Dodaj do ulubionych

moja historia+prośba o pomoc

24.09.06, 22:46
Witam i prosze o pomoc przede wszystkim w znalezieniu lekarza.
Kleszcza "zlapalam" 15 czerwca, rumienia nie bylo, po ok. 3,4 tyg pojawily
sie bole i "rozchrupanie" stawow, ogolnie złe samopoczucie, osłabienie. O
boreliozie nie miałam pojęcia, więc składałam to na karb upałów, które od
zawsze źle znoszę ,nie najlepszej kondycji psychicznej itp.Gdy bóle kolan tak
sie nasilły, że uniemożliwiły mi normalne funkcjonowanie zaczeła sie moja
wędrówka po lekarzach. Internista rozłozyl rece, bo badania ok, reumatolog
wmówił mi meteopatie (!),a jak wrocilam po dwoch tygodniach, bo bóle nasiliły
sie nie do wytrzymania zapytał czy leczylam sie na nerwice (czyli jak czytam
Wasze historie to standard w podejsciu lekarzysadW koncu trafilam na zakazny,
test Elisa ujemny, rumienia nie było wiec do widzenia. Wtedy juz usłyszałam o
boreliozie i trafiłam na to forumsmile zrobiłam badanie WB:IGg ujemny, IGm OspC
dodatni. "Uzbrojona" w wynik wrocilam na zakazny, niestety, tez standard jak
piszeciesad nie umieli tam nawet odczytac tego wyniku, zrobili znowu
Elise:ujemna, szereg innych badań: wysokie IGg na cytomegalie, wiec moje
fatalne samopoczucie zwalili na przebyta cytomeg.W koncu udało mi sie
wyzebrac doxy i od 3 tyg lecze sie sama. Po paru dniach na dawce 300
zwiekszylam dawke do 400 to zaczeły sie szalenstwa z sercem, kołatanie, bóle,
wrócilam do 300, potem niestety musialam podjac leczenie furaginem+Zinnat z
powodu bakterii streptoccocus agalatie i dostalam takiego nasilenia objawow
stawowych, ze zmniejszylam doxy na 200 i odstawilam furagin, troche sie
uspokoilo. Poniewaz moje bole kolan (pozostale stawy odzywaja sie w ronym
nasileniu) trwaja nieprzerwanie od 3 miesiecy mam ogromna prosbe, czy ktos z
Was mial podobne i czym sobie pomóc? Czytalam o kurkumie, niestety moj
żoladek jej nie tolerujesadi o Vilcacorze, ale nie wiem czy ja mozna
przyjmowac z antybiotykiem? dodatkowo moj zolądek juz zaczyna szwankowac po 3
tyg doxy, az sie boje co bedzie dalejsad a przestrzegam scisle diety i jem
probiotyki. A przede wszystkim mam ogromna prośbe o namiary na lekarza,
najlepiej w Krakowie, bo zdaje sobie sprawe, ze na "samoleczeniu" daleko nie
zajade.Bede bardzo wdzieczna za wszystkie informacje. Pozdrawiam
serdecznie.enika
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: moja historia+prośba o pomoc 24.09.06, 23:19
      Sprobuj doxy w drazetkach lub kapsulkach, czasami latwiej tolerowac. Dawka 400-800 mg w zaleznosci od tolerancji. Moze da sie pozniej dawke podwyzszyc.

      Furagin, jak juz czytalas w innym watku byc moze okaze sie swietnym lekiem na borelioze. "Badania" w toku smile

      Tetracykline jest na ogole o wiele latwiej tolerowac zoladkowo od doxy. Czesta dawka to jakies 1500 - 2000 mg dziennie. Jestes juz troche zapuszczona wiec leczenie musi trwac wiele miesiecy, ale pewnie mniej niz rok.
      • enika353 Re: moja historia+prośba o pomoc 24.09.06, 23:34
        dzieki za szybka odpowiedzsmile szczerze mowiac zastanawiam sie nad "powrotem" do
        furaginu, ale to jak serducho i zoladek trochę sie uspokoismile no i jak znajde
        mam nadzieje dzieki forum jakiegos oswieconego lekarzasmile chociaz to co pisala
        iiana o toksycznosci tego srodka troche mnie przestraszylosad a mnie faszerowali
        tym przez 3 ostatnie miesiace ciązy!, zgrozo! wskuteg czego synek mial nasilona
        żoltaczke, mam nadzieje ze tylko tyle i nie odbije mu sie to kiedys "czkawką" :
        (Prosze Cie jeszcze o przeslanie hasla do materialow dla lekarzy
        • anibea100 Re: moja historia+prośba o pomoc 25.09.06, 11:41
          odbierz pocztę
    • stonefly Re: moja historia+prośba o pomoc 25.09.06, 16:32
      "rozchrupanie" stawów u mnie też po około 2mscy.
      Bardzo trafne określenie,u mnie głównie kolana i barki+świderki w mięśniach.
      Niestety 4ty tydzień lendacinu nie wprowadził zmian.
      Prośba do Artura.
      Czym powinienem się leczyć żeby kontynuowac kurację po wyjściu ze szpitala?
      dodam,że ważę 94kg.i dość dobrze znoszę kurację.
      • artur737 Re: moja historia+prośba o pomoc 25.09.06, 16:53
        Wiekszosc ludzi zaczyna od tetracyklin
        • stonefly Re: moja historia+prośba o pomoc 25.09.06, 17:11
          Czyli na przykład po lendacinie przejść na sam Unidox w odpowiedniej dawce,czy
          dołączać oczywiście pod kontrola lekarza metronidazol.
          Jeszcze pytanie o dawkę przy tej wadze ciała.
          • wroteknowynick Re: moja historia+prośba o pomoc 25.09.06, 17:17
            stonefly a co ci lekarze powiedzieli ?
            • stonefly Re: moja historia+prośba o pomoc 25.09.06, 19:02
              A cóż mieli powiedzieć? Odpowiedż standardowa.
              Za cztery dni koniec 28 dniowej długiej kuracji(kiedyś krócej leczyliśmy
              Lendacinem).Za miesiąc do kontroli do przychodni.
              Już absolutnie nie wspominam o obolałych stawach,mięsniobólach bo to nie ma
              sensu.Muszę leczyć się prywatnie i właściwą możliwie najlepszą kuracją
              Tutaj już nie wrócę!
              Mój materac nosi ślady czasów gdy pampersy były tylko w literaturze s-f.
              Po za tym leczę infekcję górnych dróg oddechowych,którą złapałem od klienta
              którego przywieżli na trzy dni. Pozdrowionka.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka