle ze sama nazwa choroby w Polsce "borelioza" nie oddaje w pelni zlozonosci
                choroby.
                W Stanach nazywa sie to przeciez Lyme Disease. I to jest wlasciwa nazwa,
                poniewaz zawiera w sobie mozliwosc wystapienia boreliozy, babesziozy,
                bartonellozy i innych chorob przenoszonych przez kleszcze.
                • artur737 Re: to , że są mili potwierdzam, 13.01.07, 20:14
                  Dlatego uzywa sie nazwy tbd (Tick borne diseases) = choroby odkleszczowe.
                • artur737 Re: to , że są mili potwierdzam, 13.01.07, 20:20
                  Nazwa Lyme disease tez jest skompromitowana w pewnym sensie i przez wielu rozumiana jako jakis dziwna moda tak jak np dieta Kwasniewskiego. Ludzie woleliby boreliosis, ale w USA sie ta nazwa malo przyjela.

                  Sama zreszta choroba z Lyme to historycznie byla taka dziwna forma reumatyzmu u dzieci w ktorej malo kto podejrzewa objawy neurologiczne.

                  Nazwa borelioza jest bardzo prawidlowa i specyficzna w momencie gdy chodzi o zakazenie kretkiem borrelii.

                  Do tego dochodza infekcje towarzyszace, ktorymi moga byc
                  brucelloza, babeszjoza, bartonelloza, riketsjoza, gruzlica
    • nataszkam Re: Koinfekcje odkleszczowe 14.01.07, 14:18

      "Coexistence of anti-Borrelia burgdorferi was present in 84.6% of individuals
      seropositive to A. phagocytophilum" . U pozostałych borelia mogła nie wyjść z
      oczywistych powodów.

      www.aaem.pl/pdf/11261.htm
      A tu jakieś dziwy jednak wyszły:
      bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/synaba/110000/sn110467.htm
      Czyli można sądzić, że jednak nie na za wiele koinfekcji, ale...

      bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/synaba/90000/sn90058.htm
      ... jesli używa się ELISA i czegoś podobnego, i nawet na tej podstawie widać,
      że borelioza jest bardzo rozpowszechniona, to nie dziwi, że za często nie
      wykryto boreliozy i anaplazmy pfagocytophilum
      A to mnie już zupełnie rozwaliło- zaostrzenie objawów neurologicznych i
      stawowych PO PRZEBYCIU boreliozy:
      bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/synaba/113000/sn113205.htm
      A sukces mozna ogłosić, jeśli przeciwciała spadają po antybiotykach.
      Znaczy się- my tu jakieś nieprawdziwe historie sobie wyszukujemy o tej
      boreliozie. Sekta hipochondryków!



      • artur737 Re: Koinfekcje odkleszczowe 14.01.07, 18:13
        Pisalem, ze istnieje abx, ktory zalatwia zarowno borrelie jak i bartonelle - Factive, ale ze z nieznanych przyczyn ten antybiotyk jest bardzo malo popularny.

        Zlokalizowalem w koncu kogos kto go probowal. Gosc ciagle go bierze od 2 miesiecy i jest bardzo zadowolony z poprawy.
        W badaniach wyszlo mu, ze ma borelioze, bartonelloze i mykoplazmoze.
        Mowi, ze poczatkowo na tym leczeniu mial dziwna wysypke, ktora pozniej sama przeszla, ze przez jakis czas bolalo go sciegno Achillesa, ale tez samo przeszlo.
        Jego dawka 340 mg dziennie.

        (Moj przypis: w probach klinicznych dochodzono do 640 mg dziennie, ale te dawki powodowaly w bardzo duzym procencie powazne wykwity skorne i leczenie trzaba bylo przerywac)
        • franiolek1 Re: Koinfekcje odkleszczowe 14.01.07, 18:56
          Factive to chyba antybiotyk z rodziny fluoroquinolonow. Nie moge znalezc
          odpowiednika europejskiego. Gdzie ten czlowiek jest leczony?
          • artur737 Re: Koinfekcje odkleszczowe 14.01.07, 18:58
            W USA, i rzeczywiscie nie wiem czy lek jest dostepny w Europie.
          • nataszkam Re: Koinfekcje odkleszczowe 14.01.07, 19:06
            Własnie o fluorowane chinolony moze chodzić. Przy nich, w działaniach
            niepożądanych- a jest ich od groma- jest tez zapalenie ścięgna Achillesa.
            Wykazują działanie wobec Brucella, legionella, mycobacterium, chlamydia,
            riketsja,mycoplasmai rickettsia.
            • nataszkam Re: Koinfekcje odkleszczowe 14.01.07, 19:08
              W Polsce są dostępne:
              Ofloksacyna- Tarivid
              pefloksacyna- Abaktal
              Cyprofloksacyna- Ciprobaj
              Norfloksacyna- Noroxin
              Moksyfloksacyna- Avelox
              • artur737 Re: Koinfekcje odkleszczowe 14.01.07, 23:25
                Cipro niektorzy uzywaja i maja dobre efekty.

                Cipro mozna laczyc z Metro, Makrolidami, Cefalosporynami i tetracyklinami.

                Czyli dosc uniwersalnie.

                Od czasu do czasu powoduje uszkodzenie sciegien, ktore moze sie pozniej ciagnac jeszcze dlugo po zaprzestaniu uzywania Cipro. Choc tez nie znaczy to, ze trzeba od razu odstawiac jak cos zaboli.
                • dorota1011 Re: Koinfekcje odkleszczowe 15.01.07, 13:08
                  dzień dobry. wczoraj byłam u lekarki i przez przypadek dostałam ciprofloksacynę
                  (na gronkowca). biorę też doxy 400mg. jaką dawkę cipro mogę wziąć z doksy??
                  podejżewam u siebie bartonellę- czy taki zestaw cipro+ doxy może ją niszczyć?
                  słyszałam że na bartonellę bierze się też samą doxy. proszę o dpowiedz. dzięki.
                  napiszę o ofektach leczenia.
              • jmgpk6 Re: Koinfekcje odkleszczowe 15.01.07, 10:15
                Nasuwa się pytanie,dlaczego (prawie)nikt nie stosuje dotychczas tych
                fluorowanych chinolonów(floksacyny)w terapii? Naliczyłem pięć specyfików
                dostępnych w Polsce.Może nasze doxy i tetra może już odejść do lamusa a te
                floksacyny są lepsze,skuteczniejsze? Od dawna też zadaję sobie pytanie,czy na
                boreliozę nie można by stosować (spróbować) tych samych leków,których używa się
                przy innych chorobach krętkowych?(kiła,grużlica itp.) jmgpk6
                • nataszkam Re: Koinfekcje odkleszczowe 15.01.07, 10:25
                  jmgpk6 napisał:

                  > Nasuwa się pytanie,dlaczego (prawie)nikt nie stosuje dotychczas tych
                  > fluorowanych chinolonów(floksacyny)w terapii? Naliczyłem pięć specyfików
                  > dostępnych w Polsce.Może nasze doxy i tetra może już odejść do lamusa a te
                  > floksacyny są lepsze,skuteczniejsze?

                  Z mechanizmu działania wynika, że faktycznie mogą być dobre, ale lista działań
                  niepożądanych jest- jak dla mnie- zbyt makabryczna.
                  Leków takich, jak przy gruźlicy nie dostaniesz. Są one zarezerwowane tylko dla
                  gruźlików i podawane w szczególny sposób (nadzór) ze względu na szybko
                  powstającą lekooporność prątka gruźlicy. Co do kiły- nie mam pojęcia, jak to
                  sie w ogóle leczy.
                  • artur737 Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.01.07, 20:05
                    Trzeba sie dobrze zastanowic zanim sie je wezmie.

                    Objawy uboczne bywaja straszne i nieodwracalne. Lek np moze uszkodzic stawy i pozbawic was mozliwosci chodzenia na stale a boreliozy czy bartonelli nie wyleczyc. Nawet w stosunkowo lagodnym uszkodzeniu sciegien tymi lekami gojenie moze trwac lata.

                    Ale niemniej sa tez ludzie, co dzieki tym lekom wyzdrowieli calkowicie.
                    A wielu nie mialo najmniejszych objawow ubocznych.
                    • artur737 Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.01.07, 20:06
                      Dr B chyba podawal kiedys, ze jak juz ktos sie zdecyduje to powinien oprocz tego przyjmowac magnez domiesniowo przez caly okres leczenia. Magnez ponoc troche zapobiega objawom ubocznym tych lekow.
    • nataszkam Re: Koinfekcje odkleszczowe 14.01.07, 19:15
      Przeciwpierwotniakowe- w zimicy:
      Chininum, Lariam, Arechin, Flavoquine, Halfan

      w pełzakowicy i gardiozie (lambliozie):
      Furamide, Yodoxin

      w rzęsistkowicy:
      Atrican
      Nifuran

      W toksoplazmozie:
      Daraprim, Fansidar, no i Biseptol

      w pneumocystozie:
      Biseptol, Daraprim (primen), Pentacarinat, mepron (Vellvone)

      Ani razu nie ma wymienionej Borelia Burgdorferi. Ta bakteria chyba nie istnieje-
      sądząc po podręczniku do farmakologii dla wydziałów pielęgniarskich,pod red.
      Grazyny Rajtar- Cynke.
      • stonefly Re: Koinfekcje odkleszczowe 14.01.07, 21:40
        znam gościa 32 lata,leczy się z małymi przerwami od 1,5 roku,w tym właśnie
        chwalił Tarivit,ostatnio brał Biotraxon z Azitro.Od miesiaca bez abx,czuje sie
        świetnie gra zawodowo w piłkę nozną.Objawy miał dośc dyskretne,kurcze
        nóg,zmęczenie,pojedyńcze drętwienia.Przez cały czas leczenia zero diety,marsy
        snickersy itp.zero grzybicy.
        • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 15.01.07, 00:25
          Factive:
          www.infekcje.com.pl/linkowanie.php?gdzie=anty38&zaaw=nie
          • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.01.07, 18:38
            Facet ma/mial Borelioze, Ehrlichie, Babesie, Bartonelle

            ciekawa strona. Jego leczenie w zakladce "my treatment"
            • geodeta_31 Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.01.07, 21:21
              Ja chętnie poczytam, ale gdzie ten facet?
              • artur737 Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.01.07, 21:57
                Wlasnie, gdzie ta strona Tosho?
    • ogel Re: Koinfekcje odkleszczowe 23.01.07, 22:38
      Ja niedawno mialem badania na:
      1.) Ehrlichiosis
      - Monocytic IgM
      - Monocytic IgG
      - Granulocytic IgM
      - Granulocytic IgG

      2.) Babesia Microti Igm, IgG

      Czy ktos moze mi pomoc co to za koinfekcje. Niemam zielonego pojecia o co
      chodzi z gory dzieki za pomoc.
      Duzo zdrowia wink
      • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 24.01.07, 00:00
        no jak to nie wiedzieliscie o ktora mi chodzi big_grin ?
        www.betterhealthguy.com/
        Artur pewnie zna.
        • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 24.01.07, 00:14
          ogel gdzie to sobie badales?
          • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 24.01.07, 00:32
            flash.lymenet.org/ubb/ultimatebb.php?ubb=get_topic;f=1;t=047814
            ciekawe rzeczy pisze "hardynaka" np. o tym Noni.
            A to jest wogole moj watek na Lymenecie - jak szukac pomocy to na calego.
            • tosho Re: Koinfekcje odkleszczowe 25.01.07, 15:48
              Rozmawialem troche z tym uzytkownikiem "hardynaka" na Lymenecie.
              Ona mieszka w Szwajcarii, ma 40 lat. Jej corka rowniez ma/miala Borelioze.

              Natomiast ona ma/miala borelioze, babeszioze i bartonelloze. Na koinfekcje
              robila badania w Belgii ale wyniki wyszly negatywnie.
              Zaczela sie leczyc u lekarza w Niemczech - nazywa sie on Schliebusch - jest on
              prawa reka dr-a Klinghardta i ma duze doswiadczenie.

              Obecnie - napisala mi - czuje sie 90% czasu zdrowa.

              Zamieszczam moje rozmowy z nia (moj angielski jest czasem polamanysmile

              Tosho, I have followed your story. Some guys here think everybody has babesia.
              It's not true.

              I had babesia, my daughter didn't. I had all babesia symptoms, I think. I think
              that if you have only chills, it could be either bartonela or lyme only (my own
              experience).

              Babesia symptoms for me had to do with low and high temperature (like hot
              flushes, night sweats, things like that). When I got well from babesia, I got
              only chills, but never more the high temperature issues. I think that some time
              or another, if you have babesia, high temperature issues will come, you may have
              seizures with fatigue + high temperature, red face etc.

              In case you only have lyme (not very probable though), it takes time to get
              cured. If you see n improvements though for 2-3 weeks on a same drug/ herb, a
              change of treatment would be advisable. In my own opinion only.

              There's a herb against babesia recommended by Buhner which is cryptoleptis. You
              can see it in Planetthrive.com, "insight", "ask the expert" for dosage. He
              doesn't recommend artemisinin too much lately.
              Tosho, artemisinin never cured anyone of babs that I know. I tried both
              approaches (low doses, long term, short doses, pulsed every 2 weeks). It did
              something to my babs, but it didn't cure it.

              Buhner is recommending cryptoleptis against babs. Check planetthrive.com. He
              said it seems more effective according to the feedback he has from users.

              You can go to Yahoo Buhner's forum and ask. Lots of people on alternative
              treatments. They are more open there for alternatives than here at lymenet.

              be careful with artemisinin due to herxes. It sent me to emergency at high
              doses, with a strong air hunger.
              You could try art then. But try to concentrate only on your babs symptoms (like
              the temperature issue). Because artemisinin can kill borrelia too (this is
              proved in vitro).

              In my case, it certainly killed lots of borrelia as my arthritis got healed with
              artemisinin high doses.

              That's why I tell you to distinguish between lyme and babs symptoms. If your
              lyme symptoms get better with artemisinin, it doesn't mean you got babesia, got
              it? Only if your heat issues get better or change, then it could mean you got
              babesia.

              Pay attention in mood changes as symptom, as babs cause major mood problems. I
              got overemotional with babs.

              I only was sure I got babesiosis after taking Riamet, a Swiss anti-malarial
              drug, that killed my night sweats (4 months of it!!) in 2 days!!! So you could
              possibly have a similar reaction to artemisinin ??

              Just do the smaller doses protocol first, don't start with the highest because
              some people herx too strong (both babs and borrelia).

              Some people are afraid of babesia getting resistant. But I was not. Artemisinin
              anyway solo doesn't cure babesia, I never heard of it. Just soften symptoms.

              As a next step, in case of positive results, you could try Lou's approach (was
              it chloroquine with primaquine??). Or alternative approaches. I hit mine with
              only alternatives.

              Good luck.

              This is just how I think myself. And read Buhner's book, he also suggests it.
              But art is not the perfect drug for babesia anyway. Even in combo with Mepron
              and macrolides, I'm not sure it's the proper treatment either (read here the
              loads of posts on babesia).

              I'm no specialist. I do think some people get resistant to the Mepron combo
              treatment people here usually propose. Besides, it costs a fortune. But I don't
              want to get into discussions as they lead to nothing.

              Many are on years of treatment against babs, I hit mine very fast with
              alternatives. That's why I'm sending you a PM. If you want to post that, you can
              post it in the Buhner's forum, people are more open there than here. I don't
              want to lose my time trying to prove something to people that will never accept
              alternative treatments.

              In Poland is no problem. Just tell people that there's risk to get resistant if
              you use artemisinin alone, so that they are informed.

              But in my opinion, there's always risk of getting resistant even with the normal
              approach (Mepron + macrolide + artemisnin + whatever), and the risk is not low
              (according to what I've been reading in the forums for more than a year).

              I would go directly with alternatives as some seem faster than what's usually
              proposed. Maybe you could try a combo artemisinin with cryptolepis?? I do trust
              this Buhner, he came with amazing suggestions for many lyme sufferers.

              Or go directly into what Lou proposed (adding Primaquine as a cyst buster plus
              chloroquine). Cheaper and effective for some stains, it seems. She killed her
              very resistant babs after years of treatment like that very fast. Do a search here.

              The info on artemisinin (and artemisia annua whole plant) killing borrelia comes
              from Buhner's book Healing Lyme. Just in vitro, not in vivo.

              But I certainly believe it happens in vivo, as I told you, I 'cured' my lyme
              athritis with it. Le't s say, I got symptomless while on that and kept
              symptomless while on Buhner's protocol.

              Many herx on artemisia annua. Very powerful. I believe they herx lyme. I did. I
              took artemisia annua many times, even after I had killed babesia. I herxed then
              lyme FOR SURE.

              I find the whole plant artemisia annua much safer than artemisin. But I can't
              say how people herx with whole plant if you have babs, as at the moment I took
              it, I didn't have babs anymore.

              But if you're looking for borrelia killers, there are many other plants, poweful
              too (buy the book, just 19 dollars). Andrographis, Japanese Knotweed, Stephania
              root are a few.

              i took already 3 caps x 100 mg (1 cap every 12 hours). Nothing changes.
              Does it mean that i don't have any babs or sth like this?


              >I changed today my roxithromycin+bactrim for clarithromycin.
              >Donta suggests taking clarithromycin with plaquenil or amantadine.
              >Do You know which is better and safer?

              >And how do You feel. Do You have your topic on lymenet? Can You tell me about >you?

              I answered your post in the forum. Take a look.

              I guess it could be too early to tell. You have to see if your temperature
              problems change in the course of days. Or if the night sweats change... Just how
              I would do.

              And possibly take art for about a month like Buhner suggests? But it won't cure
              you, IF you have it. I never seen anyone cure babesiosis. It's just for you to
              know if something changes.

              But if you changed abx too, it will be more difficult to say what caused what,
              in case there's change.....

              I can't help on the abx issues as I never took antibiotics. I post a lot on
              Buhners forum, more than here, as I'm on alternative treatment only (except for
              my Riamet and 10 days amoxy).

              So I havent' read a lot about people using abx this last year, sorry I can't
              help on that.

              You can search my posts by names like 'andrographis', 'lymph drainage',
              'knotweed', 'Buhner', 'ART', 'KMT', things like that. But lately, I don't post
              too much here.
              Keep in touch. I'll go to bed, I'm dead tired!! YOu should too!!!

              Yes, we're not far !!! If you're around, send me an email, yes why not? It's
              hardynaka@bluewin.ch. what's yours?

              I'm not cured, but not far from, I believe. Not in terms of time, but in terms
              of 'road', I mean!! [Big Grin] I mean, it may take time to eliminate the rest of
              symptoms, but they're pretty mild now. Symptoms are still feeling cold, some
              hand issu
              • domin46 pytałeś może 25.01.07, 21:12
                • domin46 Re: pytałeś może 25.01.07, 21:14
                  czy miała i jeśli miała to jakie zmiany z badań podstawowych?
                  Erytrocyty, hemoglobina, bilirubinaq, leukocyty?
                  Pisze także, że miała wszystkie objawy babesji, ale nie wykryto w testach.
                  • tosho Re: pytałeś może 27.01.07, 20:04
                    ona nie potrafi odpowiedziec na to pytanie, poniewaz za kazdym razem lekarze
                    mowili jej ze sa pewne odchylenia od norm o nieznanej etiologii.
                    • tosho Re: pytałeś może 27.01.07, 20:13
                      Znam jeszcze dwie osoby, oprocz niej, na Lymenecie , ktore wyleczyly sie za
                      pomoca metod dr-a Klinghardta, lub metod zblizonych do jego. Od kilku lat nie
                      maja zadnych objawow, a antybiotyki wczesniej nie pomagaly im.

                      Wszystkie te 3 osoby byly bardzo sceptycznie nastawione na poczatku.
                      Najlepsze jest to , ze oni nie musza brac ZADNYCH antybiotykow.

                      Bardzo jestem tym zainteresowany - mam nadzieje, ze sa to wiarygodne osoby i
                      rzeczywiscie da sie w ten sposob leczyc.
                      Leczenie jest jednak bardzo drogie.
                      Godzina w gabinecie dr Schliebusch kosztuje 80 euro. W tym czasie wykonuje ona
                      rozne testy - nie wiem dokladnie jeszcze na czym one polegaja, ale jedna z metod
                      jest uzycie tzw. "muscle test".
                      No i trzebaby gdzies raz w miesiacu pojechac do tego Freiburga (Niemcy).

                      Temat bede jeszcze zglebiac.

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=52973488&a=54789917 (Klinghardt)
                      • tosho Re: koinfekcje odkleszczowe 16.02.07, 19:57
                        Przegladalem jeszcze przez chwile Lymenet.com i znalazlem dwie osoby, ktore jak
                        zaczely leczyc sie na koinfekcje (jedna osoba na babeszioze, druga na
                        bartonelloze) to juz na drugi dzien czuly sie O WIELE lepiej.
                        (Nie chodzi o leczenie alternatywne tylko normalne.)

                        Z ta poprawa z dnia na dzien to jest to pewna podpowiedz dla mnie - raz tego
                        doswiadczylem po erytromycynie.

                        Istotne pytanie: skoro diagnostyka koinfekcji jest tak niedoskonala, a nawet
                        jest jej brak oraz nie ma jednoznacznych symptomow koinfekcji to czy uzycie
                        lekow na koinfekcje w slepo jest w miare bezpieczne?
                        Chodzi mi szczegolnie o Rifampicyne (na Bart.) oraz Mepron (na Babs.)

                        Artur - widzialem, ze w jednym poscie pisales, ze Mepron jest dostepny wylacznie
                        w oddzialach szpitalnych. Ja nie wiem, ale ostatnio jak rozmawialem ze
                        Stonefly'em to mowil, ze w aptece jest dostepny (pod polska nazwa), ale wymaga
                        jakiegos podania(?) od lekarza.
                        Trzeba to sprawdzic.
                        • artur737 Re: koinfekcje odkleszczowe 16.02.07, 20:31
                          Zapewne mozna go po prostu kupic w aptece szpitalnej, ale rzeczywicie moze najpierw lekarz musi napisac prosbe. Wcale by mnie to nie zdziwilo.
                          O ile wiem pochodzisz z rodziny medycznej i moglbys te sprawe jakos wyjasnic przy ich pomocy. Albo udaj sie do apteki szpitalnej i sam pogadaj z kierowniczka.

                          Problemem Mepronu jest jego wysoka cena a leczenie absolutnie nie musi byc w szpitalu. Koszt to bedzie kilka tysiecy zl miesiecznie pewnie ok 3000 zl. Najbardziej zadowoleni z efektow sa ci, ktorzy ciagneli leczenie 6-8 miesiecy bo wtedy jest duza szansa, ze choroba nie wroci. Przy leczeniach 1-3 miesiecznych poziom nawrotow jest bardzo duzy a w przypadku babesji niestety mikrob sie uodparnia na leczenie. Lepiej wiec leczyc raz a dobrze.
                          Poprawa jest tak jak piszesz na ogol szybka w ciagu dni lub tygodni ale sztuka jest ja utrzymac czyli leczyc odpowiednio dlugo.
                          Jezeli by sie nic nie poprawilo przez powiedzmy 6 tygodni to by raczej znaczylo, ze nie ma sensu tego leczenia dluzej ciagnac.

                          Mepron jest niby na babesje, ale moze tez leczyc jakies nieznane na dzien dzisiejszy koninfekcje. Pomaga czasami nawet tym, ktorzy sa o babesje najmniej podejrzani klinicznie i u ktorych wnikliwe testy Igenexu babesji nie wykazaly. Z tego powodu obecnie wsrod LLMDs przewaza mysl by leczyc mepronem wszelkie trudne przypadki.

                          Problemem jest cena nie tylko w Polsce bo Mepron w USA i w Kanadzie nie jest pokryty w ramach ubezpieczenia i te $1500-2000 miesiecznie to tez dla wiekszosci jest bardzo drogo i poza ich zasiegiem.

                          Nietolerancja mepronu czasami sie zdarza, ale rzadko. Czasem szkodzi na nerki. Srodek sam z siebie smakuje jak farba olejna, wyglada tez jak farba olejna i musi byc przyjmowany z tluszczem by sie lepiej wchlonal.

                          Rifampicyna na bart to na ogol pryszcz i malo kto ma po Rifampicynie klopoty, ale trzeba bardzo uwazac na interakcje z innymi lekami i kontrolowac watrobe.
                          Levaquin jest ryzykowny i o tym pisalem poprzednio. Levaquin prawdopodobnie zabija nie tylko Bart ale i Borrelie. Niemniej na Lymenecie znajdziesz wielu takich, ktorzy mieli po Levaquinie nawroty bart nawet jezeli leczyli sie 6-8 miesiecy. Ale sa tez tacy, ktorym bardzo pomoglo i sa wyleczeni.

                          Zaczynam troche watpic w mozliwosci PZH wykrywania Bart bo jak dotad nikt nie mial od nich pozytywnego wyniku podczas gdy klinicznie bart wydawal sie byc obecny.

                          Moze kiedys Poznan zacznie sie troche interesowac testami na Bart i doprowadzi je do stanu uzywalnosci. Jezeli ktos ma z nimi jakis blizszy kontakt to niech im to zasugeruje przy najblizszej okazji.
                          • agata2723 Re: koinfekcje odkleszczowe 16.02.07, 20:39
                            Panowie, ze zdobyciem rifampicyny może być problem. Chorzy na gruźlicę dostają
                            leki bezpośrednio od lekarza, za darmo.
                            • tosho Re: koinfekcje odkleszczowe 16.02.07, 21:04
                              dzieki, wlasnie o takie informacje chodzi.

                              Dobra wskazowke dala takze bea.
                              Byc moze niepowodzenia w leczeniu sa zwiazane rowniez z tym, ze nie atakuje sie
                              naraz wszystkich trzech form kretka.
                              Jest to tylko przypuszczenie, poniewaz duza czesc osob stosuje monoterapie i
                              albo ma od razu wyrazne herxy i pozniej nastepuje stopniowa poprawa, albo mimo
                              braku herxow rowniez sie poprawia.

                              Ja np. specjalnie herxow nie czuje (poza ewentualnie tym, ze nastepuja wahania
                              tego stanu pseudogrypowego) i rowniez kompletnie nic mnie nie boli i nie bolalo.
                              Wiaze pewne nadzieje z wizyta w Niemczech, kto wie moze sie okaze, ze mam cos
                              jeszcze.
                              • geodeta_31 Jakie koinfekcje zbadać? 07.03.07, 18:00
                                Poradźcie jakie zbadać. Nawiązałem kontakt z laboratorium w Madrycie, do
                                którego link na forum wkleiła Franiolek bodajże. Robią badania dla zwierząt i
                                ludzi metodami PCR. Krew zmrożoną trzeba przesłać kurierem. Robią w sumie
                                wszystko co może nas interesować, ale trzeba wiedzieć dokładnie co przed
                                wysłaniem pieniędzy (zapłata przed wysłaniem krwi). W związku z tym co
                                radzicie? Jakie koinfekcje badać? Babs będę robił divergens bo to wychodzi w
                                biorezonansie i chcę to potwierdzić przed leczeniem. A dalej? Jakie zrobić
                                rodzaje:
                                - bartonelli
                                - ehrlichiozy
                                - mycoplasmy
                                - chlamydii
                                Czy wogóle robic leishmanię? Co jeszcze ewentualnie możecie doradzić? Chciałbym
                                zrobić pełen przekrój przez mozliwe choróbska a później kompleksowo się zabrać
                                za to. Po 2 miesiącach abx regularnie co 4 tygodnie totalne pogorszenie ale na
                                codzień chyba jednak stopniowo coraz gorzej... Chyba po prostu mam coś więcej :-
                                ( Będę wdzięczny za sugestie.
                                • domin46 słuchaj, a jak to jest z pcr-em 07.03.07, 18:10
                                  badają tylko konkretby szczep bakteryjny???? Bo jeśli tak , to:
                                  u nas przeważa:
                                  babesia - divergens, dużo rzadziej microti
                                  erlichia - anaplasma phagytocytophilla
                                  bartonella - quintana i hanselae
                                  leiszmanioza - chyba nie ma sensu, ona ma konkretne objawy, których zapewne nie
                                  masz.
                                  • geodeta_31 Re: słuchaj, a jak to jest z pcr-em 07.03.07, 18:23
                                    Wydaje mi się że tak ponieważ jest to dosyć szczegółowo rozpisane u nich na
                                    stronie. Ale to moje rozważania. Jeśli nie to też dobrze; wogóle dobrze że ktoś
                                    chce to w europie zbadać. Dziękuję za odpowiedź i do tego taką szybką smile
                                • domin46 p.s 07.03.07, 18:13
                                  mycoplasme i chlamydie to sobie odpuść, to zrobisz w polsce, najpierw przeciwc
                                  iała, pcr-em z tego co ja wiem to raczejm nie badają krwi na to a pobierają
                                  wymaz np. z gardła i dopiero wtedy robią pcr.

                                  • geodeta_31 Re: p.s 07.03.07, 19:17
                                    Myślę że tutaj:
                                    www.biogen.pl/Diagnostyka_mikroorganizmow/
                                    robią też z krwi.
                                    Robią chlamydie i ureaplazmy. Nie robią mykoplazm.
                                    Ale ceny są niebotyczne! Mykoplazmy robiłem w Sanepidzie. Wyszły negatywnie.
                                    Myślicie że to miarodajne badania? Do tego wtedy jeszcze nieświadomy zrobiłem
                                    IgM-y bez IgG... Oczywiście były to testy ELISA...
                                    • domin46 sądzę, że miarodajne 07.03.07, 20:44
                                      ale zrób igg, jak wyjdzie + to rób jeszcze raz za 2tyg w przypadku mycoplasmy i
                                      za 4tyg dla chlamydii.

                                      p. s ELISA jest dobrym testem, tylko w przypadku niektórych zakażeń, np. w
                                      borreliozie bakterie mogą nie stymulować układu odpornoiściowego i wychodzą
                                      fałszywie ujemne, dlatego ELISA w boreliozie jest co tu mówić słaba. W dużej
                                      większości zakażeń ELISA jest ok.

                                      Jak masz nadmiar gotówki to pobadaj te koinfekcje, które trudno u nas zrobić.
                                      I zdaj koniecznie relacje na forum!
                                      • welwiczia1 Re: sądzę, że miarodajne 12.03.07, 10:45
                                        Czy ktos z Was orientuje sie czy bardzo duza (od kilku lat powyzej 100 a norma
                                        to 30-99) średnia objetosc krwinki czerwonej (MCV) moze wskazywac na jakas
                                        koinfekcje? Spotkal sie ktos z czyms takim?
                                        Dzieki za sugestie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka