Dodaj do ulubionych

Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co dalej

23.10.06, 05:02
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów !!!

Czytam to forum od miesiąca czerpiąc wiedzę z waszych doświadczeń i historii.
Chyba już czas żebym opisał mój przypadek, choć wygląda on typowo, jakich
wiele na tym forum.
Jednak widzę potrzebę założenia własnej historii ponieważ nie obejdę się
bez waszych rad i pomocy, a nie chcę zaśmicać innych wątków.

Choroba nie dotyczy mnie bezpośrednio, tylko mojej żony.

W środę 13.09.06 w okolicy pachy, odkryła ona kleszcza, który dzień lub dwa
wcześniej musiał ją ugryźć. Odrazu pojechaliśmy na pogotowie gdzie go wyciągneli.
Następnie po około 4-5 dniach pokazała się taka mała wysypka w miejscu gojenia
się ranki (około tygodnia od ugryzienia). Mysleliśmy że to podrażnienie od
stanika bo mógł on w tym miejscu otrzeć rankę, tym bardziej że zaczęła ta
wysypka schodzić.
Jednak po kolejnych 3-4 dniach mocno i szybko zaczęła się ona rozwijać
powiększając się i swędzieć a następnie w środku utworzyło się takie okrągłe
lekko wybrzuszone koło mocno bordowe, bolące i gorące. Działo się to końcem
tygodnia, tak że dopiero w poniedziałek, równo dwa tygodnie od ugryzienia,
znaleźliśmy się u lekarza rodzinnego.
Przepisała nam na 6 dni Azitrox 500mg, 2 tabletki naraz a potem po jednej
tabletce na dzień, oraz maść Mecortolon N na rumień wędrujący (żona dwa razy
nią posmarowała rumień w tym dniu co byliśmy u lekarz, ale ona jakby
podrażniała go więc żeśmy ją odstawili- potem już nie była potrzebna).
Po powrocie do domu późnym popołudniem żona posmarowała rumień maścią oraz
połknęła tabletki. Z godziny na godzinę zaczęła słabnąć, rozbolała ją głowa,
krzyże (chyba korzonki ponieważ kiedyś już chorowała na nie).
Zaczęło jej być zimno, jakby dreszcze miała, zmierzyliśmy temperaturę ale była
ona niższa od normalnej. Kompletnie ją rozłożyło.
Bardzo mnie to zdziwiło i choć od kilku dni zamierzałem poszukać jakichś
informacji w internecie, to dopiero w tym momencie zdecydowałem się na
internetowe poszukiwania i tak trafiłem na to Forum.
Do 3.00 w nocy studiowałem materiały, a rano wydrukowałem Burrascano,
zaznaczyłem potrzebne fragmenty i pognaliśmy znowu do lakarza.
Nie będę się zagłębiał w szczegóły ale udało się nam ją przekonać do zmiany
leku na doxycyklinę 2x 100mg dziennie przez 28 dni ( po konsultacji
telefonicznej z zakaźnikiem). Dała nam także skierowanie do dermatologa i
przechdni zakaźnej.
Do dermatologa poszliśmy od razu, ale okazało się że ten należy do lekarzy
optymistów a borelizę leczy jedynie maścią na rumień.
Do zakaźnika zarejestrowali żonę na 20.10.06 (czyli mniej więcej za miesiąc).
Przestaliśmy więc liczyć na pomoc z tej strony a zacząłem szukać lekarza wśród
znajomych i na forum. Na szczęście dzięki waszemu istnieni otrzymaliśmy
namiary na właściwą lekarkę w bielsku i choć to prawie 150 km od nas, to już
za dwa dni byliśmy umówieni na wizytę.
Teraz jeszcze raz wrócę do objawów i leczeni.
11.09 ugryzienie(poniedziałek),
13.09 (w środę) wyciągnięcie kleszcza
po około tygodniu od ugryzienia zaczął rozwijać się sie rumień

25.09 podjęcie leczenia (równo 2 tyg. od ugryzienia) 1000mg Azitroxu po którym
rozwinęły się objawy grypopodobne mocne osłabienie ból głowy.
Następnego dnia (wtorek),500mg azitroxu słabnięcie objawów stopniowo do wieczora.

27.09 na trzeci dzień przejście na doxycyklinę 2x200mg dziennie i poczucie
osłabienia dalej się stopniowo cofa, bóle głowy (ćmiące), pobolewające
korzonki, słabo pobolewające stawy, pojawiające się świderki w stawach nóg i
rąk. Takie przemijające pobolewania i objawy. Czytam cały czas Forum i
zaczynamy wprowadzać dietę i probiotyki od trzeciego dnia leczenia (czyli środy).

28.09 (4 dzień leczenia, 17 dni od ugryzienia) wizyta u właściwej lekarki
zapowiada się 2-3 miesięczne leczenie.
Od następnego dnia(czyli od29.09) dokłada jeszcze duomox 3x1g dziennie.

29,30.09 żona w miarę normalnie funkcjonuje. Występują poczucie zmęczenia,
lekkie dolegliwości,pobolewania, chwilowe kucie w stawach, poćmiewanie głowy.
Stopniowe łagodnienie objawów, coraz rzadsze i lżejsze.
Mija 3 tygodnie od ugryzienia oraz pierwszy tydzień leczenia.

2-3.10 Początek tygodnia bardzo dobry, objawy nie występują jedynie trochę
szybsze męczenie się, jakby spadek kondycji. Po zażyciu doxy źle się żona
czuje duomox raczej dobrze wchodzi. To wszystko co się zażywa ciężko pogodzić,
doby nie wystarcza(2x200mg doxy, 3x1g duomox,3xnestatyna gryziona przed
połknięciem, 3xliv52,3-4x probiotyki-ProBacti4 i trilac + 2x150ml jogurt+
aloes, odsępy zachowywać od wszystkiego jeść przed w trakcie i po- trudno się
w tym połapać).
Wątroba bardziej się odzywa. Intensywnie studiję forum i korygujemy na
bierząco nowe informacje.

4.10 rano chwilowe pobolewania wątroby, ból rąk, mrowienie na czubku głowy
(pierwszy i jak dotąd ostatni raz ten objaw), kłucie w przedramieniu.

5.10 bóle wątroby, żadnych boreliozowych, dobre samopoczucie.
6.10 rano, w czasie snu, ścierpła jej noga a wieczorem ok 22.00 po przyśnięciu
ręka po tej samej stronie. W ciągu dnia dobre samopoczucie brak innych objawów.
7 i 8.10. sobota i niedziela lekkie poćmiewania głowy i lekkie zmęczenie, brak
kondycji i szybsze męczenie się.

Mija 4 tygodnie od ugryzienia i drugi tydzień leczenia.

9-11.10 bardzo dobry żadnych dolegliwości ale dostała żona okres i pobolewanie
brzucha
12.10 w ciągu dnia tylko ten okres(pobolewanie brzucha) Wieczorem po myciu
zębów nudności.
13.10(piątek) rano po doxy rozbolała żonę głowa a potem żołądek i wystąpiły
nudności. Dolegliwości cały dzień się utrzymywały.
14.10. Rano w miarę dobrze a z czasem rozwinęły się takie dolegliwości jak
poprzedniego dnia. Ból głowy i brzucha, mulenie i nudności, ból w plecach
między łopatkami,i coś w przełyku jakby stanęło. Z różnym nasileniem objawy
występowały cały dzień.
15.10 rano dobre samopoczucie, ale po zażyciu antybiotyku stopniowe
pogarszanie się samopoczucia, lekkie bóle głowy oraz pieczenie i
przeszkadzanie czegoś w przełyku, nudności i znowu zaczyna się odzywać
wątroba. Podejrzewam że to jednak candida.

Kończy się 5-ty tydzień od ugryzienia i 3-ci leczenia.

16.10 uczucie przyklejenia się czegoś w przełyku nudności ból głowy i brzucha.
wieczorem zwymiotowanie.
17. 10 wizyta u lekarki zastanawiamy się co robic, wprowadzamy Flukonazol i
Gasec chcemy utrzymać leczenie antybitykami.
cały dzień złe samopoczucie nudności itp. wieczorem zaczynają się wymioty.
18.10 rano po zażyciu antybiotyków wymioty. Żona słabnie, dolegliwości się
nasilają.
Zmuszeni jesteśmy przerwać leczenie.

19.10 żona jest bardzo osłabiona zwraca, ból brzucha i głowy. Leży drugi
dzień. To jest drugi dzień bez antybiotyków.
20.10 Piątek powoli dochodzi do siebie, wymioty ustają, zaczyna więcej jeść,
wstawać z łóżka ale jest bardzo osłabiona.
21.10 sobota jedziemy do Czech po różności ale o tym napiszę później. Żona
czuje się coraz lepiej. Po zjedzeniu kawałka Umeboshi (Jakiś japoński
specyfik-reguluje równowagę kwasowo zasadową)następuje jakby przełom.
To jest strasznie gorzkie i kwaśne ale po tym mijają jej nudności.
Pozostałą część dnia czuje się coraz lepiej, jeszcze coś w przełyku odczuwa
ale już dużo mniej.
Od wczoraj czyli piątku bierze enterol, nadal flukonazol i gasec oraz małymi
łykami przez rurkę i często citrosept. Zaczyna jeść normalnie cały czas
przestrzegając od miesiąca diety.
Chcę podkreślić, że żona utrzymuje dietę jest zdyscyplinowana i nie grzeszy.
Choć Panie pewnie w to powątpiewają ale wiem to bo sam ją pilnuję.

22.10 samopoczucie dosyć dobre, lekkie pobolewanie w krzyżu, jeszcze trochę w
przełyku uczucie przyklejenia czegoś, ale już nie wiele,zaczęło się jakieś
przelewanie w brzuchu wieczorem ale nie bardzo uciążliwe.
Przestała zażywać Gasec bo twierdzi że czuje się dobrze. Nadal bierze
flukonazol, znów zaczęła nestatynę, enterol, probacti4, citrosept, zaczęła
jeść czosnek znowu, no i te umeboshi.

Podsumowanie dla tych co nie będzie im się chciało czytać
Obserwuj wątek
    • amorejalo Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 23.10.06, 05:15
      Podsumowanie dla tych co nie będzie im się chciało czytać wszystkiego co powyżej:
      Kończy się 6 tydzień od ugryzienia.
      leczenie: -po dwóch tygodniach od ugryzienia
      2 dni Azitrox (w pierwszym dniu 1000mg i w drugim 500)
      21 dni doxycykliny 2x200mg
      19 dni duomox 3x1g
      Wiemy że to jest zbyt mało by pokonać chorobę.
      to daje trzy tygodnie chyba dobrego leczenia i teraz 5 dni przerwy z powodu,
      najprawdopodobniej Candidy lub wysiadnięcia żołądka.

      Nie bardzo wiemy jaką teraz przyjąć strategię.
      Czy jak najszybciej spróbować wrócić do antybiotyków (odstawić doxy na jakiś
      czas a zwiększyć duomox, może lepiej kontynuować choćby mniejszymi dawkami albo
      jakieś zastrzyki??) i jednocześnie zwalczać Candidę (olejek oregano w drodze-
      będzie za kilka dni).
      Czy narazie odstawić na jakiś czas antybiotyki i przejść na leczenie naturalnymi
      środkami a po jakimś czasie (ale jakim właśnie??)rozpocząć leczenie od nowa.
      Czy i jakie badania zrobić.
      Czy to leczenie z powodu przerwy jest już stracone ??
      Szkoda nam tych pierwszych tygodni walki najlepiej chcielibyśmy kontynuować
      leczenie ale nie wiemy jak ta przerwa może wpłynąć na jego przebieg. czy to już
      jest stracone i trzeba zaczynać od początku.
      Narazie, żona nie odczuwa żadnych dolegliwości boreliozowych ale nie mamy
      złudzeń że już pokonaliśmy ją. Cały czas przed nami długa droga leczenia. Na
      forum spotykałem przypadki przerwania kuracji ale nie ma informacji co dalej
      więc te doświadczenia mogą się przydać innym gdy znajdą się w podobnej sytuacji
      w przyszłości.
      jeśli ktoś może coś mądrego podpowiedzieć i doradzić to będziemy wdzięczni.
      Pozdrawiamy

      PS. dodam jeszcze, z jednej strony jako ciekawostkę, a z drugiej uzasadnienie
      dlaczego możemy liczyć tylko na Was i to forum. 20.10 to jest w piątek, byliśmy
      zarejestrowani w przechodni zakaźnej. Mieliśmy nie jechać na tą wizytę, bo
      mieliśmy już leczenie, a do tej przechodni mamy około 75km drogi. Gdy więc 18.10
      żona przestała dawać radę zażywać antybiotyki to pomyślałem w swej naiwności że
      może zakaźnik wiedząc o potrzebie leczenia boreliozy dłużej niż dwa tygodnie
      będzie chciał kontynuować leczenie dożylnie być może w szpitalu. Żona ledwo
      wytrzymała tą drogę. przygotowaliśmy sobie strategię że powiemy mu, że dopiero
      dwa tygodnie brała antybiotyki i nie może już ich brać doustnie, że bolą ją
      stawy i ma bóle stawowo mięśniowe jest bardzo osłabiona, co było po niej widać,
      boli ją głowa itd. Przyjechaliśmy na miejsce, w poczekalni było około 10 osób i
      oczywiście temat borelioza. Jedna pani wychodzi od doktora i słyszymy jak mówi
      do innej że dostała Unidox na 6 tygodni 2x100mg dziennie, potem następna
      wychodzi i opowiada że po 6 tygodniach duomoxu, który miała wcześniej, teraz
      dostała zinat (ale nie wiem na ile). Jeden Pan opowiadał jak miał kleszcza i
      rumień i do żadnego lekarza nie chodził a rumień i borelioza sama przeszła smile smile
      dzisiaj nie ma żadnej boreliozy ale nie powiedział po co więc przyszedł do
      lekarza jak jest zdrowy.
      No i przyszła nasza kolej. Lekarz wysłuchał jak ugryzł żonę kleszcz a potem
      rumień się zrobił. Sprawdził czy coś z rumienia zostało ( oczywiście już dawno
      go nie ma ale mamy zrobione zdjęcia tel. kom. z aparatem więc mu pokazałem)
      Skomentował to do swojej pielęgniarki że te telefony z aparatami są fajne i on
      myśli sobie taki kupić. Potem zapytał żonę od jak dawna ją te stawy bolą, od ilu
      miesięcy czy lat? I w końcu do nas mówi że da nam skierowanie na badanie żebyśmy
      je zrobili za miesiąc, końcem listopada
      a potem się zgłosili. Więc nas odrazu zarejestrował nawet na 20 grudnia i mówi
      że on myśli że badania wyjdą pozytywne to wtedy przeleczymy.Ale gdyby się
      pojawił rumień, choć on nie sądzi, ale jest taka możliwość, to żebyśmy się wtedy
      zgłosili. Widząc że nic więcej nam nie pomoże, chociaż byłem wściekły, to
      zabraliśmy się z tamtąd.
      W sumie to może i dobrze, bo pamiętam jak ktoś na Forum ostrzegał przed
      szpitalem w Opolu, że pamięta jeszcze czasy Gomółki.
      A ja w tym miejscu jeszcze dodam, że chorzy na boreliozę, powinni również tą
      przechodnię omijać z daleka, oraz przyjmującego w niej doktora Jreneusza B,
      ponieważ jest to również doktor optymista który leczy rumienie a w najlepszym
      razie wyniki ale nie borelizę.
      Mógłbym wam jeszcze opowiedzieć jak bratową, po ugryzieniu przez kleszcza i z
      rumieniem
      pewna pani doktor, bardzo wielka optymistka, wyleczyła trzema tabletkami
      Azitroxu !!!!
      Tak, tak. J było to 3,5 miesiąca temu a potem gdy bratowa zgłosiła się do niej z
      różnymi bólami i dolegliwościami typowymi dla borelizy, to rozpoznała u niej
      nerwice i wypisała receptę, ale na szczęście bratowa jej nie zrealizowała.
      Teraz, dzięki informacjom z tego forum które jej przekazałem jest w trakcie
      robienia badań WB i ma szansę otrzymać inne leczenie.
      Dlatego dziękuję za to że istnieje to wspaniałe forum, któremu już zawdzięczam
      wiele i wiem że istnieje ono dzięki wspaniałym ludziom których jescze raz gorąco
      pozdrawiamy
      i życzymy jak najszybszego pokonania choroby i powrotu do zdrowia.
      • dx771 Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 23.10.06, 08:34
        W "naszym" szpitalu uwielbiają punkcję. Gomółka to fakt,
        • amorejalo Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 23.10.06, 18:13
          Dzięki za ostrzeżenie.
          Dlatego nie dobijałem się tak do tego szpitala, ale byliśmy gotowi położyć się
          tam żeby kontynuować leczenie. To jest straszne jak człowiek potrafi być
          zdesperowany. Teraz jednak cieszymy się że nas to doświadczenie ominęło.
          Pozdrawiam.
    • beata803 Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 25.10.06, 11:01
      Witam !!!

      Bardzo proszę o podanie namiarów na tą lekarkę w Bielsku lub w pobliżu,
      z góry dziekuję i serdecznie pozdrawiam.
      • mile13 ?????? 09.03.07, 18:15
        Witaj Jacku i Edyto.
        Zniecierpliwością czekam na dobre wiadomości od was,proszę napisz jakie postępy
        w zdrowieniu.Tak fajnie opisałeś przypadek Edyty na początku choroby teraz
        uzupełnij dalsze postępy.Pozdrawiam Mirella.
        • amorejalo Re: ?????? 09.03.07, 18:52
          Dzięki Mirella, że odnalazłaś mój wątek.
          Właśnie przygotowuję opis leczenia Edyty.
          Jeszcze dzisiaj zamieszczę go w tym wątku.
          Nie chciałem wcześniej rozgłaszać dobrych informacji o Edycie żeby nie zapeszać.
          Wiecie jak to jest.
          Ale teraz, po zmianie zestawu i braku jakiejkolwiek reakcji, nabieramy pewności, że to już koniec się zbliża wink).

          Więc postanowiłem odświeżyć swój wątek i przy okazji dopytać się jeszcze o pewne rzeczy, ale o tym za chwilę.

          Pozdrawiam

          Jacek
          • amorejalo Re: ?????? 09.03.07, 22:37
            Tak jak pisałem w poprzednim poście, przygotowałem historię leczenia
            jakie otrzymała Edyta od początku zachorowania.
            Objawy, dolegliwości oraz leczenie osłonowe opiszę innym razem.

            11 lub 12. 09 ugryzienie przez kleszcza
            Leczenie rozpoczęte 25.09, dwa tygodnie potem.

            25.09 -1g Azitroxu (2x0,5g) -1 dzień
            26.09 -0,5g Azitroxu -1 dzień
            27.09-28.09 -2x200mg doxy -2 dni
            29.09-17.10 -2x200mg doxy i 4g duomox -15 dni
            18.10-25.10 - przerwanie leczenia - 8 dni
            26.10-09.11 -4g duomox (amoxy) -15dni
            10.11 -09.12 – 6g duomox -29 dni
            10.12 .06 – 19.02.07- 400 doxy i 6 g duom -71 dni
            19.02 – 09.03 1g klarytro+ 200mg plaquenil+6gduomox – 19dni

            Planujemy ten zestaw pociągnąć do 26.03 to będzie 35 dni, czyli 5 tygodni.

            A potem jeszcze jedna zmiana, ale jeszcze nie wiem, na co.

            Od 17.12.06 nastąpił przełom w leczeniu.
            Ustąpiło osłabienie i inne objawy.
            Od tego momentu Edyta wróciła do intensywnej pracy
            I wszystkich swoich zajęć.
            Potem jeszcze raz czy dwa na tydzień coś lekko i krótko ją zabolało.
            Ale to taki ból, że musiała się zastanawiać czy jej się zdawało czy naprawdę coś bolało.
            Ostatni zarejestrowany, podejrzany, lekki, chwilowy ból barku pojawił się 10.01.
            Od tego czasu nie zarejestrowaliśmy żadnych dolegliwości czy objawów.
            A muszę podkreślić, że Edyta ostro pracuje przez 6 dni w tygodniu, często po 12 godzin.

            Więc myślimy, że zbliżamy się do końca, że tak powiem wink)

            Teraz mam pytanie.
            Na co było by dobrze zmienić.
            Było doxy+amoxy, potem klarytro+plaquenil+amoxy.
            Czy rulid ma sens po klarytro ??
            Bo zastanawiam się nad rulidem.
            Może ktoś coś zasugerować?

            Pozdrawiam
            Jacek



            • amorejalo Re: ?????? 09.03.07, 22:40
              wkradł się mały błąd
              Cytuję:

              ""29.09-17.10 -2x200mg doxy i 4g duomox -15 dni""
              miało być 19 dni
            • gaikmaik Re: ?????? 09.03.07, 22:43
              rulid z biseptolem - jak nie bedzie reakcji to moim zdaniem o.k.
              • amorejalo Re: ?????? 09.03.07, 22:51
                Dzięki.
                Właśnie o tym myślę
                600mg rulid+ bactrim lub urotrim.
                Ale czy po klarytro, to ma sens.
                Chociaż trochę inaczej działają, ale to są makrolidy.
                Czy taka zmiana coś wyjaśni?

                Cefalosporyn Edyta jeszcze nie brała.
                Może lepiej zostawić klarytro, a zamiast amoxy wprowadzić zinnat.

                Co wy na to?

                • gaikmaik Re: ?????? 09.03.07, 22:57
                  Mysle ze ma sens, tak samo zmienia sie doxy na tetracylkine a to tez ta sama
                  grupa. Wg mnie to dobry zestaw na sprawdzenie czy cos jeszcze jest. Ale zinnat
                  z klarytro tez by moglo byc + do tego tini. Albo zamiast klarytro doxy jeszcze
                  raz lub tetra. Mysle ze to wszystko by dzialalo.
                  • franiolek1 Re: ?????? 10.03.07, 08:36
                    Nie zapomnijcie o tinidazolu lub metronidazolu!
                    • anibea100 Re: ?????? 10.03.07, 15:14
                      koniecznie włączcie tinidazol - ja dopiero przy 2g tinidazolu mam jakieś herxy
                      • klematis7 Re: ?????? 10.03.07, 15:26
                        a jak biore klarytro + zinnat+ plaquenil, to moge jeszcze dolozyc tinidazol?
                        Mam, ale troche sie boje go brac
                        • amorejalo Re: ?????? 10.03.07, 15:32
                          Dzięki dziewczyny!

                          Właśnie mi się rodzi odwrotne spojrzenie na ten rulid smile)))
                          Ciekawe kto ma w tym interes żeby promować ten podejrzany zestaw na tym forum wink
                          Wrotek, może ty masz z tym coś wspólnego smile))

                          Jeśli ktoś chce coś dopisać, to uprzedzam, wyłącznie na temat.

                          Pzdr.
                          • gaikmaik Re: ?????? 10.03.07, 16:34
                            amorejalo napisał:

                            > Właśnie mi się rodzi odwrotne spojrzenie na ten rulid smile)))
                            > Ciekawe kto ma w tym interes żeby promować ten podejrzany zestaw na tym
                            forum ;


                            Przepraszam, ale nie rozumiem? Czegos nie wiem?
                            • amorejalo Re: ?????? 10.03.07, 17:24
                              Nie, nie gaikmaik, to nie do Ciebie.
                              Jesteś spoko i dziękuję Ci za twoje rady.
                              Chyba raczej jest tak jak napisałaś:

                              "" > Przepraszam, ale nie rozumiem? Czegos nie wiem? ""

                              Wygląda na to że coś cię ominęło na forum, ale naprawdę nie ma czego żałować.
                              To był taki cytat nieznanego autora, to wszystko.
                              Nie ma się czym przejmować smile

                              Pozdrawiam
                              • gaikmaik Re: ?????? 10.03.07, 17:48
                                O.K.
                                tez pozdrawiam
                                marzena
    • amorejalo Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 11.03.07, 10:40
      Po moim długim i burzliwym romansie z forum.
      (Niektórzy jeszcze burzliwiej ten romans przechodzili wink))

      A potem wielodniowym, intensywnym noszeniu myśli, urodziły mi się trzy koncepcje.
      Jeden chłopiec -Rulid.
      I dwie dziewczynki – Tetracyklina i Clarytromycyna.

      Opiszę je poniżej a wy ocenicie czy nie przenosiłem wink))

      ( Romans z forum jeszcze się nie kończy, bo to Brazylijski serial, a one ciągną się w nieskończoność. I jeszcze na końcu się okaże, kto tak naprawdę jest ojcem wink))

      1. Rulid z Urotrimem lub Bactrim
      2. Clarytromycyna+ plaquenil+ zinnat(zamiast amoxy)+ tini lub metro
      3. I najbardziej agresywna koncepcja (mi się najbardziej podoba, ale Edycie najmniej)
      Tetracyklina + plaquenil+zinnat+ tini pulsacyjnie.
      Jak po tym nie będzie reakcji herxa to już chyba tylko młotek może go wywołać wink)

      Które dziecko waszym zdaniem powinno wyjść z inkubatora wink
      I jakie dawki możecie zasugerować ??
      Pamiętając, że jest to ostatnia zmiana, kolejnej okazji nie będzie wink)))

      ( Tak przy niedzieli pozwoliłem sobie na żartobliwy ton, ale sprawa jest jak najbardziej poważna)

      Pozdrawiam
      (Ojciec Pomysłu).

      Jak ktoś chce jeszcze coś od siebie dołożyć do ojcostwa to zachęcam
      i zapraszam wszystko zostanie w rodzinie wink

      • mile13 Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 11.03.07, 11:58
        Cześć Jacek jesteś niemożliwy ,fajne pomysły masz ,ale co na to osoba
        najbardziej zainteresowana czyli twoja żona?Wkońcu to Ona będzie się męczyć z
        tymi lekami.
        • szympek88 Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 11.03.07, 12:59
          Nie wiem czy w ostatnim miesiącu jest sens brać tinidazol czy metronidazol. A
          trzecia opcja jest chyba troche zbyt hardcorowa
          • anibea100 Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 11.03.07, 16:40
            a dlaczego nie ma sensu w ostatnim miesiącu?
      • magdag20 Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 11.03.07, 22:46
        jezeli mogę mieć swoje zdanie to ta trzecia wersja jest u mnie w domu od
        jakiegos miesiąca-z tym że zinnat jest tydzień a potem kolejny tydzień tini-tak
        na zmianę i po jakiś może 10 dniach od zaczęcia takiej kuracji wystąpiły herxy
        choć nie tak intensywne-jasne,że przy tym mnóstwo osłonowych na wątrobę, jelita
        i dużo płynów-no i dieta...Powodzenia!
        • amorejalo Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 11.03.07, 23:10
          Tetracykliny obawiamy się głównie ze względu na światło i słońce, bo wypadnie ją brać przez cały maj i może być duże ryzyko poparzenia
          A jak ty sobie z tym radzisz, Magda?
          • magdag20 Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 12.03.07, 00:00
            u nas w domu to moj mąż zmaga się z borelką.Ja mu pomagam przez to przejść.Przy
            Tetra jak i przy Doxy jest problem ze słońcem, ale jak do tej pory nie ma
            problemu-przy cieplejszym i jaśniejszym dniu Piotr smaruje wszystkie narażone
            miejsca kremem do opalania z wysokim faktorem a na oczy okulary
            przeciwsłoneczne.W tym tygodniu u niego samopoczucie jest lepsze a i
            dolegliwości się zmniejszają.Pozdrawiamy
    • amorejalo Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 01.06.07, 00:20
      Mam wolną chwilę, więc krótko opowiem, co u nas nowego.

      Tydzień temu Edyta zakończyła leczenie abx i rozpoczęła kurację grzybobójczą ketokonazolem.

      Może przypomnę końcówkę leczenia abx.

      Do 19.02 było doxy i amoxy a potem, klarytro + plaquenil i amoxy przez 4 tygodnie.
      Następne 4 tygodnie szło klarytro + plaquenil + xorimax.
      Na ostatnie 4 tygodnie, tetra + tini i xorimax pulsacyjnie, co tydzień.

      Wobec braku reakcji na dokonane zmiany oraz braku objawów postanowiliśmy zakończyć leczenie boreliozy.

      Edyta jest w bardzo dobrej formie, co nas niezmiernie cieszy.

      Obawialiśmy się komplikacji z grzybami po odstawieniu abx i dlatego planowaliśmy leczenie ketokonazolem przez miesiąc.
      Ale jest bardzo dobrze i leczenie, ketokonazolem skrócimy a wzmożemy wysiłki w celu przywrócenia flory bakteryjnej jelit.

      Tu także spodziewamy się szybkich postępów i powrotu równowagi mikrobiologicznej.

      Wszystko wskazuje na to, że mamy już to za sobą i teraz już z górki.


      Pozdrawiamy wszystkich i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia
      • kantyczka Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 01.06.07, 09:08
        Jak przyjemnie czytać takie dobre wiadomości...dobrze, że napisałeś, bo
        zwłaszcza dla nowych forumowiczów to nadzieja i otucha.
        Bardzo się cieszę, naprawdę.
        Pozdrawiam Was serdecznie
        Magda
        • dx771 Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 01.06.07, 10:36
          No to musicie znaleźć sobie nowe forumsmile
          Proponuje: forum Skoda.

          DX
          • nataszkam Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 01.06.07, 14:23
            DX, Tobie to jakoś wyjątkowo służą naleweczki big_grin
      • nataszkam Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 01.06.07, 14:24
        Świetne wieści smile
        Oby takich więcej się pojawiało.
        Pozdr.
        • kea7 Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 02.06.07, 01:20
          amorejalo - gratuluję zarówno Edycie jak i Tobie, bo byłeś zawsze blisko smile
          i faktycznie teraz tylko Wam życzyć udziału i zabawy w przeróżnych forach, bez
          konieczności zaglądania do kategorii "zdrowie" - chyba,że dla potwierdzenia,że
          można wyzdrowieć... powodzenia smile
          kea7
      • anibea100 Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 02.06.07, 22:45
        No to super! Bardzo się cieszę smile)
        Pozdrawiam Was ciepło; zaglądajcie do nas czasami, wyłącznie towarzysko smile)
        • franiolek1 Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 03.06.07, 09:36
          Ciesze sie bardzo zdrowiem Edyty! Razem pokonaliscie to paskudztwo.
          Ja Wam proponuje forum: Kocham bardzo moja zdrowa zone smile
          Pozdrawiam Was cieplutko Joasia
    • zazule Re: Przerwane leczenie wczes borel po 3 tyg.i co 03.06.07, 11:45
      Kongratulejszynsmile

      Pozdr
      zazul
      • mile13 Zakończone leczenie i co dalej? 01.07.07, 14:05
        Już minoł miesiąc od Twojego ostatniego wpisu Jacek ,jestem bardzo ciekawa co u
        Was slychać ,jak somopoczucie Edyty?Pozdrawiam
        • anibea100 Re: Zakończone leczenie i co dalej? 02.07.07, 15:37
          Jacek, widzę, że jesteś na forum więc napisz kilka słów co u Was? Też jestem
          ciekawa.
          • amorejalo Re: Zakończone leczenie i co dalej? 02.07.07, 16:35
            Na razie Edyta czuje się bardzo dobrze, ale to dopiero pierwsze tygodnie od zakończenia leczenia.
            Przez to, że nie można stwierdzić na 100% wyleczenia, to obawy pozostają.
            Na razie wszystko wskazuje na to, że mamy już to za sobą, ale cały czas obserwujemy i jesteśmy czujni.
            Paczkę z ziołami już mam w katowicach, dzisiaj załatwiałem formalności i w najbliższych dniach otrzymamy zioła.

            Czynimy też podsumowania i analizy okresu leczenia.
            Np. dotyczące kosztów.
            Przez te 8 miesięcy, leczenie kosztowało nas ponad 5 tyś zł.
            Teraz jeszcze szacuję, że około 2 tyś stracimy smile

            Teraz Edyta pracuje jak szalona żeby odrobić trochę straty, ale są to jednak duże tyły i jeszcze trochę potrwa zanim wrócimy do równowagi.
            Przez pierwsze prawie 5 miesięcy choroby nie pracowała.

            Dowiadywałem się też w czechach, tu u nas, o badania, ale jeszcze nie wiemy gdzie będziemy robić.

            To na razie tyle.

            Może jeszcze tylko tyle dodam, że coraz mniej miejsca i uwagi zajmuje nam borelioza.
            Coraz bardziej pochłaniają nas sprawy codzienne i przez to nie angażujemy się tak na forum.
            Coraz rzadziej tu zaglądamy i z czasem chyba będzie jeszcze gorzej, to wyglądało
            wink))




            Pzdr.
            • anibea100 Re: Zakończone leczenie i co dalej? 02.07.07, 16:55
              No to super! Byle tak dalej!
              Życzę żebyście zapomnieli już całkiem o boreliozie.
              Ja już nie mogę się doczekać chwili kiedy napiszę "Kończę leczenie!!!"
              • mile13 Re: Zakończone leczenie i co dalej? 22.11.07, 14:02
                Witaj Jacek, jezeli casem czytasz jescze forum napisz co u Was
                słychac ,jak samopoczucie Edyty??
                • amorejalo Re: Zakończone leczenie i co dalej? 27.04.08, 22:16
                  Witam wszystkich.
                  Już dawno nie zaglądałem na forum i coraz gorzej z tym jest smile
                  Dlatego postanowiłem podbić wątek o Edyty chorobie i udzielić znajomym
                  informacji o naszej aktualnej sytuacji.
                  Zbliża się rocznica zakończenia leczenia smile)
                  Edyta czuje się bardzo dobrze, boreliozy na szczęście nie widać.
                  Miniony rok bardzo ciężko pracowała, a zeszłą zimę dodatkowo codziennie w zimnym
                  niedogrzanym pomieszczeniu i nie zauważyliśmy spadku odporności lub czegoś
                  podobnego.
                  Nawet odwrotnie, ja z córką przechodziliśmy gorzej katar niż Edyta.
                  Wygląda na to, że Edyta lepiej się czuje niż przed chorobą smile

                  Bardzo szybko zrezygnowała z diety wróciła do swej normy wagowej smile)
                  (mam nadzieję że tego nie przeczyta smile))
                  Na razie wszystko idzie dobrze i wydaje się że już tak pozostanie.

                  Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości w walce z ta zarazą.
                  • maj_ek00 Re: Zakończone leczenie i co dalej? 28.04.08, 06:58
                    Z całego serca gratuluje!!!
                    Potrzebowałam takich informacji! Ślicznie dziękuje! smile))
                  • zazule Re: Zakończone leczenie i co dalej? 28.04.08, 09:30
                    super wiadoosc
                    pozdr
                    zaz
                    • amorejalo Re: Zakończone leczenie i co dalej? 07.09.08, 22:23
                      A Edyta nadal zdrowa smile))
                      Tak dla waszej wiadomości i dla podbicia wątku.

                      Pozdrawiamy wszystkich.
                      • nataszkam Re: Zakończone leczenie i co dalej? 07.09.08, 22:34

                        Dzięki za dobre wieści i oby to już zostało na stałe smile
                        • wmalgosia Re: Zakończone leczenie i co dalej? 07.09.08, 23:44
                          amorejało : piszesz, że czekacie na paczkę z ziołami.Napisz proszę jakie zioła
                          stosowała Twoja żona po zakończonej kuracji i skąd je sprowadzaliście.Pozdrawiam
                          -Małgosia
                          • amorejalo Re: Zakończone leczenie i co dalej? 09.09.08, 22:47
                            Po 8 miesiącach leczenia abx, było odgrzybianie i zioła dopiero zaczęliśmy kilka
                            miesięcy od zakończenia leczenia.
                            Stosowaliśmy zioła z protokołu Buhnera:
                            ANDROGRAPHIS PANICULATA
                            RESERVATROL
                            SAMENTO (Cats Claw- Toa Free)
                            SMILAX
                            ASTRAGULUS
                            Cats Claw(Caps.)
                            ale również spirulinę i bromelin

                            Zioła sprowadzałem z USA głównie ze sklepu vitacost.com

                            Pozdrawiam
                            • franiolek1 Re: Zakończone leczenie i co dalej? 10.09.08, 09:13
                              Czesc Jacku, jak milo przeczytac, ze u Was nadal wszsytko w
                              porzadku.
                              Dzisiaj mozecie juz odetchnac z ulga i zapomniec o boreliozie.
                              Pozdrow Edyte ode mnie.
                              Joasia
                            • wmalgosia Re: Zakończone leczenie i co dalej? 10.09.08, 11:22
                              Dziękuję za inf. Właśnie zakończyłam leczenie i teraz chcę wyczyścić organizm z
                              ewent. grzybków a także go wzmocnić .Moje leczenie było krótkie - trwało 9 tyg.A
                              to dlatego, że po ugryzieniu pojawił się rumień .Co prawda nietypowy ,ale w tej
                              chorobie dużo objawów jest nietypowych.Dzięki inf. z tego właśnie forum od razu
                              zaczęłam brać doxy we właściwej dawce (2x200) a potem trafiłam do "naszego"
                              lekarza. Objawy miałam też nietypowe - zbieram się ,żeby zebrać to wszystko i
                              opisać w swoim wątku .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka