mark_bb
26.09.06, 14:44
Polecam:
opole.naszemiasto.pl/zdrowie_i_uroda/specjalna_artykul/627986.html?g=2149
No cóż - napisali parę słów prawdy, brawo za krytykę "rodzinnych" którzy
olewają Bb i zwalają wszystkie objawy na konto starości. A 40% kleszczy na
G.Śląsku ma tę bakterię - dzięki za szczerość !
Poza tym promyczkiem światła jest już jakby ciemniej - boreliozę wykrywa się
oczywiście testami serologicznymi, odważnie podejmuje się 4-tygodniowe
leczenie, wprawdzie jest to wredna choroba ale na nią się nie umiera.
Panie Doktorze - jeśli przypadkiem Pan to czyta - to czy nikt jeszcze na Pana
oddziale nie umarł ? Czy wszyscy po 4 tygodniach opuszczają go w podskokach i
ze śpiewem na ustach ?
Tak, na boreliozę nie umiera się tak jak na Ebolę. Po prostu u
sparaliżowanego pacjenta wysiada pikawa, może być zapalenie płuc, może też
umrzeć z głodu jeśli nie jest w stanie przyjmować pokarmu. Czy naprawdę Bb
która zrąbała mu układ nerwowy nie ma z tym żadnego związku ?
Liczymy jednak że bogate doświadczenie Pana Doktora pozwoli mu w przyszłości
odegrać rolę polskiego dr.B. i szczerze tego życzymy.