betti811
12.10.06, 18:41
Witam wszystkich.Jestem tu nowa i to co czytam tu to lekko mnie przeraża, a
szczególnie podejście służby zdrowia do problemu.Moje objawy są dośc łagodne
i nie wiem co to może być ,może to dopiero początek...
2 IX 2006 dziabnął mnie kleszcz,siedział przez noc zanim go namierzyłam.Na
pogotowiu wyjęto mi go w całości,ale pacan,który to robił nawet nie
wspomniał,żeby może zrobić jakieś badania,nie mówiąc już o możliwości
przebadania samego kleszcza.Bąknął coś o objawach i na tym się skończyło.A ja
też niewiele wiedziałam.Przez 2 tygodnie było OK,ale pod koniec tego okresu
zaczęło cos mnie lekko pobolewać w 1 nodze.Po kilku kolejnych dniach
pobolewało(kłuło) już wszędzie(stawy mięśnie)i tak mam do dziś.W skali 1-10
oceniłabym to na 1.Trochę strzelają mi stawy,głównie kolanowe,ale nie jestem
tu pewna czy tu się nie zasugerowałam.
Po ok 3 tyg od ukąszenia dostałam temperatury(nikt z domowników nie chorował
wtedy)Mam ją do dziś i waha się od 37 do 37,4 stopni.Bolało mnie też gardło.
Pozostał mi do tej pory ślad po ukąszeniu-taka 2-3mm różowa krostka jak po
komarze.Żadnego rumienia nie miałam.
Z kolei ostatnio w nocy miałam skurcze mięśni w nodze,ale sprawę załatwiłam
magnezem.
Zrobiłąm PCR (po 24 dniach),szkoda tylko,że zanim się dowiedziałm,że tej
bakterii nie ma we krwi.Wynik oczywiście negatywny.W najbliższym czasie
zrobię sobie Blota i wybieram się do lekarza(w końcu!),ale po tej wizycie
niczego mądrego się nie spodziewam usłyszeć.
Czy moje objawy mogą być początkiem boreliozy, czy ktoś miał coś podobnego?A
może to coś innego? Macie jakieś rady?